Forum

Asystent AI
Gdy osoba docelowa ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy osoba docelowa jest zagubiona emocjonalnie - czy rytuał jej pomoże czy pogorszył sytuację?

Strona 2 / 3

Wpisy: 197
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne pytanie do całej rozmowy — czy ktoś tu kiedyś świadomie odpuścił rytuał dlatego że uznał, że to nie jest właściwy moment dla tej drugiej osoby? I jak potem wyglądała ta relacja? Bo bardzo dużo tu teorii, ale mało konkretów z życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 22

@Grimoire_06 Mnie też to interesuje. Bo jedno to wiedzieć że 'nie powinnam', a drugie to co się faktycznie dzieje kiedy odpuszczasz. Czy w ogóle zmienia się coś między wami?


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

Ja raz odpuściłem i nic sie nie zmieniło. Tzn. relacja była taka sama, ale ja miałem spokojniejszą głowę. Nie wiem czy to rytuał czy jego brak coś zmienił, ale ten spokój był realny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Zbych62 ale ten spokój który opisujesz — to jest chyba właśnie sedno. Bo może nie chodzi o to co robi rytuał na drugą osobę, tylko co robi z tobą. Kiedy odpuszczasz, zmieniasz coś w sobie, nie w niej.


Odpowiedz
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Zbych62 Czytam to co Zbych napisał i jakoś mnie to dotknęło. Bo ja właśnie nie mam tego spokoju. I zastanawiam się teraz czy to dlatego że zrobiłam ten rytuał, czy po prostu dlatego że on jest zagubiony i ja to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

A masz jakiś kontakt z nim teraz? Pytam bo zastanawiam się czy ta obserwacja którą opisałaś wcześniej — to szukanie sygnałów — jest czymś co robiłaś też przed rytuałem, czy to pojawiło się po?


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Chyba trochę i przed, i po. Ale po to jakby się nasiliło. Trudno mi to oddzielić od tego że ogólnie bardzo mi na nim zależy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie problem z oceną — kiedy jesteś emocjonalnie zaangażowana, wszystko co robisz jest naładowane tą energią. Rytuał, brak rytuału, obserwacja, nieobserwowanie. Nie da się tego łatwo rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. Sama siebie pytałam kiedyś — czy on coś czuje dlatego że ktoś coś robił, czy dlatego że ja byłam w takim stanie napięcia, że to się jakoś udzielało w kontaktach. Nie wiem do dziś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Ewelinka71 Ale jak to się udzielało? Przez rozmowę, przez obecność, przez wiadomości?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Halina Przez wszystko naraz chyba. Kiedy jesteś w takim napięciu, to każda wiadomość jest za długa albo za krótka, za późna albo za wczesna. Wyolbrzymiasz. I ta druga osoba to czuje, bo reagujesz inaczej niż normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

No i to jest moim zdaniem bardziej realne niż jakiekolwiek wibracje imienia. To psychologia, nie magia. Chociaż magia chyba na psychologię też wpływa, więc może to jedno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Zbych62 Ale czy to się wyklucza? Mam wrażenie że w tej rozmowie ciągle próbujemy ustalić co jest bardziej realne — mechanizm psychologiczny czy energetyczny. A może oba działają jednocześnie i trudno powiedzieć co jest przyczyną czego.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

W numerologii zresztą imię to nie jest abstrakcja — to jest wzorzec który nosi w sobie człowiek od urodzenia. Aktywowanie go w rytuale może wzmocnić to napięcie które jest w tej osobie, niekoniecznie przyciągając ją do ciebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Sigilia_D Rozumiem kierunek, ale to 'może wzmocnić' brzmi jak zgadywanie. Masz na to coś konkretniejszego, czy to jest twoja hipoteza?


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Tunia Hipoteza, tak. Ale oparta na logice systemu, nie zmyślona. Jeśli imię ma wibrację, to każda praca z nim coś uruchamia. Co dokładnie — tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To jest przynajmniej uczciwa odpowiedź. Wolę 'nie wiem co dokładnie' niż pewność bez podstaw. A wracając do Kaplanki — co ty teraz chcesz zrobić? Czy cokolwiek z tym rytuałem, czy z samą relacją?


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem. Chyba właśnie dlatego tu siedzę i czytam. Mam wrażenie że zrobiłam coś czego skutków nie rozumiem i nie wiem czy cofnąć, dokończyć czy zostawić jak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jeśli masz takie poczucie zawieszenia, to z mojego doświadczenia lepiej jest zamknąć rytuał świadomie niż go zostawiać otwartym. Nie musisz go cofać ani kontynuować — możesz go po prostu zakończyć intencją. Powiedzieć sobie że oddajesz to z powrotem. To nie jest wyrok na relację, to jest porządkowanie własnej przestrzeni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Sabineczka A jak się takie zamknięcie robi? Pytam bo nigdy tego nie słyszałam — że można coś 'zamknąć'.


Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Celestyna03 To nie jest jedna konkretna forma. Chodzi o świadome zakończenie — możesz spalić resztkę materiałów, możesz po prostu powiedzieć na głos że kończysz, możesz zapisać na kartce i zniszczyć tę kartkę. Ważne żeby to był twój akt woli, a nie żebyś po prostu przestała myśleć o tym rytuale.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@dorotka-x)
Połączone: 2 lata temu

Ja też chcę wiedzieć. Bo jak zaczęłam coś i nie skończyłam, to zawsze zastanawiałam się czy to leży tak gdzieś i działa samo, czy po prostu wygasło.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@halina)
Połączone: 2 lata temu

A to zamknięcie — czy ono wpływa też na tę drugą osobę? Znaczy, jeśli coś do niej poszło, to to zamknięcie to odwoła?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zamknięcie nie działa jak cofnięcie. Jeśli coś poszło, to poszło. Ale zamknięcie sprawia że przestajesz to utrzymywać swoją energią. Wyobraź sobie że trzymałaś cały czas zapalną zapałkę — zamknięcie to jej zgaszenie. Co było, było, ale nie dokładasz dalej do ognia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Sabineczka To brzmi logicznie, ale jak mam rozumieć 'utrzymywać energią'? Czy to znaczy że jak cały czas o tym myślę, to rytuał jakby się sam kontynuuje?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Halina W pewnym sensie tak. Intencja i uwaga to nie jest coś co się zatrzymuje po zapaleniu świecy. Jeśli codziennie wracasz myślami do tej osoby, to ta praca się nie skończyła — po prostu nie ma już formy rytualnej, ale energia nadal gdzieś idzie.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@dorotka-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, zaraz. Czyli każdy kto myśli o kimś bez przerwy robi mu rytuał? To chyba trochę za daleko idące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 621

@Dorotka.x No nie, rytuał to jest jednak co innego. Myślenie to myślenie, rytuał to jest celowe działanie z intencją. Ale Tytus ma rację że po rytuale ta intencja dalej żyje jeśli ją ciągle odżywiasz. Różnica jest w tym czy miałaś zamiar czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta rozmowa trochę się oddala od pierwotnego pytania Kaplanki. Bo ona nie pytała tylko o zamknięcie, ale o to czy rytuał robiony na kogoś zagubionego emocjonalnie w ogóle był dobrym pomysłem. I to wciąż wisi w powietrzu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Runomiraa Właśnie. Cieszę się że Runomiraa to powiedziała, bo sama nie chciałam przerywać rozmowy o zamknięciu, bo to też mi pomaga. Ale tak, to jest nadal moje główne pytanie. Czy w ogóle powinnam to była robić, skoro on był w takim stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co dokładnie rozumiesz przez 'taki stan'? Bo myślę że różnie to może wyglądać. Ktoś może być chwilowo rozbity po rozstaniu, a ktoś inny może mieć poważniejsze problemy. To ma znaczenie dla tego o czym rozmawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Tunia On przeszedł coś trudnego w tamtym czasie, rodzinnie. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to nie było zwykłe gorsze samopoczucie. Myślę że był wtedy po prostu gdzie indziej, nie skupiony na żadnej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Z perspektywy pracy energetycznej osoba w kryzysie ma mocno zaburzone pole. I teraz pytanie — czy rytuał miłosny trafia wtedy do tej osoby w ogóle? Bo jeśli jej pole jest chaotyczne, to sygnał może się po prostu zagubić albo co gorsza zostać zinterpretowany jako coś innego niż zamierzałaś.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Sigilia_D Czyli co, według ciebie rytuał mógł nie dotrzeć tak jak był pomyślany? Albo dotrzeć inaczej?


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Wozka90 Tak właśnie myślę. Nie mówię że nie dotarł w ogóle. Mówię że odbiór mógł być zupełnie inny niż nadanie. Jak wiadomość przez zakłócone łącze.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Sigilia_D I to jest ciekawe co Sigilia mówi, bo ja miałam kiedyś sytuację kiedy robiłam coś dla kogoś kto był w bardzo złym miejscu psychicznie. Efektem nie było zbliżenie, tylko wyraźne odsunięcie. Jakby moja praca go przestraszyła albo przeciążyła.


Odpowiedz
(@halina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Ewelinka71 Przeciążyła? Jak to wyglądało z jego strony, byłaś w stanie to zaobserwować?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Halina On po prostu zniknął na jakiś czas. Kompletnie. Potem wrócił i powiedział że potrzebował przestrzeni. Nie wiem czy to miało związek, ale timing był dość wymowny. Kilka dni po tym co zrobiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

Albo po prostu potrzebował przestrzeni niezależnie od czegolwiek. Korelacja to nie przyczyna. Tyle razy słyszymy o rytuałach i zaraz widzimy jakiś efekt i myślimy że to związek. Może tak jest, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jak w takim razie w ogóle ocenić czy rytuał zadziałał, skoro nie ma żadnego pewnego sposobu żeby odróżnić efekt rytuału od przypadkowego zbiegu okoliczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Celestyna03 To jest pytanie które zadają sobie ludzie o wiele mądrzejsi ode mnie i nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Dlatego tak ważna jest intencja i etyka zanim się cokolwiek zrobi, bo efektów i tak nie możesz z całą pewnością przypisać ani potwierdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

I wracając do etyki — bo to chyba sedno tego wątku — jak oceniasz teraz, Kaplanka, tę decyzję? Nie pytam o efekty, tylko o sam wybór. Gdybyś wiedziała wtedy to co wiesz teraz, zrobiłabyś to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Chyba nie. Nie dlatego że myślę że mu zaszkodziłam. Ale dlatego że teraz widzę że robiłam to z miejsca bardzo dużej desperacji i to samo w sobie już mi mówi że nie byłam gotowa. Chciałam żeby coś przejęło ode mnie odpowiedzialność za to jak ta relacja się potoczy.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co powiedziałaś Kaplanka o desperacji — to jest chyba najuczciwsza odpowiedź jaką można dać w takim wątku. Bo większość osób tutaj by powiedziała 'zadziałało' albo 'nie zadziałało' i na tym by się skończyło. A ty mówisz że problem był w miejscu z którego to wyszło, nie w samym rytuale. To jest zupełnie inne postawienie sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

I właśnie dlatego moim zdaniem etyka rytuałów miłosnych to nie jest kwestia techniki. To jest kwestia tego, co siedzi w człowieku który je robi. Bo można zrobić wszystko idealnie pod względem formy i nadal zrobić coś nie tak — właśnie dlatego że wewnętrznie byłaś w nie tym miejscu co trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Kaplanki, bo to mnie zatrzymało. Powiedziałaś że chciałaś żeby coś przejęło odpowiedzialność za relację. Czy to znaczy że sama nie wierzyłaś że ta relacja ma szansę bez zewnętrznej ingerencji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Sabineczka Chyba tak. W tamtym momencie nie wyobrażałam sobie żeby on sam z siebie zrobił krok. Może miałam rację, może nie — ale rytuał miał zastąpić to co powinno wyjść od niego albo ode mnie w normalnej rozmowie. Teraz to widzę wyraźnie.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Sabineczka To jest dobre pytanie i myślę że dotyka czegoś co wiele osób pomija. Jak sama nie wierzysz że coś może zadziałać bez pomocy, to czy twoja intencja w rytuale jest w ogóle czysta? Bo jakby ona jest zmieszana z wątpliwością, to nie wiem co się właściwie wysyła.


Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Sabineczka I tu wracamy do tego co powiedziała Sabineczka na początku tej serii. Pytanie o intencję to nie jest formalność przed rytuałem — to jest właśnie sedno. Bo intencja to nie jest zdanie które wypowiadasz, to jest to co faktycznie czujesz kiedy to robisz. I jeśli czujesz przede wszystkim strach przed utratą, to to jest twoja prawdziwa intencja.


Odpowiedz
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Tunia To co napisała Tunia mnie zatrzymało. Bo ja naprawdę myślałam że mam tę intencję jasną — chciałam żeby on wrócił, żeby wybrał mnie. I to brzmi prosto. Ale teraz jak o tym myślę, to za tym było całe mnóstwo innych rzeczy. Strach że jestem niewystarczająca. Złość że mnie zostawił bez wyjaśnienia. Wstyd że w ogóle tego chcę. Czy to wszystko też było częścią tej intencji? Bo jeśli tak, to nie wiem co tak naprawdę wysłałam.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

Ej ale chwila, bo tu robi się trochę za bardzo terapeutycznie. Nie każdy robi rytuał z absolutnie czystą głową i pozytywnym nastawieniem. Większość ludzi robi to właśnie dlatego że jest jej źle i nie ma innych opcji. Czy to znaczy że nikt w kryzysie nie powinien nic robić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Zbych62 Ale chyba nie o to chodzi, że trzeba mieć idealne nastawienie. Tylko o to czy w ogóle bierzesz pod uwagę osobę po drugiej stronie, która też ma swoje emocje i swój stan. Kaplanka pytała o kogoś kto był zagubiony — i to jest ta różnica.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 621

@Celestyna03 No dobra ale jak wiesz co czuje ktoś drugi? Zakładasz że jest zagubiony bo tak ci się wydaje, bo tak mówił, bo tak wyglądał? To też nie jest pewna wiedza. Może on wyglądał na zagubionego a był akurat w fazie przebudowy i rytuał trafił w dobry moment.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Z energetycznego punktu widzenia to nie jest taki prosty rachunek. Człowiek w przebudowie wewnętrznej ma inne priorytety energetyczne niż przyciąganie kogoś do siebie. To nie znaczy że rytuał automatycznie zaszkodzi, ale że efekt będzie odłożony albo zniekształcony. Sama to widziałam nie raz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Sigilia_D A jak rozpoznać tę przebudowę z zewnątrz? Bo to brzmi jakbyś miała jakiś konkretny sposób na odczytanie tego stanu u innej osoby.


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Wozka90 Nie ma jednej metody. Można próbować przez numerologię — data urodzenia i rok bieżący, rok osobisty 9 to jest rok zamknięcia i wyzerowania, rok 1 to nowy początek. Jeśli ktoś jest w roku 9, to dosłownie nie ma pola na nowe przywiązania, bez względu na to co robisz z zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: