Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny a wr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny a wróżby tarota - czy się uzupełniają czy wykluczają?

Strona 2 / 3

Wpisy: 115
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kurcze a wracajac do tej karty jako punktu skupienia podczas rytuału, bo to mnie zainteresowalo. Czy chodzi o to że wybierasz kartę z góry na przykład Kochankowie albo Cesarzowa, i kladziesz ją na ołtarzu? Czy losuje się ją wcześniej i ta wylosowana staje się tą kartą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Reginka94 z tego co czytalam to raczej się wybiera swiadomie, nie losuje. Bo losowanie jest wróżbą a tu chodzi o zupełnie inna funkcję karty. ale nie jestem w stanie potwierdzić, jak różne osoby to robia


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

To ma sens. Bo jak losujesz, to pytasz, a jak wybierasz, to stwierdzasz. I to są dwa różne gesty wewnetrzne prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Stasio97 to ładnie powiedziane. I myślę, że dokladnie na tym polega różnica między tarociarzem a rytualistą w tym samym człowieku. Jeden pyta, drugi odpowiada


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

E tam no ale wracając do mojego pytania sprzed kilku postow bo jeszcze nie mam jasnosci. jeśli po rytuale ide do tarota i pytam "co teraz działa" to jakie uklady wchodzą w gre? Trojka kart krzyz celtycki? Bo nie chcę robić pelnego rozkladu jeśli to nie jest potrzebne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Zisia56 a czy w ogóle musisz robic konkretny układ? Pytam szczerze bo sama sie zastanawiam, czy ta struktura jest konieczna, czy mozna po prostu wyciągnąć jedną kartę i zobaczyc co wyjdzie. 😉


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Zisia56 do pytań diagnostycznych po fakcie wystarczą trzy karty, ale z konkretnym przypisaniem pozycji, a nie ogólnikiem. Na przykład: co jest aktywne, co blokuje, czego nie widać. Krzyż celtycki to układ do szerszego kontekstu, nie do jednego konkretnego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Jedna karta wydaje się mało, nie? Szczególnie jak pytasz o coś takiego. Ale jednocześnie jak za dużo kart to człowiek się gubi w interpretacji. Sam miałem raz sytuację gdzie wyciagnalem dziesiec kart i nie wiedzialem w ogole gdzie patrzec.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze no dobra, to dzieki za tę wskazówkę z trzema kartai i konkretnymi pozycjami. Tylko mam jedno pytanie - to przypisanie pozycji wymyslam sama przed wyciągnięciem, tak? Bo mi sie zdarza że wyciagam i potem dopiero kombinuję co to może oznaczać w kontekscie sytuacji i chyba to jest błąd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Zisia56 tak, najpierw pozycje, potem karty. Inaczej interpretujesz co chcesz zobaczyć, a nie co jest. Różnica może się wydawać drobna, ale w praktyce to dwie zupełnie inne rzeczy.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Celeste50 To co mówi Celeste50 o kolejności jest ważne, ale jeszcze ważniejsze chyba jest to, żeby pytanie bylo naprawde konkretne zanim w ogóle sięgniesz po karty. bo jeśli pytasz "co teraz działa" po rytuale, to to jest inne pytanie niż "czy intencja dotarła" alo "co stoi na drodze". Każde z tych pytań dałoby inne pozycje, inne rozłożenie i inne odczytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja wlasnie nie wiem jak sformułować pytanie po rytuale miłosnym, żeby nie brzmiało jak blaganie o odpowiedź jakiej chce. Bo jak pytam "czy to zadziała" to chyba sama sobie sabotuje odczytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Reginka94 to jest akurat bardzo uczciwe spostrzeżenie. Pytania zaczynające się od "czy" są pułapką w tarocie, bo wymuszają odpowiedź tak/nie, a karty tak nie działają. Lepiej pytać "co sie teraz dzieje w tej energii" albo "co mogę zrobić żeby sytuacja się rozwinęła".


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra analogia ale mi sie wydaje że zalezy kieyd zaglądasz. Jak sprawdzasz ciasto po pięciu minutach to faktycznie głupota ale jak po trzydziestu to już chyba rozsadek. Więc może chodzi o to żeby z tym tarocianiem po rytuale poczekac jakiś czas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Ezoteryk77 ale jak długo? Bo to jest właśnie ta część, ktorej nigdzie nie mogę znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi. Jedni mówią trrzy dni inni pełen cykl księżyca, jeszcze inni że w ogóle nie sprawdzać i po prostu obserwowac rzeczywistosc.


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Ezoteryk77 Ta analogia z piekarnikiemi i ciastem to chyab najlepsze co pdło w tym wątku ale Ezoteryk77 ma racje że czas wejrzenia ma znaczenie. Tylko skad wziąć ten punkt odniesienia jeśli nie robiłeś niczego planetarnego? Bo ja na przykład robiłem coś prostego, bez żadnego kalendarza i teraz nie mam pjecia czy to był tydzień miesiąc czy w ogóle kiedy "wypada" zajrzeć do kart.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ten problem z "kiedy sprawdzac" wynika z braku rozróżnienia między rytualem jako jednorazowym aktem a rytualem jako procesem rozlozonym w czasie. W tradycji thelemic na przykład zakłada się, że efekty moga pojawiać się w oknach czasowych wyznaczonych przez planetarne godziny użyte podczas pracy. Sprawdzanie tarota ma sens dopiero po zamknieciu takiego okna, nie w jego trakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Gnostyk a skąd wiadomo kiedy okno się zamknelo, jesli nie robiło się pracy planetarnej świadomie? Bo nie każdy rytuał miłosny jest tak precyzyjnie zaplanowany.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 690

@Dezydery wtedy nie masz punktu odniesienia i każda odpowiedz będzie trochę na wyczucie. To jest jeden z powodów dla ktorych tradycje z precyzyjną struktura czasową lepiej sie łączą z diagnostycznym tarocianiem po fakcie, bo wiesz co sprawdzasz i kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Pozwole sobie wtracic z takim pytaniem po tym wszystkim co tu napisano, ale czy ktos probowal po prostu uzcy tarota w trakcie samego rytualu, nie przed i nie po tyklo dosłownie w środku? Nie wiem czy to ma jakiś sens, ale mi przysszło do głowy skoro ktoś mowil że karta moze lezec na oltarzu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Helenka_F to nie jest głupie pytanie, wlasciwie Oraklia_76 i Stasio97 mówili o tym kilkadziesiąt postów wcześniej, że karta na ołtarzu jest w trybie aktywacji, nie wróżby. Ale pytanie czy mozna w trakcie rytuału ciągnąć kartę diagnostycznie to już inna sprawa i szczerze nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie intuicja mówi, że to by rozbiło skupienie. Rytuał wymaga pewnej spójności stanu wewnetrznego, a wyciąganie karty i próba jej odczytania to jednak angazuje inną część głowy, tę analityczną. Ale nie mam na to żadnego potwierdzenia poza własnym odczuciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Wieszczka A wlasnie, bo slucham tego i uderzyło mnie cos w tym co Wieszczka napisala o "innej części głowy". To może byc właśnie sedno całej rozmowy - tarot i rytuał angażują różne trby pracy umsyłu i dltaego tak trudno je ze soba polaczyc. Rytual chce obecności tarot chce interpretacji czy da się być w obu naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ech, to jest ciekawe ujecie, ale mam pytanie bo sama jestem w tej kwestii kompletnie zielona - czy ten "tryb analityczny" przy tarocie to jest cos co mozna wyłączyć? Znaczy, czy można ciągnąć kartę i jej nie analizować tylko po prostu... zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Jaspisowa to zależy od tego jak długo pracujesz z kartami. Na początku tarot jest w całości intelektualny, bo uczysz się znaczeń i musisz myśleć. Z czasem coś się zmienia i odczytanie zaczyna przychodzić bardziej bezpośrednio. Ale nie wiem czy to wystarczy żeby połączyć to z aktywnym rytuałem.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@kalia_a)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę rozmowę od dluzszego czasu i mam wrazenie, że dyskutujecie o trzech różnych rzeczach jednoczesnie: o tym czy laczyc tarot z rytualem w ogóle, o tym jak to technicznie zrobic i o tym dlaczego to jest psychologicznie trudne. Może dlatego nie ma jednej odpowiedzi. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Kalia_A to jest dobre rozroznienie i myślę że każda z tych warstw wymaga osobnej rozmowy ta tutaj miesza je wszystkie i może dlatego krecimy sie w kółko, ale nie w złym sensie, bo przynajmniej widac że temat jest naprawdę wielowarstwowy.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wlasnie o to mi chodzilo wczesniej. Nie mam żadnej struktury i pytam z potrzeby a nie z wiedzy i to chyba jest problem ale nie wiem jak to naprawić skoro rytuał juz zrobiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Reginka94 to jest właśnie ten moment kiedy tarot może mieć sens, nie żeby sprawdzić efekt, ale zeby zorientować się co teraz. Nie "czy zadziałało" tylko "w jakim miejscu jestem". To jest inne pytanie i myślę że mniej sabotujace.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę omijanie problemu? Bo i tak w głowie wiesz że pytasz o to czy zadziałało, tylko inaczej to formujesz. Karty chyba to widza skoro maja odzwierciedlać stan energii nie tylko slowa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Jaspisowa nie wiem czy karty "widzą" intencję pod pytaniem, ale na pewno widzisz ją ty odczytując kartę. I to może wlasnie skrzywić interpretację. Jak pytasz "w jakim miejscu jestem", a wyciągasz Gwiazdę, to możesz ją odczytać jako potwierdzenie że rytuał zadziałał, chociaż ona wcale tak nie mówi.


Odpowiedz
(@kalia_a)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Wieszczka To co Wieszczka pisze to jest chya serce całego problemu z laczeniem tych dwóch praktyk. Nie chodzi o to czy je łączyć, tylko o to, że człowiek po rytuale jest w zupelnie innym stanie emocjonalnym i każdą karte będzie czytal przez filtr tej intencji którą właśnie wypuścił. To nie jest wróżenie to jest szukanie potwierdzenia


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest znany problem w psychologii decyzji, nazywany confirmation bias, i w kontekście magii bywa poważny. Crowley pisał że adetp powinien być w stanie obserwować wlasna pracę tak jak zewnetrzny swiadek. Większość ludzi tego nie potrafi, szczegolnie w sprawach emocjonalnych. I dlaego właśśnie niektóre tradycje rozdzielają wykonawcę rytualu od wrozbity, to są dwie różne osoby z różnych powodów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Gnostyk to znaczy że idealnie to powinen robić ktoś inny? Pytać kart za ciebie, po twoim rytuale? Bo to brzmi logicznie ale też dziwnie, jakby rytual nie byl już twój.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 690

@Dezydery tak to działa na przykład w niektorych lozach, ale nie twierdzę że to jedyne rozwiązanie. Mowie tylko że rozdzielenie tych ról ma sens funkcjonalny. Jesli robisz to sam to przynajmniej powinienes byc swiadomy że czytasz karte w warunkach silnie zabarwionych emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktoś tu kiedyś faktycznie prosil kogos innego żeby poczytał karty po swoim rytuale? Ciekawi mnie jak to w praktyce wygląda bo mowicie o tym teoretycznie ale nie wiem czy to ktos stosuje.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Zdarzało mi się czytać kartę dla kogoś po jego pracy rytualnej. Szczerze mówiąc to jest specyficzne, bo ta osoba często jest naładowana emocjonalnie i chce konkretnej odpowiedzi. Muszę wtedy wyraźnie zaznaczyć, że karty nie powiedzą "tak zadziałało" albo "nie zadziałało", bo to nie jest ich rola. Mówię że mogę powiedzieć co widać w energii tej sytuacji, a oni sami muszą zdecydować co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Celeste50 i to wystarczy? Ludzie są zadowoleni z takiej odpowiedzi po tym jak zainwestowali emocjonalnie w rytuał?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Oraklia_76 nie zawsze. Część osób jest rozczarowana i szuka kogoś kto da im potwierdzenie. Ale to ich sprawa, moja jest żeby czytać uczciwie. Kilka razy zdarzyło się, że pokazałam kartę sugerującą blokadę albo coś wymagającego uwagi z ich strony, i to było trudne do przyjęcia. Jeden raz ktoś mi dosłownie powiedział że "karty kłamią".


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No to jest właśniie ta granica. Ludzie chcą zeby tarto potwierdził rytuał, a nie żeby pokazal co faktycznie jest. i to stawia pod znakiem zapytania czy w ogóle warto łączyć te dwie rzeczy jesli efektem końcowym jest albo samo-potwierdzenie albo rozczarowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Jagusienka Ale tu sie nie zgadzam z Jagusienka bo to troche tak jakby mówić że nie warto iść do lekarza po chorobie bo wynik może być zły. Wlasnie dlatego warto żeby miec informacje nawet nieprzyjemną. Chyba że zakladamy że ludzie po rytuałach nie są gotowi na nieprzyjemne informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

To jest dosyc celna riposta. Ale chyba różnica jest taka że lekarz ma obiektywny wynik badania a tarot zależy od odczytującego i jego interpretacji. Więc porownanie trochę kuleje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Stasio97 ale subiektywność tarota działa w dwie strony, nie? Jak odczytujesz na swoją korzysc to masz falszywe poczucie sukcesu ale jak ktoś inny odczytuje neutralnie to możesz dostac coś wartościowego. Wiec może to argument za tym żeby jednak prosić kogoś z zewnątrz jak Celeste50 mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Slucham tej rozmowy i mam jedno pytanie bo mnnie to naprawdę dotyczy. Jak znaleźć kogos takiego kto przeczyta uczciwie a nie powie mi tylko to co chce uslyszec? Bo poowa wrzek które znam po prostu mowi że "energia idzie dobrze" niezaleznie od karty.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Zisia56 to jest niestety bardzo realne zjawisko. Uczciwe czytannie czesto jest po prostu mniej komercyjne, bo nie każdy chce płacić za informacje których nie chciał. Nie mam dobrego przepisu na rozpoznaie kto czyta uczciwie, ale jedną rzecz zaswze sprawdzam, czy ta osoba mówi o ograniczeniach tarota czy tylko o jego możliwościach. Jeśli ktoś mówi tylko "tarot wszystko powie" to już mam wątpliwości


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Bursztynka_G Dobra, ale Co do tego, co Bursztynka mowila o rozpoznaniu uczciwego czytania, bo to mnei akurat bardzo dotyczy. Powiedzialas że sprawdzasz jedna rzecz, ale nie powiedzialas co. I teraz mne to troche gryzie bo szukam kogoś do odczytu po moim ostatnim rytuale i nie wiem jak to ocenić.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Reginka94 ugh, faktycznie urwałam w połowie myśli. Sprawdzam głównie czy osoba czytająca pyta mnie o cokolwiek zanim zacznie mówić. Jeśli od razu dostaje odpowiedź gotową to znaczy że albo jest telepatą, albo mówi coś ogólnego co pasuje do każdego. Uczciwy odczyt to taki gdzie czytający pyta dopytuje, zastanawia sie razem z tobą, a nie serwuje ci narrację z góry.


Odpowiedz
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 36

@Bursztynka_G a to nie jest troche tak że wtedy płacisz za rozmowe a nie za czytanie? Bo ja jak idę po odczyt to chce zeby ta osooba coś mi powiedziala nie zebym ja jej tłumaczyła swoja sytuację


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Zisia56 no właśnie i tu jest ten zgrzyt. Bo tarot nie działa jak wyrocznia która wie wszystko z góry. czytający potrzebuje kontekstu żeby interpretacja miała sens. Jak nie zna kontekstu to interpretuje kartę abstrakcyjnie, a to jest mniej pomcne niż mogłoby być. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

I to jest bardzo dobry punkt do zatrzymania się, nie żeby kończyć rozmowę, ale żeby zobaczyć gdzie jestesmy. zaczęliśmy od pytania czy tarot i rytuały się uzupełniają, a skończyliśmy na tym że kluczowe jest kto czyta i w jakim stanie emocjonalnym. To chyba mowi coś o tym jak bardzo ta kombinacja jest uzależniona od czynnika ludzkiego, a nie od samych technik. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Oj to jest właściwie stary spór między podejściem tradycyjnym a tym bardziej terapeutycznym. W podejściu tradycyjnym czytający nie powinien wiedzieć nic bo to ogranicza projekcje. W podejściu psychologicznym, bliskim Jungowi kontekst jest niezbędny bo tarot to lustro dla psychiki pytajacego, a bez wiedzy o co pyta, lustro nic nie pokazuje oba podejscia mają sens ale wymagaja roznej oceny ze strony osoby korzystajacej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Gnostyk to dlatego właśnie nie ma jednnej odpowiedzi na pytanie "czy tarot i rytuał się uzupełniają". Bo to zależy od tego jakie masz podejście do tarota w ogóle. Jeśli traktujesz go bardziej tradycyjnie to może on naprawdę działać niezaleznie od rytuału i dać ci obiektywniejszy obraz. jeśli traktujesz go psychologicznie, to po rytuale twoja psychika jest w konkretnym stanie i to właśnie wtedy karty mogą powiedzieć coś ciekawego, tyle że o tobie, nie o rytuał


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

O matko, poczekajcie, bo chcę się upewnic że dobrze rozumiem. To znaczy że jak podejscie jest tradycyjne, to czytajacy nie powinien wiedzieć nawet że zrobilam rytuał? Mam po prostu przyjść i zapytac o coś ogólnie nie mówiąc skąd to pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 284

@Jaspisowa nie jest to reguła, ale widziałam że czasem tak właśnie działa lepiej. Kiedy ktoś wie że masz za sobą rytuał miłosny, to nawet nieświadomie może czytać karty pod kątem "czy zadziałało". A jak nie wie, to interpretuje to co jest na stole.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Ale to trochę uczciwe? Iść z neipełną informacja coś przemilczeć żeby dostać "czystszy" odczyt? Mam wrazenie że wtedy manipuluję procesem, tylko że inaczej niz przez oczekiwania


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Dezydery to nie do końca manipulacja, raczej cos w stylu kontrolowanego eksperymentu. Przecież w badaniach klinicznych tez jest slepa próba właśnie po to żeby wynik byl wiarygodny. Może to podobna logika?


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Ezoteryk77 ale w badaniach ślepa proba chroni przed błędem systematycznym badacza, a tu mówisz o chronieniu czytającego przed bledem interpretacyjnym. To jest ta sama idea, ale czy tarot to naprawdę działa tak samo? Bo jesli tak to znaczy że traktujemy go jak sposob diagnostyczne a nie jak coś duchowego


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 690

@Stasio97 to nie jest sprzeczność. Można uznawać duchowość tarota i jednoczesnie dbać o warunki odczyu tak żeby ludzka psychika nie zanieczyszczala teego co karty pokazuja wielu autorow okultystycznych, na przyklad Dion Fortune, pisało że praca magiczna wymaga rygorystycznej samoobserwacji właśnie dlatego


Odpowiedz
Wpisy: 27
Rozpoczynający temat
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa coraz bardziej kręci sie wokół samego tarota a troche odplynela od rytualow chcialam zapytac o cos konkretnego: czy ktoś z was miał taka sytucaje że zrobił rytuał milosny i zanim cokolwiek nastąpiło zrobil odczyt, a karty pokazały cos kompletnie sprzecznego z intencja rytuału? I co z tym zrobił?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Perydotka83 To łdanie brzmi ale wróćmy na chwile do tego co Perydotka pytala bo to jest konkretne pytanie. Co robimy gdy tarot pokazuje cos sprzecznego z rytualem, sluchamy karty czy trzymamy się rytualu? Bo to brzmi jak że trzeba wybrac kto ma rację


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Jagusienka właśnie o to mi chodziło, to nie jest wybór kto ma racje. Myślę że tarot i rytuał operują na roznych poziomach. rytual wyraża intencję, kieruje energię, a odczyt po rytuał może pokazać co jest w tle tej intencji. Że jeśli wyciągasz kartę która wygląda jak przeszkoda, to ona nie "neguje" rytuału tylko mowi że coś jeszcze jest w grze.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Bursztynka_G ale jak to rozroznic praktycznie? Bo jesli karty mogą znaczyc "przeszkoda do usuniecia" albo "to nie zadziala" to skad wiadomo które z tych odczytan jest wlasciwe? Mam wrażenie że mozna wtedy uzasadnić cokolwiek


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie taka sytuacja mnie spotkała. Robiłam pracce pod Wenus, intencja była jasna, a wyciągnęłam wieżę i ośmiu mieczy. Najpierw się trochę zawiesiłam, a potem stwierdziłam że to niekoniecznie zaprzeczenie rytuału, tylko informacja o tym co stio na drodze. Zmieniło moje podejście do całej pracy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Wieszczka i co zrobilas z tym? Powtórzyłaś rytuał? Zrezygnowalas? Bo ja w takiej sytuacji chyba bym nie wiedziala co robić.


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Reginka94 nie powtórzyłam od razu. Potraktowałam te karty jak sygnał że jest coś do przepracowania zanim rytuał będzie mógł zadziałać. Trochę jak informacja zwrotna że teren nie jest jeszcze gotowy. Dopiero po jakimś czasie wróciłam do tematu, i to już inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

A to jest w ogole mozliwe, że karty pokauja przeszkode nie wynik? Zawsze myślałam że tarot odpowiada na pytanie a tu wychodzi że moze odpowiadać na inne pytanie niz zadałam? 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: