Rozmawiał o mnie na imprezie. Troche po pijanemu, mówią że wtedy człowieka bierze na szczerość.
Wczoraj nagle napisał wiadomość że podlał decyzję ( w jeden dzień ) co do nas. Ale że dzisiaj napisze bo musi mieć 100% pewności.
I napisał faktycznie, że sam jeszcze nie wie jednak potrzebuje tego tygodnia…wczoraj dołożyłam lustra. Te wahania są dziwne.mam dosyć. Dzisiaj ma jakiś ciężki dzień bo nie jest zbyt miły. Chyba się poddam.
Siódmy dzień wiccańskiego. Weekend dobrze mija. Wiem że myślami jest na rozwodzie ale nie daje tego za bardzo poznać po sobie.
Może powinnam przestać do niego pisać? Dać mu przestrzeń?
Napisał właśnie Przeprasza za wczoraj, że był zbyt szczery. Pyta czy możemy jeszcze porozmawiać.
Weekend minął lepiej niż myslałem. Mogę otwierac szampana.
Sama w niedzielny wieczór. Ale mam nadzieję że niedługo to się zmieni.
Rozmawiałam z nim wczoraj do późna. Nie chce podejmować decyzji pod wpływem emocji, powiedzial że musi się zastanowić.
Dwunasty dzień. Nic totalnie. Ani od niego ani w moim samopoczuciu.
Nie pisałam do niego od wczoraj nic.
Mąwią że ta jego podobno wyprowadza się. Wkurzona była na niego.
Wróciliśmy do codzienności. Praca, obowiązki. Atmosfera między nami dużo lżejsza.
Napisał. Pyta czy możemy porozmawiać dzisiaj.
Nie napisał dzisiaj. Może naprawdę intensywnie przemyśla to wszystko co mu powiedziałam.
Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa zanim się odezwie.
Rozmawialismy wczoraj. On sam nie wie czego chce. Waha sie strasznie.
Trzynasty dzien i nic sie nie zmienia. Jak dlugo to trwa u was zanim cos ruszylo?
Dwudziesty piaty dzien feniksa. Zastanawiam sie czy powinnam ja do niego napisac czy czekac az on sie odezwie.
Widzialam go dzisiaj z daleka. Sam szedl. Zastanawialam sie co zrobic.
Probowalam go przekonac ze bedzie inaczej tym razem. Ale nie wiem czy go przekonalam.
U nas coraz lepiej, jestem dobrej mysli.
Wiem od wspolnej znajomej ze pytal o mnie dzisiaj. Konkretnie czy sie z kims spotykam.
Cisza z jego strony. Nie wiem co o tym myslec.
Nie mogę spać normalnie ostatnio. Cały czas myślę o tym co powiedział że potrzebuje czasu. Ile tego czasu? Tydzień? Miesiąc? Rok? Zaczynam zwariować z tego czekania
Dzisiaj niespodzianka, napisał do mnie, odruchowo odpisałam. Piszemy ze sobą!
Dzisiaj jego siostra zagadnęła mnie na ulicy. Normalnie gadamy ale dzisiaj jakby specjalnie zaczęła temat o nim, pytała czy wszystko okej pomiedzy nami. Nie wiem czy on ją poprosił żeby się dowiedziała czegoś czy sama z siebie
Czternasty dzień feniksa i nic. Kompletnie nic się nie dzieje ani u niego ani u mnie, żadnych snów żadnych znaków nic. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle to ma sens
