Forum

Asystent AI
Partner obawiał się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Partner obawiał się rytuału - czy lepiej powiedzieć prawdę czy kłamać?

Strona 3 / 3

Wpisy: 724
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

No ale jak ona mu powie prawdę, to on będzie wiedział że robiła coś czego on się boi. I choćby nie było tematu czy to dobrze czy źle, to on to poczuje. Nie da się tego rozdzielić tak czysto.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Mara masz rację że tego nie da się całkiem rozdzielić, ale Crystaline też ma rację że to nie musi być rozmowa o tym kto ma rację. Może on po prostu usłyszy że ona się bała jego reakcji, dlatego skłamała, i to mu wystarczy żeby zrozumieć. Niekoniecznie musi to zaakceptować od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Ale serio pytam bo tego nie rozumiem, po co w ogóle to mówić skoro nie wiadomo jak zareaguje i skoro przez te dwa tygodnie było dobrze? Ona go zna lepiej niż my, jeśli ona czuje że to może ich rozbić to po co ryzykować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Piwoniowa ona sama napisała że to kłamstwo ją męczy bardziej niż sam rytuał. To nie jest pytanie o ryzyko, to już jest koszt który ona ponosi każdego dnia tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

I wydaje mi się że jak ktoś trzyma coś w sobie latami, to to wcale nie znika tylko rośnie. Widziałam to u siebie, trzymałam coś w sobie przez bardzo długo i w końcu wyszło przy zupełnie innej okazji, przy kłótni o zupełnie coś innego. I było gorzej niż gdybym powiedziała wcześniej. Nie wiem jak Idalka to czuje ale może właśnie dlatego wolimy powiedzieć sami niż żeby wyszło przy złej okazji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kacperek93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Wizjonerka85 To co Wizjonerka napisała o tym że kłamstwo wychodzi przy innej okazji i jeszcze gorzej, to jest chyba najlepszy argument w tej dyskusji. Bo dotychczas mieliśmy dużo o tym czy mówić czy nie, ale mało o tym co się dzieje jak się nie mówi i to narasta.


Odpowiedz
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Wizjonerka85 a to co ci wyszło przy tej innej okazji, to on wiedział o co tak naprawdę chodzi, znaczy domyślił się że to o tym innym? Czy to poszło jakimś innym torem i potem trzeba było to odkręcać?


Odpowiedz
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Nikoletta73 nie od razu, on myslał że to o tym o co kłóciliśmy się w tej chwili, i dopiero po chwili wyszło że ja mam jakiś starszy żal. I to było o wiele gorsze niż gdybym powiedziała wcześniej, bo on poczuł że go obserwowałam przez cały czas z tym w głowie i nic nie mówiłam.


Odpowiedz
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Wizjonerka85 To co Wizjonerka opisuje jest bardzo bliskie temu czego się boję. Że jak będziemy mieli jakąś kłótnię o cokolwiek, to nagle on skojarzy że ja mu wcześniej nie powiedziałam i to wyjdzie w najgorszym możliwym momencie. I wtedy już nie będzie to kwestia rytuału tylko kwestia zaufania w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

ale właśnie dlatego że sama to widzisz, to chyba masz odpowiedź. Serio, to że to tak opisujesz pokazuje że już się z tym oswajasz w głowie i szukasz momentu a nie wymówki żeby nie mówić. Dziękuję ci że tak otwarcie to opisujesz, bo to pomaga mi też myśleć o moich sytuacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Idalki bo się zastanawiam. Ona wspomniała że on zareagował dobrze przez te kilka ostatnich tygodni. Czy ona ma jakiś pomysł kiedy chciałaby to powiedzieć? Znaczy czy to jest coś co sobie zaplanowała na konkretny moment, czy czeka aż się samo ułoży?


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze, to nie mam żadnego planu. Wiem że chcę mu powiedzieć, ale nie wiem kiedy. Boje się wybrać zły moment i wszystko zepsuć. Może to głupie ale tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1547
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Zły moment zawsze będzie można sobie wyobrazić. To jest taka pułapka że czekasz na idealny czas i on nigdy nie przychodzi. Z doświadczenia powiem że czas który jest wystarczająco dobry to taki kiedy jedno i drugie jest spokojne, nie po kłótni, nie zaraz po czymś stresującym. To wszystko. Nie musi być wyjątkowy ani specjalnie wybrany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Lady a czy to nie jest tak że jeśli ona specjalnie zaplanuje rozmowę, to on od razu poczuje że coś jest nie tak zanim jeszcze cokolwiek powie? Czasem takie 'musimy porozmawiać' samo w sobie już nakręca.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Rdestowa.ka to prawda, dlatego nie chodzi o to żeby zapraszać go na specjalną rozmowę przy stole. Można to powiedzieć przy zwykłej rozmowie, jak coś naturalnie naprowadzi. Albo wprost ale bez ceremoniału. 'Chcę ci coś powiedzieć' a nie 'musimy porozmawiać', to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 724
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale jeśli to jest coś co ma być szczere, to chyba nie ma sensu kombinować jak to powiedzieć żeby brzmiało jak coś neutralnego? Trochę mam wrażenie że to jest znowu jakaś strategia, tylko że tym razem strategia na szczerość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Mara nie do końca rozumiem gdzie widzisz tu sprzeczność. Szczerość w treści nie wyklucza tego że można pomyśleć jak coś powiedzieć. Nikt nie mówi żeby kłamać o tym jak powie, tylko żeby nie robić z tego dramatycznej sceny.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

No i jest jeszcze kwestia miejsca. Jeśli ona to powie gdzieś gdzie on nie może wyjść, to on będzie miał poczucie że jest złapany. Lepiej żeby to było tam gdzie on ma wybór, może wyjść na chwilę, może się zamknąć. To nie jest detal.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 371

@Tobiaszek53 to ciekawe bo o tym nikt nie mówił wcześniej. Myślisz że miejsce naprawdę ma aż takie znaczenie? Jak to wygląda w praktyce, znaczy co to zmienia?


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Hortensja myślę że tak. Jak ktoś słyszy coś trudnego w miejscu z którego nie może wyjść, to ta bezsilność idzie razem z tym co usłyszał. A jak ma wybór, to nawet jak nie wychodzi, to czuje że mógłby. I to jest inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale trochę tracimy z oczu że ona nie wie czy on w ogóle zrobi z tego problem. Może powie, on się przez chwilę zastanowi i powie okej. Nie każda trudna rozmowa kończy się sceną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Piwoniowa ale ona sama pisała że on reaguje odruchowo na pewne rzeczy właśnie z powodu tej babci. To chyba oznacza że ona jednak ma powód żeby się obawiać jego pierwszej reakcji, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę trochę z boku bo śledzę to od jakiegoś czasu. Zastanawia mnie jedno, czy on pytał ją wcześniej bezpośrednio czy robiła jakieś rytuały, czy to kłamstwo wyszło samo z siebie jakoś? Bo to może mieć znaczenie co mu tak naprawdę powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

On zapytał wprost. Byliśmy razem i on zapytał czy robiłam cokolwiek z takich rzeczy i ja powiedziałam że nie. I to jest właśnie to co najbardziej mnie ciąży, bo to nie było że nie powiedziałam, tylko że aktywnie powiedziałam nieprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

i to jest właśnie kluczowe co teraz powiedziałaś. To zupełnie inaczej wygląda niż coś przemilczanego. On zadał konkretne pytanie i dostał konkretną odpowiedź. Jak mu powiesz prawdę, to on będzie musiał przepisać tamten moment w głowie, i to jest inne niż gdyby po prostu dowiedział się o czymś czego nie wiedział.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 438

@Wieszczka00 czyli według ciebie to jest cięższe niż przemilczenie właśnie dlatego, że on to pytanie zadał świadomie? Bo się zastanawiam czy on wtedy już coś podejrzewał, czy to był przypadkowy temat rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy podejrzewał. To wyszło przy jakiejś luźnej rozmowie o jej rodzinie i o tym jak ona wychowywała babcię w tej tradycji. I on zapytał tak trochę z boku, jakby się upewniał. Nie brzmiało to jak oskarżenie, raczej jak ciekawość. I ja wtedy po prostu skłamałam, bo się wystraszyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to jest ta różnica. Jak pyta z ciekawości i słyszy 'nie', to ten 'nie' zostaje w głowie jako fakt, nie jako coś przemilczanego. I potem jak wyjdzie prawda, to on nie będzie myślał tylko o rytuałach, ale też o tym konkretnym momencie przy rozmowie o babci. To się sklei w jedną historię.


Odpowiedz
Wpisy: 724
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to faktycznie jest takie inne? Znaczy, kłamstwo to kłamstwo, nieważne czy aktywne czy przez pominięcie. Nie rozumiem dlaczego jedno miałoby być trudniejsze do wybaczenia niż drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Mara z psychologicznego punktu widzenia to jest jednak inaczej odczuwane. Przemilczenie można tłumaczyć tym, że temat nie wyszedł, że nie widziałaś okazji, że się bałaś. Ale jak ktoś ci zadaje bezpośrednie pytanie i słyszy konkretne 'nie', to on miał moment żeby dowiedzieć się prawdy i ten moment mu zabrałaś. To jest ta różnica którą czuje Idalka.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 724

@Crystaline no dobra, ale ona się wtedy przestraszyła. To nie jest tak że kalkulowała, tylko zareagowała odruchowo. Czy to naprawdę zmienia intencję?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wydaje mi się że intencja nie ma tu aż takiego znaczenia, bo on i tak będzie to przerabiał przez pryzmat tego co usłyszał, a nie przez pryzmat tego co ona wtedy czuła. Może z czasem to zrozumie, ale pierwsza reakcja będzie na fakty.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@oraklia60)
Połączone: 2 lata temu

A czy ona w ogóle wie jak on reaguje kiedy odkrywa że ktoś go okłamał w innych sytuacjach? Nie chodzi mi o magię, ale czy ma jakiś wzorzec z innych momentów w tym związku?


Odpowiedz
Wpisy: 44
Rozpoczynający temat
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

Jedna sytuacja mi się przypomina. Jego kolega zataił że sprzedał mu samochód z wcześniejszą szkodą i on to odkrył po kilku tygodniach. Długo z tym chodził i jeszcze długo po tym mówił że ma problem z zaufaniem do tego człowieka. Ale tamto było o pieniądzach, tu jest inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Idalka.1 ty wcześniej pisałas że on przez ostatnie tygodnie był inaczje, spokojniej. Zastanawiam sie czy to nie jest wlasnie teraz najlepszy czas, kiedy on jest w tej dobrej enerigi? Bo jak za długo poczekasz to może znowu być gorszy moment i znowu odłożysz.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

No ale sam napisałaś że ma problem z zaufaniem kiedy ktoś go świadomie wprowadza w błąd. Nie sądzę żeby dla niego robiło wielką różnicę czy to były pieniądze czy rytuał. Reakcja może być podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Albo nawet silniejsza, bo to jest bliżej. Kolega to kolega, ale partner to ktoś kogo ma u siebie w domu i komu ufa na co dzień. Inne progi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 371

@Tobiaszek53 a czy myślisz że on będzie bardziej zły na to że zrobiła rytuał, czy na to że skłamała jak pytał? Bo to chyba jednak dwie oddzielne rzeczy, a one się tu mieszają w jedno.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Hortensja moim zdaniem to będzie razem, przynajmniej na początku. Może z czasem je rozdzieli, ale pierwsza fala to będzie jedno.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: