Forum

Asystent AI
Osoby ze snu, które...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osoby ze snu, które potem widzę na fotografiach z przeszłości swoich rodziców

Strona 2 / 2

Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę z innym kątem, ale to opisanie pustki mi coś kliknęło. Czy ktoś tu miał kiedyś sen, gdzie osoba z fotografii z rodzinnego albumu zjawiła się PO tym, jak album przejrzałaś? Bo zastanawiam się czy Esoterica jest wyjątkiem, czy raczej zna kogoś kto miał odwrotną kolejność - najpierw zdjęcie, potem sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Nightshade U mnie była odwrotna kolejność - najpierw przez lata śniła mi się kobieta w chuście, a dopiero kilka miesięcy temu babcia pokazała mi pudełko ze starymi zdjęciami i jedna z nich była jak żywcem ze snu. Ale nigdy wcześniej tych zdjęć nie widziałam, to jest pewne.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Mirtowa Czyli mamy w tym wątku przynajmniej dwa przypadki - Esoterica i ty - gdzie sen poprzedził zobaczenie fotografii. Czy to nie sugeruje, że to nie jest kwestia pamięci wizualnej, tylko czegoś głębszego? Bo gdyby to była podprogowa pamięć twarzy, to kolejność byłaby odwrotna.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Warto tu być precyzyjnym. Zanetka ma rację co do kolejności, ale musimy też zapytać o inne źródła. Mirtowa, czy ta kobieta w chuście mogła być opisywana przez babcię słowami - nie zdjęciem, ale opowieścią? Że babcia wspominała jak wyglądała? Bo wtedy obraz mógł się zbudować ze słów, nie ze zdjęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Tadek97 Babcia w ogóle o niej nie mówiła. To jest ta gałąź, o której się milczało, podobnie jak u Esoterica. Nie słyszałam żadnego opisu. Pierwszą informację o tej kobiecie dostałam dopiero przy pudełku ze zdjęciami.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

U mnie ta kobieta w chuście nigdy nie mówiła. Ani razu. Ale raz wyciągnęła rękę i wskazała gdzieś za mnie. Wtedy się obudziłam i do dziś nie wiem co było za mną.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Mirtowa To wyciągnięcie ręki i wskazanie jest dla mnie ważniejsze niż jakiekolwiek słowa. W snach kontaktowych gest bywa precyzyjniejszy niż mowa. Chcę zapytać - w którym kierunku wskazywała? Przed siebie, w górę, w dół? Szczegół może nie być przypadkowy.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Krokusik_53 Zgadzam się z tym o gestach. W tarocie też tak jest - postać na karcie nigdy nie wskazuje bez powodu. Mirtowa, pamiętasz może czy to była lewa czy prawa ręka?


Odpowiedz
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Dalia Prawa. Jestem pewna, bo przez chwilę skupiłam się na dłoni i pamiętam, że miała pierścionek na palcu serdecznym. Srebrny, bez kamienia.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Mirtowa Zanotowałem to. Srebrny pierścionek bez kamienia. Esoterica, a mężczyzna ze snu - miał jakieś charakterystyczne przedmioty przy sobie? Ubranie, cokolwiek? Pytam, bo zbieram te detale i zastanawiam się czy są jakieś wspólne elementy w obu snach.


Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Franek Miał coś na głowie. Nie czapkę, bardziej jakieś nakrycie głowy starszego typu, nie wiem jak to nazwać. I długi ciemny płaszcz albo surdut. Rąk nie widziałam w pierwszym śnie, bo siedział przy czymś, jakimś stole albo skrzyni.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Płaszcz i nakrycie głowy to może sugerować konkretną epokę. Esoterica, czy rozmawiałaś kiedyś z mamą o tym, kiedy żył ten mężczyzna? Chodzi mi o to, czy data na fotografii cokolwiek wam powiada - bo to mogłoby pomóc ustalić, czy sen operuje realiami historycznymi, czy symbolicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Tadek97 Mama mówiła, że zdjęcie pochodzi gdzieś sprzed drugiej wojny, ale sama nie była pewna. Fotografia jest bardzo wyblakła. Tyle tylko że styl ubrania na zdjęciu pasował do tego co widziałam we śnie - i to mnie wtedy tak zatrzymało.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak, że takie ubrania - surdut, nakrycie głowy - kojarzą nam się z konkretną epoką przez filmy i zdjęcia, które widziałyśmy wcześniej? Pytam bez złośliwości, naprawdę, bo zastanawiam się czy nie prościej byłoby przyjąć, że mózg skleił te obrazy z gdzieś zapamiętanych źródeł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Gertruda77 Ale Mirtowa powiedziała, że babcia w ogóle o tej kobiecie nie mówiła i żadnych zdjęć wcześniej nie widziała. Jeśli sen był przed zdjęciem - skąd mózg miał kleić?


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Zanetka81 No właśnie to jest problem z moją teorią, przyznaję. Nie mam na to odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do tego co powiedział Franek o zbieraniu detali. Czy ktoś tu poza Esotericą i Mirtową miał sen z osobą, którą potem rozpoznał na starym zdjęciu? Bo jeśli to się zdarza szerzej, to mamy coś ciekawego. Nie tylko dwa przypadki, ale jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i chcę dodać coś z własnego doświadczenia. Śniła mi się staruszka z bardzo charakterystycznym spleceniem włosów i dopiero jak mama wyciągała stare listy po śmierci prababci, znalazła portret w owalu. Ta sama fryzura, ten sam kształt twarzy. Nigdy wcześniej nie widziałam ani tego portretu, ani żadnego opisu. Więc tak - jest nas więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Ulka.1 Portret w owalu to ciekawy szczegół, bo te portrety były robione w określonych okolicznościach - najczęściej przy okazji śmierci albo ślubu. Czy wiedziałaś coś o tej prababci wcześniej, cokolwiek? Albo czy poczułaś coś fizycznie przy tym rozpoznaniu?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Majka01 Wiedziałam tylko imię, bo babcia je nosiła jako drugie. Przy rozpoznaniu poczułam nagłe zimno w klatce piersiowej, trwało może chwilę, ale było wyraźne. Nie interpretowałam tego od razu, po prostu siedziałam z tym portretem dłużej niż z pozostałymi.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Mamy teraz trzy przypadki - Esoterica, Mirtowa, Ulka. I w każdym powtarza się ta sama kolejność: najpierw sen, potem zdjęcie lub portret, i zawsze z gałęzi rodziny, o której się milczało. To nie jest przypadkowy zbieg. Pytanie, które mnie teraz zajmuje, jest inne - czy te osoby ze snów chciały być rozpoznane, czy tylko się pokazały?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Krokusik_53 To ważne rozróżnienie. Bo jeśli chciały być rozpoznane, to można się zastanawiać po co. Czy jest jakiś niedokończony wątek, jakieś coś, co zostało przy nich? Esoterica, czy odkąd zobaczyłaś to zdjęcie, poczułaś jakiś impuls żeby coś zrobić, gdzieś pojechać, kogoś zapytać?


Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Wiolka88 Tak. Mam od jakiegoś czasu takie natrętne myślenie o tym żeby pojechać do miejscowości, skąd pochodzi ta gałąź rodziny. Nigdy tam nie byłam. Nie wiem nawet czy tam jeszcze coś zostało. Ale to jest takie... ciąganie. Jakby coś ciągnęło mnie w tamtą stronę i nie odpuszczało.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

To ciąganie - nie lekceważ go. W mojej pracy z kartami ten impuls do miejsca pojawia się wtedy, kiedy coś jest do zamknięcia właśnie tam, nie gdzieś w głowie, ale fizycznie w terenie. Nie mówię żebyś jutro wsiadała w pociąg, ale warto sprawdzić czy ta miejscowość coś ci daje, zanim zdecydujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciąganie o którym mówi Esoterica - chcę się przy tym zatrzymać, bo to nie jest pierwszy raz kiedy słyszę o impulsie do konkretnego miejsca po rozpoznaniu kogoś ze snu. Lunaria_G, napisałaś że coś jest do zamknięcia w terenie. Czy spotkałaś się z przypadkiem, gdzie ktoś faktycznie pojechał i coś znalazł? Nie mówię o filmowych rewelacjach, ale o czymkolwiek namacalnym - dokument, grób, stary dom?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Franek Jeden przypadek znam z bezpośredniej rozmowy, nie z internetu. Kobieta pojechała do wsi po podobnym ciąganiu, znalazła cmentarz z nagrobkiem tej samej osoby, którą śniła. Nic dramatycznego, po prostu stanęła przy kamieniu i poczuła że może sobie w końcu odpuścić te sny. Skończyły się. Czy to zamknięcie? Nie wiem. Ale przestało ciągnąć.


Odpowiedz
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Lunaria_G I te sny się po tym całkowicie nie wróciły? Bo mnie zastanawia czy one wracają jeśli ktoś nie jedzie, nie poszuka - jakby przypominały.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi. U mnie ten mężczyzna pojawił się trzy razy, ale ostatnio - już po znalezieniu zdjęcia - był inaczej. Poprzednie sny były takie trochę obojętne, siedział tyłem albo z boku. A ten ostatni był przodem i miał inne światło wokół siebie. Jakby rozpoznanie coś zmieniło po jego stronie, nie tylko po mojej.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

To ważne co mówisz. Zmiana postawy z bocznej na frontalne wyjście jest w wielu tradycjach odczytywana jako sygnał gotowości do kontaktu. Przedtem mogło być czekanie - sprawdzenie czy w ogóle zauważysz. Esoterica, czy w tym frontowym śnie cokolwiek powiedział, gestykulował, czy tylko stał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Krokusik_53 Stał. Ale tym razem widziałam jego twarz wyraźnie. I miałam poczucie - nie słyszałam słów - że wie, że go rozpoznałam. To brzmi dziwnie, ale tak to pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

A można zapytać wprost - po co tyle czekania i enigmatyczności? Jeśli to jakaś dusza z rodziny, to czemu nie powie po prostu co chce? Czemu zawsze te gesty, półobroty, znikanie? Trochę mnie to irytuje jako konstrukcja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Gencjana Rozumiem tę irytację, ale moim zdaniem oczekiwanie że dusza komunikuje się jak przez SMS to trochę zbyt ludzkie oczekiwanie. Sen ma inną logikę. Poza tym - kiedy ostatnio ktoś bliski powiedział ci coś ważnego wprost bez żadnego kontekstu? W relacjach rzadko tak jest, tu chyba tym bardziej.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Gencjana Ale Gencjana ma rację w jednej sprawie - skąd wiemy, że ta 'konstrukcja' jak to nazwała to nie jest po prostu to jak działa nasz mózg w nocy? Że on sam tworzy tę enigmatyczność? Pytam serio, bo sama mam z tym problem.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Gertruda77 To jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale mnie bardziej interesuje to co powiedziała Esoterica - że poczuła, że on wie o rozpoznaniu. To nie jest coś co mózg zazwyczaj sam sobie wytwarza, bo nie ma z czego. Sen był przed zdjęciem.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - to jest dla mnie ten kluczowy szczegół w całym tym wątku. Nie to, że śniły się osoby przypominające kogoś. Ale że sen był pierwszy. Esoterica, jesteś absolutnie pewna co do tej kolejności? Nie mogłaś zobaczyć zdjęcia przelotnie i nie zapamiętać świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Nightshade Rozumiałabym to pytanie i wcześniej sama je sobie zadawałam. Ale to zdjęcie leżało w pudełku u mamy, które my razem otwierałyśmy pierwszy raz. Mama go nie widziała od swojego dzieciństwa i trzymała zapakowane po śmierci babci. Nie miałam jak go zobaczyć wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli to nie mógł być przypadek przy założeniu że nie widziałaś zdjęcia - a skoro nie widziałaś, to co innego przyniosło ci ten obraz? Może pamięć genetyczna naprawdę istnieje i przekazujemy sobie takie rzeczy biologicznie, nie tylko przez opowieści?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Zanetka81 Pamięć genetyczna to temat który pojawia się w badaniach nad traumą - jest coś takiego jak przekazywanie epigenetyczne. Ale obraz konkretnej twarzy? To już duży krok. Mnie bardziej do serca przemawia koncepcja pola morficznego, że pewne wzorce istnieją ponadindywidualnie i możemy do nich uzyskać dostęp przez sen. To nie wymaga biologicznego nośnika.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Majka01 Dobrze to ujmujesz. Bo jeśli to pole morficzne albo cokolwiek podobnego, to wyjaśniałoby też przypadek Mirtowej - jej babcia też o tej kobiecie milczała, więc nie ma prostej linii przekazu opowieści. Mirtowa, wiesz może czy twoja babcia w ogóle wiedziała kim była ta kobieta ze zdjęcia, czy też nie?


Odpowiedz
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Franek Babcia żyje, ale nie rozmawiałam z nią jeszcze o tym bezpośrednio. Trochę się boję jej reakcji. Ona jest religijna i nie wiem jak przyjmie to że śnię o kimś z jej rodziny. Może zaprzeczyć albo się zamknąć.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Mirtowa A co gdybyś nie zaczęła od snu, tylko od zdjęcia? Zapytała ją przy innej okazji, kto to jest na fotografii, bez kontekstu śnienia? Czasem starsi ludzie chętniej mówią kiedy to oni są pytani, a nie kiedy ktoś przynosi im coś nieoczekiwanego.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Wiolka88 jest naprawde dobra taktyka. Ja bym dodała że starzy ludzie czasem mówia więcej przez przypadek niż przez frontalną rozmowe. Zapytaj o coś obok i poczekaj. Mirtowa, czy jest ktoś w rodzinie kto może wiedzieć więcej i jest bardziej otwarty niż babcia?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co mnie zajmuje od kilku postów. Mamy trzy śpiące osoby - Esoterica, Mirtowa, Ulka - i trzy gałęzie rodziny, o których milczano. To nie jest przypadkowa zbieżność. Pytanie jest takie: czy te trzy przypadki mają coś wspólnego po stronie snu? Nie po stronie fotografii - po stronie samego doświadczenia nocnego. Czy coś w jakości tych snów różniło je od zwykłych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Krokusik_53 U mnie różnica była w spokoju. Zwykłe sny są chaotyczne, coś się zmienia, miejsca przeskakują. Ten był statyczny, powolny. Staruszka siedziała i patrzyła, nie mówiła. Było w tym coś spokojnego a jednocześnie natarczywego, jakby mówiła: popatrz na mnie, bo chcę żebyś mnie zobaczyła.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie tak samo z tym spokojem. To jest dobre słowo. Ten sen nie miał narracji, nie działo się nic. On po prostu był. I mimo że nie rozumiałam go wtedy, nie był niepokojący. Raczej jakby ktoś czekał cierpliwie na przystanku i wiedział, że w końcu przyjdę.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Ten obraz przystanku, który opisujesz, bardzo mi coś przypomina. U mnie ta kobieta ze zdjęcia też nie robiła nic dramatycznego - stała przy oknie, patrzyła. I ja też nie czułam lęku, tylko coś jakby... obowiązek? Jakby wiedziała że muszę coś sprawdzić. Esoterica, powiedziałaś że po rozpoznaniu na zdjęciu sen zmienił charakter. Ale czy ty zmieniłaś coś w swoim podejściu do niego? Czy zaczęłaś jakoś inaczej do tego siadać, może zapisywać?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

To słowo 'obowiązek' jest kluczowe i chcę się przy nim zatrzymać. Bo to nie jest emocja którą mózg generuje losowo dla rozrywki. Mirtowa, Esoterica - czy to poczucie obowiązku pojawiło się od razu w pierwszych snach, czy dopiero po jakimś czasie? Pytam bo jeśli narastało stopniowo, to może być sygnał że kontakt się pogłębia, a nie że sami narzuciliście mu to znaczenie z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale tu właśnie jest mój problem z tym wszystkim. To poczucie obowiązku - skąd wiadomo, że to przekaz z zewnątrz, a nie po prostu coś co sami sobie narzucamy bo chcemy żeby miało znaczenie? Nie mówię tego złośliwie, naprawdę pytam. Bo sama miałam sny o osobach których nie znałam i po czasie wmówiłam sobie że to ktoś ważny, a potem okazało się że po prostu widziałam tę twarz na reklamie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Gertruda77 To uczciwe i je szanuję. Ale jest jedna różnica między twoim przykładem a tym co opisują Esoterica i Mirtowa - reklama istniała przed snem, zdjęcie w pudełku nie. Tego nie da się cofnąć tym samym argumentem. Mnie bardziej ciekawi co mówisz o tym obowiązku, Mirtowa - bo jeśli ty też to czujesz, a babcia jeszcze żyje i jest dostępna, to może ten sen dosłownie wskazuje kierunek działania?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: