Forum

Asystent AI
Poczucie zagrożenia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poczucie zagrożenia i ciemność we śnie - strach przed nieznanym czy ostrzeżenie

Strona 2 / 2

Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo ważna obserwacja. I to wraca nas do tematu tego wątku, bo to już nie jest tylko kwestia kamienia, tylko właśnie tego pytania: przebudzenia ze strachem jako sygnał z podświadomości. Kamień mógł być tylko kluczem do drzwi, które i tak były w pewnym momencie do otwarcia.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego wątku i coraz bardziej mi się układa, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem: mówicie że ciało może przez sen reagować na nieprzetworzone emocje, tak? Czyli to nie jest zewnętrzne zagrożenie tylko coś wewnętrznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Topielica Tak to rozumiem, choć myśle że to może być i i i, czyli i jedno i drugie jednocześnie. Wewnętrzne napięcie sprawia że jesteś bardziej wrażliwa na to co przychodzi z zewnątrz, a zewnętrzne bodźce budzą to co wewnątrz. Przynajmniej tak ja to rozumiałam u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Azalia powiedziała o lustrze naprawdę mi dużo dało! Chcę zapytać Janeczkę, bo ona wcześniej mówiła o kartach: jeśli Anusia wyciągnęłaby teraz kartę z pytaniem 'co we mnie jest gotowe do zobaczenia', to czy to byłoby dobre pytanie przy takiej sytuacji, kiedy jest ten trudny czas w tle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Pelagiusza97 To jest dobre pytanie o pytanie. Tak, ta intencja jest trafna, bo jest otwarta i nie zakłada z góry że coś jest złe. Choć ja bym sformułowała nieco inaczej, może 'czego się uczę przez ten strach' zamiast 'co jest gotowe', bo to bardziej prowadzi do działania niż do diagnozy. Anusio, czy w ogóle masz w domu karty?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając jeszcze do tej godziny, bo mi to nie daje spokoju: Anusio, jeśli to jest czwarta, piąta rano, to to jest akurat czas kiedy cykl snu REM jest najdłuższy i najintensywniejszy. Czy zastanawiałaś się, że może po prostu wtedy śnisz najintensywniej i dlatego się budzisz, a nie ma tu żadnego zewnętrznego czynnika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Norbert76 Szczerze, to w ogóle nie brałam pod uwagę tej strony, tej biologicznej. Ale czy to by tłumaczyło ten strach? Bo to nie jest takie zwykłe przebudzenie, że otwierasz oczy i jesteś trochę zdezorientowana. To jest coś, co czuję w klatce piersiowej, zanim zdążę pomyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to co opisujesz z klatką piersiową to klasyczna reakcja ciała na sen z elementem zagrożenia, nawet jeśli go nie pamiętasz. Mózg przetwarza emocję, ale treść snu ginie. Ciało zostaje z tym samotnie, że tak powiem. Choć przyznam, że przy czwartej, piątej rano to i ta aktywność okołoświtowa jest wzmożona, więc może być kilka nakładających się przyczyn.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Norbert76 Muszę tu wejść, bo mieszasz dwa różne mechanizmy. Reakcja lękowa bez pamięci treści snu to może być tzw. parasomnia lub po prostu przerwanie fazy REM w złym momencie, ale to nie to samo co 'aktywność okołoświtowa'. Skąd bierzesz to drugie pojęcie w tym kontekście?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Wajdelota No, mówiłem bardziej o tym, że o tej porze ciało jest już blisko naturalnego przebudzenia, więc wszelkie bodźce są silniej odbierane. Nie twierdzę, że to pewnik, raczej hipoteza.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Wajdelota A tak poza biologią, bo to jest forum ezoteryczne jednak - czy ta klatka piersiowa o której mówi Anusia nie mogłaby wskazywać na czakrę sercową albo solarną? Strach siada właśnie tam, przynajmniej u mnie tak jest i to mnie zawsze naprowadza na to co tak naprawde mi dolega.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Julisia80 Dobry trop, ale chciałabym żeby Anusia najpierw odpowiedziała na to co Norbert napisał, bo to ważne rozróżnienie. Anusiu, czy ten strach w klatce to bardziej ucisk, czy raczej szybkie bicie serca? Bo to może iść w różne strony.


Odpowiedz
Wpisy: 360
Rozpoczynający temat
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Bardziej ucisk chyba. I taki wewnętrzny dreszcz, trudno to opisać. Serce też szybciej bije, ale to uczucie zaciśnięcia jest pierwsze, zanim w ogóle się zorientuję gdzie jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten ucisk, który pojawia się zanim umysł zdąży cokolwiek nazwać, to jest właśnie ta przestrzeń między snem a jawą, gdzie ciało jeszcze trzyma informację ze snu, a świadomość dopiero się budzi. Mnie ciekawi bardziej to, co Anusia powiedziała wcześniej, o tym trudnym czasie. Czy te przebudzenia zaczęły się mniej więcej wtedy, czy może znacznie później?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Azalia Myślę, że zaczęły się po tym czasie, nie w jego trakcie. Jakby z opóźnieniem. Czy to w ogóle ma sens, że ciało reaguje z takim opóźnieniem?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Azalia Też tak miałam, to znaczy nie sny lękowe, ale przebudzenia z niepokojem pojawiły się u mnie jakieś kilka tygodni po tym, kiedy miałam naprawdę stresujący okres. Czy to jest ten mechanizm, że najpierw się 'zbroimy' a potem ciało zaczyna przetwarzać kiedy jest już bezpiecznie?


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Celestyna_B Dokładnie tak to opisują zarówno w psychologii jak i w tradycjach pracy z ciałem. Kiedy jesteś w środku trudnego czasu, uruchamiają się mechanizmy obronne. Dopiero kiedy napięcie opada, ciało zaczyna 'wychodzić' z rzeczy, na które nie miało miejsca wcześniej. To nie jest anomalia, raczej sygnał, że coś jest w ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to nie znaczy, że te sny lękowe to właściwie dobry znak? Że skoro się zaczęły, to ciało czuje się wystarczająco bezpiecznie żeby w ogóle zacząć przetwarzać? Trochę odwrotna perspektywa niż ta, z którą Anusia zaczęła ten wątek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Teodozja_H O rany, to jest taka inna perspektywa, że aż musiałam przeczytać dwa razy. To znaczy, że strach we śnie to nie jest atak, tylko... uwolnienie? Czy dobrze to rozumiem? I czy tarot mógłby coś powiedzieć o tym, co konkretnie jest uwalniane?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Pelagiusza97 Tarot może na pewno dać jakiś obraz sytuacji, ale wróciłabym do pytania Teodozji, bo ono jest naprawdę kluczowe. Anusiu, czy odkąd te przebudzenia się zaczęły, czujesz się w jakiś sposób inaczej w ciągu dnia? Niekoniecznie lepiej ani gorzej, po prostu inaczej?


Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Janeczka Hmm, właściwie tak. Jestem bardziej zmęczona oczywiscie przez brak snu, ale jednocześnie coś się zmieniło. Jakby... jakbym była bliżej czegoś co trudno nazwać. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie, bo naprawdę chcę zrozumieć: skoro ciało przetwarza przez sny to czego nie zdążyło przetworzyć świadomie, to co my możemy zrobić, żeby mu w tym pomóc? Czy jest jakiś sposób żeby ten proces był mniej... straszny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Topielica Ja pracuję z runami i afirmacjami właśnie pod tym kątem, ale to wymaga regularności. Natomiast najprostsze co można zrobić to prowadzić ten dziennik snów o którym Janeczka już mówiła, bo samo nazwanie obrazów rozbija trochę ten ładunek. Mniej boisz się czegoś, co masz zapisane.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam inne pytanie do Anusi, bo wróciłam do początku tego wątku i zastanawiam się: czy przez ten czas kiedy te sny się pojawiły, coś zmieniłaś w swoim otoczeniu? Nowe przedmioty, inna aranżacja sypialni, cokolwiek? Poza obsydianem oczywiście, bo o nim już rozmawiałyśmy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Paprotka Nie bardzo, chyba nic szczególnego. Choć... przestawiłam łóżko kilka miesięcy temu. Ale to na długo przed tymi snami, raczej bez związku?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Paprotka A ja mam głupie pytanie może, ale czy kierunek w którym stoi łóżko może coś zmieniać? Słyszałam o tym, ale nigdy nie wiedziałam czy to ezoteryka czy może feng shui albo coś innego.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Niezapominajka To nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź zależy od tradycji. W feng shui chodzi o przepływ qi i orientację według stron świata, w wersji bardziej europejskiej ezoteryki mówi się o liniach geopatycznych i tym, czy łóżko stoi na przecięciu takich linii. Anusiu, wiesz w którą stronę przestawiłaś łóżko? I czy pamiętasz, czy sny zaczęły się mniej więcej po tym przestawieniu czy wyraźnie wcześniej?


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Wajdelota A te linie geopatyczne, to jest coś, co można jakoś sprawdzić samodzielnie? Pytam, bo sama nigdy nie wiedziałam jak do tego podejść. I czy to w ogóle miałoby związek z tym, że Anusia budzi się akurat bez obrazu snu, tylko z samym uczuciem?


Odpowiedz
Wpisy: 360
Rozpoczynający temat
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przestawiłam głową bardziej w stronę okna, chyba że to nie o to chodzi. I szczerze nie jestem w stanie powiedzieć czy sny zaczęły się po przestawieniu, bo nie pamiętam dokładnie kiedy to zrobiłam. Wszystko zlewa mi się trochę w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeśli chodzi o linie geopatyczne, to są różdżkarze którzy takie sprawdzenia robią, ale to temat na osobny wątek. Natomiast wróciłbym do tego co Anusia powiedziała, że głową w stronę okna. Słyszałem, że spanie głową na północ jest generalnie niekorzystne, powoduje właśnie takie niespokojne noce. Nie pamiętam skąd to, ale to dosyć popularna teoria.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Norbert76 Skąd to masz, że północ jest niekorzystna? Bo to zależy od systemu. W ajurwedzie zaleca się głową na południe, ale część tradycji feng shui podchodzi do tego zupełnie inaczej i patrzy na to indywidualnie przez kua danej osoby. Nie ma jednej reguły dla wszystkich. Romcia, co do linii geopatycznych, samodzielnie trudno to zweryfikować bez przyrządów albo kogoś z doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie interesuje coś innego. Anusia mówiła wcześniej o obsydianie, a ja właśnie chciałam zapytać, czy obsydian leży w sypialni, czy blisko łóżka? Bo obsydian jest kamieniem, który bardzo mocno pracuje i nie każdemu odpowiada w pobliżu miejsca snu. Mnie osobiście przez obsydian przy łóżku śniły się przez tydzień sny, które pamiętam do dziś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Paprotka O, tego nie wiedziałam. Obsydian leży na szafce nocnej, całkiem blisko. Ale skąd miałam wiedzieć, że to może coś robić? Myślałam, że to ochrona.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Paprotka Ojej, sama mam obsydian przy łóżku od jakiegoś czasu i teraz się trochę boję. Znaczy nie boję, ale zastanawiam. Czy każdy obsydian tak działa, czy tylko konkretny rodzaj? Bo mam taki kulisty i nie byłam pewna czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Paprotka A to jest kwestia indywidualna czy obsydian po prostu zawsze jest za 'ciężki' do sypialni? Bo ja słyszałam różne opinie. Jedni mówią żeby w ogóle nie trzymać kamieni oczyszczających przy łóżku, inni że jak kamień jest oczyszczony i naładowany to nie ma problemu. Gdzie jest granica?


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróciłabym na chwilę do pytania Paprotki, bo jest w tym coś ważnego. Anusia, kiedy położyłaś obsydian przy łóżku? Pamiętasz czy to było przed tymi przebudzeniami, w tym samym czasie co przestawienie łóżka, czy zupełnie niezależnie? Bo jeśli te dwie zmiany zaszły blisko siebie, to może się nakładać kilka rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Azalia Hmm, myślę, że obsydian był wcześniej niż przestawienie łóżka. Znaczy chyba. Naprawdę ciężko mi to poukładać w czasie. Ale wydaje mi się, że obsydian leżał tam już od dłuższego czasu i przez jakiś czas nic się nie działo.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

A to może obsydian działa z opóźnieniem, albo potrzebuje jakiegoś okresu żeby zacząć intensywniej pracować? Albo może coś spowodowało, że zaczął pracować inaczej niż na początku? Nie wiem, czy to ma sens, ale kamienie trzeba przecież regularnie oczyszczać i może jak przestają być oczyszczane to coś się zmienia w tym co robią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Celestyna_B Właśnie to, oczyszczanie. Anusiu, czy oczyszczasz obsydian regularnie? Bo zaniedbany, nieoczyszczony kamień może zacząć uwalniać to, co pochłonął, i w sypialni to może się przekładać dokładnie na takie przebudzenia jak opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale chwila, bo mam pytanie. Czy obsydian w ogóle jest polecany do sypialni jako ochrona? Mam wrażenie, że słyszałam że do sypialni lepiej nadają się łagodniejsze kamienie, type ametyst albo selenid, a obsydian to raczej do przestrzeni dziennych albo przy wejściu. Czy to jest jakaś zasada, czy tylko jedna z wielu teorii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Teodozja_H Dokładnie się zastanawiam nad tym samym. Jak kupowałam obsydian to sprzedawczyni mówiła tylko że to ochrona i nic więcej. Skąd mam wiedzieć gdzie go trzymać i kiedy oczyszczać, skoro nikt tego nie mówi na początku? Czy jest jakiś prosty sposób na sprawdzenie czy kamień w sypialni mi nie przeszkadza, bez czekania tygodniami na efekty?


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Teodozja_H To jest dobra intuicja. Obsydian jest intensywny i naprawdę nie zawsze pasuje do sypialni, ale to też zależy od człowieka. Mam znajomą, której obsydian przy łóżku nie robi nic specjalnego. Anusiu, a jak się czujesz w ciągu dnia ogólnie od kiedy masz ten kamień? Nie tylko przez sny, ale tak w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chciałam zapytać o coś bardziej podstawowego. Jak się w ogóle oczyszcza obsydian? Słyszałam o soli, o księżycu, o wodzie, ale nie jestem pewna co do czego i czy każdy kamień można oczyszczać tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Niezapominajka Obsydian można w wodzie, w soli suchej albo na księżycu, ale najważniejsze to robić to regularnie, nie raz a zapomnieć. Ja swoje kamienie oczyszczam raz w tygodniu, ale to zależy ile pracują. Natomiast Anusiu, serio polecam zabrać go na jakiś czas z sypialni i zobaczyć co się zmieni. To najprostszy test jaki możesz zrobić.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: