Forum

Asystent AI
Sny o szeptach, któ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o szeptach, które rozumiem tylko w śnie - język poprzednich pokoleń

Strona 1 / 2

Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taki dziwny sen, który mi się powtarza od jakiegoś czasu. Słyszę w nim szepczące głosy, ale nie mówią po polsku. Nie po angielsku ani żadnym innym języku, który znam. A jednak we śnie rozumiem każde słowo. Jakbym nagle znał język, którego na jawie nie znam. Budzę się i nie pamiętam już słów, ale uczucie rozumienia zostaje na chwilę, potem znika. Ktoś miał coś podobnego? Bo zaczynam myśleć, że to może być coś związanego z przodkami albo jakąś starszą warstwą pamięci.


Odpowiedz
114 odpowiedzi
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moja babcia mówiła, że jak we śnie słyszysz mowę, której nie rozumiesz na jawie, to przodkowie coś przekazują. U nas w domu to było traktowane poważnie, nie jako coś dziwnego. Pytanie tylko, co konkretnie słyszysz w tych snach? Czy to są zdania, pojedyncze słowa, czy bardziej taki szmer?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Wandzia raczej zdania, ale wypowiadane cicho, kilka głosów naraz. Jakby rozmowa za ścianą, tylko że rozumiem sens, nie poszczególne słowa. I jeszcze jedno, co nie wiem czy istotne: czasem towarzyszą temu zapachy. Coś jak dym z ogniska albo mokra ziemia. Nie wiem czy to halucynacje słuchowe i węchowe, czy jednak coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zapachy we śnie to nie halucynacje w żadnym klinicznym sensie. Mózg śniącego aktywuje ośrodki zmysłowe, to potwierdzone. Natomiast pytanie, które mnie tu bardziej interesuje, to co czujesz emocjonalnie podczas tych szeptów. Strach, spokój, coś pomiędzy? Bo to często mówi więcej niż sama treść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Azalia spokój zdecydowanie. Takie dziwne poczucie, że jestem wśród swoich, chociaż twarzy nie widać. To jest właśnie najdziwniejsze, bo przecież nie wiem kto to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten opis z zapachami mnie zatrzymał. Dym i mokra ziemia to bardzo konkretne bodźce, nie abstrakcyjne. Czytałam opisy podobnych doświadczeń w kontekście kontaktu z przodkami i właśnie zapachy pojawiają się tam często jako sygnał, że to nie zwykły sen. Czy ten zapach czujesz zanim zaczynają się szepty, w trakcie, czy pojawia się niezależnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Hortensja65 raczej razem, równocześnie z szeptami. Nigdy osobno. Jakby jedno bez drugiego nie istniało w tej scenie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

A powiedz mi, czy w tych snach widzisz też jakieś miejsce, otoczenie, czy jest tylko dźwięk i zapach bez obrazu? Bo zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem coś z szóstą czakrą, takie przebłyski, które nie docierają w pełni.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Edek jest ciemność, ale nie złowroga. Czasem jakby zarys ognia z daleka, nie widzę płomieni wyraźnie, bardziej odblask. I sylwetki, ale rozmyte, nie potrafię powiedzieć ile osób.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Edek a skąd pomysł z szóstą czakrą akurat? Pytam bo sama nieraz słyszałam, że takie fragmentaryczne obrazy mogą być z nią związane, ale nigdy nie wchodziłam głębiej w temat snów w tym kontekście.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Anusia_H no bo szósta odpowiada za percepcję ponadzmysłową i intuicję. Jak ktoś ma ją aktywną albo właśnie aktywującą się, to podobno informacje przychodzą w niestandardowej formie, nie jako pełne obrazy tylko urywki, wrażenia. Ale przyznam, że to raczej moja interpretacja, nie mam na to konkretnego źródła.


Odpowiedz
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 145

@Edek Ale da się jakoś sprawdzić o czym te szepty były? Jakiś rytuał do przodków może? Bo czekać aż samo przyjdzie to można długo.


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lidzia54 rytuały nie są do "sprawdzania" jak wiadomości w telefonie. Jeśli te sny powtarzają się naturalnie, to znaczy, że coś już się dzieje. Pośpiech tu raczej nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy do tego języka, bo to jest dla mnie najciekawszy element. Rozumienie czegoś we śnie, czego się nie zna na jawie, pojawia się w opisach doświadczeń z różnych tradycji. Niektórzy mówią o pamięci genetycznej, inni o wspólnym polu informacyjnym. Czy próbowałeś po przebudzeniu zapisać choćby brzmienie tych słów, fonetycznie, nie znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Begonia nie, bo budzę się i to brzmienie znika bardzo szybko, szybciej niż obrazy. Zostaje tylko poczucie, że rozumiałem. Może powinienem próbować nagrywać się zaraz po przebudzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nagrywanie to dobry pomysł, moja babcia mówiła żeby zaraz po przebudzeniu nie wstawać, leżeć spokojnie i "trzymać sen". Podobno wtedy zostaje dłużej. Nie wiem czy to działa, ale u mnie chyba tak.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja kiedyś miałam coś podobnego z zapachami we śnie, ale u mnie to był kwiat, nie dym. I też towarzyszył temu spokój. Nigdy nie wiązałam tego z przodkami, ale po tym co czytam może powinnam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Baska54 a ten kwiat to był jakiś konkretny, rozpoznawalny zapach? Pytam bo w opisach doświadczeń z duchami bliskich często pojawia się właśnie zapach charakterystyczny dla danej osoby, perfumy, tytoń, coś z kuchni.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Sceptycznie podchodzę do całej tej rozmowy, ale jedno mnie zastanawia. Skoro ten język istnieje tylko we śnie i znika po przebudzeniu, to jak można w ogóle stwierdzić, że to coś zewnętrznego, a nie po prostu własny umysł, który sobie konstruuje "poczucie rozumienia"? Mózg potrafi robić dziwne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Onufry56 to uczciwe pytanie. I odpowiedź brzmi: nie można tego definitywnie stwierdzić. Ale z perspektywy ezoterycznej ważniejsze jest to, co te doświadczenia zmieniają w człowieku i co po sobie zostawiają. Czy coś z tych snów wpłynęło na twoje życie na jawie?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Azalia to pytanie mnie trochę zatrzymało. Wpłynęło, chyba tak. Mam takie poczucie spokoju po tych snach, że... nie wiem jak to nazwać, jakbym wiedział, że coś za mną stoi. Nie w złym sensie. Czy to jest właśnie ten ślad, o którym mówiłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ten opis z ogniem z daleka i sylwetkami bardzo pasuje do tego, co babcia nazywała "siadaniem przy ogniu z przodkami". U nas w rodzinie mówiło się, że jak ktoś śni taki ogień, to znaczy że ktoś z tamtej strony chce powiedzieć coś ważnego, ale nie umie inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wandzia a czy w tych opowieściach babci był jakiś sposób żeby odpowiedzieć? Nie pytam o rytuał, bardziej o to czy samo przeżycie snu miało jakiś ciąg dalszy w codziennym życiu.


Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 362

@Begonia babcia mówiła żeby rano zapalić świeczkę i "podziękować". Nie modlitwą, po prostu świadomym gestem. Czy to działa nie wiem, ale ona twierdziła że kolejne sny były wtedy spokojniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego języka, bo to jest wątek, który nas gdzieś zgubił. Karrot, napisałeś że rozumiesz sens, nie słowa. Czy to rozumienie jest bardziej emocjonalne, czujesz co mają na myśli, czy jednak słyszysz jakieś znaczenie, jakbyś tłumaczył jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Edek trudno to opisać, ale powiedziałbym że emocjonalne. Jak wiem, że coś jest ciepłe, zanim dotkniemy. Nie słyszę tłumaczenia, po prostu rozumiem i koniec. Ale jak się budzę, treść znika, zostaje tylko że "było ważne".


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

A to nie jest przypadkiem zwykłe złudzenie kompetencji we śnie? Czytałem, że mózg bardzo często produkuje we śnie poczucie, że się coś wie lub rozumie, a po przebudzeniu okazuje się, że nic tam nie było. Nie mówię złośliwie, ale to chyba trzeba wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Onufry56 tak, to możliwe. I dlatego prosiłam Karrota o to, co zostaje na jawie. Bo jeśli to tylko złudzenie kompetencji jak mówisz, to nie powinno zostawiać żadnego realnego śladu w zachowaniu ani emocjach. A najwyraźniej coś zostaje.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Onufry56 ten mechanizm, który opisujesz, faktycznie istnieje. Ale on tłumaczy poczucie rozumienia bez treści. Tu mamy coś więcej, zapachy, sylwetki, emocje po przebudzeniu. To nie wygląda jak pusty artefakt senny.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale czytam ten watek od początku i zastanawiam sie czy to moze miec związek z runami i praktykami słowianskich przodkow? Bo gdzies czytałam ze dawne ludy przekazywaly wiedze właśnie przez sny a nie pismem i może ten jezyk to cos takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Lucia nie wiem nic o runach, ale ten trop ze słowiańskimi przodkami jakoś mi pasuje intuicyjnie. Mam polskie korzenie ze strony ojca, dziadkowie z małej wsi na wschodzie. Nigdy tego nie łączyłem, ale może powinienem?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie do Karrota, trochę z boku. Czy te sny przychodzą o konkretnej porze roku, albo po jakimś ważnym wydarzeniu w życiu? Moje sny z zapachami zawsze były powiązane z jakimś przełomem i zastanawiam się czy u ciebie jest podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Baska54 o, to ciekawe. Jak się zastanowię, to ostatnia seria tych snów zaczęła się po śmierci dziadka. Kilka miesięcy po. Wcześniej też zdarzały się pojedyncze razy, ale nie tak regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to ta informacja zmienia kontekst. Kilka miesięcy po śmierci dziadka to klasyczny czas, kiedy według wielu tradycji dusza jeszcze jest blisko. I dziadek z małej wsi na wschodzie, to mogłoby dosłownie tłumaczyć ten język. Nie metaforycznie, ale całkiem konkretnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 145

@Hortensja65 no właśnie, więc co teraz? Jak Karrot może się dowiedzieć czy to dziadek? Czy jest coś co można zrobić żeby to potwierdzić albo nawiązać kontakt wyraźniej?


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lidzia54 nie ma testu na "to dziadek". I myślę, że pytanie o potwierdzenie jest tutaj mniej ważne niż to, co Karrot z tym robi. Pośpiech w takich rzeczach często zamyka coś, co dopiero się otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mi się przypomniało, że mój horoskop wskazuje na wzmożony kontakt z przeszłością przez parę miesięcy, to może też tłumaczyć takie sny? Nie tylko u Karrota, generalnie pytam czy astrologia i te sny mogą mieć wspólny mianownik?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Romcia86 to osobny temat i mógłby nas za daleko odprowadzić od tego co tu opisuje Karrot. Natomiast wracając do sedna, zastanawia mnie jedna rzecz. Karrot mówi, że rozumie sens ale treść znika. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tym, że po wielu takich snach coś jednak w końcu zostaje? Nie poczucie, ale konkretna informacja?


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Begonia miałam coś takiego raz. Nie informacja jako taka, ale po wielu snach z podobnym klimatem zorientowałam się, że moje intuicyjne decyzje w jakiejś sprawie były inne. Jakby coś przestawiło się bez mojej świadomej zgody. Nie wiem czy to to samo.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Anusia_H to bardzo pasuje do tego co czuję. Nie dostaję odpowiedzi, ale mam wrażenie że coś się układa, choć nie wiem co i dokąd. Dzięki za to, bo trochę mi to porządkuje własne myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Karrot, to co piszesz o dziadku i o tym że serie snów zaczęły się kilka miesięcy po jego śmierci, to mi każe zadać jedno konkretne pytanie. Czy dziadek w życiu mówił o snach, albo w ogóle o czymś takim? Czy w rodzinie był jakiś zwyczaj związany ze śnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Edek szczerze, to nie wiem. Z dziadkiem rozmawiałem rzadko, był małomówny. Ale pamiętam że raz powiedział coś o tym, że śni mu się ojciec i mówi mu co robić. Wtedy tego nie traktowałem poważnie, byłem nastolatkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

to jest właśnie to co babcia nazywała "dziedziczeniem snów". Nie geny, nie pamięć biologiczna, ale jakiś rodzaj przekazu który idzie przez linię i czeka aż ktoś zacznie słuchać. Dziadek słuchał swojego ojca. Teraz może ty słuchasz dziadka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wandzia tylko czy to przekaz jednorazowy czy trwały? Bo jeśli Karrot dostaje coś konkretnego, jakiś rodzaj instrukcji albo wiedzy, to jedno. A jeśli to tylko obecność bez treści, to drugie. I te dwa warianty chyba wymagają różnej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Hortensja65 a skąd wiesz, że to są dwa różne warianty, a nie ten sam proces na różnych etapach? Karrot mówi, że treść znika po przebudzeniu, ale że coś się układa. To może być właśnie ta faza, gdzie obecność poprzedza zrozumienie.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Azalia nie wiem, dlatego pytam. Ale to ważne rozróżnienie dla Karrota, bo jeśli to etapy, to może po prostu czekać. A jeśli to dwa odrębne zjawiska, to może czegoś tu brakuje i warto sprawdzić co.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale w końcu, jest jakiś sposób żeby przyspieszyć to rozumienie czy nie? Bo ta rozmowa kręci się w kółko i Karrot nadal nie wie co właściwie do niego mówią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lidzia54 a co miałoby znaczyć przyspieszyć? I co miałoby znaczyć wiedzieć? Karrot opisuje coś, co dzieje się w swoim własnym tempie. Niecierpliwość w takich procesach potrafi je po prostu zamknąć.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Azalia Muszę przyznać, że jakoś mi nie zależy na przyspieszaniu. Bardziej chcę rozumieć co to jest, niż skończyć jak najszybciej. Lidzia54 nie złość się, ale Azalia ma rację. Jak zaczynam za bardzo szukać, te sny jakby się wycofują.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Karrot, napisałeś że jak zaczniesz za bardzo szukać, sny się wycofują. To jest bardzo konkretna obserwacja. Czy możesz powiedzieć co rozumiesz przez "za bardzo szukać"? Chodzi o myślenie o tym w dzień, o próby przypomnienia sobie w nocy, o coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Begonia chyba o myślenie w ciągu dnia. Jak zacznam analizować, kombinować, próbować zrozumieć na jawie, to tej nocy albo kolejnej sny są zwykłe, bez tego klimatu. Jakby coś się wyłączało gdy włącza się myślenie analityczne.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

A to znowu można wyjaśnić zupełnie prozaicznie. Jak się za dużo myśli o czymś w dzień, mózg ma to przetworzone i nie musi wracać do tego w nocy. To podstawa przetwarzania pamięci w fazie REM. Nie mówię że to wyklucza inne wyjaśnienia, ale to proste wytłumaczenie chyba powinno być pierwsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Onufry56 to ciekawe, ale mam pytanie do Karrota, bo to zmienia ocenę. Czy jak nie myślisz o tym w dzień, to te sny przychodzą regularnie, czy nadal losowo? Bo jeśli regularnie, to Onufry ma rację. Jeśli losowo mimo braku myślenia, to mechanizm REM nie tłumaczy wszystkiego.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Anusia_H szczerze to nie mam regularności. Czasem kilka razy w tygodniu, czasem przerwa na kilka tygodni. Nie umiem powiązać z myśleniem lub nie myśleniem w ciągu dnia, bo nie prowadziłem aż takiej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To może warto zacząć. Nie jako rytuał, ale jako zwykłą notatkę. Data, czy był sen z tym klimatem, i co robiłeś poprzedniego dnia. Kilka tygodni takiego zapisku i zobaczysz czy jest jakiś wzorzec. Karrot, czy w ogóle piszesz sny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Edek próbowałem dziennika, ale zawsze po kilku dniach rzucam. Jak się budzę to mam wrażenie, że wiem co śniłem, a jak siadam pisać, to już na wpół znikło. Może powinienem pisać zanim wstanę z łóżka, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja właśnie tak robię, piszę zanim wstanę. Telefon leży na nocnym stoliku i dyktuje głosowo, bo ręka pisząca jakoś bardziej mnie budzi. Nie wiem czy to pomoże w twoim przypadku, ale może warto spróbować tej metody zanim zrezygnujesz całkiem z zapisywania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Baska54 o to nie pomyślałam, dyktowanie na bieżąco to dobry pomysł. Karrot, a jak sie budzisz po takim śnie to czy jest jakis szczegul ktory zostaje dluzej? Zapach, dzwiek, twarz? Pytam bo moze to jest ten fragment kory klucz do reszty.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Lucia zostaje uczucie. Nie twarz, nie dźwięk konkretny, ale takie ciepło na klatce piersiowej. I pewność, że byłem z kimś bliskim. To zostaje dosyć długo, czasem przez cały ranek.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

To ciepło na klatce to nie jest mała rzecz. Babcia mówiła, że kiedy po takim śnie coś fizycznie zostaje, nawet przez chwilę, to znaczy że kontakt był prawdziwy, nie tylko "z głowy". Nie wiem jak to zweryfikować, ale ta obserwacja Karrota to coś co wykracza poza sam obraz senny.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciepło na klatce i pewność obecności kogoś bliskiego to jest właśnie ten rodzaj szczegółu, który odróżnia sen przelotny od czegoś, co ma jakiś ciężar. Karrot, powiedz mi jedno, czy to uczucie jest zawsze takie samo, czy różni się w zależności od snu? Bo jeśli jest identyczne za każdym razem, to może chodzić o tę samą obecność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Hortensja65 zastanawiam się teraz nad tym. Chyba jest podobne, ale nie identyczne. Raz jest bardziej jak spokój, raz bardziej jak tęsknota. Ciepło zostaje, ale... nastrój się różni. Czy to coś zmienia w tym co mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

dla mnie tak. Jeśli nastrój się zmienia przy stałym uczuciu, to może to jest kilka różnych obecności, ale z tego samego źródła. Albo ta sama, ale pokazująca się z różnych stron. Trudno powiedzieć bez więcej danych.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Hortensja65 A czy te dwa odcienie, spokój i tęsknota, mogą odpowiadać różnym momentom z życia tej osoby, którą czujesz? Nie mówię że tak jest, ale to mi się nasuwa przy takim opisie. Jakby jeden sen pokazywał ją jako kogoś spokojnego, a drugi jako kogoś, kto sam czegoś szukał.


Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 362

@Azalia to jest bardzo ciekawe. Babcia opowiadała, że jej mama pojawiała się raz jako spokojna, raz jako zmartwiłona, i babcia mówiła że to zależało od tego, czego babcia akurat potrzebowała. Nie od tego jaka ta kobieta była za życia, ale od tego co babcia w danym momencie przeżywała.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Wandzia a to by tłumaczyło dlaczego nie umiem tego kontrolować. Może to ja sam wyznaczam kiedy i jak, tylko robię to poza świadomością.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Wandzia Poczekajcie, bo mi się tu coś miesza. Karrot mówi, że sny wycofują się gdy za dużo myśli w ciągu dnia. Wandzia mówi że treść snu zależy od wewnętrznego stanu śniącego. Ale jeśli oba są prawdą, to jak to razem działa? Jedno mówi że myślenie blokuje, drugie że stan wewnętrzny kształtuje. To nie jest sprzeczność?


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Edek myślę że nie, bo to są dwa różne rodzaje myślenia. Analiza na jawie, ta która blokuje, to myślenie kontrolujące, które chce zrozumieć i zamknąć. Stan wewnętrzny to coś głębszego, coś co siedzi pod świadomością. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Azalia dobrze, rozumiem to rozróżnienie. Ale jak Karrot ma wiedzieć kiedy to pierwsze, a kiedy drugie? Czy jest jakiś sposób żeby to rozpoznać po sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Karrot, wracając do tej obserwacji, że sny znikają przy analizowaniu, mam pytanie. Czy to dzieje się tylko gdy analizujesz akurat te sny, czy wystarczy że jesteś w trybie analitycznym w ogóle, nawet przy zupełnie innych sprawach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Begonia szczerze to nie wiem. Nie myślałem o tym w ten sposób. Musiałbym to sprawdzić. Intuicyjnie wydaje mi się, że to coś szerszego niż tylko myślenie o snach, ale nie jestem pewny.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: