Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny a wr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny a wróżby tarota - czy się uzupełniają czy wykluczają?

Strona 1 / 3

Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu czy tarot i rytualy miłosne to rzeczy ktore mozna snesownie łączyć, czy jednak jedno drugiemu przeszkadza. mam na mysli taką sytuację: robisz rozklad widzisz że energia jest niekorzystna, ale mimo to chcesz przeprowadzic rytuał. Co wtedy? Ignorujesz karty, czekasz czy modyfikujesz rytual? Sama nie jestem pewna, jak do tego podejść bo gdzieś czytalam że taroot przed rytualem moze wrecz blokowac intencje, bo skupiasz sie na diagnozie zamiast na działaniu. Ale z drugiej strony wydaje mi sie że wchodzenie w rytual bez zadnego rozeznania sytuacji to trochę strzelanie na slepo. moze ktos to praktykuje i moze powiedziec, jak to u niego wyglada?


Odpowiedz
125 odpowiedzi
Wpisy: 212
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Akurat dużo o tym myślałam i mam mieszane odczucia. dla mnie tarot przed rytuałem to nie wróżba, tylko bardziej sprawdzenie terenu. Patrzę na to, co wychodzi w układzie i zastanawiam sie, gdie są blokady, a nie czy rytuuał "zadziała". Bo to jest trochę inne pytanie, prawda? Karta powie ci coś o aktualnym stanie energetycznym, ale rytuał to zmiana tego stanu a nie jego odczytanie. Więc dla mnie to nie jest sprzeczność. Chociaż rozumiem, skd ten dylemat, bo jeśli wychodzi ci Tower albo coś mocno ostrzegawczego, to człowiek się zastanawia czy w ogóle ruszać.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś mial tak że tarot wychodzil negatywnie, a mimo to zrobil rytual i wszystko poszlo okej? Bo ja mam wrazenie, że czasem karty bardziej odzwierciedlają nasz lęk niz realną sytuację. Szczegolnie jak pytamy o coś, na czym nam bardzo zależy.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze, to jestem sceptyczna co do laczeina tych dwoch rzeczy, ale pytanie jest ciekawe. Bo jeśli tarot jest odczytem energii a rytual tę energię zmienia, to czy nie jest tak że odczyt zrobiony przed rytuałem staje się nieaktualny po jego zakonczeniu? Troche jak robienie prognozy pogody a potem proba zmiany pogody. odczyt opisuje to co bylo a nie to co bedzie po działaniu


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale właśnie o to chodzi że rytuał ma zmienic tę energię, więc po co w ogole robić wróżbę najpierw? Ja bym wolała po prostu zaczac dzialac, a nie siedzieć i analizowac karty bo mozna tak siedzieć w nieskonczonosc i nic nie zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Reginka94 no ale to jest trochę jak wchodzenie do obcego mieszkania bez zapalenia światła. Mozesz dojść do celu, ale możesz też potknąć się o coś po drodze. Rozkład przed rytuałem mówi ci chociażby, czy osoba, której dotyczy rytuał, jest w ogóle otwarta na kontakt. To nie jest szczegol.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Z perspektywy historycznej to rozdzielanie wrozbiarstwa od magii operatywnej jest dosc wspolczesne. W tradycji hermetycznej, chociazby tej wywodzącej się z Corpus Hermeticum, diagnoza i działanie były traktowane jako dwie fazy tego samego procesu. Najpierw rozpoznajesz układ sił, poteem w niego wchodzisz. W grimoirach renesansowych, jak Picatrix często wymagano najpierw sprawdzenia pozycji planet, zanim w ogóle przystąpiono do operacji magicznej. Nie po to, żeby wiedzieć czy "zadziala", ale po to żeby wybrać właściwy moment i metodę.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtracam bo nie do konca rozumiem. Czy dobrze myślę, że tarot prrzed rytualem to trochę jak wybranie odpowiedniego momentu? Znaczy nie chodzi o to czy robic, ale kiedy i jak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 670

@Jaspisowa mniej wiecej tak, choc ja bym to rozszerzył. Chodzi nie tylko o timing, ale o wejście w rytuał ze świadomością aktualnego układu energetycznego. Jesli np. w rozkładzie widac mocny opor ze strony otoczenia albo zamknięcie po drugiej stronie, to możesz albo poczekać albo zmienić podejscie. Np. zamiast rytuału przyciągania, zacząć od pracy z blokadami.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

No dobra mnie bardziej zastanawia co innego. czy ktoś kiedyś robił tarot po rytuałe, żeby sprawdzić, co się zmieniło? Ja raz zrobiłam rozkład tydzień po pracy i roznica w energii była wyraźna, przynajmniej w kartach. Pojawiły się zupełnie inne archetypy. Nie wiem, czy to rytuał zadziałał, czy po prostu sytuacja sama się zmieniła, ale to mnie skłoniło do myślenia o tarocie jako pewnym rodzju monitoringu, a nie tylko wstępnej diagnozy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 25

@Wieszczka o, to jest ciekawy pomysl bo ja nigdy tak nie patrzyłam na to. Czy robilas to samo pytanie w obu rozkładach? Bo zastanawiam się czy porownywanie ma sens jesli pytania są trche inne.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

starałam się trzymać tego samego, ale uczciwie mówiąc, ciezko jest pytać identycznie, bo sama jesteś w innym miejscu emocjonalnym. Raz byłam pełna nadziei, raz bardziej spokojna. i to pewnie wpływa na to, jak karty wychodzą, bo tę zmienną nigdy w próżni nie odizolujesz


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No wlasnie to jest caly problem z oceną skuteczności takich rzeczy. nie wiadomo czy zmiana wynika z rytuału, czy z twojego wlasnego nastawienia które zmienil sam fakt zrobienia czegoś. Placebo tez dziala, co nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Jagusienka ale czy to w ogóle ma znaczenie, jeśli efekt jest? Pytam serio, bo nie wiem jak podejść do tgo pytania. Jeśli po rytuale czuje sie spokojniejszy i działam inaczej, to może tarot i rytuał razem robią coś dobrego, nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny, nie metafizyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia mechanizmu to osobna dyskusja, ale jest coś, o czym tu nie mówicie, a co wydaje mi się kluczowe. Tarot pracuje z symbolami i archetypami, rytuał pracuje z intencją i wolą. Jeśli wchodzisz w rytuał z głową pełną obrazów z kart, szczególnie tych trudnych, to co tak naprawdę niesiesz do tej przestrzeni? Intencję, czy lęk o wynik? To rozróżnienie ma znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Celeste50 czyli co, tarot moze wręcz zaszkodzic rytuałowi jesli wyciągnie nas w złą strone myślowo?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 272

@Reginka94 nie powiedziałabym "zaszkodzić", to za mocne słowo. Ale może wprowadzać szum, jeśli nie umiesz zostawić kart za sobą i wejść do rytuału z czystą intencją. Dlatego niektóre szkoły zalecają pewien czas między odczytem a pracą rytualną, żeby nie mieszać tych dwóch stanów świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

A ile to powinno byc czasu miedzy jednym a drugim? Pytam, bo nie miałam pojecia że w ogóle sie to rozdziela. Myślałam, że to jedno po drugim jakby w tym samym wieczorze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Helenka_F różnie się to podaje, ale slyszalam o wszystkim: od kilku godzin do kilku dni. Zależy chyba od szkoły i od tego, jak głęboki był odczyt. Jeśli to był szybki, jednorazowy rzut kart, to może wystarczy krótka przerwa i medytacja, żeby oczyścić głowę. Jeśli siedziałaś z rozkładem godzinę i analizowalas kazda kartę, to chyba lepiej poczekac dłużej żeby ta analityczna część umysłu trochę przycichła


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Serio, słucham tej rozmowy i mam takie wrażenie że sporo zależy od tego, jak w ogole rozumiesz co robi tarot. jak to jest dla ciebie wrozba o przyszłości, to faktycznie moze się kłócić z rytualem który tę przyszłość chce zmienic. Ale jak to jest dla ciebie odczyt tego co jest teraz, to staje sie częścią przygotowania. I wtedy te dwa podejscia nie walczą ze soba, tylko uzupełniają sie. mam rację?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

I wlasnie to mnie zastanawia najbardziej w tej calej dyskusji. Bo jeśli tarot to odczyt stanu energetycznego a nie wyrocznia, to de facto mówi ci, z czym wchodzisz do rytuału, nie z czym z niego wyjdziesz. zupełnie inne podejscie niz to, że "wróżba powiedziala nie wiec nie robię".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Dezydery ale skad mam wiedzieć czy akurat ja tak wasnie rozumiem tarot? Bo jak patrze na swoje karty, to zawsze mam w głowie to pytanie: czy to jesst diagnoza, czy przepowiednia? I chyba zależy od dnia szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Reginka94 myślę że to jest akurat normalne i większość osob balansuje gdzies pomiedzy. Problem zaczyna się kiedy podejmujesz decyzje wyłącznie na podstawie kart bo wtedy zaciera się granica między wrozba a własną wola.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie czy nie jest tak że sama ta niespójność w podejsciu do tarotów wplywa na wynik rytuału. Jeśli wierzysz w jednym momencie, że karty coś przewidują a w następnym, że tylko odzwierciedlają teraźniejszość, to twoja intencja idąc do rytuału jest rozmyta. A to chyba nie jest dobry punkt wyjścia. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 272

@Wieszczka to jest właśnie coś, o czym mało kto mówi wprost. Spójność wewnętrzna praktykującego ma ogromne znaczenie. Możesz mieć najlepszy czas, idealne składniki, właściwą fazę księżyca, ale jeśli sam nie wiesz, co chcesz osiągnąć i co tak naprawdę rozumiesz przez dane działanie, to wszystko staje się trochę teatrem.


Odpowiedz
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Celeste50 a jak w takim razie ta spojnosc wewnętrzna wyglada w praktyce? Jak ktos ją buduje przed rytualem? Bo to brzmi jak cos waznego ale nie bardzo wiem od czego zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

W tradycji Zlotego Brzasku, jeśli ktos chce sięgnąć do konkretnego systemu, praca przed rytuałem obejmowala to co oni nazywali "formułowaniem sformulowania woli" i potwierdzanie tego przez divination, nie po to żeby dostac zielone światło ale żeby zobaczyc czy wola jest czysta i skierowana we właściwą strone. To zupelnie inne użycie wróżby niż prognozowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Gnostyk a czy to nie jet troche kołowe? Sprawdzam, czy moja wola jest czysta, przez coś co samo zależy od mojej woli i nastawienia podczas odczytu?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 670

@Stasio97 dobre pytanie i tak to napięcie jest tam obecne. Ale zaakłada się, że symbolika wychodząca w odczycie jest mniej pod konttrolą ego niż bezpośrednia autoocena innymi słowy, łatwiej okłamać siebie w myslach niż w tym co wychodzi z kart, szczególne jeśli nie robisz selektywnej interpretacji


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No ale kto kontroluje, że interpretacja nie jest selektywna? Bo jak mi wychodzi cos nieprzyjemnego to zawsze mogę powiedziec że to "ostrzezenie, nie zakaz". i nagle negatywna karta staje się pozytywnym znakiem, że trzeba uwazac ale dzialac. chyba kazdy tak robi przynajmniej od czasu do czasu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Jagusienka o, to jest bardzo uczciwa obserwacja. Myślę, że to jest jeden z podstawowych problemów z samodzielnym czytaniem kart w sprawach na których bardzo nam zależy. Im bardziej chcesz konkretnego wyniku, tym bardziej interpretacja się "nagina". Dlatego czesc ludzi woli pytać kogoś z zewnątrz właśnie o swoje sprawy rytualne.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To znaczy że lepiej chodzić do kogos z wróżbą, zamiast samej czytac przed rytualem? Bo nie pomyślałabym o tym w ten sposob, dla mnie to zawsze bylo cos prywatnego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Helenka_F niekoniecznie "lepiej", bo to zależy od człowieka. Ale jest coś w tym, że zewnętrzny odczyt bywa mniej obciążony twoją własną nadzieją. Sama miałam sytuację, kiedy czytalam sobie i widziałam to, co chciałam widzieć, a potem ktos inny rzucił okiem na te same karty i powiedział coś zupełnie innego, co akurat się potwierdziło.


Odpowiedz
Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciekawi wlasnie ta kwestia z zewnetrznym odczytem przed rytualem bo jesli idziesz do kogos z pytaniem o swój rytuał to ta osoba sila rzeczy wie, że cos planujesz. i czy to nie zmienia energetycznie całej sytuacji? Jakby wtajemniczenie kolejnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

to zależy od szkoły i podejścia. Są tradycje, gdzie jawność intencji jest uważana za wzmocnienie, bo kolejna osoba staje się świadkiem, a świadectwo zamiaru ma własną moc. Są też takie, gdzie zachowanie tajemnicy jest kluczowe, bo zewnętrzna energia może zaburzyć pracę. Nie ma tu jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

A co z sytuacja, kiedy ktoś w ogole nie robi wrozby przed rytuałem i idzie wylacznie na czucie? Pytam bo mam wrażenie, że duzo osob tak po prostu działa i jakoś to funkcjonuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Ezoteryk77 mysle że "czucie" to też jest forma odczytu tylko wewnętrzna. pytanie, czy jest mniej wiarygodna od kart. Są argumenty za tym, że intuicjja bez symboli jest bardziej bezpośrednia ale też bardziej podatna na życzeniowe myślenie, z dokładnie tego samego powodu, o ktorym Jagusieńka pisała wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, zerkam na tę dyskusje i mam pytanie bo to mnie dotyczy bezpośrednio: jesli ktos już zrobił rytuał bez żadengo wczesniejszego tarotowania to czy ma sens robic odczyt teraz, po fakcie? Czy to wogóle powie cos użytecznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Zisia56 moim zdaniem tak ale z innym pytaniem. Nie "jak wyjdzie", tylko "co teraz dziala" albo "co blokuje". To bardziej diagnostyczne niż prognostyczne i właśnie to może dać sensowna informację po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy w ogóle ktos tu próbował robić tarot w trakcie przygotowań do rytualu, nie przed, nie po, ale jako część samego procesu budowania intencji. Czytalam gdzieś o tym, że niektórzy używają konkretnych kart jako punktow skupienia podczas rytualu, nie do wróżenia ale do utrzymania obrazu tego, czeo chcą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Oraklia_76 tak, czytalam o tym podejściu. Chodzi o tzw. scrying z kartą jako punktem wejścia, gdzie zamiast pytać "co sie stanie", wchodzisz w obraz na karcie i budujesz intencję wokół tej energii. To dość inne zastosowanie niż klasyczny odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to wyglada technicznie? Bo nie bardzo rozumiem, czy karta wtedy leży przed tobą i na nia patrzysz, czy ją wizualizujesz czy cos innego? Pytam bo próbowałem kiedyś medytowac z karta i po prostu siedziałem i gapiłem sie na obrazek nie wiedząc co z tym dalej zrobic.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Stasio97 o ile dobrze pamietam to chdziło o to, że karta działa jak punkt skupienia przez caly czas przygotowan, troche jak świeca albo kryształ. Nie tyle wchodzisz w trans, co po prostu masz ją w polu widzenia i ona "trzyma" intencję. Ale nie jestem pewna czy dobrze to zrozumialam bo czytałam o tym dość pobieznie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 670

@Oraklia_76 To co opisuje Oraklia_76 ma swoje odpowiedniki w tradycji chaos magick, gdzie pojecie "sygil" i "karta tarota" bywają traktowane zamiennie jako nosniki intencji. Ale tam logika jest inna niż w klasycznej wrozbie, bo karta nie odpowiada na pytanie tylko staje się formą zakodowanej woli. Austin Osman Spare pisał o tym w kontekscie zapominania intencji po zakodowaniu, zeby ego nie blokowało procesu. 🙂


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Gnostyk a to nie jest trochę sprzeczne z tym, o czym mówiliiście wczesniej że spójność i swiadomosc intencji są kluczowe? Bo tu mówisz że trzeba zakodowac i zapomnieć a wcześniej watek szedł w stronę tego, że im bardziej wiesz czego chcesz tym lepiej


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 670

@Jagusienka dokładnie ta sprzeczność jest osią roznicy miedzy różnymi tradycjami. W Golden Dawn spójność woli jest niezbędna. W Spare'owskim podejściu zbytnio świadome trzymanie intencji jest problemem, bo ego sabotuje. to nie jest jedno podejście do magii, to są dwie różne filozofie tego jak zmiana w ogóle zachodzi.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Gnostyk Tylko tu wchodzi znowu ta sama sprzecznosc o ktorej mowil Gnostyk. Jesli pracujesz w podejściu Spare'owskim i masz zakodowac i zapomnieć to po co w ogólle pytasz tarota co sie dzieje? Nie powinnaś właśnie NIE sprawdzac?


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Jagusienka no właśnie to mnie tez zastanawia. Sprawdzanie tarota po rytuale to nie jest trochę jak zerkanie do piekarnika co pięć minut i dziwienie się że ciasto nie wyrosło?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@wieszczka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to uderza, bo nagle widać, że pytanie z tytułu wątku, czy tarot i rytual się uzupelniaja czy wykluczają, nie ma jednej odpowiedzi nie tylko ze wzgledu na praktykę, ale ze względu na to, w co w ogóle wierzysz na temat mechanizmu dzialania tych rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Wieszczka ale czy to nie jest zawsze tak z ezoteryką? Że każda tradycja ma swoje zalozenia i wewnątrz nich wszystko jest spójne, ale między tradycjami zaczyna się chaos?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 272

@Dezydery tak, tylko że większość osób nie pracuje w jednej tradycji. Mieszają elementy i potem są zaskoczone, że coś "nie działa" albo daje sprzeczne sygnały. To nie jest zarzut, po prostu rodzi konkretne praktyczne problemy, które ta dyskusja ładnie pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@perydotka83)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam wrazenie, że wracamy do czegoś co mnie od poczatku siedziało z tylu glowy czy tarot przed rytuałem milosnym to w ogole ma sens jako oddzielna praktyka czy po prostu robi się jedno albo drugie? Bo im wiecej czytam, tym bardziej mi sie wydaje że to są dwie osobne sciezki, ktore mozna połączyć, ale nie muszą. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

E tam tez mam to poczucie. Jakby mozna jessc zupę albo drugie danie osobno ale niektorzy jedzą razem i tez wychodzi. pewnie to glupi przykład ale tak to u mnie wyglada w głowie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Helenka_F nie, to jest calkiem dobra metafora. Chodzi o to, że połączenie może dzialac ale wymaga pewnej decyzji, po co je łączysz. Zupa z drugim daniem razem to nie jest błąd, ale jeśli nie wiesz dlaczego jezs oba naraz, to się po prostu najesz bez sensu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: