Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny a sn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny a sny osoby docelowej - co się dzieje w podświadomości

Strona 3 / 3

Wpisy: 139
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

no dobra ale Gwiazdarka ma rację że nie mamy dostępu do snów tej osoby — ale to nie znaczy że nie możemy wyciągać żadnych wniosków. Bo jednak mamy te relacje kiedy ludzie sami mówią co śnili. I z tego co słyszałem to w przypadku tych 'twardszych' rytuałów o których pisała Ludwinia te sny są opisywane inaczej — bardziej natarczywe, powtarzające się, i osoba często nie rozumie skąd. Czy ktoś z was słyszał takie relacje z pierwszej ręki, nie z internetu?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kostroma)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja słyszałam od jednej osoby że śniła o kimś prawie codzien przez ponad tydzień i nie miała z tym człowiekiem żadnego kontaktu, totalnie wypadł z jej zycia. Nie wiedziała o żadnym rytuale, ale ta druga strona potem przyznała że coś robiła. Nie wiem czy to dowód ale jest o czym myśleć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Kostroma i ta osoba która śniła — jak opisywała te sny? czy to były jakieś przyjemne obrazy, czy coś co ją niepokoiło? bo to chyba zmienia interpretację mocno


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Melanijka mówiła że to było dziwne, bo nie złe, nie straszne, ale jakby natrętne. Jakby coś ciągnęło ją w kierunku tej drugiej osoby i nie mogła się uwolnić myślami po przebudzeniu. To nie był koszmar, ale nie był też spokojny sen.


Odpowiedz
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

a właśnie to 'natrętne' które @Kostroma opisuje — czy to jest coś co wynika z samego rytuału, czy może raczej ta osoba już wcześniej miała jakieś nieuświadomione emocje do tamtej drugiej? Bo mam wrażenie że my zakładamy że to rytuał coś 'robi', a może rytuał tylko wyciąga coś co już tam było?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Irminka to jest naprawdę dobre pytanie i myślę że właśnie tutaj leży sedno całej tej dyskusji. Wiele tradycji zakłada że rytuał miłosny nie tworzy czegoś z niczego — on raczej wzmacnia albo kieruje to co już istnieje w jakiejś formie. Jeśli między dwiema osobami nie ma kompletnie żadnej nici to mówi się że taki rytuał po prostu nie zadziała. Ale jeśli jest jakaś iskra, nawet bardzo mała, to może ją nasilić. Problem w tym że my znowu nie mamy jak sprawdzić czy ta nić była, czy to efekt zewnętrzny.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Bylica ale jeśli tak jest to czy sny tej osoby byłyby w ogóle inne bez rytuału? może śniłaby i tak, tylko by nie kojarzyła tego z nikim konkretnym i po prostu zapomniała?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

tu jest jeszcze jeden wątek który mnie od jakiegoś czasu zastanawia w tym temacie. Jest taka teoria w psychologii głębi — u Junga konkretnie — że w snach pojawiają się postaci które reprezentują nasze własne nieprzetworzone treści, nie koniecznie są 'transmisją' od zewnątrz. Czyli ta osoba która śni o nas może po prostu przerabiać własne emocje w których my jesteśmy projekcją czegoś. To nie wyklucza że rytuał coś uruchomił — ale uruchomił może w samym śniącym, nie przyszedł z zewnątrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Gwiazdarka97 i tu jest napięcie między dwoma modelami które się tu przez całą dyskusję przewija. Jeden model to transmisja — ktoś wysyła, ktoś odbiera. Drugi model to rezonans wewnętrzny — rytuał działa na wykonawcę, a przez to na jakieś pole między ludźmi. W tym drugim nie musisz 'docierać' do snów tamtej osoby bezpośrednio — wystarczy że zmieniasz siebie na tyle że inaczej się zachowujesz, inaczej wysyłasz sygnały, i ta osoba to po prostu wyczuwa. Sny mogą być tylko efektem ubocznym tego mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@topielica)
Połączone: 2 miesiące temu

ale chwila — to w tym drugim modelu który Jaromir opisuje rytuał jest po prostu formą pracy nad sobą? jak bardzo intensywna autosugestia? to wtedy nie ma żadnej magii jako takiej, tylko psychologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Topielica niekoniecznie jedno wyklucza drugie. Autosugestia jest mechanizmem który możemy opisać psychologicznie, ale to nie znaczy że nie ma przy tym czegoś więcej. To zależy od twojego modelu rzeczywistości. Część tradycji mówi że intencja wysłana silnie, z odpowiednim skupieniem i ceremonią, działa na poziomie który wykracza poza samą psychologię. Ale przyznasz że bardzo trudno to rozdzielić w praktyce — bo jak ktoś zmieni swoje zachowanie po rytuale i ta osoba go zauważy, to czy to był efekt magiczny czy psychologiczny? Może i jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

mnie bardzo zaciekawił ten wątek Bylicy o tym że rytuał wzmacnia coś co już jest. Bo jeśli tak, to czy sny tej osoby docelowej byłyby rodzajem sygnału że ta nić naprawdę istnieje? znaczy — jeśli ktoś zaczął śnić o nas po rytuale to może to nie jest efekt rytuału, tylko dowód że połączenie było, a rytuał je tylko ujawnił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Glifia99 to jest ciekawy sposób patrzenia, ale trochę cofamy się w ten sposób do punktu wyjścia — bo nadal nie wiemy czy te sny były, czy ich nie było przed rytuałem. Nikt nie prowadzi dziennika snów na wypadek gdyby ktoś go objął rytuałem. Poza tym to by oznaczało że każdy sen o nas jest dowodem na połączenie — a to zdecydowanie za szerokie założenie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: