Forum

Asystent AI
Jak rozmawiać z par...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak rozmawiać z partnerem o tym, że zrobiłaś/zrobiłeś rytuał - czy ujawniać czy nie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

Chyba obie macie rację. Troche go znam na tyle zeby miec intuicje - ale jednoczesnie ta intuicja jest na pewno zniekształcona przez to ze sie boje. Wiec nie wiem ile w moim obrazie jest jego a ile mojego leku.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ze to widzisz jest naprawde dojrzałe. Ale własnie to rozróznienie miedzy tym co wiem o nim a tym co projektuje moj lek - tego nie da sie rozstrzygnac w głowie. To wymaga albo rozmowy z nim, albo przynajmniej rozmowy z kimś kto go zna z zewnatrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Anusia_H Albo po prostu czasu. Czasem te rzeczy same sie klaruja kiedy przestajesz na nich siedziec. Nie mowie zeby odkładac w nieskoncznosc - ale to ciagle analizowanie tez moze byc pułapka i tez do niczego nie prowadzi.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrazenie ze w tej rozmowie caly czas krecimy sie wokol tego samego i moze warto zapytac inaczej. Lelja, jak byś sie czuła za rok, za dwa, jesli nadal niosłabyś to w sobie? Nie on, nie jego reakcja - tylko ty.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Nie wiem. To jest właśnie problem bo nie umiem sobie tego wyobrazic. Teraz to noszenie jest głosne. Ale moze za rok byłoby ciche. Albo odwrotnie - moze by rosło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 286

@Lelja wracam do tego co napisałas na początku bo chyba rzeczywiście to zaginęło. Zakładając ze decydujesz sie powiedziec - jak w ogóle zacząc? Czy siadasz i mówisz "słuchaj, zrobiłam rytuał"? Czy to wymaga jakiegoś kontekstu wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, to jest pytanie ktore chyba tylko ty mozesz sobie odpowiedziec. Mnie osobiscie sekrety z czasem tylko bardziej ciaza nie mniej ale wiem ze sa ludzie ktorzy naprawde potrafia z czyms zyc i to im w relacji nie przeszkadza wiec kazdy jest inny


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Jest jeszcze jeden aspekt który umknął. Milczenie w relacji nie jest neutralne - ono działa na relację niezależnie od tego, czy partner wie że cokolwiek jest ukrywane. Jest coś takiego jak dystans chroniony, kiedy jedna osoba pilnuje pewnej sfery i druga to czuje, nawet nie wiedząc co. Nie teoria - dość dobrze opisane w literaturze dotyczącej dynamik par.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Brygida Mówisz o czymś konkretnym? Czy to jest ta koncepcja gdzie nieswiadome sygnały niewerbalne zdradzają ze ktoś coś ukrywa?


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Zbyszek90 Między innymi. Ale nie tylko niewerbalnie - chodzi też o to, że pilnując sekretu automatycznie pewne rozmowy tną za wcześnie, pewne tematy omijasz, pewne pytania spłycasz. I to się kumuluje. Partner nie wie co jest nie tak, ale wie że coś jest.


Odpowiedz
(@jaroslawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 15

@Brygida Ale chyba kazdy ma jakies sfery ktorych nie otwiera przed partnerem i to jest normalne? Nie wszystko musi byc powiedziane. Pytanie gdzie jest granica miedzy zdrową prywatnoscią a tym o czym mowisz.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 887

@Jaroslawa I to jest właśnie to, co każda osoba musi ustalić dla siebie. Nie ma reguły która mówi, że rytuał miłosny musi być w kategorii "powiedzieć" albo "zachować dla siebie". To zależy od tego, jaką relację budujesz i co dla ciebie znaczy bliskość.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe bo to by znaczyło ze milczenie nie chroni relacji tak naprawde - ono ja zmienia tylko w mniej widoczny sposob. To troche odwraca cały argument o "po co mówić skoro dobrze jest".


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do Lelji - ona na początku pytała jak rozmawiać, jeśli zdecyduje się powiedzieć. I jakoś przez całą tę dyskusjε poszliśmy w stronę "czy w ogóle mówić", co jest ważne, ale pierwotne pytanie zostało bez odpowiedzi. Jak w ogóle wejść w taką rozmowę, żeby nie zacząć od przeprosin za samo to, że się jest?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To akurat konkretne pytanie. Z doświadczenia - zimny start, bez żadnego kontekstu, zazwyczaj działa gorzej niż wejście przez ogólny temat. Jeśli partner nie ma żadnego odniesienia do tego czym są rytuały, to jego pierwsza reakcja będzie na samo słowo "rytuał", nie na to co za nim stoi. A to słowo dla wielu ludzi uruchamia skojarzenia z czymś alarmującym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Magicwoman Ale czy to "wejście przez ogólny temat" nie brzmi trochę jak manipulacja? Jakbyś najpierw przygotowywała grunt żeby reakcja była lepsza? Pytam szczerze bo widzę w tym pewne napięcie i nie jestem przekonany że to czystsza droga.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 887

@Zaklinacz.ka Nie myślę o tym jako manipulacji - bardziej jako stworzeniu warunków do rozmowy. Każda trudna rozmowa ma jakiś kontekst w którym się toczy i ten kontekst wpływa na to jak jest odbierana. To nie jest chytrość, to jest zwykła komunikacja.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

On wie ze interesuję sie takimi rzeczami. Nigdy tego nie ukrywałam, po prostu nie wchodziłam w szczegóły. Wiec nie startuje od zera, ale tez nie jestem pewna ile tak naprawde rozumie z tego co robie.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Poza tym jest różnica między manipulowaniem a dawaniem drugiej osobie szansy na zrozumienie. Jeśli wchodzisz z tematem prosto w środek bez żadnego tła, to obciążasz partnera koniecznością przetworzenia kilku rzeczy naraz - czym jest rytuał, jak do tego czujesz, co to znaczy dla relacji. To naprawdę dużo na raz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniuś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Brygida A co jeśli właśnie to równoczesne zderzenie jest uczciwe? Nie dajesz mu czasu na zbudowanie sobie jakiegoś rusztowania myślowego zanim usłyszy to co chcesz powiedzieć. Moze spontaniczna reakcja jest bardziej prawdziwa?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe bo z jednej strony chcemy żeby partner zrozumiał - a to wymaga kontekstu. Z drugiej chcemy żeby jego reakcja była autentyczna - a to wymaga spontaniczności. Nie da się chyba mieć obu naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej chodzi o to jak nie sprawic zeby to brzmiało jak zeznanie. Bo czuje ze jak zacznę mówic to moze mi wyjsc właśnie tak - jakbym sie przyznawała do czegos złego. I tego nie chce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Lelja to "brzmienie jak zeznanie" zależy bardzo od tego, jak sama do tego podchodzisz. Jeśli czujesz winę, to ta wina wyjdzie w głosie, w słowach, w tym jak siedzisz. Partner to wyłapie zanim przetworzy treść. Czy ty sama czujesz że zrobiłaś coś złego?


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Frydka69 Ale mozna chyba czuc jednoczesnie ze sie nie zrobilo nic złego i bac sie reakcji partnera? To nie sa te same rzeczy - wina i strach przed nieprzyjęciem to dwie zupełnie rożne warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba kluczowe pytanie w tej całej dyskusji. Bo mozemy gadac o technikach rozmowy ile chcemy ale jezeli osoba ktora mowi sama nie ma poukładanego jak sie z tym czuje - to zadna technika nie pomoze i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie. Można być w pełni przekonaną ze rytuał był czyms głęboko osobistym i wartościowym, i jednocześnie bac sie ze partner tego nie zrozumie albo ze poczuje sie dziwnie. To sa dwie rózne warstwy i nie ma co ich mieszac.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

Chyba właśnie tak to wyglada u mnie. Nie żałuję tego co zrobiłam. Ale boje sie ze on usłyszy tylko jedną warstwę - te ze cos robiłam za jego plecami - i juz tam zostanie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

To może warto zacząć od tej drugiej warstwy a nie od pierwszej? Czyli nie od "robiłam rytuał", ale od tego co za tym stało - co czułaś, czego chciałaś, co to dla ciebie znaczyło. A rytuał jako forma pojawi sie jako część wiekszego obrazu, nie jako nagłówek.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: