Trzeci dzień. Sen trochę lepszy ale myśli przy nim non stop. I przy tej jego nowej.
Ja czekam aż coś w końcu ruszy. Nie mogę się już doczekać jakiegoś sygnału z jego strony.
Jedenasty dzień. Mam takie przeczucie że niedługo się odezwie. Czuję to.
U rodziców. On napisał że mnie kocha ale musi podjąć właściwą decyzję. Co to znaczy "właściwą"? Dołożyłam rytuał wiccański jeszcze, pan Robert zacznie od dzisiaj.
Czym zając głowę żeby nie myśleć o rytuale ciągle?
Spędziliśmy cały dzień razem! Było jak dawniej. Powiedziała że chce wrócić. Dajemy sobie szansę!
Szósty dzień. Kiedy najczęściej pojawiają się pierwsze zmiany?
Czekam aż coś się wydarzy, każdego dnia mam nadzieję że to właśnie w ten dzień coś ruszy.
Podobno był na imprezie, strasznie się napił i zaczął na mnie wygadywać. Koledzy musieli go uspokajać.
Wrócił wczoraj. Powiedział że wybrał mnie. Ale jest jakiś nieobecny, smutny. Jakby żałował.
Nie mogę się doczekać aż rytuały się rozstaną, nie mogę znieść myśli, że on jest z inną. Pomóżcie!
Spędzamy każdą wolną chwilę razem. Nie mogę uwierzyć że to się udało. Dziękuję wszystkim za wsparcie!
Zwzwyczaj nie liczę.
Dzisiaj 15 dzien feniksa. Mam nadzieje ze w koncu jego wahania czy ze mna byc miną i bedzie pewny mnie. Tak tesknie za tym wszystkim co było. Trovhę się nie cierpliwie.
Wszedł oglądać moje relacje na Instagramie.
Piąty dzień. Wiem że to za wcześnie ale tak bardzo chciałabym żeby już coś się zaczęło dziać.
Koleżanka mówiła że pytał ją o mnie wprost. Czy jestem z kimś, co robię. To chyba dobry znak?
Codziennie ogląda moje relacje ale nie pisze. Może czeka aż ja się odezwę?
@Anqa Nie, niech on zrobi pierwszy krok. Skoro ogląda to niedługo napisze.
Jest ze mną fizycznie ale mentalnie gdzieś indziej. Drugi dzień wiccańskiego, może to coś zmieni.
Podobno pyta o mnie. Tak mi mówią znajomi.
Jego nowa wstawiła smutne cytaty na fb. Może coś się między nimi psuje?
Puścił mi… strzałkę. Nie zdążyłam odebrać. Oddzwonić?
Nie oddzwoniłam wczoraj. Czekam czy znowu zadzwoni. Dziewiętnasty dzień, może to przełom?
Czekam aż w końcu napisze, odezwie się. Nie wiem, ile jeszcze tak wytrzymam.
Nie mogę na niczym się skupić, wszystko mnie denerwuje.
Szósty dzień. Ta jego nowa dalej wstawia smutne cytaty. Coś się między nimi dzieje.
Ja w trakcie wiccańskiego. On dalej jakiś nieobecny. Może powinnam z nim porozmawiać?
