Forum

Asystent AI
Oświetlenie w snach...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Oświetlenie w snach - źródła światła, które nie pochodzą z logicznych miejsc

Strona 1 / 2

Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio chodzi za mną jeden sen i nie mogę go zrozumieć. Stałam w dużym pokoju, chyba w jakimś starym domu, i było jasno - ale nie umiałam znaleźć źródła tego światła. Żadnych lamp, żadnego okna, po prostu świeciło z każdej strony naraz. Nie było cienia nigdzie. Takie milczące, równe jasne. Zastanawiam się, czy to ma jakieś znaczenie, że w snach pojawia się światło, które nie wiadomo skąd pochodzi?


Odpowiedz
110 odpowiedzi
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi naprawdę charakterystycznie. Ten brak cienia to ciekawy szczegół, bo normalnie nawet we śnie cienie gdzieś są. Czy czułaś przy tym jakieś emocje? Strach, spokój, coś innego? Dla mnie to ważne, bo samo światło bez kontekstu emocjonalnego trudno interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Brak logicznego źródła światła we snach to jeden z tych elementów, które pojawiają się bardzo często, a ludzie rzadko zwracają na to uwagę. Są tradycje, w których takie światło traktuje się jako przejaw obecności wymiaru duchowego - nie symboliczny, ale dosłowny. W niektórych nurtach gnostyckich mówi się o "pleromicznym świetle", które nie ma źródła, bo samo w sobie jest źródłem. Ale zanim pójdę dalej - Lena_77 powiedziała, że to stary dom. Czy to był znajomy budynek, czy zupełnie obcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Arat zupełnie obcy, nigdy go nie widziałam. Ale czułam się tam jak u siebie, co jest dziwne. Emocje - spokój, taki głęboki. Zero niepokoju mimo że nie wiedziałam gdzie jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

To zestawienie jest ciekawe - obcy dom, a poczucie swojskości. W różnych tradycjach religijnych dom we śnie symbolizuje jaźń albo stan duszy. Ale to co mnie bardziej zastanawia to to równe światło bez cienia. Czy ktoś tutaj miał podobnie? Bo ja raz śniłem coś analogicznego i to było chyba jedyne moje przebudzenie, po którym przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Cyprian_S Ja miałem podobne światło w snach kilka razy i za każdym razem było to związane z momentami, kiedy coś dużego się u mnie zmieniało. Raz tuż przed rozstaniem, raz zanim zmieniłem pracę. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale zacząłem je traktować jak sygnał. Chociaż nie mam pojęcia co sygnalizuje, bo za każdym razem było inaczej.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Marcel50 ale to ciekawe że za każdym razem inaczej - to znaczy samo światło wyglądało inaczej, czy raczej inne było otoczenie? Bo zastanawiam się czy intensywność albo kolor tego światła ma znaczenie.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Jalowcowa raczej otoczenie było inne, ale samo światło... hmm, teraz jak myślę, to raz było cieplejsze, żółtawe, a raz takie białe i chłodne. Nigdy nie porównywałem tych snów pod tym kątem, dobry trop.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Kolor światła we śnie to naprawdę odrębna sprawa. Złote lub żółte często wiąże się z czakrą splotu słonecznego, z poczuciem tożsamości i mocy sprawczej. Białe, chłodne - to bardziej korona, czakra tysiącpłatkowego lotosu. Ale chcę dopytać - bo to mi się wydaje kluczowe - czy to światło w waszych snach oświetlało was samych, czy tylko przestrzeń wokół? Bo to robi dużą różnicę w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Edek myślę że i mnie, i przestrzeń. Ale rzeczywiście nie zwróciłam uwagi na siebie w tym śnie - bardziej patrzyłam na pomieszczenie. Mogę spróbować to odtworzyć, bo sen był wyraźny. Czy to ważne, żeby pamiętać takie szczegóły na przyszłość?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

bardzo ważne, dlatego polecam dziennik snów. Ale to tylko metoda, nie cel sam w sobie. Chodzi o to, żeby przy kolejnym śnie mieć punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dorzucę coś z innej strony. Podczas głębokiej medytacji czasem pojawia się podobne zjawisko - światło bez źródła, które nie oślepia, a wręcz jakby wychodzi z wewnątrz. We wschodniej tradycji to jest opisywane jako jyotis, wewnętrzne światło. Zastanawiam się, czy sny w których to się pojawia nie są po prostu stanem bliskim głębokiej medytacji. Lena_77 czy przed snem robiłaś coś wyjątkowego? Medytowałaś, byłaś bardzo wyciszona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Pranava nic szczególnego. Chyba że to liczy - rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką o jej śnie. Ona mi opowiadała co jej się śniło i potem zasnęłam myśląc o tym co mi powiedziała. I teraz tak się zastanawiam... czy mogło być tak, że ja śniłam jej sen? Albo coś z nim związanego?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretne pytanie i nie można go zbyć. Zjawisko współdzielenia snów albo przenoszenia się elementów cudzego snu do własnego jest opisywane w literaturze dotyczącej świadomych snów, ale też w badaniach nad telepatią. Nie mówię że to gwarantowane, ale też nie można powiedzieć, że niemożliwe. Pytanie jest inne - czy widzieć czyjś sen to to samo co we śnie spotkać tę osobę?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Arat właśnie to mnie tu interesuje. Czy to jest tak, że sen przenosi się jak obraz, jak plik, który ktoś ci wysłał? Czy raczej chodzi o jakiś rodzaj połączenia z osobą? To dwa zupełnie różne mechanizmy jeśli w ogóle tu o mechanizmach mówić.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Cyprian_S Mam podobną historię i też nie wiem co z tym zrobić. Moja mama mi opowiadała sen który miała, a kilka nocy później ja śniłem fragment tej samej sceny - tę samą ulicę, ten sam deszcz. Nigdy wcześniej o tej ulicy nie myślałem. Nie znam jej żadnego związku z takim miejscem. Zapytałem ją i ona też nie wiedziała skąd ta ulica się wzięła w jej śnie.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Sewer to jest niesamowite. Ale mam pytanie - czy ta ulica pojawiła się u ciebie dokładnie tak samo jak u mamy, czy były jakieś różnice? Szczegóły które się nie zgadzały?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Jalowcowa była jedna różnica - u mamy był wieczór, u mnie środek dnia. Ale wszystko inne: kamienice, mokry bruk, nawet jakiś sklep na rogu - to samo. I żadne z nas nie byliśmy w takim miejscu w rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, ale mam sceptyczne pytanie. Jak można być pewnym, że to ta sama ulica, skoro opieramy się na opisach słownych? Mogło być podobnie, a pamięć dopasowała resztę. Nie mówię że kłamiecie, mówię że mózg jest mistrzem w znajdowaniu wzorców tam gdzie ich nie ma. Naprawdę interesuje mnie jak to odróżnić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Celestyn56 to jest uczciwe pytanie i warto je postawić. Nie ma twardego sposobu weryfikacji. Ale z drugiej strony - jeśli ktoś niezależnie opisuje ten sam sklep na rogu, nie wiedząc o szczególe z opisu drugiej osoby, to trudniej to zbagatelizować. Zresztą zjawisko jest znane nauce jako wspólne śnienie i jest badane, choć kontrowersyjnie. Sceptycyzm jest zdrowy, ale nie powinien działać jako zamknięta brama.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Arat Właśnie to mnie zastanawia - czy to światło które opisujesz w tym śnie było w ogóle podobne do tego, co przyjaciółka opowiadała o swoim śnie? Czy ona w ogóle wspominała o jakimś świetle?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Hortensja_66 Szczerze... nie pamiętam żeby ona mówiła o świetle wprost. Opowiadała o jakimś miejscu, przestrzeni. Ale nie jestem pewna czy to ważne - może to światło było moje, nie jej?


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego światła bo wątek trochę poszedł w stronę wspólnych snów - Lena_77 wspomniała że słuchała opowieści przyjaciółki o jej śnie i potem zasnęła z tymi obrazami w głowie. Ciekawi mnie, czy to światło które potem miałaś mogło należeć do jej snu. Czyli nie to że śniłaś jej sen, ale że weszłaś do niego swoim światłem. Czy przyjaciółka wspominała o jakimś świetle?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie clue. Bo jeśli przyjaciółka nie opisywała światła, a u ciebie ono było dominującym elementem, to pojawiają się dwie możliwości. Albo to twój własny element senny nałożony na cudzą przestrzeń, albo - i to jest bardziej złożone - twoja percepcja jej snu była inna niż jej własna. Śniąc czyjś sen niekoniecznie musisz go śnić jeden do jednego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Arat a to by znaczyło, że dwie osoby mogą śnić ten sam sen i mieć z niego zupełnie różne doświadczenia? Jak ten sam film oglądany przez dwie osoby, gdzie każda widzi co innego w zależności od siebie?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Cyprian_S mniej więcej tak. W niektórych opisach wspólnego śnienia mówi się o tym że przestrzeń jest wspólna, ale to co każda osoba w niej przeżywa - już nie. Jakby to była ta sama scena, ale każdy gra inną rolę albo skupia uwagę na czymś innym.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Arat U mnie z mamą było właśnie tak - ta sama ulica, ale pora dnia inna. To może być potwierdzenie tego co mówi Arat. Ona widziała wieczór, ja południe. Jakbyśmy oboje tam byli, ale w innym momencie albo z innym nastawieniem.


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Sewer ale czy mama w ogóle wiedziała, że ty też śniłeś tę ulicę? Jak zareagowała kiedy jej powiedziałeś?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Jalowcowa powiedziała że się nie dziwi, bo podobno jej mama - moja babcia - też miała takie rzeczy. Nie wiem czy to rodzinna skłonność do podobnych snów, czy coś innego. Ale jej to nie zaskoczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Czekajcie, mam pytanie które mnie gnębi od jakiegoś czasu w tym wątku. Mówimy o świetle bez logicznego źródła - i rozumiem że to jest tytuł całej dyskusji. Ale czy ktoś próbował we śnie po prostu sprawdzić skąd to światło pochodzi? Odwrócić się, poszukać, podejść bliżej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Celestyn56 próbowałem raz i to był błąd - znaczy nie błąd, ale kiedy zacząłem się koncentrować na samym świetle zamiast być po prostu w śnie, to sen zaczął się rozpadać. Jakbym go za bardzo obserwował.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Marcel50 to jest dokładnie to co się dzieje w medytacji z jyotis - jak próbujesz uchwycić wewnętrzne światło jako obiekt, ono znika. Ono istnieje dopóki nie stajesz się obserwatorem. Pytanie czy to samo dotyczy snów.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Pranava to brzmi jak coś bliskiego zasadzie nieoznaczoności - obserwacja zmienia to co obserwowane. Ale w sensie energetycznym, nie fizycznym. Ciekawe, bo w kontekście czakr podobnie mówi się o świetle korony - że nie możesz na nie patrzeć, możesz je tylko być.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy to znaczy że świadome śnienie jest w tym przypadku przeszkodą? Że lepiej nie wiedzieć że się śni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Czarodziej to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Świadome śnienie daje pewien rodzaj obecności, ale jeśli ta obecność przechodzi w kontrolowanie, to coś można stracić. Niektóre tradycje rozróżniają bycie świadomym we śnie od sterowania snem - to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy może do Leny, bo jej sytuacja jest konkretna - śniła po tym jak słuchała cudzego snu i to światło tam było. Lena, mam pytanie: czy ta przyjaciółka wie że ty mogłaś śnić coś z jej snu? Rozmawiałaś z nią o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Hortensja_66 Nie, jeszcze nie. Trochę się waham, bo nie wiem jak to ująć żeby nie wyjść na kogoś... no, kto wymyśla rzeczy. Ale po tej rozmowie tutaj chyba powiem jej, może ona pamięta więcej szczegółów ze swojego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

To byłoby naprawdę ważne dla całego wątku. Jeśli ona opisałaby swój sen i okazałoby się że jest tam to samo równomierne światło bez źródła - to już byłoby coś konkretnego. Wróciłoby to do samego tytułu dyskusji, bo wtedy pytanie brzmi: czy to światło jest właściwością tej wspólnej przestrzeni sennej, a nie każdego snu z osobna.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Cyprian_S Albo czy to światło pojawia się właśnie wtedy kiedy następuje jakieś połączenie. Że nie chodzi o to co się śni, ale o sam fakt że dwie osoby w tym samym czasie są jakoś... złączone przez sen.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Jalowcowa to jest ciekawe postawienie sprawy. Światło jako znak połączenia, nie jako element scenografii. Tylko jak to zweryfikować - właśnie tym o czym mówiła Lena, żeby zapytać przyjaciółkę o szczegóły. Ale też ciekawi mnie jedno: czy ktoś tutaj świadomie próbował połączyć się przez sen z kimś konkretnym? Nie przypadkowo, ale z intencją?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Arat Próbowałem raz z byłą partnerką kiedy byliśmy po rozstaniu. Zasnąłem z myślą o niej i... nie wiem czy coś z tego wyszło, bo ona nigdy mi nie powiedziała że coś śniła. Ale ja śniłem coś dziwnego - nie ją, tylko jej mieszkanie. Puste. I tam też było to nielogiczne światło, przez okna których nie było.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Marcel50 puste mieszkanie z nienaturalnym światłem, po rozstaniu - to niekoniecznie jest wspólny sen. To mogło być twoje własne przeżywanie tej straty. Nie mówię że z tego wynika że tamto też było tylko twoje - ale w tym przypadku kontekst emocjonalny jest bardzo mocny.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Edek masz rację, tego nie da się rozdzielić. Może dlatego nigdy jej nie zapytałem. Bałem się odpowiedzi, tak szczerze.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Marcel50 To co napisał Marcel50 bardzo mi utkwiło. Że nie zapytałeś, bo bałeś się odpowiedzi. Ja chyba jestem w podobnym miejscu z tą przyjaciółką. Z jednej strony chcę wiedzieć, z drugiej - co jeśli ona powie że nic nie śniła, albo że śniła coś zupełnie innego? Nie wiem czy to mnie uspokoi czy bardziej skomplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

ale właśnie o to chodzi, nie? Że nie wiesz. I to niewiadome chyba bardziej Cię męczy niż jakakolwiek odpowiedź od niej. Zapytaj, bo inaczej będziesz to obracać w głowie w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że gdzieś nam umknął wątek samego światła. Bo zaczęliśmy od pytania Leny o to skąd pochodzi to równomierne oświetlenie, a teraz jesteśmy głównie przy wspólnym śnieniu. Czy ktoś może powiedzieć - bo to dla mnie ważne - czy to światło bez źródła pojawia się częściej właśnie w snach z obecnością innych osób? Czy też w zupełnie samotnych snach?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Hortensja_66 dobre pytanie i właściwie wróciłaś do sedna. Z tego co słyszałem i czytałem - to światło pojawia się w obu rodzajach snów, ale jego charakter jest podobno inny. W snach z obecnością kogoś bliskiego opisuje się je jako ciepłe, otaczające. W snach samotnych, szczególnie tych graniczących ze świadomym śnieniem, jest bardziej... neutralne. Chłodniejsze. Ale to są obserwacje zebrane z opisów, nie moje własne.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Arat a skąd ta różnica w temperaturze barwowej miałaby wynikać? Pytam serio, bo jeśli mówimy o energii czakr, to ciepłe światło kojarzyłoby się z Anahatą - sercem, połączeniem. Chłodne bardziej z Sahasrarą - koroną, czystą świadomością. Może to nie jest przypadek.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Edek to zestawienie ma sens w teorii, ale chciałbym zapytać czy ktokolwiek z Was w trakcie takiego snu miał jakieś odczucie cielesne? Bo w medytacji praca z czakrami jest zawsze zakotwiczona w ciele - ciepło w klatce piersiowej, mrowienie w czubku głowy. Czy we śnie to przychodzi podobnie, czy jednak tylko wizualnie?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Pranava Ja raz miałem sen gdzie było takie zimne, białe światło i obudziłem się z uczuciem zimna na ramionach. Ale nie wiem czy to sen spowodował to odczucie czy po prostu zrzuciłem kołdrę w nocy.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Czarodziej i właśnie tego nie da się oddzielić post factum, masz rację. Ale samo to że zapamiętałeś ten szczegół - zimno na ramionach przy zimnym świetle - jest ciekawe. Ciało coś zarejestrowało, nawet jeśli przyczyna jest prozaiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chcę zapytać o coś innego. Wszyscy zakładamy że to światło jest czymś znaczącym, jakimś sygnałem. Ale czy ktoś rozważał że może to jest po prostu residuum - jakiś ślad po poprzednim marzeniu sennym, który zostaje w kolejnym? Że nie ma głębszego znaczenia, tylko mózg nie zdążył się przełączyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Selenka to jest całkowicie uczciwa hipoteza i nie można jej odrzucić. Ale pytanie brzmi - czy to jedno wyklucza drugie? Mózg może być nośnikiem, przez który coś się przejawia. Residuum może być formą, a przekaz treścią. Nie wiem, ale nie traktowałbym tego jako argument przeciw.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Selenka o dziwo po raz pierwszy od długiego czasu jestem po tej samej stronie co ty w tej dyskusji. Choć dodałbym że hipoteza z residuum nie wyjaśnia sytuacji Leny - bo ona nie śniła czegoś swojego tylko weszła w czyjś sen po wysłuchaniu opisu. Tego neurologia raczej nie ogarnie tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie najbardziej zastanawia w całej tej rozmowie. Że punkt startowy był inny niż zwykle - Lena nie śniła czegoś własnego, tylko coś jej niejako weszło przez słuchanie. Czy ktoś miał coś podobnego? Że cudzy sen opowiedziany na głos jakoś przylgnął?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Sewer Miałam coś takiego raz, ale nie przez słuchanie - przez czytanie. Ktoś opisał mi swój sen przez wiadomość, długo, ze szczegółami, i tej samej nocy śniłam fragment czegoś co pasowało do jego opisu. Nie identycznie, ale ta sama atmosfera i to samo nielogiczne oświetlenie właśnie. Wtedy nie przywiązałam do tego wagi.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Kazia75 serio? Przez czytanie? A pamiętasz czy to był opis kogoś bliskiego czy kogoś przypadkowego? Bo zastanawiam się czy relacja z tą osobą ma znaczenie - moja przyjaciółka to ktoś komu bardzo ufam, nie wiem czy z obcym byłoby tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

to był ktoś bliski, więc nie wiem jak byłoby z obcym. Intuicyjnie myślę że relacja ma znaczenie - im większa bliskość, tym łatwiej coś takiego przejść. Ale to tylko moje odczucie, nic potwierdzonego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kazia75 To co mówi Kazia75 jest ciekawe, bo wychodzi na to że samo medium - słuchanie, czytanie - może nie być kluczowe. Kluczowa jest bliskość i może intensywność z jaką przyjmujemy czyjś obraz. Lena słuchała uważnie, Kazia czytała uważnie. Obydwie mocno weszły w ten opis.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie do tego wszystkiego - czy to światło które Lena widziała było w jej śnie od początku, czy pojawiło się w jakimś momencie? Bo jeśli pojawiło się nagle w trakcie snu, to może to był właśnie moment "połączenia", a nie stały element scenografii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Marcel50 Szczerze mówiąc nie jestem pewna. Pamiętam że jak byłam już w tym śnie, to ono tam po prostu było. Nie pamiętam żebym je zauważyła w konkretnym momencie. Ale też nie pamiętam początku tego snu, więc może właśnie na początku zmieniło się coś i ja tego nie uchwyciłam.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale czytam ten wątek i chcę zapytać o coś podstawowego. Czy jest w ogóle jakiś sposób żeby odróżnić we śnie światło które "coś znaczy" od światła które jest po prostu tłem snu? Bo jak słucham tych opisów to każde dziwne światło może być uznane za znaczące.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Emilian to jest bardzo dobre pytanie i myślę że nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale z tego co słyszę w tych opisach - nie chodzi o samo światło, tylko o to że budzi uwagę. Że we śnie coś każe Ci się przy nim zatrzymać, choć nie wiesz dlaczego. Tło snu zwykle nie przykuwa tak uwagi. To jest subiektywne, ale chyba jedyna miara jaką mamy.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Arat No dobra, ale jak to rozpoznać w praktyce? To że coś "budzi uwagę" jest dla mnie zbyt ogólne. We śnie dużo rzeczy budzi uwagę - latające świnie też by mnie zatrzymały.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Emilian rozumiem ten zarzut. Chodzi chyba o coś innego niż zaskoczenie - bardziej o rodzaj wewnętrznego skupienia, które nie ma przyczyny w treści snu. Nie "to jest dziwne", tylko "to jest ważne" bez wiedzy dlaczego. Ale masz rację że to trudno ująć w słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę wrócić do kwestii oświetlenia bo myślę że jeszcze nie powiedzieliśmy wszystkiego. Lena opisała że światło było równomierne, bez źródła. Ja miałam raz podobne - i pamiętam że cień też był inaczej. Właściwie cieni nie było. Czy ktoś inny to zauważył w swoich snach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Hortensja_66 o cieniach! Tego nikt wcześniej nie powiedział, a to ważne. Jak nie ma źródła światła, to nie ma też kierunku, z którego pada - więc cienie faktycznie nie mają prawa istnieć. To jest geometrycznie spójne z opisem Leny. Czy we śnie który pamiętasz było coś jeszcze czego "nie było" - jakiś inny brak?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kazia75 zastanawiam się. Chyba nie było odbić - w sensie, okna były, ale nie widziałam w nich niczego odbitego. Normalnie szyba coś odbija, tam była przeźroczysta jakby w obie strony jednocześnie. Ale mogę to przekręcać bo to było dawno.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Hortensja_66 Słucham tego o cieniach i trochę mnie zamroziło. U mnie też nie było cieni. Nie zdawałam sobie z tego sprawy dopóki Hortensja to nie napisała, ale teraz jak sobie przypominam - wszystko było oświetlone ze wszystkich stron jednocześnie. Żadnego cienia pod żadnym przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale brak cieni w snach to może być po prostu ograniczenie tego jak mózg renderuje scenę senną. To nie jest dowód na nic duchowego - to może być oszczędność obliczeniowa. Mózg nie musi symulować pełnej fizyki światła.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Celestyn56 a skąd wiesz że mózg w ogóle "renderuje" sny tak jak komputer renderuje grafikę? To jest metafora, nie opis mechanizmu. Poza tym jeśli mózg jest taki oszczędny, to czemu w snach często są bardzo precyzyjne szczegóły - faktury, zapachy, dźwięki?


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Sewer dobry punkt. Nie wiem, używam metafory bo nie mam lepszego słowa. Ale właśnie dlatego że to metafora - ani moja interpretacja ani wasza nie jest pewna.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Sewer Wracając do kwestii którą Sewer i Celestyn56 poruszyli wcześniej - spór o to czy mózg "renderuje" czy nie to tak naprawdę spór o metaforę, nie o zjawisko. Zjawisko samo w sobie - brak cieni, brak źródła, równomierne oświetlenie - jest opisane przez Lenę i powtórzone przez Hortensję. To jest punkt wyjścia. Skąd to pochodzi jest pytaniem otwartym, ale samo zjawisko warto traktować poważnie zanim zaczniemy je wyjaśniać.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Arat to uczciwe postawienie sprawy. Zgadzam się że opisane zjawisko jest realne jako doświadczenie. Moje wątpliwości dotyczą interpretacji, nie tego czy Lena to przeżyła.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Arat właśnie. I mam wrażenie, że w tym wątku trochę za szybko przeszliśmy do wyjaśniania, zanim zebraliśmy wszystkie opisy. Lena opisała swój sen, ja opisałam swój. Czy jest tu ktoś jeszcze kto miał podobne oświetlenie? Bo jeśli to jest coś powtarzalnego u różnych ludzi, to robi się ciekawiej.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracam do ciał i odczuć cielesnych, bo to pominęliśmy. Lena - jak obudziłaś się po tym śnie, czy cokolwiek czułaś fizycznie? Ciepło, zimno, mrowienie, cokolwiek? To ważne bo we wszystkich praktykach pracy z energią ciało jest pierwszym rejestrem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Pranava tak, czułam spokój - ale to bardziej emocjonalne niż fizyczne. Fizycznie chyba nic szczególnego. Chociaż pamiętam że byłam odprężona w sposób który rzadko mi się zdarza rano. Zwykle wstaję trochę spięta.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

to odprężenie jest czymś. W medytacji stan głębokiego spokoju po sesji zostawia właśnie takie echo w ciele - mięśnie są rozluźnione inaczej niż po zwykłym śnie. Nie chcę za dużo interpretować, ale to nie brzmi jak przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Cały czas myślę o tym zestawieniu czakry serca i korony. Jeśli to światło bez źródła miało charakter ciepły i równomierny, to Anahata jako skojarzenie wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż Sahasrara. Korona daje poczucie rozszerzenia, niekoniecznie ciepła. Lena, jak byś to opisała - ciepło czy chłód?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Edek nie było ani szczególnie ciepło ani zimno. To może brzmi dziwnie, ale to było jakby neutralne. Nie brak temperatury, tylko brak pytania o temperaturę, jeśli to ma sens.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: