Napisał że zdecydował. Chce spróbować. Zgodziłam się! Mamy się zaraz spotkać.
Trzy dni do spotkania. Zastanawiam się co powiedzieć, jak się zachować. Żeby niczego nie zepsuć.
Jutro ma pojechać do żony porozmawiać. Boję się że już nie wróci.
Pierwsza sesja za mną. O dziwo spałam normalnie, żadnych koszmarów czy bezsenności. To normalne?
@Sweetty Niektórzy tak mają. Ja z kolei miałam problemy ze snem pierwsze dni.
@KamilaP90 Może to kwestia indywidualna. Ale myśli o nim są non stop.
Pojechał do niej rano. Nie odzywa się. Jestem na skraju załamania nerwowego.
Do tej pory nie mogę uwierzyć że wszystko się udało. Jestem taka szczęśliwa, mam nadzieję że to nie sen 🙂
Podobno pytał o mnie. Czyli chyba on też mnie zauważył na ulicy.
Trzynasty dzień. Może jutro będą jakieś znaki? Dwa tygodnie to podobno magiczna granica.
Wrócił. Powiedział że nie zgadza się na rozwód z jego winy. Że będą się sądzić normalnie. Jest przybity.
Dwa dni do spotkania. Nie mogę myśleć o niczym innym.
Hej. Dzisiaj zaczynam feniksa i separacyjny. Z chłopakiem byliśmy 3 lata, rozstaliśmy się 5 miesięcy temu. Ma nową, poznał ją miesiąc po naszym rozstaniu. Wierzę że to się uda.
Ja czekam aż cos w końcu ruszy, zaczynam tracić do tego cierpliwość.
Jest ze mną ale jakby go nie było. Myślami przy rozwodzie. Żona dzwoni do prawników, robi piekło.
Dziewiąty dzień. Podobno pytał o mnie. Może niedługo się odezwie?
Jutro spotkanie. Wybrałem restaurację gdzie chodziliśmy. Może to coś przypomni?
Czytałam że separacyjny może działać szybko. Ciekawe czy jego nowa poczuje.
Spędzamy każdą wolną chwilę razem. Jakby tego rozstania nigdy nie było.
Dzisiaj spałam okropnie, same koszmary. Na dodatek śnił mi się on z tą nową.
Dzisiaj spotkanie, nie mogę się już doczekać ale powiem Wam że stresik jest.
Dziesiąty dzień. Wczoraj prawie do niego napisałam ale się powstrzymałam. Ciężko wytrzymać.
Powiedział że musi na kilka dni wyjechać, przemyśleć wszystko. Jadę do rodziców, nie chcę być sama.
Piętnasty dzień. Znajoma mówiła że widziała. Nic więcej. Ale koło nas.
Coraz bardziej o nim myslę, nie mogę się na niczym skupić.
Po spotkaniu, rozmowa fajnie, na luzie, na końcu doszło do pocałunku. Jutro kolejne spotkanie. Tak w skrócie. Chyba nie najgorzej?
Dzisiaj kolejne spotkanie. Wczoraj było cudownie, dzisiaj może być jeszcze lepiej. Trzymajcie kciuki!
