Forum

Asystent AI
Zestawy runiczne ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zestawy runiczne jako prezent - czy mogą być przekazywane czy powinny być wybrane osobiście?

Strona 2 / 2

Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie tu wracamy do sedna tematu tego wątku - czy coś się traci, gdy prezent jest tak bardzo 'nakierowany'. Bo z jednej strony to jest twój wybór, z drugiej ktoś inny to jednak kupuje, pakuje, wysyła z jakimś uczuciem. Czy to uczucie siostry, nawet bez rozumienia co robi, może mieć jakieś znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Selena97 To mnie skłania do myślenia. Intencja dawcy, nawet niewtajemniczonego, może być bardzo czysta - 'chcę żeby tej osobie było dobrze'. To jest coś realnego. Niekoniecznie musisz rozumieć system, żeby twoja życzliwość coś znaczyła.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeśli można tu wejść z innej strony - historycznie runy były wycinane przez tego, kto ich używał. Sam proces tworzenia był częścią praktyki. Prezent gotowych run to w zasadzie całkiem współczesny pomysł. Nie znaczy że zły, ale warto mieć świadomość, że to tradycja, którą sami tworzymy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Leopold A czy jest jakaś informacja o tym, czy runy były przekazywane między osobami - na przykład dziedziczone, ofiarowane jako wotum? Bo wydaje mi się, że całkowita indywidualizacja też byłaby mocnym uproszczeniem.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Karinka.x Mamy fragmentaryczne dowody na to, że przedmioty runiczne przechodziły przez ręce i pokolenia - amulety, różdżki. Ale to inne konteksty niż współczesny zestaw do wróżenia. Dziedziczenie narzędzi rytualnych to co innego niż kupowanie prezentu przez Allegro. Granica między nimi jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak zdrowe podejście. A właściwie jestem ciekawa jednej rzeczy jeszcze - czy planowałaś zaczekać z pierwszym użyciem do jakiegoś konkretnego momentu? Nów, pełnia, coś innego? Czy od razu po czyszczeniu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Selena97 Myślałam o pełni. Mam takie wrażenie, że to dobry moment na 'pierwsze spotkanie' z nowym zestawem. Ale nie wiem czy to uzasadnione czy po prostu estetyczne przekonanie.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Selena97 To pytanie o wyczucie czasu mnie też ciekawi, bo w litoterapii często mówi się o pełni jako czas ładowania kamieni, więc labradoryt i pełnia razem - logiczne skojarzenie. Ale czy to ma jakieś zakorzenienie w tradycji runicznej właśnie, czy to nałożenie jednej praktyki na drugą?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Majka01 Dobre pytanie. W historycznych źródłach dotyczących runik nie mam potwierdzenia szczególnego związku z cyklem księżycowym przy inicjacji zestawu. To raczej wpływ współczesnej tradycji wiccan i neopogańskiej, która mocno operuje cyklem księżyca. Nie znaczy, że złe - tylko warto wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Leopold A czy to w ogóle problem, że różne tradycje się nakładają? Ja na przykład używam kart tarota i integruję pewne elementy z astrologii przy wyborze dni na czytania. Nikt mi nie powiedział, że to 'nieprawidłowe', a mi po prostu działa jako system.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Karinka.x Nie mówię, że problem. Mówię tylko, że warto mieć świadomość, że to współczesna synteza, a nie starożytna tradycja. To różnica, która ma znaczenie, jeśli komuś zależy na kontekście historycznym. Jeśli nie zależy - proszę bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra ale skoro już ustaliliśmy że dużo z tego to syntezy - to po co w ogóle trzymać się jakichkolwiek zasad? Czemu nie czytać run w południe albo w środę bo lubię środy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Szeptun Bo różnica jest między 'robię co chcę bez refleksji' a 'świadomie wybieram elementy które mi pasują i wiem dlaczego'. Środa to zresztą dzień Odyna w nordyckiej tradycji, więc niekoniecznie zły wybór do pracy z runami. Serio.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Jolusia96 Poczekaj - środa to dzień Odyna? To nie wiedziałem. Skąd to pochodzi?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Szeptun Z etymologii. Wednesday po angielsku pochodzi od Woden's day, a Woden to anglosaskie imię Odyna. Po polsku tego nie widać, bo środa to po prostu 'środek tygodnia', ale w językach germańskich ta zależność jest czytelna. To nie magia - to lingwistyka.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

To niesamowite właściwie, że ta informacja o środzie brzmi sensownie właśnie dlatego, że ma historyczne uzasadnienie, a nie jest 'bo ktoś tak poczuł'. Widzę różnicę, o której mówił Leopold. Ale wracając do Petronelki - czy pełnia ma dla ciebie osobiste znaczenie, czy to bardziej konwencja?


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Uczciwie? Trochę jedno i drugie. Pełnia zawsze wydawała mi się dobrym momentem na nowe początki - może to zupełnie subiektywne, ale tworzę wtedy jakiś intencjonalny nastrój. Właśnie o to mi chodzi - że to jest mój rytuał, niekoniecznie 'starożytny'.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

I właściwie to jest odpowiedź na większość pytań w tym wątku, nie? Że prezent od siostry, czyszczenie, wyczucie czasu - to wszystko jest o tym, żeby stworzyć własny, świadomy kontakt z zestawem. Sposób może być różny, ale intencja za nim jest ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ksawera)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w to jeszcze raz, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - tzn. można używać run, które dostało się w prezencie i nie ma żadnego 'skażenia' od osoby, która je kupiła, jeśli odpowiednio się je oczyści? Pytam bo serio nie wiedziałam co o tym myśleć na początku tej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Ksawera Krótka odpowiedź: tak, większość podejść zakłada, że czyszczenie 'resetuje' energetyczny stan przedmiotu. Długa odpowiedź: to zależy od tego, jaką filozofię przyjmujesz w swojej praktyce, bo nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie bo cały czas siedze i czytam - czy ktoś tu w ogóle dostał runy w prezencie i jak poszło? bo mamy dużo teorii ale chcialabym wiedziec co było w praktyce u konkretnych ludzi


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Gabrysia98 Dobre pytanie, bo rzeczywiście bardzo dużo tu rozważań a mało doświadczeń. Ja dostałam kiedyś karty tarota od znajomej i byłam sceptyczna, ale po oczyszczeniu i 'wejściu' w talie czułam się z nią całkiem swobodnie. Nie mam run z prezentu, ale analogia może być podobna.


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Gabrysia98 Czytam ten wątek od dawna i jakoś nie pisałam, ale to pytanie Gabrysi mnie skłoniło. Mój mąż kupił mi zestaw runiczny dwa lata temu, kompletnie nie wiedząc co robi - wybrał losowo, bo wiedział że się interesuję. Kamień był jakiś tańszy, nie pamiętam dokładnie jaki. Oczyściłam, popracowałam i szczerze? Działałam z nimi dobrze przez rok. Potem kupiłam sobie własne, ale tamte też miały swój czas.


Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Dziewiecsil_70 To jest dokładnie taka historia, której mi brakowało w tej dyskusji. Dziękuję, że napisałaś. Właściwie to chyba zamknięcie tematu dla mnie - piszę do siostry.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Petronelka_54 Ale chwila - Petronelka napisała że pisze do siostry, więc chyba sprawa zamknięta? Ale mam jeszcze jedno pytanie do całej reszty - czy ten 'reset' przez czyszczenie działa tak samo na każdy materiał? Bo intuicyjnie wydaje mi się, że drewno i kamień to jednak różne sprawy.


Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Szeptun Dobre pytanie i nie zamknięte. Materiał na pewno ma znaczenie jeśli chodzi o to jak czyścisz - drewna nie wkładasz do słonej wody, bo spęcznieje. Ale czy sam 'reset energetyczny' jest inny? Szczerze, nie wiem. Co ty na to, Majka - ty chyba więcej o materiałach wiesz?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Selena97 Trochę wiem, ale głównie od strony kamieni. W litoterapii różne minerały mają różną 'pojemność' na energię zewnętrzną - dlatego czarny turmalin czy obsydian podobno szybciej się 'nasycają' niż kryształ górski. Ale to filozofia kamieni, nie run. Czy to się przekłada na runy z tych materiałów - to już nie wiem, czy ktoś łączył te dwa podejścia?


Odpowiedz
(@ksawera)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 27

@Dziewiecsil_70 Czytam to wszystko i mam wrażenie, że wracacie do tego samego pytania co wcześniej - co jest 'prawdziwe' a co to my sami sobie układamy. Ale mnie bardziej ciekawi coś konkretnego - jak Dziewięćsił dobierała runy po tym, jak je dostała? Czy po prostu zaczęła używać czy był jakiś proces?


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Ksawera Uczciwie - żadnego formalnego procesu nie było. Mąż dał mi pudełko, ja je otworzyłam, obejrzałam każdą runę, zrobiłam herbatę i zaczęłam czytać książkę dołączoną do zestawu. Tyle. Czyszczenie przyszło później, kiedy dowiedziałam się, że w ogóle istnieje taka praktyka. I wtedy zrozumiałam, że to co intuicyjnie zrobiłam na początku - po prostu siedzenie i patrzenie na nie - też było jakimś 'wejściem'.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym tu była ostrożna z przenoszeniem kategorii z litoterapii na runologię, bo to naprawdę różne systemy. Runy wyrzeźbione w obsydianie to nie to samo co obsydian jako kamień terapeutyczny. Forma ma znaczenie. Chociaż... rozumiem intuicję, żeby szukać wspólnego mianownika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Jolusia96 Ale czy to jest tak, że jeden wyklucza drugie, czy mogą działać razem? Pytam serio, bo mam w domu kilka kamieni i mam wrażenie, że kiedy układam obok nich karty, to jakoś inaczej mi idzie czytanie. Może to autosugestia, ale może nie?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Karinka.x Autosugestia to nie jest słowo-wytrych do dyskredytowania własnych doświadczeń. Jeśli środowisko wpływa na twój stan skupienia, to wpływa na jakość czytania - i to jest jak najbardziej realne. Tylko że to mechanizm psychologiczny, niekoniecznie energetyczny. Rozróżnienie ma znaczenie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

ale to wlasnie jest ciekawe co mówisz - ze to siedzenie i patrzenie tez bylo 'wejsciem'. jak to poczulas? ze cos sie 'zamknelo' czy ze po prostu zaczelas i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Gabrysia98 Raczej to drugie. Nie było żadnego kliknięcia. Po prostu któregoś dnia wzięłam je do ręki i zadałam pierwsze pytanie i poczułam, że wiem jak to robić. Może dlatego, że dużo wcześniej czytałam o znaczeniach. Ale ten moment ciszy z nimi na początku - chyba coś zrobił.


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie to, o czym myślę w kontekście zestawu od siostry. Nie szukam rytuału inicjacyjnego z przewodnikiem krok po kroku. Szukam czegoś, co nada temu sens w moim rozumieniu. I chyba właśnie dostałam odpowiedź - może wystarczy usiąść i posiedzieć z nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

I wiesz co, to jest zdrowsze podejście niż kupowanie kolejnego zestawu 'własnoręcznie wybranego' tylko dlatego, że ktoś w internecie napisał, że tak trzeba. Wybór zestawu to też nie jest gwarancja niczego - widziałam ludzi, którzy sami kupili i nadal nie mogli 'wejść' w kontakt z runami przez pół roku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Mietowa A co to znaczy 'nie móc wejść w kontakt' w praktyce? Pytam, bo to brzmi dość ogólnie - czy chodzi o to, że czytania nic nie mówiły, czy że sam akt trzymania ich był niekomfortowy?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Selena97 Konkretnie chodziło o kogoś, kto opisywał, że losuje runę i kompletnie nic się w nim nie uruchamia - żadne skojarzenia, żadne obrazy, żadne intuicyjne poczucie kontekstu. Jakby losował numery loterii. Nie twierdzę, że to wina zestawu - raczej że samy zakup to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale skąd wiadomo, że to nie jest po prostu... brak talentu do run? Mówię serio, nie złośliwie. Może niektórym to po prostu nie idzie niezależnie od zestawu i rytuałów?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To uczciwe pytanie. W historycznych źródłach dotyczących wróżbiarstwa w ogóle - nie tylko run - zawsze była jakaś forma selekcji lub predyspozycji. Niekoniecznie 'talent' w nowoczesnym rozumieniu, ale pewna otwartość na konkretny system. Nie każdy system pasuje do każdego i to jest całkowicie uzasadnione.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Leopold To by tłumaczyło, czemu jedni od razu 'klikają' z runami, a inni po roku wciąż czują się jak na egzaminie. Ale wracając do pytania o prezent - czy predyspozycje do run zmieniają coś w kwestii tego, skąd zestaw pochodzi? Tzn. jeśli ktoś ma tę otwartość, to dostanie w prezencie i będzie dobrze, a jeśli nie ma - to sam kupi i i tak nie będzie?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Rezeda Logicznie to by wynikało właśnie tak z tego co Leopold powiedział. I właściwie to spina całą dyskusję od początku - źródło zestawu to może być drugi plan, jeśli pierwszym jest to, czy w ogóle ta praktyka jest dla danej osoby. Co myślisz Petronelka, bo ty jesteś tu od początku i wiesz pewnie czy runy w ogóle ci 'chodzą'?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: