Pytanie do Was - co sądzicie o kodach Grabowoja? Wleciało mi to ostatnio w kilku miejscach na insta, niby ma być cudowne, jakieś sekwencje cyfr na zdrowie, miłość, pieniądze. Zaczęłam grzebać i okazało się że gość siedział w więzieniu w Rosji, więc jakoś dziwnie mi się to ułożyło. Ktoś korzystał? Bo jak to działa, to ja chętnie spróbuję, ale jak to ściema, wolę nie tracić czasu.
Temat kontrowersyjny, sama sprawa Grabowoja jest gorzka. Skazano go za oszustwo - obiecywał matkom z Beslanu że może wskrzesić ich dzieci za pieniądze. Wyrok 11 lat, wyszedł szybciej. To jest fakt udokumentowany. Ale system kodów wyłonił się jeszcze przed tą sprawą i ma własne życie. Niezależnie od oceny człowieka, sama metoda ma swoich obrońców. To jest dwuznaczna sytuacja, bo w ezoteryce dziedzictwo nauczyciela waży, a tu mamy gościa skazanego za bardzo brzydkie rzeczy.
Słyszałem oczywiście. Moje zdanie - to prawdziwe oszustwo, popełnione przez prawdziwego oszusta, na prawdziwych ludziach, którzy stracili dzieci w Beslanie. Jak ktoś po tej historii w ogóle bierze do ręki "kody Grabowoja" to nie ma we mnie litości. Polecam każdemu sprawdzić sobie sprawę z 2008 roku. To powinno zamknąć temat.
Mam swoje doświadczenie. Używałem kodu na ogólne uzdrowienie (520 741 815) podczas grypy zeszłej zimy. Pisałem na karteczkach, kładłem przy łóżku, czasem wizualizowałem. Wracałem do zdrowia szybciej niż zwykle ale nie wiem czy to kod, herbata z imbiru czy odpoczynek. Z drugiej strony - nieraz pisałem kody finansowe i nic. Sumując: są takie i takie historie, jak z każdą metodą.
Z mojej strony chłodno - nie odrzucam ani nie potwierdzam. Numerologia jako system jest stara, kabała operuje liczbami od starożytności, hinduskie mantry to też zasadniczo kody dźwiękowe. Konkretne sekwencje Grabowoja mogą działać jako mnemotechnika koncentracji, jak różaniec u katolików. Cyfry same w sobie - wątpię. Ale jak komuś pomaga skupić uwagę i zwizualizować zdrowie, to działa pośrednio.
Ktoś poda kilka konkretnych kodów co macie sprawdzone? Bo widziałem różne listy w różnych miejscach i nie wiem czy to ta sama wersja.
Mam mieszane zdanie. Próbowałam systemu Grabowoja przez sześć miesięcy, bardzo regularnie. Niektóre kody robiły coś dziwnego - czułam zmianę wibracji, nastrój, sny. Inne nic. Najmocniej działały kody na zdrowie, najsłabiej finansowe. Wcale nie polecam ich jako pierwszej rzeczy do zrobienia, bo bez bazy energetycznej cyfry to po prostu cyfry. Ale jak ktoś pracuje z medytacją i wizualizacją od lat, to dodanie ich nie szkodzi.
Powiem coś, co być może zaskakuje - sama idea liczb jako kodów zdrowia/manifestacji nie jest wynalazkiem Grabowoja. W tradycji żydowskiej masz Sefer Jecira, gdzie liczby od 1 do 10 budują strukturę rzeczywistości. W tradycji pitagorejskiej liczby były duszami rzeczy. Grabowoj wziął tę starą ideę i ubrał w sekwencje. Pytanie czy konkretnie te sekwencje są poprawne, to inna sprawa. Ale założenie nie jest jego wymysłem.
Problem z Grabowojem polega na tym, że nie da się oddzielić ziarna od plew. Kabała ma struktury weryfikowalne. System Grabowoja nie ma zewnętrznej kontroli. Sam autor postawił się jako jedyne źródło prawdy. To jest cecha kultu, nie systemu. Niezależnie czy jakieś kody działają, sposób w jaki on to przedstawiał to czerwona flaga.
A ten PRK-1U? Bo czytałem że Grabowoj sprzedawał urządzenie, które miało "regenerować organy". Ktoś to widział?
