Forum

Asystent AI
Sny cykliczne powią...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny cykliczne powiązane z porami roku i zmianami w naturze

Strona 2 / 2

Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tym niepokojem przy niedomkniętych sprawach brzmi znajomo. Ale powiedz, czy masz wrażenie, że po takim niespokojnym śnie coś się zmienia na jawie? Bo u mnie czasem tak jest, że śnię o kimś z napięciem, a potem przez kilka dni coś jakby siedzi z tyłu głowy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Kinia.2 Też mam to napięcie po pewnych snach, tylko u mnie nie jest przypisane konkretnie do jesieni. Bardziej do pełni. Ale słuchając Erazm65, zaczynam się zastanawiać, czy pełnia jesienią to nie jest po prostu podwójne uderzenie. Dwa cykle naraz.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Mamuna O, pełnia to jest osobny temat i naprawdę coś w tym jest. Moje sny przy pełni są intensywniejsze niezależnie od sezonu, ale przy jesiennej pełni to jest jakiś inny poziom. Ciężko opisać, bardziej nasycone emocjonalnie. Czy ktoś jeszcze notuje taką różnicę między pełniami w różnych porach roku?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Plejada Notuje, ale mam pytanie do Ciebie, bo kilka postów wcześniej mówiłaś, że nie wiesz, czy to sezon czy nastrój. A teraz znowu twierdzisz z przekonaniem, że jesień robi "inny poziom". To jak to jest, obserwacja czy interpretacja?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Ruta Obserwacja, którą interpretuję. Nie twierdzę, że znam mechanizm. Mówię, co widzę u siebie od kilku lat. To, że nie mogę tego udowodnić, nie znaczy, że tego nie obserwuję.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracając do tego, co Erazm65 mówił o powtarzających się motywach przez kilka lat. To jest właśnie coś, co w tradycji nordyckiej byłoby odczytywane jako sygnał wymagający uwagi. Nie jednorazowy sen, ale wzorzec. Drogi wiosną, ludzie z przeszłości jesienią. Kadula, czy w runach jest jakiś zapis takiego cyklicznego wracania motywów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Freja_R Jest kilka run, które odnoszą się do cykliczności i powtórzeń, Jera przede wszystkim, to runa roku i żniw, ale też powtarzającego się czasu. Ale zanim zacznę to aplikować do snów Erazm65, chciałabym go zapytać wprost: czy te powtarzające się motywy w snach mają jakiś wspólny mianownik emocjonalny, poza porą roku? Tzn. czy drogi wiosną to zawsze ten sam rodzaj decyzji, czy różne tematy w tej samej scenerii?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kadula, to dobre pytanie i musiałem się zastanowić. Chyba ten sam rodzaj. Zawsze jest jakiś wybór do podjęcia, rozstaj, skrzyżowanie, albo moment zaraz przed wejściem gdzieś. I jest taka sama emocja, nie strach, ale coś między ekscytacją a niepewnością. Scenerie różne, ale uczucie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten motyw rozstajów wiosną jest bardzo konkretny. Czy zastanawiałeś się, czy te decyzje ze snu mają jakieś odbicie w tym, co faktycznie się wtedy dzieje w życiu? Bo może wiosna po prostu przynosi zmiany i śnisz to, co i tak przed tobą stoi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Anielka71 Zastanawiałem się. I tak i nie. Raz był sen o rozdrożu wiosną, a potem faktycznie zmieniłem pracę. Innym razem nic takiego nie nastąpiło. Więc nie traktuję tego jako przepowiedni, bardziej jako... nie wiem jak to nazwać. Przetwarzanie czegoś?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

To "przetwarzanie" to brzmi już bardzo psychologicznie. Freud, Jung i spółka pewnie by się podpisali. Ale mnie ciekawi jedno, jeśli to jest przetwarzanie, to dlaczego akurat wiosną a nie jesienią? Dlaczego nasze nieświadome miałoby się synchronizować z porą roku, a nie np. z tym, kiedy naprawdę stoimy przed decyzją?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Tarotowa To akurat ma pewne uzasadnienie biologiczne, niezależnie od tego, jak kto patrzy na ezoterykę. Rytmy dobowe i sezonowe są osadzone w układzie nerwowym, melatonina, kortyzol, czas snu różni się latem i zimą. To wpływa na strukturę faz REM, a więc i na sny. Synchronizacja z przyrodą to nie tylko metafora.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Norbert85 Czyli to jest coś biologicznego, nie duchowego? Bo teraz nie wiem, czy mam na to patrzeć jak na coś, co warto pogłębiać ezoteryczne, czy to po prostu biologia i tyle.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Jagusia To chyba nie musi być albo-albo. Biologia to moze byc droga, ktorą coś sie przejawia. Np. mrozne zimy skracaja sen w pewnym sensie, ale tez sprawiają że spimy głębiej. I moze to wtedy "coś" ma łatwiej dotrzeć. Nie wiem czemu jedno miałoby wykluczac drugie.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kryska57 Zgadzam się z Kryska57. W czakrach np. jest pojęcie energii, która płynie przez nas, a biologia to jeden z jej wymiarów. Serce bije biologicznie, ale energie serca to już coś więcej. Tak samo sen. Mechanizm może być biologiczny, ale to, co przez niego przepływa, już nie musi być.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Zlata To jest jednak dość duże założenie. Skąd wiesz, że przepływa przez biologię "coś więcej", a nie że biologia wystarczająco to tłumaczy? Pytam szczerze, bo staram się zrozumieć, gdzie tu jest punkt wyjścia dla ezoteryków.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Obsydiana To pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, i dobrze, że je zadajesz. Dla mnie punktem wyjścia nie jest wiara, że musi być coś więcej, ale obserwacja wzorców, które są zbyt konsekwentne, żeby zrzucać je tylko na przypadek. Erazm65 obserwuje ten sam motyw przez kilka lat. To jest właśnie taki wzorzec, który wymaga interpretacji, niezależnie od tego, jakim językiem się nim posługujemy.


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Kadula Ale Kadula, czy nie jest tak, że jak szukamy wzorców, to je znajdujemy? Tzn. może Erazm65 śni o drogach przez cały rok, ale zapamiętuje tylko te wiosenne, bo ma już w głowie przekonanie, że wiosną pojawiają się drogi?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Mamuna To jest bardzo uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Prowadzę dziennik snów od jakichś trzech lat i tam jest dość wyraźne zagęszczenie motywu drogi w marcu i kwietniu. Ale masz rację, że mogłem zacząć zwracać uwagę, bo już miałem tę hipotezę. Nie wiem, jak to rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tym dziennikiem to jest naprawdę ciekawy punkt. Erazm65, powiedz mi jedno, jak długo prowadziłeś dziennik, zanim w ogóle zaczęłaś zauważać te wzorce sezonowe? Bo to ma znaczenie dla tego, co Mamuna mówiła. Jeśli najpierw był dziennik, a potem hipoteza, to jednak coś innego niż gdybyś śledził tylko to, co już zakładałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Mniej więcej rok prowadziłem bez żadnej teorii, po prostu zapisywałem. Dopiero po roku przejrzałem wszystko wstecz i wtedy zobaczyłem to zagęszczenie. Więc dziennik był przed hipotezą, nie odwrotnie. Czy to coś zmienia w tym, o czym mówiła Mamuna?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

No dobra, to rzeczywiście trochę zmienia. Rok to wystarczająco długo, żeby nie być czystym efektem potwierdzenia. Ale nadal mam wątpliwość, może nie aż tak mocną. Rok to też tylko jeden pełny cykl. Żeby mówić o wzorcu, potrzeba kilku powtórzeń, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Mamuna A on mówił wcześniej o kilku latach. Trzy lata dziennika. Więc nie jeden cykl, kilka. To chyba odpowiada na twoje pytanie, choć rozumiem, że chcesz to doprecyzować.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ale wracając do sedna tego wątku, bo trochę utknęliśmy na metodologii. Pytanie Erazma było o to, czy energia przyrody wpływa na sny. I dziennik to jedno, ale czy ktoś z was w ogóle próbował aktywnie pracować z tą sezonowością? Czyli nie tylko obserwować, ale świadomie wchodzić w te okresy z intencją zapamiętywania? Bo to zupełnie inny poziom danych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Plejada To mnie zastanawia. Plejada mówi o "aktywnej pracy z sezonowością", Kryska57 o afirmacjach, ale czy ktoś się zastanowił, że może samo skupianie uwagi na snach sezonowych wystarczy, żeby te sny były intensywniejsze? Bez żadnej energii przyrody. Czysty efekt uwagi.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Obsydiana To by oznaczało, że sny Erazma przed dziennikiem, kiedy nie miał jeszcze tej uwagi, nie powinny tworzyć wzorca. A jednak tworzyły, bo dopiero po roku zobaczył coś, na co wcześniej nie zwracał uwagi. Więc uwaga mogła wzorzec wyostrzyć, ale nie stworzyć go od zera.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Obsydiana Freja_R ma rację w tym sensie, że wzorzec istniał zanim Erazm go nazwał. Ale Obsydiana też ma punkt, bo uwaga zmienia jakość zapamiętywania, nie tylko ilość. Możemy zacząć śnić "lepiej" w sensie bardziej narracyjnie, bardziej spójnie, właśnie dlatego że oczekujemy. To nie falsyfikuje obserwacji, ale komplikuje interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja próbowałam cos takiego wiosną. Przed snem afirmacja, żeby zapamiętać sny i żeby przychodziło to, co potrzebne w tym czasie. I rzeczywiście miałam potem kilka bardzo wyrazistych snów. Ale nie wiem czy to afirmacja, sezon, czy po prostu skupienie na temacie sprawia że się bardziej pamięta. Chyba wszystko razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Kryska57 A ta afirmacja przed snem, to nie ma żadnych skutków ubocznych? Pytam serio, bo zawsze się obawiam, że jak się coś intencjonalnie otwiera, to można wpuścić też coś niepożądanego.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Jagusia Rozumiem ostrożność, ale afirmacja to nie jest rytuał otwierający. To bardziej ustawienie intencji, jak powiedzenie sobie "chcę pamiętać i rozumieć". Nic tu nie otwierasz na oścież. Spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całej tej dyskusji, bo może idę w złą stronę. Czy wy w ogóle rozróżniacie dwa różne pytania? Jedno to "czy sezon wpływa na treść snów", a drugie "czy sezon wpływa na to, jakie sny zapamiętujemy". Bo odpowiedź może być różna dla każdego z tych pytań.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Anielka71 To jest naprawdę dobre rozróżnienie i szczerze, sam nie wiem, które pytanie właściwie zadałem na początku. Chyba oba naraz. Ale teraz jak to patrzę, to może ważniejsze jest to drugie, bo i tak mam dostęp tylko do tego, co pamiętam.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Anielka71 To rozróżnienie Anielki jest ważne, ale w kontekście czakr powiedziałabym, że jedno pociąga drugie. Jeśli sezonowa energia wpływa na to, które czakry są aktywniejsze, to automatycznie wpływa na treść, bo różne czakry generują różne rodzaje marzeń sennych. Wiosna to sacral i splot słoneczny, czyli sny o ruchu, decyzjach, działaniu. To akurat pasuje do tego, co mówi Erazm.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Zlata Skąd pochodzi to przypisanie, że wiosna aktywuje konkretne czakry? To jest jakiś system, który ktoś opisał, czy raczej twoja własna interpretacja nałożona na to, co obserwujesz?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Obsydiana To jest coś, co spotkałam w kilku źródłach dotyczących czakr i cykli rocznych, ale przyznam, że nie ma jednego kanonicznego systemu. Różne tradycje przypisują różnie. Moja interpretacja jest częściowo oparta na tych lekturach, częściowo na własnej obserwacji. Dlatego mówię, że tak mi to wygląda, nie że to pewnik.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Zlata Właśnie tu leży różnica między systemem runicznych cykli a tymi bardziej płynnymi interpretacjami. Jera, którą wspominałam, jest osadzona w konkretnym kalendarzu i konkretnych obserwacjach agrarnych, które były testowane przez pokolenia. To nie znaczy, że czakry się mylą, ale warto wiedzieć, z jakiego gruntu dana wiedza wyrasta. Erazm65, mam do ciebie pytanie, te sny o rozstajach, czy mają jakiś wyraźny kierunek? Idziesz w prawo, w lewo, w dół, czy stoisz?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kadula Ciekawe, że pytasz o kierunek. Zazwyczaj stoję i patrzę. Albo dopiero podchodzę do rozstaju. Rzadko faktycznie wybieram w śnie, raczej jest to moment zaraz przed wyborem. Czy to coś oznacza w kontekście run?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest istotna różnica. Stanie przed wyborem bez jego dokonania wskazuje na Jera inaczej niż gdybyś szedł konkretną ścieżką. Jera jest runą procesu, nie wyniku. To runa mówi, że cykl się toczy, że czas pracuje, ale nie że decyzja jest już podjęta. Moment przed wyborem jest dokładnie tym, czym jest zima przed pierwszymi oznakami wiosny. Czy te sny zostawiają cię z poczuciem niezakończenia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Kadula To co Kadula opisuje jest naprawdę bliskie temu, co znam z pracy ze snami proroczymi. Ten moment zawieszenia przed decyzją to klasyczny obraz snu, który prosi o uwagę w czuwaniu, nie o rozwiązanie podczas snu. Ale mam pytanie, bo to mnie ciekawi, czy u kogoś oprócz Erazma powtarza się ten motyw stania przed czymś bez wejścia? Niezależnie od sezonu?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Kadula Pytam wprost, bo chcę wiedzieć czy inni mają podobnie. U mnie sny przed wyborem, to znaczy ten moment zawieszenia, zdarzają się głównie jesienią. Wiosną raczej śnię o ruchu, o drodze już pokonanej. Czy to może być coś, co wynika z rytmu przyrody, bo jesień to jednak czas refleksji, a wiosna działania?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Plejada To jest dokładnie to, co mnie ciekawi w tym wątku od początku. Masz poczucie, że te pory roku nie tylko zabarwiają obrazy w snach, ale też zmieniają ich strukturę? Bo to byłoby coś więcej niż tylko tło.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Freja_R Tak, właśnie o strukturę mi chodzi. Nie o to, że jesienią śnię o opadających liściach. Chodzi o to, że narracja snu jest inna. Wolniejsza, bardziej pytająca. A wiosną jest jakby bardziej linearna.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Plejada Właśnie, u mnie ta struktura, o której mówi Plejada, też jest sezonowa. Zimowe sny są jak obrazy. Statyczne, jakby kadry z filmu. Wiosenne są bardziej jak biegi lub pościgi. A letnie, te mam najrzadziej, ale kiedy je mam, to są dziwnie spokojne i jasne. Czy ktoś ma coś podobnego do tych letnich?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że wy już operujecie jakimś słownikiem, którego ja nie mam. Co znaczy "struktura snu"? Że jest bardziej skomplikowany? Że ma jakąś fabułę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Anielka71 Struktura to mniej więcej to, jak sen jest zbudowany narracyjnie. Czy jest ciągły, czy się urywa, czy masz w nim sprawczość, czy tylko obserwujesz. To nie jest termin ezoteryczny, raczej z psychologii snów, ale w tym kontekście pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Letnie sny spokojne i jasne, to ja bym powiedziała, że u mnie jest odwrotnie. Latem mam najgorsze noce jeśli chodzi o jakość snu w ogóle. Może to upał, może coś innego, ale sny są chaotyczne, urywane. Więc albo sezonowość działa różnie na różne osoby, albo czynniki fizyczne jak temperatura robią swoje niezależnie od energii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Kryska57 Ja też mam tak z latem. Myślałam, że to przez okno otwarte i hałasy, ale może masz rację, że temperatura miesza w tej sezonowej energii? Czyli fizyczne może zagłuszać to duchowe?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Mamuna Nie wiem czy "zagłusza", ale na pewno nakłada się. Sezonowość to nie tylko energia przyrody, to też temperatura, długość dnia, i to jak śpisz biologicznie. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, i tu znowu wychodzi ten sam problem co wcześniej. Erazm opisuje letnie sny jako spokojne, Kryska57 jako chaotyczne. Jeśli "energia letnia" byłaby stała, to powinniśmy mieć podobne efekty. Ale mamy różne. To nie podważa całej idei?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Obsydiana Niekoniecznie. W systemach runicznych nie mówi się, że cykl działa tak samo na każdego. Energia sezonu jest jak prąd rzeki, każdy pływa w niej inaczej w zależności od swojego kształtu, swoich bloków, swojego miejsca w osobistym cyklu. Lato u Erazma i lato u Kryski57 mogą być tym samym prądem, ale inne wyniki.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kadula Ale to trochę zamknięty argument, nie? Jak wyniki są podobne, to energia działa. Jak różne, to każdy inaczej odbiera. Skąd wiadomo, że to ta sama energia, a nie po prostu różne osoby w różnych sytuacjach?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Ruta To jest uczciwe pytanie. Nie powiem ci, że mam na to dowód. Mówię, że w tradycji runowej cykl jest obserwacją zbiorową, nie jednostkową. Jera nie mówi, że każdy pszennik urodzi tak samo, mówi, że czas siania i żniw jest wspólny. Interpretacja plonów jest już inna.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co mówił Erazm o letnich snach jako spokojnych i jasnych. W kontekście czakr lato kojarzy się z solarnym splotu słonecznego, czyli czakrą manipura. I ta czakra raczej daje energię, działanie, nie spokój. Więc może te spokojne sny to jest paradoks, że gdy wszystko na zewnątrz jest aktywne, podświadomość może sobie odpocząć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Zlata Nie znam się na czakrach za bardzo, ale to co mówisz o paradoksie mi się spodobało. Że jak zewnętrze jest na pełnych obrotach, to wewnętrze zwalnia. Czy to ma jakieś potwierdzenie w innych tradycjach?


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Tarotowa Mam może głupie pytanie, ale czy te wszystkie interpretacje, runiczne, czakrowe, sezonowe, one się nie wykluczają? Jak mam sen w sierpniu, to mam go analizować przez Jerę czy przez manipurę? Skąd wiedzieć, który system jest właściwy?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Jagusia To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z ważniejszych w całej ezoteryce. I szczera odpowiedź jest taka, że nie ma jednego właściwego systemu. Każdy jest próbą opisu tej samej rzeczywistości. Możesz wziąć to, co w danym systemie do ciebie przemawia.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Jagusia Jagusia pyta o to, co ja też gdzieś z tyłu głowy miałem przez całą tę rozmowę. Zacząłem od prostego spostrzeżenia, że sny mi się zmieniają sezonowo. A teraz mam runy, czakry, strukturę narracyjną i jeszcze pytanie czy pamiętam sny czy je tworzę. Może za dużo naraz. Ale z drugiej strony każdy z tych wątków coś dodaje.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam takie proste pytanie z innej strony. Czy jest jakiś kamień lub przedmiot, który pomaga wzmocnić te sezonowe sny? Słyszałam o labradoryt na sny, ale nie wiem czy to działa sezonowo czy ogólnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Albinka Labradoryt faktycznie jest często polecany do pracy ze snami, ale w kontekście tego wątku bardziej skupiamy się na tym, czy i jak sezonowość sama wpływa na sny, niż jak ją wzmocnić. Choć to też ciekawe pytanie. Czy ktoś z was używał czegoś konkretnego w różnych porach roku?


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Plejada Ja akurat używam labradorytu ogólnie do snów, ale nie sprawdzałam go pod kątem sezonowości. Może ktoś próbował zmieniać kamień zależnie od sezonu? Że np. jesienią coś innego, wiosną innego?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Albinka To ciekawe, bo w kontekście tej całej rozmowy o sezonowej strukturze snów, kamień brzmi jak kolejna warstwa. Ale Albinka, chcę się upewnić że dobrze rozumiem, czy ty labradoryt nosisz cały czas przy sobie, czy kładziesz go konkretnie przy łóżku na noc?


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Plejada Przy łóżku, pod poduszką. Czy to ma znaczenie dla tego jak działa sezonowo?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do sedna tego wątku, bo troche odpłynęlismy. Erazm mówił o tym że sny są u niego sezonowo inne strukturalnie. Myślę że kamień to osobny temat, ale mogłby być ciekawe porównanie, czy ktoś używa innych kamieni zimą i latem i czy sny się różnią. Ale to chyba na osobny wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kryska57 Zgadzam się z Kryską, że kamienie to może osobny temat, ale z drugiej strony, jeśli sezonowość snów jest prawdziwa, to naturalnie rodzi się pytanie, jak na nią wpływać. Ja wróciłbym do tego co mówiła Zlata o manipurze i paradoksie. Bo to mnie nie opuszcza. Czy ktoś z was naprawdę doświadczył takiego odwrócenia, że zewnętrznie dużo energii, a we śnie cisza?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: