Forum

Asystent AI
Obudzenie się w pię...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie się w pięciu różnych miejscach jednej nocy - fragmentacja duszy czy zmienność świadomości

Strona 2 / 2

Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Przypomina. I to mocno. Ostatnie miesiące to właściwie dokładnie ten ruch - od dużo aktywności na zewnątrz do dużego zamknięcia. Nie wiedziałam, że to tak ułożyłam śniąc, ale jak patrzę na tę kolejność teraz, to mam gęsią skórkę.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To nie znaczy, że sen był "o tym" - może znaczyć, że twój umysł podsumowuje coś co już wiesz. Gęsia skórka to dobry sygnał, ale uważaj żeby nie zacząć dopasowywać reszty do tej jednej interpretacji, bo potem wszystko będzie pasować.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to zamazane piąte miejsce - jak myślisz Kamilka, czy to było zamazane dlatego, że sen się kończył i po prostu się urywał, czy miałaś wrażenie że coś aktywnie nie chciało się pokazać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Fiolka To dobre pytanie i nie mam pewnej odpowiedzi. Było raczej jak... zasłona niż urwanie. Coś było, ale nie dla mnie. Przynajmniej tak to pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta różnica między urwaniem a zasłoną jest istotna przy układzie. Jeśli zasłona, to pytanie kart można skierować na "co jest za tym miejscem" a nie "co to miejsce znaczy". To dwa różne pytania i dadzą różne odpowiedzi. Czy chciałabyś to rozłożyć z nastawieniem na to piąte miejsce konkretnie, czy raczej na całość pięciu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Donat Myślisz że ma sens rozdzielać, skoro ona nie pamięta piątego? Nie będzie miała żadnego punktu zaczepienia żeby ocenić czy karta trafia.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Zaklinaczka Właśnie dlatego warto je rozdzielić. Cztery miejsca które pamięta dadzą kontekst, a piąta karta pokaże czy to co wychodzi pasuje - przepraszam, czy to co wychodzi pasuje do tego "za zasłoną". Punkt zaczepienia nie musi być wizualny, może być odczuciowy.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Kamilki, bo mi umknęło wcześniej - te pięć miejsc, to były wszystkie miejsca tej nocy czy tylko tyle pamiętasz? Bo to dość duża różnica przy interpretacji fragmentacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Kornelia.x Tyle pamiętam. Może było więcej, ale nie mam poczucia że coś gdzieś wyleciało. Miałam wrażenie że to było pięć i tyle, choć nie wiem skąd ta pewność - po prostu tak odczuwałam po obudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ta pewność co do liczby mimo braku przejść jest ciekawa. W opisach snów wielomiejscowych ludzie często mówią albo "nie wiem ile" albo "wiedziałam że skończyłam". To drugie pojawia się częściej przy snach które mają jakąś wewnętrzną strukturę, niekoniecznie fabularną.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę w to trochę z boku, ale mam pytanie do całej dyskusji. Piszecie o fragmentacji duszy, o piątym miejscu, o przewodniku na plaży - a nikt nie zapytał o czakry w kontekście tej nocy. Pięć miejsc, każde z innym charakterem energetycznym - plaża to coś zupełnie innego niż pokój bez okien. Czy ktoś analizował to przez tę siatkę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Antek Jest pięć miejsc ale siedem czakr. Jak chcesz to przyłożyć?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Gnostyk Nie jeden do jednego. Raczej przez charakter każdego miejsca - las to podstawa, zakorzenienie, co odpowiada muladhara. Miasto to manipura, ego, działanie społeczne. Plaża jako anahata - granica między wewnętrznym a zewnętrznym, serce. Pokój bez okien to coś bliżej adżny - zamknięcie, wewnętrzny wzrok. A piąte zamazane mogłoby być sahasrarą - tym czego się nie widzi wprost. Nie mówię że tak jest, pytam czy Kamilka ma jakieś odczucie co do tych miejsc energetycznie.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Antek To jest inne spojrzenie i muszę chwilę z tym posiedzieć. Plaża jako serce - tak, to coś mówi, zwłaszcza że tam była ta postać. Pokój bez okien jako wewnętrzny wzrok brzmi niepokojąco trafnie, bo to jedyne miejsce gdzie czułam coś bliskiego niepokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie - w tym pokoju bez okien, byłaś sama? Bo wcześniej mówiłaś o tłumie anonimowym w niektórych miejscach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Ewunia Sama. Zdecydowanie sama. I to był jedyny moment w tych pięciu miejscach gdzie miałam poczucie że chcę wyjść, a nie zostać.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A nie mogło to być po prostu zwykłe przebudzenie się w środku REM i mózg skleja różne sny w jedną historię? Czytałem że tak działa pamięć snów i to by tłumaczyło te nagłe przeskoki bez przejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Jasiek Może tak być i nikt tego nie wykluczył. Ale to czy było REM czy nie nie zmienia faktu, że Kamilka niesie z tej nocy konkretne odczucia, które jej coś mówią. Mechanizm neurologiczny i znaczenie symboliczne to dwie różne rozmowy i można prowadzić obie jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, rozumiem że mechanizm i znaczenie to dwie osobne sprawy, ale mam wrażenie że jak zaczniemy od razu od symboliki, to możemy interpretować cokolwiek. Kamilka, masz w ogóle jakiś wzorzec - czy te wielomiejscowe noce zdarzają ci się regularnie czy to był wyjątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Jasiek Rzadko. Raz na jakiś czas, może raz na kilka miesięcy. I zwykle wtedy coś się w życiu zmienia albo dopiero zmieni - przynajmniej tak to po czasie widzę. Tamta noc była wyjątkiem o tyle, że pięć to dużo jak na mnie, zwykle to dwa, trzy miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe, że mówisz o rytmie kilku miesięcy. Zastanawiam się czy to koreluje z jakimiś cyklami - nie mówię od razu o astrologii, po prostu czy to się grupuje w jakimś czasie roku albo w konkretnych momentach życiowych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Kornelia.x To akurat dałoby się sprawdzić nawet bez żadnej ezoteryki - wystarczy że Kamilka przypomni sobie co się działo za każdym razem. Wzorzec albo będzie albo nie. Mnie bardziej ciekawi to że tym razem było pięć a nie trzy - czy coś się zmieniło w ostatnim czasie co mogłoby wytłumaczyć ten skok?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Antek Sporo się zmieniło, ale nie wiem czy to przyczyna czy tylko tło. Trudno mi teraz powiedzieć. Zresztą to chyba nie jest tak, że jedno do jednego przekłada się na liczbę miejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie to "nie wiem czy przyczyna czy tło" jest kluczowe. Bo jeśli traktujemy ten sen jako komunikat, to pytanie brzmi - kto lub co komunikuje? Twoja własna psychika podsumowująca chaos, czy coś zewnętrznego? I jak w ogóle rozróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Hania_W To pytanie ma bardzo długą historię i zaskakująco podobnie odpowiadają na nie i psychologia Junga i część tradycji gnostyckich - że nie ma sensu rozdzielać, bo to co zewnętrzne wyraża się przez to co wewnętrzne. Różnica jest narzędziowa, nie ontologiczna.


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Gnostyk Czyli według tego podejścia pytanie "fragmentacja duszy czy zmienność świadomości" z tytułu wątku jest w ogóle źle postawione?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Fiolka Nie źle postawione, raczej zakłada alternatywę tam gdzie może być continuum. Fragmentacja duszy w tradycjach, które to pojęcie rozwijały, nie jest czymś złym z definicji - dusza może się rozpraszać żeby zebrać informacje z różnych poziomów. Zmienność świadomości to opis tego samego z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, ale to trochę sprawia, że oba terminy z tytułu wątku stają się synonimami i nie ma o czym dyskutować. Kamilka, ty sama jak to czułaś - jako coś spójnego co wędruje, czy jako coś co się sypie i skleja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Zaklinaczka Spójnego. Zdecydowanie. Byłam sobą w każdym miejscu, nie miałam wrażenia że jestem inną wersją siebie. To samo "ja", inne otoczenie. Może właśnie dlatego fragmentacja mi nie pasuje jako opis.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz bardziej przypomina to co w niektórych tradycjach określa się jako podróż - nie rozpad, ale przemieszczenie. Przy fragmentacji zwykle pojawia się dezorientacja co do tego kim się jest, gubienie ciągłości. A ty miałaś ciągłość tożsamości przy zmianie miejsca. To istotna różnica diagnostyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam trochę inne pytanie. Kamilka, czy w którymś z tych miejsc był jakiś przedmiot który był dla ciebie ważny albo po prostu zwracał uwagę? Nie pytam o symbolikę, tylko czy coś zapamiętałaś materialnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Marylka Tak - w lesie był kamień. Duży, płaski, i pamiętam że na nim usiadłam. I na plaży były muszle, ale to mniej konkretne. Kamień w lesie pamiętam bardzo wyraźnie, niemal dotykowo.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 2 tygodnie temu

Kamień w lesie, siedzenie na nim - to mocno brzmi jak Hagalaz albo Isa, zależnie od charakteru tego siedzenia. Czy to było siedzenie spokojne, zatrzymanie się, czy raczej zmęczenie? Bo to zmienia całą interpretację runologiczną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Freja_R Spokojne. Nie zmęczona, nie uciekająca. Raczej jakbym tam miała być, jakby to było naturalne zatrzymanie się w środku drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 2 tygodnie temu

To zdecydowanie bliżej Isa albo Jera niż Hagalaz. Zatrzymanie z wyboru, nie z konieczności. Ale zastanawiam się czy łączyć to z runami skoro cały sen był wielomiejscowy - czy nie lepiej potraktować ten kamień jako punkt kotwiczny, coś co stabilizowało całą tę podróż świadomości?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Freja_R Punkt kotwiczny to dobry trop. W rozkładach które czytają sny jako strukturę, element stabilny w chaotycznym materiale zawsze dostaje dużo uwagi. Ale mam pytanie do Frei - dlaczego akurat runy tu przykładasz, skoro Kamilka mówiła wcześniej o runach jako osobnym temacie? Czy to jej specjalizacja wpłynęła na twój dobór systemu?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Donat Trochę tak, przyznam. Ale też dlatego że kamień w lesie to bardzo runiczny obraz - konkretny, ziemski, z wyraźną funkcją. Tarot by tu dał szerszą interpretację, runy dają bardziej punktową. Przy snach wielomiejscowych wolę punktowe narzędzia, żeby nie zgubić szczegółu.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćcie na chwilę do tego pokoju bez okien, bo mi nie daje spokoju. Kamilka powiedziała że chciała wyjść - a czy w tym pokoju był jakiś dźwięk? Cisza, coś w tle? Pytam bo w snach miejsca bez okien często mają specyficzną akustykę i to czasem więcej mówi niż wygląd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Ewunia Cisza. Ale nie taka normalna cisza, raczej jakby coś przyciśniętego. Nie wiem jak inaczej to opisać - jakby dźwięk był możliwy ale wstrzymany. I teraz jak o tym mówię, to mam znowu to nieprzyjemne uczucie stamtąd.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz - dźwięk możliwy ale wstrzymany - to dla mnie brzmi bardziej niepokojąco niż sam brak okien. Jakbyś tam była zatrzymana nie przez ściany, ale przez coś niewidocznego. I teraz się zastanawiam czy to jedyne miejsce z tej nocy gdzie miałaś jakieś fizyczne odczucie w ciele po przebudzeniu, takie napięcie, ucisk? Bo to nieprzyjemne uczucie które masz teraz jak o tym mówisz to chyba nie bez powodu wraca.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: