Forum

Asystent AI
Sny o oddawaniu się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o oddawaniu się komuś do opieki - przekazywanie kontroli nad swoją duszą

Strona 1 / 2

Wpisy: 1115
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem jak to dobrze opisać, ale od jakiegoś czasu ćwiczę świadome śnienie i coraz częściej mam sny, w których dosłownie oddaję się pod czyjąś opiekę. Nie wiem kto to jest, nie widzę twarzy, ale w śnie mam poczucie, że ta istota przejmuje kontrolę nad tym gdzie idę, co robię, a nawet nad moimi myślami. Brzmi niepokojąco, ale w samym śnie jest to uczucie... ulgi? Jakbym wreszcie mógł odpocząć od bycia sobą. Problem jest inny - kiedy próbuję się wybudzić, mam wrażenie że coś mnie trzyma. Nie paraliż senny, bo się ruszam, ale jakby niechęć do powrotu. Trwa to coraz dłużej. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to jest niebezpieczne w ogóle?


Odpowiedz
110 odpowiedzi
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz z tą ulgą przy oddawaniu kontroli - czy to się zaczęło od razu gdy nauczyłeś się świadomego śnienia, czy dopiero po jakimś czasie? Bo te dwa elementy mogą być ze sobą powiązane albo wcale nie muszą.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Eliksira Ja też miałam kilka razy sny, gdzie czułam że ktoś mnie prowadzi i nie mogłam się wyrwać po przebudzeniu. U mnie to było nieprzyjemne, ale piszesz że u Ciebie jest ulga - to chyba ważna różnica? Zastanawiam się czy ta istota zawsze jest taka sama czy za każdym razem inna.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Nagietka ta różnica między ulgą a niepokojem jest naprawdę kluczowa, zgadzam się. Ale chciałabym dopytać - Kappi, czy w tym świadomym śnieniu celowo ćwiczyłeś jakieś techniki, które polegają na "puszczaniu kontroli"? Niektóre podejścia, szczególnie te związane z WILD albo technikami relaksacji głębokiej, mogą prowadzić dokładnie do takich stanów i to nie jest żaden sygnał ostrzegawczy sam w sobie.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Mietowa Moim zdaniem to jest po prostu twoja podświadomość, która wreszcie dostała przestrzeń żeby się pokazać. Przez całe życie tłumimy tą część siebie i jak zaczynamy świadomie śnić, ona się upomina. Ta "istota" to prawdopodobnie ty sam, tylko ta głębsza część. Trudno wracać bo tam jest po prostu lepiej niż w codziennej bieganinie. Znam to z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Wikusia66 no dobra, ale to "to ty sam, tylko głębsza część" można powiedzieć dosłownie o wszystkim i nic to nie wyjaśnia. Mnie bardziej interesuje ta kwestia z niechęcią powrotu, bo to jest konkretny objaw, który może iść w różnych kierunkach. Kappi, ile mniej więcej trwa to wychodzenie ze snu? Minuty, dłużej?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Tatarak trudno powiedzieć dokładnie, bo we śnie czas działa inaczej. Ale subiektywnie czuję jakby kilka minut oporu, jakieś ciągnięcie. Raz było tak, że prawie wróciłem, ale coś mnie z powrotem wciągnęło i zdałem sobie sprawę ze snu dopiero po chwili. Nie wiem czy to było pięć minut czy dwadzieścia.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Mietowa nie, nie ćwiczyłem niczego z celowym puszczaniem kontroli. Robiłem głównie MILD i sprawdzanie rzeczywistości. WILD próbowałem raz czy dwa ale za trudne dla mnie. To samo przyszło.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira zaczęło się może po miesiącu, dwóch od kiedy zacząłem ćwiczyć. Najpierw tylko czułem czyjąś obecność, potem ta obecność zaczęła jakby przejmować inicjatywę. Nie natarczywie, bardziej jakby ktoś delikatnie brał kierownicę.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i zastanawiam się czy to nie ma związku z czakrą korony. Jak ktoś oddaje kontrolę, to jakby otwiera się na połączenie z czymś wyższym, ale bez zakorzenienia może być trudno wrócić do ciała. Czy robisz jakieś uziemienie przed spaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciągnięcie z powrotem - czy masz wrażenie, że to coś zewnętrznego wobec ciebie, czy bardziej wewnętrzny opór? Bo to jest różnica, która zmienia całą interpretację tej sytuacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Eliksira Szczerze mówiąc trochę mnie to niepokoi. Oddawanie kontroli nad sobą jakiejś nieznanej istocie we śnie, to nie brzmi jak coś, co powinno tak po prostu być. Czy sprawdzałeś może co to za istota? W tradycji runicznej są opisy bytów, które żywią się energią podczas snu właśnie.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Bronek01 no nie wpadajmy od razu w skrajności. Zanim zaczniemy mówić o bytach żywiących się energią, może warto najpierw ustalić czy to nie jest zwykły mechanizm psychiczny. Stres, potrzeba odpoczynku, ucieczka. Nie wszystko w snach musi mieć wyjaśnienie ezoteryczne.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Wikusia66 A ja mam inne pytanie - czy ta istota cokolwiek do ciebie mówi albo komunikuje? Czy to jest cisza, czy jest jakiś przekaz?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira właśnie nad tym siedziałem po ostatnim takim śnie. To jest zewnętrzne, jestem tego pewny. Nie jest to moje własne "chcę zostać". To bardziej jakby dłoń na ramieniu, która mówi "chwilkę jeszcze".


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam kiedyś długi okres, kiedy moje sny były bardzo podobne w odczuciu - ta ulga z oddania się, trudny powrót. U mnie skończyło się jak zrozumiałam, że szukałam w snach tego czego mi brakowało na jawie. Nie mówię, że u Ciebie jest tak samo, ale to pytanie warto sobie zadać - czy jest coś, od czego uciekasz w tym śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Emilka54 ale jak to miało się skończyć - miałaś na myśli, że same sny się zmieniły jak to zrozumiałaś, czy musiałaś coś jeszcze zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do tego co Kappi napisał na początku - "przekazywanie kontroli nad duszą". Skąd taki opis? Czy to dosłowne poczucie ze snu, że chodzi o duszę, czy po prostu tak to opisałeś metaforycznie? Bo to jest jednak duże słowo i warto wiedzieć czy mamy do czynienia z odczuciem symbolicznym, czy czymś bardzo konkretnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Tatarak to jest dosłowne poczucie ze snu. W tym śnie jest coś jakby... zrozumienie, że to co oddaję to nie tylko ciało ani nawet umysł, ale ta część, która jest mną najgłębiej. Brzmi to może dziwnie, ale we śnie to jest absolutnie realne odczucie. Dlatego użyłem słowa "dusza".


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Jak to czytam, to przypomina mi stare opowieści mojej babci o "oddaniu się pod opiekę" przed snem - ona to robiła modląc się, ale zawsze mówiła, żeby uważać do kogo się oddajesz, bo nie każda obecność życzy ci dobrze. Nie wiem jak to jest w tym śnie, ale ta czujność o której pisała, chyba jest ważna niezależnie od tradycji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Krysia_58 ta babcina mądrość o uważaniu do kogo się oddajesz - to jest właśnie to, co mnie gryzie w tej całej rozmowie. Kappi, czy w trakcie tych snów masz w ogóle poczucie, że możesz zapytać tej istoty kim jest albo skąd pochodzi? Czy w tym stanie jest w ogóle przestrzeń na takie pytania?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Emilka54 Próbowałem raz. Nie tyle zapytać, co pomyśleć "kim jesteś" - i dostałem tylko... spokój? Jakby samo pytanie było bez sensu, jakby odpowiedź była oczywista, ale jej nie znam po przebudzeniu. To frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz - że odpowiedź wydaje się oczywista WE śnie, ale po przebudzeniu jej nie ma - to jest klasyczna pułapka tego rodzaju stanów. Umysł może budować poczucie pewności i sensu, które są zupełnie niespójne z jawą. Mam jedno pytanie: czy po przebudzeniu z tych snów jesteś wypoczęty, czy raczej zmęczony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Tatarak zmęczony nie, ale trudno powiedzieć że wypoczęty. Taki jakby nie do końca obecny przez pierwszą godzinę po wstaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta "godzina nie do końca obecności" - to brzmi jak coś więcej niż zwykłe przebudzenie. Znam opisy podobnych stanów i tam mówi się właśnie o tym, że granica po takich kontaktach staje się cieńsza. Kappi, jak długo już to trwa? Mówię o całym tym cyklu, od kiedy zaczęły się te konkretne sny z tą istotą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Bronek01 zanim pójdziemy w stronę "cieńszych granic" - to co opisuje Kappi z tą godziną nieobecności ma bardzo zwykłe wytłumaczenie. Przy intensywnym świadomym śnieniu fazy REM potrafią być głębsze i dłuższe, a przebudzenie z nich bywa właśnie takie - człowiek jest po prostu w innym stanie neurobiologicznie. To nie musi być nic ezoterycznego.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Mietowa okej, ale to wytłumaczenie fizjologiczne i ezoteryczne nie muszą się wykluczać. Pytanie co z tym zrobić jest tak samo ważne niezależnie od tego, jak to nazwiemy, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie. I nie rozumiem po co się spieramy o terminologie kiedy Kappi ma konkretny problem - czuje że trudno mu wrócić i że coś go zatrzymuje. Czy ktokolwiek tu miał podobne doswiadczenie ze swiadomym snieniem i wie jak to ogarnąć praktycznie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Wikusia66 Miałam. I u mnie pomogła zmiana rytuału przed snem - nie żadne wielkie zaklęcia, ale ustawienie intencji, że wracam. Coś prostego, dosłownie zdanie wypowiedziane na głos przed zaśnięciem. Kappi, czy masz w ogóle jakiś rytuał wejścia albo wyjścia ze świadomego snu, czy to po prostu samo się zaczyna i kończy?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira brak. Żadnego rytuału. Właściwie nie ćwiczyłem w ogóle czegoś takiego jak intencja powrotu - skupiałem się tylko na tym żeby w ogóle osiągnąć świadomość we śnie. O wyjściu nie myślałem.


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Eliksira To może być właśnie clou problemu. Jak otwierasz drzwi i nie planujesz jak je zamknąć, to nie dziwi że potem trudno je domknąć. Eliksira, a to zdanie które wypowiadałaś - miało jakąś konkretną formę czy cokolwiek działało?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Danusia54 u mnie to było coś w rodzaju "wychodzę i wracam cała" - po swojemu, nie przepisane skądś. Myślę że ważniejsza była intencja niż konkretne słowa. Ale Kappi, mam pytanie wstecz - jak w ogóle wyglądało twoje wejście w świadome śnienie? Uczyłeś się sam z internetu, z jakiejś książki?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira sam, z różnych źródeł internetowych. Kilka wątków na forach, jeden dłuższy artykuł o MILD. Nic uporządkowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę jak nauka nurkowania z filmików na YouTubie bez żadnej teorii o bezpieczeństwie. Serio nie mówię tego złośliwie, ale te techniki mają swoje protokoły właśnie dlatego, że stany graniczne bywają nieprzewidywalne. Kappi, a zdarza ci się to każdej nocy czy sporadycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Leszek93 to porównanie jest dobre, ale nie wiem czy uczenie się od kogoś koniecznie zmieniłoby sytuację - te doświadczenia i tak są indywidualne. Mam inne pytanie: czy masz możliwość żeby po prostu na jakiś czas przerwać te ćwiczenia i zobaczyć czy sny się zmieniają? Albo czy to w ogóle wchodzi w grę dla ciebie?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Czeremcha szczerze? Mam opór przed przerwaniem. I to jest też coś, co mnie trochę niepokoi - że sama myśl o rezygnacji wywołuje niechęć. Jakbym nie chciał odpuszczać, choć nie wiem dokładnie czego.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten opór przed przerwaniem to jest chyba najważniejsza rzecz jaką napisałeś w tym wątku. Jak człowiek nie chce odpuścić czegoś, co go niepokoi - to właśnie wtedy warto się zatrzymać i zapytać dlaczego. Czy ta istota jakoś na ciebie wpływa poza snem? Mam na myśli w ciągu dnia, w myślach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Nagietka Nagietka dotknęła czegoś ważnego. Właśnie chciałam zapytać o to samo - czy to zostaje z tobą w dzień. Bo jedno to przeżycia w nocy, ale jak coś zaczyna zabarwiać całą dobę, to jest inny poziom tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli chodzi o rytuały zakorzenienia, to chcę tylko dodać, że przy pracy z takimi stanami często stosuje się coś banalnie prostego - dotyk fizyczny zaraz po przebudzeniu, zimna woda, cokolwiek bardzo fizycznego. Nie żeby walczyć z przeżyciem, ale żeby przypomnieć ciału że jest tu. Kappi, próbowałeś kiedyś czegoś takiego po przebudzeniu z tych snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Gabka nie, nigdy o tym nie pomyślałem. Zazwyczaj leżę przez chwilę i próbuję zrozumieć co się stało. Może to jest błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Leżenie i analizowanie to chyba najgorsze co można robić zaraz po przebudzeniu z takiego stanu. Umysł zostaje wtedy w tej samej przestrzeni, tylko z otwartymi oczami. Kappi, spróbuj jutro czegoś konkretnego - nogi na podłogę, zimna woda na nadgarstki, dosłownie pierwsze trzydzieści sekund po przebudzeniu. Nie myśl jeszcze o śnie, wróć do niego dopiero po kwadransie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Gabka mam trochę inne zdanie w tej kwestii. Technika zimnej wody ma sens przy dezorientacji po przebudzeniu, ale nie jest konieczna jako stały element. Kappi, to że leżysz i próbujesz zrozumieć co się stało - to nie jest błąd sam w sobie. Pytanie ile czasu to zajmuje i czy w tym czasie masz wrażenie że jesteś gdzieś pomiędzy, czy już w pełni tu?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Mietowa trochę pomiędzy. Jakieś dziesięć, piętnaście minut. Potem jest już normalnie, ale te pierwsze minuty są dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to brzmi wykonalnie. Ale mam pytanie - czy to nie zburzy samego wspomnienia snu? Bo mi zależy żeby zapamiętać co się tam dzieje, a jak od razu wstaję i lecę do kranku, to chyba zapomnę.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Piętnaście minut to akurat nie jest mało. Mam pytanie do Kappi - czy w tym czasie pomiędzy masz kontrolę nad myślami, czy one jakoś się same prowadzą? Mówię o tym czy twój umysł wraca do tej istoty, czy raczej błądzi po różnych rzeczach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Tatarak wraca do niej. Niemal zawsze. To jest właśnie ten fragment który mi się nie podoba, bo nie jest to moje świadome "chcę o tym myśleć", bardziej jakby myśli same się tam kierowały.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i właśnie o to mi chodziło wcześniej. Jak myśli same się kierują do czegoś z przestrzeni snu przez kwadrans po przebudzeniu, to jest sygnał że ta granica jest naprawdę cienka. Kappi, a ta istota - daje ci coś w zamian za tę kontrolę którą oddajesz? Jakieś poczucie spokoju, odpowiedzi na pytania, cokolwiek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Bronek01 poczekaj chwilę z tym pytaniem, bo ono zakłada że Kappi oddaje kontrolę świadomie i że jest jakiś rodzaj transakcji. Nie wiemy jeszcze czy tak jest. Kappi, wróć do początku - czy ta istota w ogóle się z tobą komunikuje, czy raczej jest obecna biernie?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira komunikuje się, ale nie słowami. Bardziej takie... wrażenie że przekazuje coś bez mówienia. I zawsze kiedy jestem blisko niej we śnie mam poczucie że zaraz się dowiem czegoś ważnego. Ale po przebudzeniu nie ma żadnej treści, tylko to uczucie że coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To "poczucie że zaraz się dowiem czegoś ważnego" - to jest klasyczny haczyk. Nie mówię że złośliwy, ale właśnie to sprawia że człowiek chce wracać. Bo nigdy nie dostaje odpowiedzi, tylko obietnicę odpowiedzi. Kappi, czy zdarzyło ci sie kiedykolwiek żebyś faktycznie coś wyniósł konkretnego z tych spotkań?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Wikusia66 To co Wikusia napisała o obietnicy bez spełnienia - to mi się wydaje bardzo ważne. Bo z perspektywy czakr, szczególnie czakry splotu słonecznego, właśnie takie stany mogą sygnalizować że nasza energia jest gdzieś odprowadzana bez zwrotu. Kappi, mam jedno pytanie - jak się czujesz energetycznie w ciągu dnia, nie tylko rano?


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Danusia54 dobrze że pytasz, bo ja też chciałam to wiedzieć. Ale Kappi, nim odpiszesz na to - wróć do pytania Wikusi, bo naprawdę ciekawi mnie czy kiedykolwiek było coś konkretnego. Obietnica bez spełnienia to jedno, ale może po prostu ta komunikacja jest dla ciebie czytelna w środku snu, a tylko nie przenosi się na jawy?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Czeremcha Raz, może dwa razy miałem wrażenie że odpowiedź na coś jest oczywista i że zapamiętam. Ale nie zapamiętałem. Na co dzień - szczerze? Trochę bez energii, zwłaszcza w południe. Ale nie wiem czy to przez sny czy po prostu źle śpię.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

To "bez energii w południe" w połączeniu z tym że myśli same wracają do istoty przez kwadrans po przebudzeniu - dla mnie to razem brzmi niepokojąco. Nie chcę straszyć, ale to już nie jest tylko kwestia techniki snu. Czy ktoś z was miał podobny zestaw objawów i wie co wtedy zrobić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Nagietka Ja nie mam doświadczenia ze świadomym śnieniem, ale pamiętam że moja mama mówiła o snach gdzie coś się człowieka "trzyma". Zawsze radziła żeby nie zostawać w łóżku po przebudzeniu z takiego snu, wstać od razu i coś zjeść albo wypić ciepłego. Nie wiem czy to ma sens ezoteryczny, ale może ten korzeń w fizyczności działa na zasadzie podobnej do tej zimnej wody?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Krysia_58 to ma jak najbardziej sens, bo chodzi o to samo - szybkie przywołanie ciała do teraźniejszości. Ciepły napój, coś do zjedzenia, to są rzeczy które angażują zmysły i sygnalizują układowi nerwowemu że jest się tu i teraz. Twoja mama wiedziała coś, nawet jeśli nie używała tego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wracam do pytania którego nikt nie zadał wprost - czy Kappi w ogóle rozważa żeby to całkowicie zatrzymać? Bo słuchajcie, mamy tu: opór przed przerwaniem, myśli które same wracają, brak energii, piętnaście minut pomiędzy stanami. Ile sygnałów potrzeba?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Leszek93 rozumiem że pytasz z troski, ale to nie jest takie proste. Sama znam osoby które miały podobne opory i po prostu nagłe zatrzymanie nic nie dawało, bo to nie jest jak odstawienie kawy. Kappi, czy ty sam w ogóle widzisz wyjście z tej sytuacji, jakolwiek?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Sylwunia75 szczerze - nie bardzo. Dlatego tu jestem. Widzę że coś jest nie tak, ale nie wiem co zrobić żeby to zmienić, a jednocześnie czuję ten opór o którym pisałem. Jakby dwie rzeczy na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten opór i jednoczesna świadomość że coś jest nie tak - to jest dobry punkt wyjścia, bo przynajmniej widzisz obie strony. Chcę jednak zapytać jeszcze o jedną rzecz: czy ten opór przed przerwaniem pojawia się tylko kiedy o tym myślisz, czy też kiedy próbujesz konkretnie nie wchodzić w świadomy sen - na przykład czy próbowałeś kiedyś świadomie nie stosować techniki MILD i co się wtedy działo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Mietowa Ten opór pojawia się właśnie wtedy kiedy próbuję konkretnie powiedzieć sobie "nie wchodzę dziś". Wtedy coś jakby mocniej ciągnie. Kiedy tylko o tym myślę bez postanowienia - jest lżej, ale jak próbuję naprawdę zatrzymać - to jakby ktoś zacisnął coś w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz - że opór rośnie dokładnie w momencie kiedy próbujesz podjąć decyzję - to jest bardzo specyficzny mechanizm. Chcę zapytać wprost: czy ten ucisk w środku czujesz gdzieś fizycznie? W klatce piersiowej, w brzuchu, w gardle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Tatarak w brzuchu. Nie boli, bardziej takie napięcie. Jakby coś się zaciskało żebym nie wychodził za szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Brzuch to splot słoneczny. To mnie nie dziwi po tym co wcześniej pisałam, ale teraz mam pytanie do kogoś bardziej doświadczonego - czy przy takim napięciu w okolicy splotu słonecznego jest sens robić coś z czakrą, czy raczej zacząć od czegoś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Danusia54 szczerze, zanim pójdziemy w czakry - muszę wiedzieć więcej od Kappi. Kappi, to napięcie w brzuchu kiedy próbujesz się zatrzymać - czy ono znika jak odpuszczasz postanowienie, czy zostaje?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Eliksira znika dość szybko. Jak odpuszczam, mówię sobie "dobra, nie teraz" to przechodzi może po minucie.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ważna informacja. Mechanizm gdzie napięcie pojawia się na samą próbę decyzji i opada jak decyzja zostaje cofnięta - to klasyczny wzorzec warunkowania. Nie mówię że duchowy czy nie, ale czysto mechanicznie twój układ nerwowy już nauczył się odpowiedzi na ten bodziec. Pytanie jest takie: jak długo to trwa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Mietowa a czy to nie jest właśnie to o czym mówiłam wcześniej z tą obietnicą? Bo jeśli układ nerwowy jest już warunkowany, to oznacza że ta istota - cokolwiek to jest - nie musi nic robić. Kappi sam wraca. To mi wygląda jak uzależnienie od stanu, nie od treści snów.


Odpowiedz
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Mietowa Spokój i niemożność odejścia razem - to brzmi trochę jak opis każdego trudnego przywiązania, nie tylko w snach. Mam pytanie do Mietowej, bo mi to zostało w głowie - mówiłaś o warunkowaniu układu nerwowego. Czy coś się z tym da zrobić bez specjalisty, czy to już jest za bardzo zakorzenione?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Sylwunia75 to zależy od głębokości i czasu trwania. Kappi, od jak dawna to trwa? Bo jeśli kilka tygodni to inaczej, a jeśli kilka miesięcy to inaczej. To naprawdę zmienia ocenę całości.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Mietowa od jakichś czterech miesięcy tak intensywnie. Wcześniej były te sny rzadziej, może przez miesiąc, dwa. Świadome śnienie zaczęło się pół roku temu mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale jak to jest uzależnienie od stanu to co, po prostu ignorować te sny i czekać aż przejdzie? Bo ja nie rozumiem jak się wychodzi z czegoś takiego. Czy ktoś tu ma doświadczenie z wyciąganiem się z podobnej pętli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Leszek93 Znam jeden przypadek z bliskiego otoczenia, nie będę wchodzić w szczegóły. Ale powiem tyle - wyciągnięcie się było możliwe i zajęło kilka tygodni. Nie przez siłowe zatrzymanie, tylko przez stopniowe skracanie czasu spędzanego w tym stanie i równoczesne mocne zakotwiczenie w ciele za dnia. Krysia wcześniej wspomniała o jedzeniu po przebudzeniu - to jest właśnie ten kierunek. Kappi, czy ty w ogóle jesz coś rano po tych snach?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Gabka rzadko. Zazwyczaj leżę te kilkanaście minut, potem kawy i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, brak jedzenia, kawa na pusty żołądek i piętnaście minut z głową w tym stanie - to chyba nie pomaga. Ale mam inne pytanie bo nie daje mi spokoju - ta istota we śnie, czy ona wygląda zawsze tak samo? Czy się zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Bronek01 zawsze tak samo. Nie mam dobrego opisu jak wygląda, bo kiedy próbuję sobie przypomnieć to obraz jest niewyraźny, ale we śnie rozpoznaję ją natychmiast. Takie dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

To że rozpoznajesz ją natychmiast mimo że nie możesz opisać jak wygląda - to jest dla mnie bardziej niepokojące niż reszta. Jakbyś rozpoznawał kogoś bez twarzy. Czy masz jakieś skojarzenia emocjonalne z nią? Czy wzbudza coś konkretnego poza tym przyciąganiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Czeremcha spokój. To jest właśnie dziwne, bo jednocześnie jest ten opór przed wychodzeniem i jednocześnie przy niej jest spokojnie. Jakby te dwie rzeczy były razem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: