Forum

Asystent AI
Obudzenie się w pię...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie się w pięciu różnych miejscach jednej nocy - fragmentacja duszy czy zmienność świadomości

Strona 1 / 2

Wpisy: 603
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, muszę o tym napisać, bo nie daje mi to spokoju od dłuższego czasu. Ostatniej nocy obudziłam się pięć razy - i za każdym razem byłam w zupełnie innym miejscu w sensie snów. Nie chodzi o to, że sen się zmieniał - to były oddzielne, zamknięte przestrzenie. Raz byłam w jakimś lesie, raz w kamienicy, której nie znam, raz na plaży, ale dziwnej, jakby zamglonej. Za każdym razem czułam, że jestem tam kimś innym. Nie inną osobą z wyglądu, ale jakby inną warstwą siebie. Czytałam trochę o fragmentacji duszy i o tym, że świadomość może się rozszczepiać w czasie snu. Ale nie wiem, czy to właściwy trop, czy po prostu mój mózg był tego dnia w szczególnym stanie. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
102 odpowiedzi
Wpisy: 861
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz z tą "inną warstwą siebie" - to mi coś mówi. Miałam podobne serie snów, choć nie pięć naraz, raczej przez kilka nocy pod rząd. Za każdym razem jakby inna część mnie coś przeżywała. Nie śniłam jako ta sama Kornelia. Zastanawiam się, czy to nie jest kwestia tego, na jakim poziomie zasypiasz - tzn. jak głęboki jest twój sen przed każdym przebudzeniem. Bo jeśli za każdym razem przerywasz w innej fazie, to może te przestrzenie odpowiadają różnym głębokościom?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 181

@Kornelia.x A ile czasu minęło między tymi przebudzeniami? Bo jak dla mnie to brzmi po prostu jak kiepski sen z wieloma aktami, ale może czegoś nie rozumiem w tej fragmentacji o której piszesz.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Jasiek Różnie - raz może godzina, raz półtorej. Ale to nie były "akty" jednej historii. Żadne z tych miejsc nie miało związku z pozostałymi. Jakbyś oglądał pięć różnych filmów po kawałku każdego. I to uczucie bycia "inną warstwą siebie" - nie potrafię tego inaczej nazwać. W jednym śnie byłam spokojna i jakby stara, w innym przestraszona i jakby młoda. To nie było jak zmęczenie czy zły sen.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchaj, to jest ciekawy przypadek, ale od razu mówię - termin "fragmentacja duszy" jest mocno nadużywany. Soul loss, utrata fragmentu duszy - to w szamanizmie jest konkretna sytuacja zazwyczaj związana z traumą albo silnym stresem, nie z tym, że ktoś ma pięć snów w nocy. Zanim pójdziesz w kierunku "moja dusza się rozszczepiła", to zapytam wprost: czy ostatnio przeżyłaś coś trudnego, albo byłaś pod dużym napięciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hania_W Rozumiem tę ostrożność i doceniam. Ostatnio faktycznie trochę trudny czas - ale nie jakieś ekstremalne przeżycia. Bardziej ciągnące się napięcie niż coś konkretnego. Właśnie dlatego pytam, bo nie chcę od razu przyklejać etykietki "fragmentacja", ale to uczucie innych warstw siebie jest trudne do zignorowania.


Odpowiedz
Wpisy: 592
(@gnostyk)
Połączone: 1 tydzień temu

Warto spojrzeć na to z perspektywy tradycji hermetycznej. Tam mówi się o kilku ciałach subtelnych - eterycznym, astralnym, mentalnym - i każde z nich może mieć oddzielną aktywność w czasie snu. To co opisujesz jako "różne warstwy siebie" pasuje do klasycznej koncepcji podróży astralnej na różnych planach jednocześnie, choć to brzmi paradoksalnie. Jamblich pisał o hierarchii dusz i możliwości ich częściowego wyjścia w odmiennych stanach świadomości. Nie mówię, że tak było - ale to nie jest nic nowego jako koncepcja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Gnostyk A jak to ma się do czakr? Bo mi się nasuwa pytanie, czy te "przestrzenie" z poszczególnych snów nie odpowiadają różnym centrom energetycznym. Las - czakra korzenia, kamienica - może solarny splot, plaża - czakra gardła albo trzeciego oka, bo woda i mgła... To byłoby spójne z tym, że każde przebudzenie daje inne "zabarwienie emocjonalne".


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Antek O, to ciekawy kąt. Nie myślałam o tym. Tylko czy te przypisania mają jakieś źródło, czy to intuicyjne? Bo jeśli coś w tym jest, to chciałabym wiedzieć jak to rozumieć dalej - co z tymi czakrami robić z tą informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ktoś nie uważa, że to może być związane z aktywacją czakry korony podczas snu? Czytałam, że kiedy ta czakra zaczyna się otwierać, to świadomość może się rozpraszać na różne wymiary i stąd te różne miejsca. Brzmi to trochę jak opis tego co napisałaś z tymi "warstwami". Ale chciałam zapytać - czy przed snem robiłaś coś szczególnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@krokus Nie, nic specjalnego. Właściwie byłam zmęczona i po prostu zasnęłam. Żadnej medytacji, żadnych rytuałów. Co mnie właśnie zastanawia - bo zazwyczaj takie rzeczy dzieją mi się po jakimś świadomym przygotowaniu, a tu spontanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To spontaniczne jest chyba najbardziej wymowne. Jak ktoś świadomie indukuje doświadczenie, to zawsze zostaje pytanie czy nie sugeruje sobie czegoś. A tu bez przygotowania - to coś samo się otworzyło. Pytanie co. I właśnie to "co" mnie interesuje bardziej niż etykietka fragmentacja kontra zmienność świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno banalne pytanie, bo nie jestem tu specjalistką - jak w ogóle odróżnić "coś ezoterycznego" od zwykłego snu z wieloma epizodami? Serio pytam, bo każdy mam wrażenie może opisać swój sen tak, żeby brzmiał mistycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 725

@Marylka I dobrze, że pytasz, bo to jest sedno. Ja bym powiedziała - kryterium nie jest treść snu, tylko stan po. Coś zostaje. Jakieś przekonanie, uczucie, które nie znika rano. Albo informacja, która się potem potwierdza. Ale żeby ocenić konkretny przypadek, trzeba znać szczegóły, a nie tylko listę lokalizacji.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 235

@Hania_W A właśnie - czy te miejsca ze snów były znane, czy zupełnie nieznajome? Bo czytałam, że jeśli śnimy o miejscach, których nie znamy, to możemy odwiedzać rzeczywiste miejsca na planie astralnym. Natomiast znane miejsca to raczej nasze własne projekcje. To by mogło coś powiedzieć o tym, czy to było "wyjście" czy "przetwarzanie".


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Jadzia85 Trzy z pięciu były nieznajome. Las był nieznajomy zupełnie, kamienica też - ale miała klimat jakiejś starej dzielnicy, nie wiedziałam której. Plaża - nieznajoma, ale to była dziwna plaża, jakby poza czasem. Dwa pozostałe miejsca były bardziej rozmyte, nie potrafiłabym ich opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta plaża "poza czasem" - to mnie zatrzymało. Czy była jakaś figura, postać? Albo dźwięk? Bo w snach z wyraźnym wymiarem duchowym zazwyczaj jest jakiś element, który "kotwi" doświadczenie - coś, co się pamięta intensywniej niż resztę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Ewunia Był dźwięk. Coś jak odległe dzwony, ale nie kościelne - bardziej metaliczne, rytmiczne. I był jakiś zarys postaci daleko, ale nie zbliżałam się. To jest właśnie to, co pamiętam najintensywniej z całej tej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Metaliczne dzwony i zarys postaci z oddali - to jest motyw, który pojawia się w opisach progowych doświadczeń w wielu tradycjach. Nie mówię "przewodnik duchowy" od razu, bo to zbyt duże słowo na jeden opis. Ale strażnik progu, obecność na granicy - to jest coś innego niż typowy produkt snu. Mam pytanie do ciebie - czy próbowałaś zapisać to zaraz po przebudzeniu, czy odtwarzasz to teraz z pamięci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Indraphoros Zapisałam po trzecim i piątym przebudzeniu. Po pierwszych dwóch byłam zbyt senna. Więc część to notatki z nocy, a część rekonstrukcja rano. Wiem, że to osłabia dokładność, ale ogólne wrażenie jest wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@antek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do czakr i do pytania Kamilki czy mam na to źródło - tak, to nie jest mój wymysł. W tradycji tantrycznej i w niektórych opracowaniach jogi snu poszczególne stany świadomości są mapowane na centra energetyczne. I faktycznie woda, mgła, dźwięki metaliczne - to ikonografia górnych czakr. Ale żeby to cokolwiek znaczyło praktycznie, trzeba by wiedzieć jak się czujesz w tych obszarach na jawie. Czy masz poczucie, że któreś z tych centrum jest teraz szczególnie "aktywne" albo problematyczne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 725

@Antek Dobrze, że to rozwinąłeś, bo chciałam zapytać - te opracowania jogi snu, o których mówisz, to konkretne teksty czy bardziej zbiorowa wiedza z różnych źródeł? Bo widzę tu ryzyko, że ktoś weźmie tę mapę czakra-miejsce i zacznie na siłę dopasowywać. A Kamilka pytała co z tą informacją zrobić dalej - i właśnie tu bym hamowała, żeby nie iść za szybko w interpretacje.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Hania_W Masz rację w kwestii źródeł - to głównie Tenzin Wangyal Rinpoche, "Joga snu i medytacja", plus trochę z Evansa-Wentza. Ale zgadzam się co do ryzyka dopasowywania. Dlatego powiedziałem "pasuje", nie "jest". To hipoteza robocza. Kamilka, co ty czujesz z tym przypisaniem? Czy jak czytałaś mój poprzedni post, coś w tobie powiedziało "tak" albo "nie"?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Antek Czytałam i... niejednoznacznie. Las i czakra korzenia - to jakoś intuicyjnie siedzi. Ale plaża z metalicznym dźwiękiem jako trzecie oko? Nie wiem. Coś mi tam nie gra, choć nie umiem powiedzieć co. Może to nie jest kwestia czakr tylko czegoś innego. Albo tych dwóch interpretacji naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 861
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To z tą plażą - mam podobne wrażenie. U mnie kiedy śnię o wodzie z mgłą i dźwiękiem, to zwykle nie jest żadna z tych "górnych" czakr tylko coś bardziej... środkowego. Serce albo splot słoneczny. Jakbyś opisała tę plażę - czy było tam jakieś poczucie spokoju, czy raczej oczekiwania, napięcia? Bo to by dużo mówiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Kornelia.x Oczekiwanie zdecydowanie. Jakieś zawieszenie przed czymś, co miało nadejść, ale nie nadeszło. Spokój był tylko z zewnątrz - ten krajobraz. W środku byłam skupiona na tej postaci w oddali, jakbym wiedziała, że mam czekać i nie podchodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To "wiedziałam, że mam czekać" - czy to było twoje własne przeczucie w tym śnie, czy jakby ktoś ci to powiedział albo narzucił? Bo to robi dużą różnicę moim zdaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Ewunia Dobre pytanie i nie byłam tego pewna zanim nie zapytałaś. Myślę, że... narzucone. Nie zdecydowałam, że czekam. Po prostu wiedziałam, że tak trzeba. Jakby zasada tego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo charakterystyczne dla przestrzeni progowych. Reguły, które obowiązują bez wyjaśnienia i które śniący przyjmuje bez buntu. W tekstach sufickich jest na to określenie - coś w rodzaju "prawa miejsca". Intryguje mnie jednak co innego: czy w tamtym momencie rozumiałaś że śnisz, czy byłaś całkowicie zanurzona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Indraphoros Całkowicie zanurzona. Zero świadomości, że to sen. To przyszło dopiero przy przebudzeniu. I co ciekawe - przebudzenie z tej plaży było najłagodniejsze ze wszystkich pięciu. Jakby bardziej naturalne wyjście niż wyrwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, przepraszam że się wtrącam ale mam jedno konkretne pytanie - mówiłaś wcześniej, że te sny były bez żadnego przygotowania. Ale kiedy to było, rano po nocy czy może po południu? Bo z tego co pamiętam, to w tytule piszesz o snach popołudniowych chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Jasiek To była noc, nie drzemka. Ale ten temat popołudniowych snów pojawił się przy okazji, bo mam wrażenie, że moje drzemki po południu są jakościowo inne. Bardziej... dosłowne? Mniej symboliczne. Noc jest głębsza.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy to "głębsze" to kwestia godziny, zmęczenia, czy może tego że w nocy nie spodziewasz się nic konkretnego? Bo przy drzemce często mam z tyłu głowy "zasnę na chwilę", co może skracać to wejście w głębszą fazę. Kamilka, jak długo trwały te pięć snów łącznie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 592

@Zaklinaczka To pytanie o czas jest ważniejsze niż się wydaje. W tradycji hermetycznej porze doby przypisywano konkretnych władców godzin - planet, które miały wpływać na charakter doświadczeń. Nocne godziny, szczególnie te po północy, były kojarzone z głębszą warstwą psyche. Natomiast drzemki popołudniowe przypadają na godziny Słońca albo Merkurego - i to rzeczywiście byłoby bardziej "komunikatywne", informacyjne niż transformacyjne.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gnostyk Czyli według tego systemu sam czas snu zmienia co nam się śni? To trochę brzmi jak horoskop dzienny - zależy od planety. Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu to, że w nocy śpimy głębiej bo jesteśmy bardziej zmęczeni?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 592

@Marylka Nie twierdzę, że ten system jest jedynym wyjaśnieniem, tylko że istnieje i ma pewną logikę wewnętrzną. Twój argument o zmęczeniu jest równie prawomocny z perspektywy fizjologicznej. Obie rzeczy mogą być prawdą - i głębszy sen przez zmęczenie, i inna jakość symboliki ze względu na porę. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Gnostyk Ale właśnie - czy to nie może być połączenie tych dwóch rzeczy? Zmęczenie otwiera głębiej, a pora determinuje do czego mamy dostęp? Tak jakby zmęczenie to klucz, a pora to drzwi, które klucz otwiera? Kamilka, byłaś tego dnia szczególnie zmęczona?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@krokus Normalnie zmęczona, żadne ekstremum. Ale ten tydzień był napięty, więc może bardziej skumulowane niż jednorazowe zmęczenie. Ta metafora klucza i drzwi podoba mi się, choć nie wiem czy coś za nią stoi poza estetyką.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam inne pytanie do całej rozmowy - skupiamy się bardzo na interpretacji poszczególnych elementów, ale czy ktoś zapytał Kamilkę co ona sama czuje, że to było? Nie co teoria mówi, tylko ona. Bo po wszystkich postach mam wrażenie, że dostaje dużo możliwości ale żadnej swojej odpowiedzi. I to jest chyba ważniejsze niż to czy to czakra trzeciego oka czy serca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hania_W i Fiolka - macie rację i to uczciwe pytanie. Szczerość: czuję, że ta noc coś powiedziała, ale nie wiem co. I zamiast siedzieć z tym niewiadomym, zaczęłam tu pytać. Może trochę przez to, żeby nie musieć siedzieć z tym samej. Tyle że po całej tej dyskusji mam więcej języków do opisania, ale wciąż to samo poczucie, że coś mnie szukało albo ja czegoś szukałam - i to nie zostało domknięte.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie miałam napisać coś podobnego. Czytam cały wątek i widzę, że każdy proponuje inny kąt, a Kamilka uprzejmie odpowiada na pytania. Ale co ty sama z tym robisz po tej nocy? Coś się zmieniło, coś postanowiłaś, coś cię niepokoi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Fiolka ...i zamiast siedzieć z tym niewiadomym, zaczęłam tu pytać. Może trochę przez to, żeby nie musieć siedzieć z tym samej. Tyle że po całej tej dyskusji mam więcej nazw na to doświadczenie, ale nadal nie wiem co z nim zrobić. Czyli pytanie brzmi: co się robi z czymś takim?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i to jest właściwe pytanie. Nie "co to znaczy" tylko "co z tym zrobić". I tu mam wątpliwość czy forum jest najlepszym miejscem na odpowiedź, bo każdy z nas ma swój kawałek mozaiki, ale nikt nie ma całości. Ty masz całość - tylko jeszcze jej nie czytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale to "ty masz całość" jest trochę łatwe do powiedzenia, nie? Kamilka wyraźnie mówi, że nie wie co czyta. Może właśnie dlatego tu jest. Nie każdy potrafi to samo zrobić sam ze sobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 725

@Fiolka Nie mówiłam, że ma to zrobić sama. Mówiłam, że ma dane, których my nie mamy. To różnica. Pytanie do Kamilki nadal stoi - czy jest coś konkretnego z tej nocy, co chciałabyś rozumieć bardziej niż resztę?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hania_W Tak, jest. Ta postać na plaży. Wszędzie indziej byłam albo sama, albo w anonimowym tłumie. Tam była jedna konkretna postać i wiedziałam, że ją znam, ale nie umiałam jej zidentyfikować po przebudzeniu. To mnie najbardziej niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 861
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To "znałam, ale nie wiem kto" pojawia się w snach dość specyficznie. Czy ta postać miała twarz, czy jej nie widziałaś, czy może widziałaś ale po obudzeniu nie pamiętasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Kornelia.x Widziałam twarz w śnie, ale po obudzeniu znikła. Zostało tylko poczucie znajomości. To frustrujące, bo mam wrażenie, że ktoś ważny był i nie mam jak się do tego odnieść.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy ta postać robiła cokolwiek, czy tylko stała? Bo jeśli tylko stała i czekała razem z tobą, to może to nie jest konkretna osoba tylko jakaś część ciebie samej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Ewunia Stała tyłem. Patrzyła w tę samą stronę co ja, nie na mnie. Tego wcześniej nie powiedziałam i teraz mi to trochę zmienia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Postać patrzącą w tym samym kierunku co śniący spotykam w opisach dość regularnie. Często interpretuje się to jako przewodnika, ale nie takiego który wskazuje drogę słowami - raczej takiego który po prostu idzie razem. Czy w tym śnie było jakieś wspólne oczekiwanie na coś po tej samej stronie, czy raczej ty obserwowałaś postać a postać patrzyła przed siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Indraphoros Wspólne. Jakbyśmy czekały na to samo. Choć to brzmi dziwnie bo nie wiem czy postać w ogóle "czekała" czy po prostu stała. Ale tak to odczuwałam.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest dla mnie bardziej obrazek "obecności" niż konkretnej osoby. Masz tarot? Bo układ na to co stoi za plażą mógłby dać coś konkretniejszego niż szukanie kim jest ta postać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Zaklinaczka Mam, ale nie rozkładam regularnie. Myślisz, że ma sens robić to teraz po jakimś czasie od snu?


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czas nie ma tu znaczenia tak bardzo jak intencja. Jeśli wejdziesz w to z pytaniem "co oznaczała ta postać i to oczekiwanie", to karty odpowiadają na pytanie, nie na event. Możesz też zapytać Donata, on lepiej to wyjaśni niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@donat)
Połączone: 3 miesiące temu

Potwierdzam, że czas od snu nie dyskwalifikuje układu - ale zanim cokolwiek powiem o tarocie, mam jedno pytanie do Kamilki. Te pięć miejsc w jedną noc - czy pomiędzy nimi pamiętasz jakieś przejście, czy po prostu nagle byłaś gdzie indziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Donat Nagle byłam gdzie indziej. Zero przejścia. Żadnego korytarza ani drzwi. Jedno miejsce, potem kolejne, bez mostu między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@donat)
Połączone: 3 miesiące temu

To istotne dla ewentualnego układu, bo mówi coś o charakterze fragmentacji. Jeśli nie ma przejścia, pytanie nie brzmi "skąd dokąd" tylko "co każde miejsce reprezentuje samo w sobie". Pięć kart, pięć miejsc, każda na odrębne pytanie. Ale najpierw powiedz - czy pamiętasz kolejność, czy tylko same miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Donat Pamiętam kolejność. Las, miasto, plaża, pokój bez okien, ostatnie miejsce zamazane - jakiś zewnętrzny teren, ale nie wiem jaki. To ostatnie pamiętam najgorzej.


Odpowiedz
Wpisy: 592
(@gnostyk)
Połączone: 1 tydzień temu

Ta kolejność jest ciekawa sama w sobie, niezależnie od tarocie. Las - natura, pierwotne. Miasto - zbiorowość, role społeczne. Plaża - granica, próg. Pokój bez okien - zamknięcie, wnętrze. I zamazane piąte. To wygląda jak ruch od zewnątrz do środka, a potem zerwanie. Czy to możliwe, że ostatnie miejsce było tak zamazane bo sen urwał się przed dotarciem do czegoś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gnostyk Brzmi logicznie ale... czy nie nakładamy schematu na to po fakcie? Mogłoby być las, plaża, miasto i też by wyszedł jakiś schemat. Skąd wiemy, że kolejność znaczy a nie jest przypadkowa?


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gnostyk, ale serio - skąd ta pewność co do kolejności? Mogłoby być odwrotnie i też by pasowało. Las na końcu zamiast na początku i ktoś by powiedział "wróciłaś do korzeni po wszystkim". To trochę jak horoskopy - cokolwiek się ułoży, jakoś pasuje.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 592

@Marylka Masz rację w połowie. Tak, każda kolejność da się opowiedzieć. Ale pytanie nie jest "czy można dopasować narrację", tylko "czy ta narracja coś Kamilce mówi". Interpretacja snu nie polega na tym, żeby była obiektywnie prawdziwa. Polega na tym, żeby trafiła w coś rozpoznawalnego. Kamilka sama powie czy ten ruch od zewnątrz do środka coś jej przypomina czy nie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: