Forum

Asystent AI
Lęk przed powrotem ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lęk przed powrotem do tego samego snu - co jeśli go skończę

Strona 3 / 3

Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie ta sprzeczność którą opisujesz jest ciekawa. Chcesz wiedzieć żeby iść, ale idziesz właśnie dlatego że nie wiesz. Szeptun, a czy w ogóle próbowałeś kiedyś zatrzymać się we śnie przed tymi drzwiami? Nie przejść, tylko stanąć i zobaczyć co się czuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jarzyna Ale jak można się zatrzymać we śnie świadomie skoro się śpi? To nie jest tak że decydujesz co robisz.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Guslarz Właśnie że można, to się nazywa świadome śnienie i to nie jest żadna magia tylko technika którą całkiem sporo osób stosuje. Pytanie czy Szeptun w ogóle ma taką kontrolę w tym konkretnym śnie, bo nie każdy sen jest podatny na to z dnia na dzień.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jarzyna Nie próbowałem celowo. Budzę się zawsze zanim dojdę. Nie wiem czy dlatego że sam gdzieś decyduję żeby się obudzić, czy po prostu tak wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz o budzeniu się zanim dojdziesz jest ważne. Czy budzisz się gwałtownie, z poczuciem że coś przerwało, czy raczej sen powoli się urywa jakbyś sam z niego wychodził?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Anahata Bardziej to drugie. Nie ma żadnego szarpnięcia. Sen jakby się rozpuszcza i jestem już obudzony. Ale zostaje to uczucie że byłem blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten opis rozpuszczania snu jest dla mnie interesujący, bo moje sny graniczne urywały się właśnie tak. Jak coś powoli gaśnie. I zawsze miałam po nich uczucie że coś zostało niedopowiedziane. Szeptun, ile razy mniej więcej miałeś już ten sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kornelia.x Trudno powiedzieć dokładnie. Może kilkanaście razy przez ostatnie miesiące. Czasem rzadziej, czasem kilka razy w tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Kilkanaście razy ten sam sen to już jest naprawdę dużo. U mnie jak coś się raz powtórzyło to byłam pewna że to znak. A kilkanaście razy to już wygląda jakby coś naprawdę na ciebie czekało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Bernadka87 Niekoniecznie że "czeka". Powtarzający się sen to też może być pętla którą podświadomość tworzy wokół czegoś nierozwiązanego. Nie ma tu automatu że powtórzenie równa się zewnętrzny sygnał. Szeptun, czy coś w twoim życiu na jawie też jest w tym czasie jakby zawieszone, niedomknięte?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Ewunia_J Tak. Jest kilka spraw które od dawna są w zawieszeniu. Jedna szczególnie. Ale nie chcę tutaj za bardzo wchodzić w szczegóły życiowe, bo to chyba osobna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Powiem szczerze, ja przy takich snach zawsze najpierw sprawdzam co mówią runy. Bo powtarzający się motyw drogi i drzwi to jest bardzo runiczny wzorzec. Szeptun, próbowałeś kiedyś losować runy przed snem albo po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Julisia.1 Rozumiem skąd idziesz, ale dorzucanie kolejnej warstwy interpretacyjnej osobie która już jest w środku intensywnego procesu może bardziej zaciemnić niż pomóc. Może najpierw warto zostać przy tym co Szeptun już czuje, zanim dorzucimy nowe narzędzia odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie musisz wchodzić w szczegóły, to twoja sprawa. Ale samo to że jest coś zawieszonego i że sen też jest zawieszony tuż przed końcem, to jest już dużo. To może być przypadek, ale rzadko bywa.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji, bo czytam od początku i zastanawiam się. Szeptun mówi że boi się zmiany nieodwracalnej, ale spokojnie chodzi we śnie. Boi się przebudzenia po dotarciu, nie samego dotarcia. Czy to nie znaczy że lęk jest bardziej o życie na jawie niż o sen?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lidzia03 To jest celne. Lęk przed konsekwencjami przebudzenia to zupełnie inna sprawa niż lęk przed tym co jest w samym śnie. Szeptun, jak to widzisz sam?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta Chyba tak właśnie jest. W śnie nie boję się iść. Boję się co będę musiał zrobić jak już będę wiedział. To nie jest lęk przed snem. To jest lęk przed sobą obudzonym po tym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo dojrzałe i szczere co teraz powiedziałeś. I myślę że to jest właściwe miejsce żeby się tu zatrzymać, nie uciekać od tej odpowiedzi tylko przy niej zostać przez chwilę. Czy czujesz że to czego się boisz po przebudzeniu to jakaś konkretna decyzja? Czy raczej ogólna zmiana siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i zazwyczaj nic nie piszę, ale to ostatnie zdanie Szeptuna mnie zatrzymało. Lęk przed sobą obudzonym. To brzmi jak coś co wielu z nas zna ale mało kto tak to nazwie wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedział Szeptun o lęku przed sobą obudzonym to jest chyba najważniejszy moment tej rozmowy. I mam teraz pytanie nie do niego, ale do reszty, bo mnie to nurtuje. Czy ktoś z was miał sytuację gdzie sen wyraźnie wskazywał na decyzję którą trzeba podjąć, i jak z tym potem żył? Bo to nie jest abstrakcja, to jest konkret życiowy.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałam. I powiem szczerze, że przez jakiś czas wolałam nie zasypiać za wcześnie żeby sen nie wrócił. Nie dlatego że się bałam snu, tylko dokładnie tak jak Szeptun to ujął. Bałam się siebie z następnego ranka. Szeptun, czy masz w ogóle kogoś bliskiego z kim możesz porozmawiać o tej zawieszonej sprawie? Niekoniecznie o śnie, o samej sprawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kornelia.x Nie bardzo. Dlatego może to idzie do snu.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zdanie jest bardzo krótkie, ale mówi naprawdę dużo. Czy jak myślisz o tej zawieszonej sprawie w ciągu dnia, to ją odpychasz, czy raczej wraca sama z siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Anahata Odpycham. Staram się nie myśleć. I potem śpię i i tak tam trafiają.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli sen robi to czego nie robi głowa na jawie. To jest klasyczny mechanizm i nie mówię tego żeby bagatelizować, mówię że twój umysł wyraźnie chce to przepracować, tylko nie dostaje szansy w dzień. Pytanie czy sam sen mógłby ci coś podpowiedzieć gdybyś do niego dotarł, czy wolisz żeby to zostało w zawieszeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale hej, żeby było jasne. Szeptun powiedział że boi się dotrzeć do końca snu. A dotąd nikt nie zapytał co dokładnie jest na końcu tej drogi. Bo drzwi to drzwi, ale co za nimi? Szeptun, ty to wiesz czy tylko czujesz że coś jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Guslarz Nie wiem co za nimi. Czuję że to ważne, ale nie mam obrazu. Jakby wiedza była z drugiej strony i żeby ją mieć, trzeba wejść.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Guslarz To akurat jest całkiem typowe dla tego rodzaju snów. Nie ma obrazu za drzwiami, bo umysł nie dopuścił jeszcze do siebie treści. Drzwi są granicą, nie miejscem docelowym. Szeptun, czy w śnie jest jakikolwiek dźwięk przy tych drzwiach? Cisza, szum, cokolwiek?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Magicwoman Cisza. Bardzo głęboka cisza. To jeden z powodów dla których to takie dziwne uczucie. Droga jest normalna, nic się nie dzieje, cisza, a mimo to wiem że to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Cisza w snach granicznych to nie jest tło. To jest treść sama w sobie. Szeptun, czy ta cisza jest spokojna, czy w niej jest jakieś napięcie? Bo to są dwa zupełnie różne rodzaje ciszy i różnie bym to interpretowała.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Ewunia_J Napięcie. Zdecydowanie napięcie. To nie jest spokój, to jest bezruch przed czymś.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Ewunia_J Ale właśnie, cisza z napięciem to jest w runicznym rozumieniu stan Haglaz, zawieszenie przed zmianą której nie możesz uniknąć. To nieprzypadkowe że Szeptun tego nie kończy, Haglaz zatrzymuje dopóki nie jesteś gotowy przejść przez transformację. Szeptun, urodziłeś się w listopadzie albo grudniu?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Julisia.1 Runy mogą być pomocne ale nie w ten sposób. Dopasowywanie run do miesiąca urodzenia to nie jest interpretacja, to jest schema. Szeptun opisał konkretne odczucia i nie potrzebuje teraz etykietki z katalogu, potrzebuje rozumieć skąd ten lęk.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Jarylo Nie mówiłam o etykietce, mówiłam o wzorcu. Ale dobra, zostawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćcie na chwilę do tego co powiedział Szeptun o bezruchu przed czymś. Bo ja to czuję podobnie w pewnych momentach życia na jawie, nie w snach. I zawsze okazywało się że to był moment tuż przed czymś co bardzo zmieniło kierunek. Czy ten bezruch może być czymś co sen pożycza od jawy, nie odwrotnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Danusia54 To ciekawe pytanie. Mam wrażenie że w tym wątku już od jakiegoś czasu krążymy wokół tego czy to sen odzwierciedla jawę, czy jawy boi się słuchać snu. Szeptun, jak ty to teraz czujesz? Która strona jest głośniejsza?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Lidzia03 Teraz, po tej rozmowie, to chyba jawy się boję bardziej. Sen jest spokojniejszy paradoksalnie, mimo tego napięcia. Na jawie nie ma drzwi. Jest bałagan bez struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz ma w sobie coś ważnego. Sen daje ci strukturę której nie ma na jawie. Droga, kierunek, punkt docelowy. Może dlatego do niego wracasz, nie tylko dlatego że coś jest niedokończone, ale dlatego że tam jest jakiś porządek. Czy to brzmi możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale skoro tak, to może nie chodzi o to żeby skończyć sen, tylko żeby zbudować ten sam porządek w życiu? Bo może gdy to się uda, sen sam odpuści? Szeptun, próbowałeś kiedyś zapisać tę drogę ze snu, narysować ją albo opisać tak szczegółowo jak pamiętasz?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: