Forum

Asystent AI
Wróżka vs rytualist...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżka vs rytualista - jakie są różnice w ich podejściu do miłości?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1024
Rozpoczynający temat
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co trochę mnie kręci w głowie. Korzystałam z usług zarówno wróżki, jak i rytualisty przy tej samej sprawie i zauważyłam, że podeszli do tego zupełnie inaczej. Wróżka skupiła się na tym, co widzi w kartach, jakie są tendencje, co może się wydarzyć. Rytualista natomiast od razu zaczął mówić o tym, co można zrobić, żeby zmienić bieg zdarzeń. I zastanawiam się, czy to jest w ogóle porównywalne? Czy wróżka i rytualista to tak naprawdę dwa osobne światy, które tylko czasem się przecinają? Czy ktoś korzystał z obu naraz i miał jakieś obserwacje?


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, które pojawia się dość często, ale rzadko ktoś odpowiada na nie konkretnie. Różnica jest fundamentalna i nie chodzi tylko o metody. Wróżka pracuje w trybie diagnostycznym, tzn. odczytuje to, co jest, co było, co może być. Rytualista pracuje interwencyjnie, aktywnie wchodzi w energię sytuacji i próbuje ją przekierować. To trochę jak różnica między lekarzem, który stawia diagnozę, a tym, który już leczy. Oboje mogą być świetni w swoim fachu, ale ich rola jest zupełnie inna.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Seid Dobra, ale jak rytualista wchodzi w tę energię, to co właściwie robi? Znaczy, wróżka rozkłada karty, to mam jakiś obraz. A rytualista, co, pali świece i to wystarczy?


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Golta Chyba nie tylko świece, bo czytałam gdzieś, że używają też różnych ziół, olejków, a nawet kamieni. Ale też nie jestem pewna, czy to wszystko razem działa lepiej, czy każda z tych rzeczy osobno ma znaczenie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Golta nie, to trochę bardziej złożone. Rytualista najczęściej pracuje z intencją, symboliką, korespondencjami planetarnymi albo żywiołowymi, i to jest osadzone w jakimś konkretnym systemie, nie losowo dobieranych elementach. Świece, zioła, oleje, to są nośniki intencji, a nie cel sam w sobie. Różne tradycje różnie to rozkładają, ale sama mechanika jest podobna: stworzyć warunki, żeby energia mogła popłynąć w określonym kierunku.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Seid Właśnie, i tu moim zdaniem leży sedno tej różnicy między wróżką a rytualistą. Wróżka patrzy na mapę, rytualista rusza w drogę. Można powiedzieć, że dobrze jest zacząć od wróżki, żeby w ogóle wiedzieć, co się dzieje w danej relacji, co blokuje, co sprzyja. A potem, mając ten obraz, rytualista wie, w co celować. Ale to nie jest żadna reguła, że muszą działać razem, bo każde z nich może też pracować samodzielnie.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Kobalt a czy według ciebie ma znaczenie kolejność? Bo ja poszłam najpierw do rytualisty, a dopiero potem do wróżki i trochę czuję, że zrobiłam to odwrotnie.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Larkis Kolejność nie jest przypadkowa, ale też nie ma jednej słusznej odpowiedzi. Znam rytualistów, którzy zanim cokolwiek zrobią, sami odczytują sytuację, czy to przez tarota, czy przez inną metodę. Wtedy w jednej osobie masz oba elementy. Z kolei są wróżki, które po odczycie mówią wprost, że widzą w sytuacji taki węzeł, którego kartami się nie rozwiąże i odsyłają do kogoś, kto pracuje rytualnie. To kwestia podejścia danej osoby, nie jakiejś sztywnej hierarchii.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Gebda Czytam i mam pytanie, bo mnie to ciekawi od strony tarota. Czy wróżka, która pracuje kartami, może w ogóle ocenić, czy rytuał jest potrzebny, czy nie? Bo ja jak robię rozkład, to widzę energię, widzę potencjalne ścieżki, ale nie wiem, czy umiałabym powiedzieć komuś, że potrzebuje interwencji rytualnej.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kasiulka25 moim zdaniem tak, ale to wymaga pewnej znajomości obu obszarów. W rozkładzie tarotowym można zobaczyć silne blokady, powtarzające się wzorce albo energię, która jakby stoi w miejscu mimo działań klienta. To są sygnały, że sama obserwacja sytuacji może nie wystarczyć. Ale żeby to umieć odczytać, trzeba trochę wiedzieć, jak rytualna praca wygląda od środka.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Seid A czy to możliwe, żeby zamówić pracę u dwóch rytualistów jednocześnie przy tej samej sprawie? Pytam, bo nie jestem pewna, czy to w ogóle dopuszczalne, czy może prowadzi do jakiegoś konfliktu energetycznego.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Honorata To jest bardzo dobre pytanie i chyba ważne, żeby to powiedzieć wprost. Można korzystać z więcej niż jednego rytualisty przy tej samej sprawie, ale trzeba ich o tym poinformować. Każdy z nich musi wiedzieć, że ktoś inny też pracuje w tym samym polu. Dlaczego? Bo jeśli dwóch rytualistów ustawia intencje bez wiedzy o sobie nawzajem, mogą albo wzmocnić efekt, albo zacząć pracować w lekko różnych kierunkach, co niekoniecznie wychodzi na dobre. To nie jest zakaz, to jest kwestia przejrzystości i szacunku wobec osoby, której zlecasz pracę.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Vladi ale jak to miałoby wyglądać w praktyce? Mówisz jednemu rytualiste, że korzystasz też z usług drugiego, i co, on może odmówić?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Golta Może, i to jest jego prawo. Niektórzy rytualiści nie pracują w układzie równoległym, bo mają własną metodologię i chcą mieć pełną kontrolę nad procesem. Inni pracują bez problemu, pod warunkiem, że wiedzą o tej drugiej osobie i mogą ewentualnie się skonsultować albo po prostu uwzględnić to w swoim podejściu. Ukrywanie tego jest najgorszym możliwym rozwiązaniem.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Vladi Ale czy wróżka i rytualista to muszą ze sobą rozmawiać? Znaczy, jeśli korzystam z obu, to czy oni powinni się jakoś kontaktować?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mara Nie muszą, to nie jest żaden wymóg. Wróżka i rytualista pełnią różne funkcje i każde z nich może działać niezależnie. Ale jeśli ktoś pracuje z kilkoma osobami przy tej samej sprawie, to on sam jest łącznikiem i powinien być transparentny wobec każdej z tych osób. Nie chodzi o to, żeby wszyscy siedzieli razem przy stole i naradzali się, tylko żeby nikt nie działał w ciemno.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Kobalt To mnie trochę uspokaja, bo miałam wrażenie, że jak pójdę do wróżki i rytualisty, to jakby zdradzam jednego z nich albo coś. A tu wychodzi, że to całkiem normalne, tylko komunikacja jest kluczowa?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Lena_77 Dokładnie tak. Nie ma tu żadnej zdrady, to nie jest relacja wyłączności. Chodzi tylko o to, żeby każda osoba, z którą pracujesz, miała pełny obraz sytuacji na tyle, na ile jest to możliwe. I żeby mogła świadomie zdecydować, czy chce w takim układzie pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do początku tego wątku, bo mnie bardziej interesuje sam mechanizm, czy rytualista w sprawie miłosnej zawsze musi wiedzieć, co pokazała wróżka? Albo odwrotnie, czy wróżka powinna znać intencję rytuału, który był wcześniej robiony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kappi nie ma takiego wymogu, ale im więcej kontekstu, tym praca jest celniejsza. Wróżka, która wie, że klient miał wcześniej robiony rytuał, może uwzględnić to w odczycie i zobaczyć, czy energia rzeczywiście drgnęła, czy coś jeszcze blokuje. To nie jest obowiązek, ale bardzo przydatna informacja. Podobnie rytualista, który wie, co odczytała wróżka, może ustawić intencję bardziej precyzyjnie.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Seid Dobra, ale mam pytanie do tego co pisał Seid, bo nie do końca rozumiem. Mówisz, że wróżka może zobaczyć, czy energia drgnęła po rytuale. Ale jak ona ma to zobaczyć, skoro nie była przy samym rytuale? Z kart odczytuje stan aktualny, czy coś więcej?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Mirta to zależy od rozkładu i od tego, jak wróżka z tym pracuje. Jak robię rozkład komuś, kto wcześniej miał robiony rytuał, to faktycznie czasem widać w kartach taki stan przejściowy, jakby coś się zaczęło ruszać, ale jeszcze nie osiągnęło formy. Trudno to opisać słowami, ale jest różnica między energią stojącą a taką, która jest w procesie.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
Rozpoczynający temat
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To mnie ciekawi od strony praktycznej, bo właśnie jestem w takiej sytuacji. Miałam rytuał jakiś czas temu i teraz nie wiem, czy idę do wróżki sprawdzić postępy, czy czekam. Jak długo w ogóle powinno minąć, zanim taki odczyt po rytuale ma jakikolwiek sens?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od rytmu samego rytuału i od tego, na co był ukierunkowany. Przy pracy z emocjami czy blokadami w relacji pierwsze zmiany bywają widoczne po kilku tygodniach, ale głębsze procesy mogą trwać dłużej. Pytanie do ciebie, czy rytualista mówił ci coś o czasie działania?


Odpowiedz
Wpisy: 1024
Rozpoczynający temat
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Mówił ogólnie, że efekty są stopniowe, ale nie podał żadnych konkretnych ram. I teraz właśnie nie wiem, czy to normalne, że tak zostawił sprawę otwartą, czy powinnam się zapytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Larkis Szczerość, to jest normalne i w sumie uczciwe z jego strony. Każdy, kto daje konkretne daty, trochę naciąga, bo pracy energetycznej nie da się zegarmistrzować. Natomiast jeśli masz potrzebę rozeznania, to właśnie po to jest wróżka, żeby dać ci jakiś obraz stanu obecnego, nie prognozę z data ważności.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A czy wróżka, jak robi taki odczyt po rytuale, to w ogóle musi wiedzieć, co był za rytuał? Czy ona i tak zobaczy co widzi, bez tego kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Golta moim zdaniem kontekst pomaga, bo wiesz, co szukasz. Jak wiem, że klient miał pracę pod kątem konkretnej relacji, to szukam kart, które pokazują energię między dwiema osobami, ruchy, otwieranie się albo zamykanie. Bez kontekstu też coś zobaczę, ale mogę zinterpretować inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy, że można trafić do wróżki i w ogóle jej nie mówić o rytuale, i ona i tak powie ci co widzi, tylko może to inaczej nazwać? Bo ja chyba właśnie tak robiłam i teraz się zastanawiam, czy to był błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mara nie nazwałbym tego błędem. Wróżka czyta to, co jest, nie to, co powinno być. Natomiast jeśli siedzisz i widzisz w rozkładzie energię w ruchu, a nie wiesz, że akurat trwa rytuał, to możesz to zinterpretować jako naturalną zmianę w sytuacji, zamiast jako efekt pracy. Różnica subtelna, ale jednak.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co jeśli wróżka zobaczy coś niepokojącego, już po rytuale? Czy to znaczy, że rytuał nie zadziałał, czy może że zadziałał, ale coś innego jest problemem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Honorata to zależy co rozumiesz przez niepokojące. Jeśli karta pokazuje np. blokadę w komunikacji, a rytuał był pod kątem zbliżenia, to niekoniecznie rytuał zawiódł, bo może po prostu ta blokada jest osobnym zagadnieniem, głębiej osadzonym. Wróżka powinna to rozróżnić i nie wrzucać wszystkiego do jednego worka.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu gdzieś się zgubiłam, bo zaczęliśmy od różnic między wróżką a rytualistą, a teraz rozmawiamy głównie o tym, co widać w kartach po rytuale. To jest trochę inne pytanie, nie? Czy ktoś może podsumować, gdzie według was leży ta główna różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Różnica jest w tym, z czym pracuje każda z tych osób. Wróżka pracuje z obrazem sytuacji, czyli stara się odczytać, co jest, co było i jakie są kierunki. Rytualista pracuje z samą energią i stara się ją ukierunkować. To są dwie różne interwencje w tę samą sprawę i dlatego mogą się uzupełniać, ale nie muszą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Vladi a czy są sytuacje, kiedy rytualista powie: nie, nie potrzebujesz rytuale, idź do wróżki? Czy oni w ogóle tak działają?


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Zdarzają się tacy i to jest dobry znak, bo to znaczy, że dana osoba nie traktuje każdego klienta jak zlecenie do wykonania. Znam przypadki, gdzie rytualista po wstępnej rozmowie powiedział wprost, że sytuacja wymaga najpierw refleksji i rozeznania, a nie działania. Ale to nie jest powszechna praktyka, bo nie każdy rytualista ma ten zakres pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Vladi To chyba wymaga od klienta dużej świadomości, żeby w ogóle wiedzieć, do kogo iść. Bo jak ktoś ma problem w relacji i nie zna się na tym wszystkim, to skąd wie, czy najpierw wróżka, czy rytualista, czy może jedno i drugie naraz?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Lena_77 właśnie dlatego ta transparentność, o której tu rozmawialiśmy, jest kluczowa. Jeśli korzystasz z obu, powiedz o tym każdemu z nich. Wtedy każda z tych osób może świadomie ocenić, czy jej rola ma sens w tym kontekście i jak ją ewentualnie dostosować. Nikt nie pracuje w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam takie wrażenie, że dużo tu zależy od konkretnych ludzi, a nie od tego, czy ktoś jest wróżką czy rytualistą. Bo jedni będą chcieli wiedzieć wszystko, inni woleliby pracować bez dodatkowego kontekstu. Nie ma tu chyba jednego schematu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Loreta.5 zgadza się i to jest ważne zastrzeżenie. Nie ma jednego modelu współpracy, są indywidualne podejścia. Ale niezależnie od stylu pracy, zasada informowania o równoległych działaniach pozostaje. To nie jest kwestia preferencji, to kwestia odpowiedzialności za spójność tego, co się dzieje w danej sprawie.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Seid Wracam do tego, co Seid napisał, że informowanie o równoległych działaniach to kwestia odpowiedzialności. Ale zastanawiam się, czy to odpowiedzialność wobec rytualisty, wróżki, czy samej sytuacji? Bo jak na to patrzę, to chyba chodzi o wszystkie trzy rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Gosia88 a jak to w ogóle wygląda w praktyce? Idziesz do nowego rytualisty i mówisz mu wprost: hej, mam już jeden rytuał w toku? I on co, pyta o szczegóły? Bo nie wyobrażam sobie tej rozmowy.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Mara tak właśnie. Nie musisz wchodzić w szczegóły, których nie chcesz ujawniać, ale samo powiedzenie, że coś już trwa, wystarczy. Dobry rytualista zapyta, co i kiedy, i zdecyduje, czy jego praca w tym kontekście ma sens, czy może wejść w konflikt z tym, co już działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
Rozpoczynający temat
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest ryzyko, że dwa rytuały mogą się wzajemnie neutralizować? Pytam serio, bo to by zmieniało podejście do całej sprawy.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Larkis To jest realne pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Zależy od tego, czy pracują pod tę samą intencję, czy każda osoba wnosi własną, osobną. Jeśli dwie intencje są spójne, praca może się wzmacniać. Jeśli każdy rytualista inaczej zdefiniował cel, to energetycznie rzecz biorąc możesz mieć dwa różne wektory, które po prostu się rozchodzą.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Vladi co znaczy, że się rozchodzą? Że nic się nie dzieje, czy że dzieje się coś, czego nie chciałeś?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Kappi różnie. Czasem rzeczywiście nic, bo energie się wzajemnie rozpraszają. Ale bywało, że ktoś przychodził z sytuacją, gdzie dwa rytuały były zrobione na tę samą osobę przez różnych wykonawców i efekty były nieprzewidywalne, bo każdy pracował z innym obrazem relacji. To nie jest horror, ale chaos na poziomie energetycznym to chaos na poziomie wydarzeń.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Vladi No właśnie, i to jest coś, o czym nikt na początku nie mówi, kiedy ktoś dopiero zaczyna się tym interesować. Myślisz sobie: im więcej, tym lepiej, a tu okazuje się, że to może być kontraproduktywne.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Golta dokładnie. I właśnie dlatego ta rozmowa z rytualistą przed zleceniem jest tak istotna. Nie chodzi o to, żeby się tłumaczyć, tylko żeby on mógł świadomie ocenić, co zastaje. Wróżka zresztą też, bo jeśli energetycznie coś jest w ruchu, a ona o tym nie wie, to jej odczyt może być mylący.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Gebda Ale poczekajcie, to trochę zmienia obraz tego, co rozumiemy przez niezależność wróżki i rytualisty. Wcześniej mówiłyśmy, że mogą działać osobno, a teraz wynika, że jednak muszą wiedzieć o sobie? To jest sprzeczność, czy nie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Mirta to nie sprzeczność, to rozróżnienie. Mogą działać niezależnie w sensie technicznym, każdy robi swoje. Ale informacja o kontekście nie narusza tej niezależności, tylko ją osadza w rzeczywistości. Lekarz i fizjoterapeuta też działają niezależnie, ale oboje powinni wiedzieć, co ten drugi robi.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

To porównanie z lekarzem mi coś ustawiło w głowie. Czyli wróżka to trochę jak diagnoza, a rytualista jak interwencja? Upraszczam, ale czy to mniej więcej tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Honorata w dużym uproszczeniu tak, ale z zastrzeżeniem. Wróżka nie zawsze jest pierwsza. Zdarza się, że ktoś przychodzi po rytuale i właśnie wtedy robi odczyt, żeby zobaczyć, co się zmieniło. Więc ta kolejność bywa odwrócona i obie role pozostają sensowne bez względu na to, która była wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

A wróżka może powiedzieć, że rytuał nie zadziałał? Jak takie informacje wyglądają w kartach, to w ogóle widać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Lena_77 nie powiedziałabym wprost, że "rytuał nie zadziałał", bo to nie jest kategoria, którą karta pokazuje. Karta może pokazać, że energia sytuacji jest stagnacyjna, zablokowana, albo że jest ruch, ale w innym kierunku niż oczekiwany. Z tego można wnioskować, ale to wciąż interpretacja, nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Czyli można siedzieć z rozkładem i myśleć, że rytuał nic nie zrobił, a to po prostu za wcześnie na zmiany? Skąd w ogóle wiadomo, które to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mara po układzie kart wokół. Jeśli masz stagnację, ale jednocześnie pojawiają się karty procesu, czegoś, co dojrzewa, to inaczej to czytasz niż gdy wszystko jest po prostu zatrzymane bez żadnego napięcia. To jest właśnie ta subtelna różnica, której bez doświadczenia trudno wyłapać.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że klucz do tego wszystkiego to komunikacja, nie kolejność ani metoda. Wróżka, rytualista, obie osoby naraz, nieważne, ważne żeby wiedzieć, co robi każda ze stron. Czy to jest właśnie ten wniosek, do którego zmierzacie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Nikita Tak, i dodam do tego jeszcze jedną rzecz. Komunikacja nie tylko między klientem a wykonawcami, ale też świadomość własnej intencji. Bo możesz informować rytualiste o wszystkim, ale jeśli sama nie wiesz, czego chcesz, to żadna praca nie pójdzie w konkretnym kierunku. To nie jest kwestia metody, to kwestia tego, co wnosisz.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Gebda To chyba najtrudniejsza część. Wiedzieć czego się chce i jeszcze umieć to powiedzieć. Ja na przykład przez długi czas myślałam, że wiem, a potem się okazało, że moje "chcę żebyśmy byli razem" to tak naprawdę kilka różnych rzeczy naraz i każda z nich wymaga czegoś innego.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Larkis Czyli jak dobrze rozumiem to, co Larkis napisała, to można mieć w głowie jakiś jeden cel, a tak naprawdę to są trzy różne potrzeby? Bo ja trochę tak samo mam i jeszcze nie wiem, jak to rozdzielić przed rozmową z kimkolwiek.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Mara właśnie o to chodzi, że tarot może tu trochę pomóc zanim cokolwiek się zleci. Jeśli zrobisz sobie odczyt na to, czego naprawdę chcesz w tej relacji, to czasem karty pokażą ci coś, czego sama byś nie nazwała wprost. Nie że to wyrocznia, ale daje jakiś punkt wyjścia do rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A to w ogóle jest tak, że rytualista też pyta, czego chcesz, zanim zacznie? Zakładałam, że to bardziej techniczna strona i że ty tylko opisujesz sytuację, a on już wie, co z tym zrobić.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Golta jeśli ktoś tak pracuje, to bym uważał. Dobra praca zaczyna się od doprecyzowania intencji, bo to ona wyznacza kierunek. Rytualista, który od razu przechodzi do działania bez żadnego dialogu, pracuje trochę w ciemno. A intencja klienta i intencja rytualisty muszą iść w tę samą stronę.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Seid ale co znaczy, że pracuje w ciemno? Że efekty mogą być inne niż oczekiwane, czy że w ogóle mogą nie być?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kappi raczej pierwsze. Mogą być efekty, ale niekoniecznie takie, których szukałeś. Wyobraź sobie, że chcesz poprawić relację, ale nie dookreśliłeś, czy chodzi o więź emocjonalną, kontakt fizyczny, czy po prostu żeby ta osoba odezwała się. To trzy różne rzeczy i energetycznie każda z nich prowadzi gdzie indziej.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Seid To chyba jest właśnie ten moment, kiedy wróżka naprawdę się przydaje przed rytuałem, a nie po. Bo ona może pokazać, co tak naprawdę jest do przepracowania, zanim rytualista w ogóle zacznie. Ja to teraz inaczej rozumiem niż na początku tej rozmowy.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Larkis Tak, tylko że wróżka też może mieć problem, jeśli nie wie, że coś już jest w ruchu energetycznie. Robiłem rozkłady dla osób, które miały aktywną pracę i karty tego nie ukrywają, ale bez kontekstu można to zinterpretować jako naturalny stan relacji, a nie efekt zewnętrznego działania. Te dwa obrazy wyglądają zupełnie inaczej, kiedy wiesz, co szukasz.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kobalt a jak to wygląda konkretnie? Czym się różni układ, gdzie ktoś ma aktywny rytuał, od układu, gdzie po prostu energia relacji jest w ruchu?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mirta to trudno opisać słowami bez konkretnego rozkładu, ale mniej więcej tak: gdy coś jest naturalnie w ruchu, układ jest płynny, karty pokazują proces i jego uczestników. Gdy jest zewnętrzna interwencja, często pojawia się jakiś element, który nie pasuje do reszty narracji, coś, co wchodzi z zewnątrz. Nie jest to reguła absolutna, ale po pewnym czasie się to rozpoznaje.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wróżka może wyczuć, że ktoś pracował rytualnie, nawet jeśli klient jej o tym nie powiedział? To by zmieniało trochę tę całą dyskusję o tym, czy trzeba informować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Natalie09 może wyczuć, ale nie musi. I tu jest problem. Jeśli wyczuje i zapyta, a klient zaprzeczy albo przemilczy, to ona idzie w złą stronę interpretacji. A jeśli nie wyczuje, bo na przykład rytuał był robiony dawno albo przez kogoś, kto pracuje bardzo subtelnie, to może dać odczyt zupełnie nieadekwatny do sytuacji. Informacja od klienta nie jest więc zbędna, nawet jeśli wróżka "powinna to widzieć".


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

To trochę jak z lekarzem, któremu nie mówisz, że bierzesz jakieś suplementy, bo myślisz, że skoro jest specjalistą, to sam to wychwyci. A on nie wychwyci, jeśli nie pyta o to rutynowo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Honorata Ale wróćmy do tego wątku z informowaniem rytualistów nawzajem. Rozumiem, że klient ma powiedzieć, że coś jest w toku. Ale czy rytualista A powinien wiedzieć, kto to jest rytualista B? Czy wystarczy, że klient powie "coś już trwa"?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Lena_77 z mojego doświadczenia wystarczy sam fakt. Imię drugiego rytualisty rzadko kiedy coś zmienia w samej pracy, chyba że to ktoś, z kim dany rytualista ma jakiś konflikt lub zupełnie inne podejście do energii. Ważniejsze jest, co jest robione i pod jaką intencję, nie kto to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli ktoś zleci dwie prace jednocześnie i żadnemu nie powie o tym drugim, to co się w ogóle może stać? Czy to w ogóle realne, że coś pójdzie nie tak, czy to bardziej teoretyczne ryzyko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Mara to nie jest tylko teoretyczne. Miałem sytuację, gdzie ktoś pracował z dwoma osobami na tę samą relację, każda z zupełnie inaczej ustawionym celem. Jeden rytualista pracował pod powrót kontaktu, drugi pod odbudowanie więzi emocjonalnej. Brzmi podobnie, ale energetycznie to dwa różne procesy i efektem była totalna nieczytelność sytuacji przez kilka tygodni. Osoba, która to zlecała, nie rozumiała, dlaczego nic się nie klaruje.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Vladi to brzmi naprawdę poważnie. I jak się to w końcu rozwiązało?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Golta po tym jak klientka w końcu zdecydowała, czego naprawdę chce, i jedna z prac została zatrzymana. Nie ma innej drogi, niż najpierw ustawić intencję. Bez tego można dokładać energię w kółko i nic z tego nie wyniknie.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

To może głupie pytanie, ale jak się "zatrzymuje" rytuał? To jest coś, co robi rytualista na życzenie, czy można to zrobić samemu?


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymanie rytuału to coś, co robi rytualista, który go zaczął. Samemu raczej ciężko to zrobić, chyba że ktoś ma spore doświadczenie i wie, z czym pracował. Ale w standardowej sytuacji, gdy ktoś zleca pracę zewnętrznej osobie, to ona trzyma nici i ona może je opuścić. Czasem robi się to przez rozkład, żeby sprawdzić, co jeszcze jest aktywne, a potem zamknięcie intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Seid Ale jak to wygląda w praktyce? To jest jakiś konkretny rytuał zamknięcia, czy rytualista po prostu... przestaje i to wystarczy?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Mara zależy od systemu pracy. Niektórzy po prostu wycofują intencję i rozwiązują ustawiony układ energetyczny. Inni robią coś bardziej formalnego. Ale samo zaprzestanie bez żadnego zamknięcia bywa niewystarczające, zwłaszcza gdy praca trwała dłużej lub była wieloetapowa. Wtedy energia nadal może działać jakiś czas, jak koło zamachowe.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy, że jak ktoś zleciał rytuał i po miesiącu chce go odwołać, to on nadal może być w jakimś sensie aktywny nawet po tym, jak rytualista "skończy"?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Golta tak mniej więcej. Zresztą to jeden z powodów, dla których wróżka pracująca po takim rytuałe może widzieć w kartach coś, co nie jest już w pełni aktywne, ale jeszcze nie wygasło. To potrafi mylić interpretację, bo układ sugeruje ruch tam, gdzie klient myśli, że wszystko jest już zamknięte.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kobalt To chyba odpowiada na moje pytanie, ale rodzi kolejne. Jeśli klient nie wie, że rytuał jeszcze działa, i idzie do wróżki po rozkład, to ona może mu powiedzieć rzeczy, które są prawdziwe na ten moment, ale za chwilę nieaktualne? Trochę jak zdjęcie z chwili, która już mija?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Nikita to całkiem dobre porównanie. Karty zawsze pokazują to, co jest teraz albo co się właśnie tworzy, nie przyszłość wyrytą w kamieniu. I jeśli w tle tli się coś, co klient uważa za zamknięte, a energetycznie tak nie jest, to ona czyta stan przejściowy. Nie ma jak wiedzieć, że to przejściowe, jeśli klient nie powiedział.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Gebda Właśnie przez takie rzeczy zaczęłam myśleć, że ta komunikacja między klientem a osobami, z którymi pracuje, jest ważniejsza niż sama praca. Bo możesz trafić na najlepszą wróżkę i najlepszego rytualistę, ale jeśli oni nie mają pełnego obrazu, to każde z nich pracuje na własną rękę bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To też jest jeden z argumentów za tym, żeby nie ukrywać, że korzysta się z kilku źródeł jednocześnie. Nie dlatego, że to jakiś zakaz, ale dlatego, że ukrywanie tego uderza przede wszystkim w klienta. Rytualista sobie poradzi, wróżka też, ale klient dostaje niespójne informacje albo sprzeczne energie i nie rozumie, czemu nic się nie klei.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Tylko jak mam to powiedzieć rytualista, jeśli dopiero pytam o możliwość współpracy? Że od razu na starcie mówię, że może będę jeszcze u kogoś? Nie wiem, czy to nie brzmi dziwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Mirta lepiej powiedzieć to na starcie niż przemilczeć. Rytualista, który dobrze zna swoją pracę, nie ma z tym problemu. A jeśli ma, to też już coś mówi o podejściu. Nikt nie powinien wymagać od klienta wyłączności w sposób, który utrudnia mu szukanie wsparcia gdzie indziej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: