Forum

Asystent AI
Rytuały dla uczniów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla uczniów - czy mogą poprawić wyniki w nauce

Strona 2 / 7

Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak poznać czy dziecko stawia opór? Pytam poważnie, bo pracowałam z kilkoma osobami które prosiły mnie o pomoc dla ich dzieci i zawsze się zastanawiałam jak to ocenić. Maluch który nie interesuje się nauką i jest oporny na naukę w ogóle to co innego niż maluch który po prostu ma zły rytm dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Alusia83 No i jeszcze jest kwestia wieku. Mała dziewczynka inaczej reaguje na bodźce niż nastolatek. Moja córka w wieku dziewięciu lat bardzo łatwo wchodziła w jakiś spokojny tryb po zapaleniu świecy, teraz ma czternaście i musiałam wymyślić coś zupełnie innego bo świeca już jej 'nie łapie'. Więcej działa herbata i muzyka bez słów.


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Dzidka85 O, to ciekawe. A co dokładnie rozumiesz przez 'łapie'? Że ona sama to skojarzyła z nauką, czy ty ją do tego przekonałaś jakoś?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Lirka Nie przekonywałam jej w sensie tłumaczenia. Po prostu przez długi czas to robiłam przy nauce i w końcu sama zaczęła po to sięgać. Weszło w schemat. A potem zaczęła mieć własne zdanie na ten temat i świeca przestała działać bo 'to dla małych dzieci'. Nastolatki są po prostu inne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że moja siostra jest w tym drugiej kategorii, bo ona sama mówi że jej córka jest inteligentna, tylko nie umie się skupić. Nauczyciele też to potwierdzają. Więc to chyba nie kwestia oporu tylko właśnie tego rytmu albo braku sygnałów dla głowy że 'zaczynamy'. Stąd ten cały wątek u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To co Dzidka opisuje to klasyczny przykład jak rytuał musi ewoluować razem z osobą. Jeśli jest sztywny, w końcu się wykrusza. Działające rytuały dostosowują formę do etapu życia, ale zachowują rdzeń, czyli ten moment przejścia. Forma może się zmieniać, funkcja pozostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak to wygłada jeśli ktoś chce wprowadzić rytał u kogoś innego, tak jak Ninka ze swoją siostrą? Czy można zaproponować coś i po prostu mieć nadzieję że wejdzie samo, czy jednak ktoś z rodziny musi aktywnie tego pilnować żeby to się utrwaliło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zdzichu.x Dobre pytanie, bo to jest właśnie moje główne wahanie. Siostra jest otwarta na pomysł, ale sama nie będzie tego pilnować systematycznie, znam ją. Więc zastanawiam się czy dać jej coś co jest możliwie proste i co dziecko samo może z czasem przejąć. Może właśnie fluoryt przy biurku i jedna stała zasada, nieważne co, żeby było powtarzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli chodzi o fluoryt, jedna rzecz którą mogę dodać z własnego doświadczenia: warto go co jakiś czas 'odświeżyć', szczególnie jeśli dziecko dużo się nim bawi i dotyka. Kamień który leży i jest regularnie brany do ręki inaczej pracuje niż taki który stoi i pełni tylko rolę dekoracji. Czyszczenie w wodzie albo wystawienie na parę minut na słońce naprawdę robi różnicę, przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Mikolajek.pl A jak często ty to robisz? Pytam bo mam kilka kamieni i szczerze nie pamiętam kiedy ostatnio je czyściłam, trochę się wstydzę. Czy jest jakiś znak że kamień 'potrzebuje' oczyszczenia, czy robisz to regularnie niezależnie od wszystkiego?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Pelargonia94 Robię regularnie, mniej więcej raz na kilka tygodni, ale też kiedy czuję że kamień jest jakiś 'ciężki' w dotyku albo kiedy po jego użyciu sama nie czuję się najlepiej. Nie ma jednej reguły, to trochę jak z praniem, robisz kiedy widzisz że czas. Ale przy kamieniach do nauki, które dziecko regularnie dotyka, powiedziałbym raz w tygodniu to minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja polecam ametyst do oczyszczania innych kamieni jeśli nie chcesz kombinować z wodą czy słońcem. Ametyst działa na sąsiednie kamienie oczyszczająco, wystarczy że leżą razem przez noc. Przy fluorycie świetnie się sprawdza, bo fluoryt jest dość delikatny i nie wszystkie metody mu służą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Alusia83 Serio, nie wiedziałam że ametyst tak działa na inne kamienie. Zawsze myślałam że oczyszczanie to tylko woda albo słońce. To ile mniej więcej powinny leżeć razem, ta jedna noc wystarczy?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Pelargonia94 Zazwyczaj noc spokojnie wystarczy, ale jak mam wrażenie że kamień był mocno 'zapracowany', zostawiam na dwie noce. Przy fluorycie który jest przy nauce dziecka, to szczególnie ważne po intensywnym tygodniu szkolnym. Ametyst jest dość cierpliwy, nie ma ryzyka że 'za dużo'.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to wracając do mojego pytania praktycznego, bo trochę odpłynęłyśmy. Mam do wyboru fluoryt i ametyst, oba mam w domu. Zastanawiam się co bardziej pasuje do rytuału dla siostrzeńca na skupienie. Fluoryt kojarzę bardziej z koncentracją, ale po tej rozmowie widzę że ametyst ma swoje zalety. Czy ktoś łączył oba?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Łączenie fluoryt plus ametyst to dość klasyczne zestawienie przy pracy z dziećmi właśnie dlatego, że jedno wspiera koncentrację a drugie koi. Ale szczerze, Ninko, zanim zdecydujesz o kamieniach, zastanowiłabym się jeszcze raz nad tym co mówiłaś o siostrze, że sama nie będzie pilnować. Bo kamień bez żadnego zakotwiczenia w rutynie dziecka może po prostu zaginąć w szufladzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Brygidka71 A jak wogóle wygłąda takie 'zakotwiczenie'? Mam na myśli, czy wystarczy że kamień lezy na biurku i dziecko go widzi, czy musi być jakiś moment kiedy dziecko go bierze świadomie?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Zdzichu.x Z mojego doświadczenia ten moment świadomego sięgnięcia po kamień robi sporą różnicę. Nawet coś prostego, że dziecko bierze go do ręki przed otwarciem zeszytu, daje sygnał głowie że zaczyna się coś innego. Ale tu wracamy do tego co Arat mówił wcześniej o progu, bez tego progu kamień to tylko ładny przedmiot na biurku.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

U mojej córki właśnie ten moment brania kamienia do ręki był kluczowy, ale ona to wymyśliła sama po jakimś czasie. Ja na początku tylko kładłam go przy lampce. Więc może nie trzeba od razu instruować dziecka, czasem samo się wypracowuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Dzidka85 Ale twoja córka ile miała lat kiedy to wymyśliła sama? Bo dziewięciolatka może sama do czegoś dojść, młodsze dziecko niekoniecznie, prawda?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Florka53 Miała akurat dziewięć, więc może masz rację że to specyficzny wiek. Młodsze dziecko pewnie potrzebowałoby jakiegoś prowadzenia ze strony rodzica. A ile ma siostrzeniec Ninki?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Osiem lat, więc podobny wiek co twoja córka wtedy. Myślę że on sam mógłby to złapać, jest dość obserwacyjny, nauczyciele mówią że wszystko rozumie tylko uwaga jest gdzie indziej. Ale zastanawiam się czy nie zacząć od czegoś bardziej oczywistego niż kamień, żeby nie było za abstrakcyjne na start.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Co rozumiesz przez 'bardziej oczywiste'? Bo właśnie dzieci często lepiej łapią rzeczy które są namacalne i trochę tajemnicze jednocześnie, kamień to nieźle spełnia. Abstrakcja to raczej afirmacje i intencje wypowiadane na głos, nie przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A słyszałyście kiedyś o tym że niektórzy robią z dziećmi coś w rodzaju 'skrzynki skupienia'? Czytałam o tym gdzieś, chodzi o to że dziecko samo wkłada do środka parę rzeczy które kojarzą mu się z nauką, może być kamień ale też coś innego, i ta skrzynka staje się sygnałem. Czy to ma jakiś sens ezoteryczny czy to bardziej psychologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Lirka To jedno nie wyklucza drugiego moim zdaniem. Jeśli dziecko samo wybiera co wkłada, buduje z tym związek, a to jest połowa roboty czy podchodzisz do tego psychologicznie czy energetycznie. Pytanie czy Ninka chce żeby to był rytuał z intencją czy bardziej coś co dziecko po prostu zacznie robić odruchowo.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba wolę żeby to było coś co zacznie robić odruchowo, bo z intencją to już jest poziom na który siostra musiałaby być zaangażowana, a wiemy jak to wygląda. Ale ta skrzynka to ciekawy pomysł, bo dziecko może samo to przywłaszczyć sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli idziesz w stronę czegoś co dziecko przywłaszczy, to może warto żeby ono samo uczestniczyło w wyborze tego co znajdzie się w tej skrzynce albo co będzie leżeć na biurku. Nie tłumacząc za dużo, po prostu dając wybór między dwoma kamieniami, niech samo wskaże który mu się bardziej podoba. Dzieci mają dość intuicyjne podejście do takich rzeczy i to co same wybrały, traktują inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mnie zastanawia, czy jak dziecko wybiera intuicyjnie między dwoma kamieniami, to ten wybór ma jakieś znaczenie poza tym że jest 'jego'? Czy możemy coś z tego odczytać o dziecku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Zdzichu.x Nie wiem czy odczytać, ale obserwować na pewno tak. Jeśli dziecko konsekwentnie sięga po jeden a nie drugi, to może sygnalizować coś o tym czego mu w danym momencie potrzeba. Nie robiłbym z tego diagnozy, ale warto mieć to z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróciłam do tej myśli o progu i rytuałach uczniów. Jak to wygląda u starszych dzieci, nastolatków? Bo mam wrażenie że teen ma inaczej zbudowany opór na cokolwiek co rodzic proponuje. Czy są jakieś rytuały które naturalnie wchodzą w ten wiek bez że dziecko się buntuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Pelargonia94 To chyba zależy mniej od rytuału a bardziej od tego jak jest wprowadzony. Nastolatek który sam do czegoś dojdzie albo skojarzy z czymś co lubi, przyjmie to bez oporu. Ten sam rytuał zaproponowany przez rodzica jako 'dobre na naukę' może skończyć się oczami w górę. Stąd ta ewolucja o której Dzidka mówiła wcześniej, to nie jest kwestia wieku tylko autonomii.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

No ale wracając do Ninki i jej siostrzeńca, osiem lat to jeszcze wiek kiedy dziecko chętnie uczestniczy w czymś co wygląda jak mały rytuał, szczególnie jeśli ma w tym jakąś rolę. Może zamiast dawać gotowe rozwiązanie, zaproponuj żebyście razem coś wymyśliły, ty i siostrzeniec, jakiś mały rytuał przed odrabianiem lekcji. On sam nazwie to jak chce.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, to może zróbmy tak. Wezmę oba kamienie i pozwolę mu wybrać. Ale właśnie o tej skrzynce zaczęłam myśleć poważniej. Czy to musi być dosłownie skrzynka, czy to może być cokolwiek? Zastanawiam się czy nie użyć jakiegoś pudełka po herbacie, takie drewniane, żeby miało charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja czytałam że forma naczynia ma znaczenie, tzn. że dzieci lepiej reagują na rzeczy które wyglądają 'jak z bajki', niekoniecznie dosłownie magicznie, ale trochę wyjątkowo. Pudełko po herbacie może być idealne właśnie dlatego że jest trochę tajemnicze z wyglądu, ma zamknięcie, zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Zapach mnie zastanawia w tym kontekście. Bo zapachy bardzo mocno kotwiczą pamięć, to nawet nie jest ezoteryka tylko czysta fizjologia. Jeśli to pudełko będzie pachniało czymś konkretnym i dziecko będzie z tym zapachem siadać do zadań, to po kilku tygodniach sam zapach może wystarczyć. Ninko, masz może jakieś olejki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Brygidka71 Mam kilka, głównie lawendę i rozmaryn. Rozmaryn gdzieś czytałam że jest kojarzony właśnie z pamięcią, więc myślałam o nim, ale nie wiedziałam czy to nie za mocny aromat dla dziecka.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozmaryn na pamięć to nie tylko ezoteryka, to jest dość dobrze opisane ziołoleczniczo, coś w składnikach wpływa na acetylocholinę bodajże. Ale dla ośmiolatka rzeczywiście może być za intensywny. Może rozcieńczony w jakimś nośniku, albo po prostu gałązka suszona zamiast olejku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Alusia83 Skąd to z tą acetylocholiną? Serio tak działą? Bo to brzmi jak że farmakologia nie magia już.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Zdzichu, no ale to jest właśnie ciekawe w ziołach, że granica między 'magicznym działaniem' a chemicznym jest często płynna. Rozmaryn był używany rytualnie przy pamięci i skupieniu od wieków, a teraz się okazuje że ma podstawę biochemiczną. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest zresztą stary dylemat w etnobotanice, skąd ludzie wiedzieli, co działa, zanim mieli metody naukowe. Obserwacja i przekaz ustny robiły swoje przez setki lat. Rytuał był opakowaniem dla wiedzy praktycznej, nie zamiast niej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Arat A jak to się ma do sytuacji z dzieckiem? Bo tu nie ma setki lat obserwacji tylko jeden konkretny ośmiolatek z konkretnym problemem. Mnie bardziej interesuje jak taki rytuał budować pod jedno dziecko niż co działało na poziomie społecznym.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwe pytanie. Myślę że zasada jest ta sama, tylko skala inna. Obserwujesz dziecko, widzisz co je angażuje, co uspokaja, co rozproszy, i budujesz rytuał z tych elementów. Nie z tego co 'powinno działać' według jakiegoś schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak w ogóle obserwować dziecko pod tym kątem jeśli nie jesteś rodzicem tylko ciocią? Ninko, masz kontakt z siostrieńcem często? Bo wydaje mi się że to kluczowe, żeby wiedzieć na co on reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Widujemy się raz na dwa tygodnie mniej więcej, trochę częściej odkąd siostra miała gorszy okres. Wiem że lubi dinozaury i wszystko co ma w sobie jakiś 'sekret', jak jakiś schowek w zabawce albo coś do odkrycia. Stąd ta skrzynka wydała mi się dobra.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest świetna informacja, że lubi sekrety i odkrycia. Moja córka podobnie i to naprawdę pomaga przy budowaniu czegokolwiek rytualnego. Dziecko które lubi odkrywać będzie chciało wracać do czegoś jeśli poczuje że tam jest 'coś do znalezienia' albo że rozumie coś więcej niż inni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Dzidka85 A Twoja córka sama w końcu nadała rytuałowi znaczenie czy Ty jej to jakoś zasugerowałaś na początku? Bo zastanawiam się czy dziecko które lubi sekrety potrzebuje impulsu od dorosłego żeby zacząć coś traktować jako 'swoje'.


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Lirka Trochę i jedno i drugie. Ja postawiłam kamień, powiedziałam że to specjalny i że może go potrzymać kiedy chce myśleć wyraźniej, ale znaczenie zbudowała sama przez jakiś czas. Nie tłumaczyłam za dużo, to chyba był klucz.


Odpowiedz
Strona 2 / 7
Udostępnij: