Napisał! Przeprasza za wczorajszy telefon, że to był przypadek. Ale potem zapytał co u mnie…
Hej, chciałam zapytać czy jest tu ktoś kto skorzystał z rytuału miłosnego na konkretną osobę w celu zdobycia nowego uczucia? W skrócie, jest mężczyzna, w którym jestem od roku bardzo zakochana - wahający się i niezdecydowany, minęło ponad 2 miesiące od przypadkowego zapoznania się i nic, jakby coś go dosłownie blokowało mimo że jest samotny i wydawał się być mną zainteresowany. Nie chcę dalej tak czekać, a jak tak czytam, to jest tu mnóstwo osób, którym rytuały pomogły... Jaki rytuał mógłby być tu najlepszy Waszym zdaniem? Widzę u Pana Roberta w ofercie spętanie miłosne (czy ktoś zamawiał?), ale może któryś inny też pasuje? Poradźcie proszę 🙂
Nic. Czternasty dzień a on dalej tylko ogląda. Może powinnam pierwsza napisać?
Znowu oglądał wszystkie relacje. Odezwie się w końcu?
Piszemy sobie od wczoraj. Krótko ale jednak. Pyta o różne rzeczy.
Dziewiąty dzień. Wczoraj miałam okropny dzień, wszystko mnie denerwowało. Dzisiaj trochę lepiej.
U mnie wiccański w toku. Coś się zmienia, zaczynamy normalnie rozmawiać znowu.
Jego nowa usunęła wspólne zdjęcia z fb! Może się rozstają?
Mamy się spotkać. Trochę to wymuszone przeze mnie, mam nadzieję że w ten sposób niczego nie zepsułam. Sobota.
"Cześć, jak się masz?" - napisał Po 15 dniach lustra! Ręce mi się trzęsą!
Odpisałam mu wczoraj wieczorem. Krótko. Teraz on napisał znowu i tak piszemy. Wieczorem mamy porozmawiać przez telefon.
Dziesiąty dzień. Nie mogę się doczekać gdy wszystko zacznie iść do przodu.
Podobno on i ta nowa pokłócili się na imprezie. Ludzie gadają że to koniec.
Między nami jest lepiej, dzisiaj przyniósł kwiaty. Chyba pomału wszystko się układa.
Jutro spotkanie. I radość i nerwy. Taka mieszanka.
Rozmawialiśmy przez telefon. Tak trochę kokietował robił podchody. Ale nic poza tym.
Smutne są weekendowe wieczory bez ukochanego. Tego to w końcu ruszy?
Dzisiaj spotkanie. Nadzieja połączona z obawami. Co będzie jeśli się nie uda? Trochę mnie to martwi.
u jego i tej nowej podobno bardzo słabo. To byłaby połowa sukcesu. Teraz chcę go z powrotem.
My piszemy codziennie, rozmawiamy. Jutro mamy się spotkać.
Weekend spędzamy razem. Jest obecny, rozmawiamy. Wiccański chyba naprawdę pomógł.
Spędzamy sobotę razem, jest świetnie. Nie mogę uwierzyć że po 3 miesiącach wróciliśmy do siebie.
Po spotkaniu. Powiedział że ma pewne obawy. Z jednej strony były mu ze mną dobrze ale z drugiej nie chce wracać do rutyny oraz nieporozumień. Nie wiem co o tym myśleć czy chcę walczyć jeszcze o niego.
Wieczorem sama, ale z nadzieją. Skoro jest sam to może niedługo się odezwie.
U nas wszystko pięknie, co potwierdza że rytuał zadziałał 🙂
Właśnie napisał że nie chce się jeszcze spotykać. Że musi to dobrze przemyśleć. Jestem załamana.
Dwudziesty drugi dzień. Myślałam całą noc o tym co powiedział. Może ma rację, może to już nie ma sensu?
