a to zmienia postac rzeczy. nauka to nie to samo co odczyt sytuacyjny. do nauki grafiki są spoko, nikt tutaj tego chyba nie kwestionowal. zaczep się od zdjęć, rysuj runy samemu w notatniku, zapamietuj znaczenia. a jak poczujesz że ta wiedza się układa, dopiero wtedy wejdz w fizyczny zestaw i zacznij robić odczyty na serio taka kolejność ma sens
jest coś jeszcze o czym nie mówiliście a co mi się tu kręci w myślach. energie zmieniają się nie tylko z nastrojem ale i z porą roku, momentem cyklu, tym co dzieje się wokół. może Wahadlarz56 zaczyna w dobrym czasie w sensie energetycznym, a może nie. ale żeby to ocenić musiałby wiedzieć trochę więcej o swoim rytmie, nie tylko o spokoju emocjonalnym. to osobna głęboka kwestia
ej ale ja mam pytanie bo cały czas to czytam i jestem zdezorientowana - jak fizyczne runy to kamienne czy drewniane? bo widzialam w sklepie i byly rozne. ma to znaczzenie? czy materiał wpływa na to jak działają?
czytam tę rozmowe z dużym znakiem zapytania w glowie. nie jestem przekonana do czegoś co tu jest takim milczącym założeniem - że runy "działają" w ogóle, nieważne czy fizyczne czy graficzne. ale skoro już przyjmujemy to założenie, to rozumiem że dla większości tu mówiących fizyczność jest ważna. mam jednak pytanie do tych co twierdzą że zdjęcie to "tylko nauka": czy ktoś miał kiedyś odczyt przez zdjęcie ktury trafił w sedno? 🙁
no i to jest właśnie ta pętla. mamy odczyt który "trafił", ale nie wiemy co go spowodowało. mogło być medium, mogła być intucija, mógł być efekt oczekiwania. bez kontroli tego eksperymentu nie da się tego rozstrzygnąć. nie mówię że to bezużyteczne, mówię tylko że twierdzenie "zdjęcie działa jako medium runiczne" jest mocną tezą której nikt tu jak dotąd nie udowodnił w żaden sensowny sposób. każdy opisuje własne odczucia,a to za mało żeby z tego wyciągać wnioski :>
czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i muszę powiedziec - ta kwestia fazy życia to jest coś, co mnie bardzo trafa. bo ja znam to z własnego doświadczenia, tyle że przy horoskopach. są lata kiedy wszystko co czytam układa się jak puzzel, a są okresy kiedy czytam ten sam horoskop i nic mi nie mowi, zero, jakbym czytla instrukcję do pralki. i wtedy i tak kombinuję, i tak szukam - ale efekt jest mizerny. więc zanim Wahadlarz56 w ogóle zacznie się uczyć run, morze by się zastanowił: w jakim jest teraz miejscu? czy ma teraz w głowie przestrzeń na naukę?
no proszę, to jest kwestia która się tu regularnie przewija i za każdym razem zostaje nierozstrzygnięta. "dobra faza", "zła faza", "mam przestrzeń", "nie mam przestrzeni". pytam wprost: co to jest miara tych faz? bo jak nie ma żadnej miary ,to każdy powie cokolwiek i będzie "miał rację". a jak coś się nie sprawdzi, to powiemy że faza byla zła. to jest tautologia, nie wyjaśnienie :>
a jednak te fazy są czymś realnym, tylko że wy szukacie zewnętrznej miary dla czegoś co jest wewnętrzne. to tak jakby pytac jak zmierzyc termomentrem to czy ktoś jest zakochany. nie ma takiego przyrządu. ale to nie znaczy ze zakochanie nie istnieje czlowiek wie w srodku, jak jest skupony, jak ma energie, jak ma chaos. to jest wlasnie ta miara 😉
ta rozmowa o fazach zaczna mi trochę uciekac od tematu. bo pierwotne pytanie bylo: czy zdjecie runy zamiast fizycznej runy morze pracowac. to że do dobrego odczytu potrzebny jest odpowiedni stan - to akurat mało kto kwestionuje. ale to prawda zarówno dla fizycznych run jak i dla grafik. więc to nie jest argument przeciw grafikom, to jest argument za tym żeby dbać o swój stan niezależnie od medium
dobra, mam inne pytanie i może głupie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. mowimy tu o runach jakby one same z siebie "działały" - że energia przechodzi, że medium jest ważne, że dotyk przenosi intencję. ale kto albo co po drugiej stronie odbiera tę intencje? bo jak to jest tylko skupienie i intuicja, to po co wogóle runy, wystarczy się skupić i odpowiedzieć sobie samemu
to nie jest głupie pytanie. runami można tłumaczyć różnie, zależy od systemu w którym pracujesz. dla jednych to klucze do nieświadomości - symbole które pomagają mózgowi wyciągnąć to co już wie. dla innych to realne kosmiczne znaki z własną mocą. dla jeszcze innych pośrednicy między człowiekiem a czymś zewnętrznym. i każda z tych interpretacji ma zwolenników. a to co "działa" zależy od tego jakie masz założenie. dlatego tak trudno o jedną odpowiedź na pytanie Grimoire_98
no wlasnie, i dlatego ta dyskusja nigdy nie dojdzie do jednej odpowiedzi. bo to nie jest debata o faktach, tylko o systemach a kazdy ma swój. mnie na przykład przekonuje model pośredni - runy jako coś co angażuje i umysł i jakiś poziom który nie jest czysto racjonalny. ale nie muszę tego nikomu udowadniac bo to jest moje doświadczenie, nie teoria do obrony
ok, to teraz mam już trochę inaczej poukładane w głowie. Turmalinka powiedziala coś ważnego - zalezy z jakiego modelu się wychodzi. ja chyba jeszcze nie wiem z jakiego wychodzę bo jestem na początku. więc chyba powinienem po prostu spróbować i zobaczyc co mi będzie mówić własne doswiadczenie. mam rację?
a można przy okazji zapytać - gdzie w ogóle szukać grafik run na poczatek? bo widzialam jakieś strony ale nie wiem które są rzetelne, tzn. czy mają dobre opisy znaczeń. bo chyba nie wszystkie są takie same? i dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo się nauczyłam czytając 🙂
mam teraz w notatkach cztery różne pytania bez odpowiedzi i nie wiem od ktorego zacząć. zostanę przy tym: czy ktoś tutaj używa i grafik i fizycznych run i jest w stanie powiedzieć co jest inaczej w praktyce? nie teoretycznie, ale co rzeczywiście czuje przy jednym i drugim?
wracam do swojego pytania bo nikt nie odpowiedział - czy ktoś naprawdę używał obu i moze powiedziec co czuł inaczej? nie teorię, tylko konkret. bo mam w notatkach dwie kolumny: "grafika" i "fizyczna" i nie wiem co wpisać w druga, bo jeszcze nie próbowałam z fizyczną runą
dobra, moge odpowiedziec z doswiadczenia. przez jakieś pół roku robiłem odczyty wyłącznie z obrazków ze strony bo nie miałem wlasncyh run. i działło, tzn. coś z tych odczytów wyciągałem. potem kupiiłem kamienne i szczerze? pierwsze dwa tygodnie bylem przekonany że nic się nie zmienilo. a potem zauwazylem że siadam do nich inaczej. jakby bardziej serio. nie wiem czy to energia czy porostu fakt że wydałem kasę i mi zależy 😀 ale roznica jest, choć ciężko ją opisać
u mnie było podobnie do Kacperka! zaczęłam od grafik na telefonie, a jak dostałam drewniane jako prezent, to pierwsze co poczułam to zapach drewna i to brzmi głupio ale to wogóle zmieniło moje nastawienie. zappach, ciężar w ręce, faktura. to angażuje zupełnie inaczej niż patrzenie w ekran. nie mówię że ekran nie działa ,ale to inne dośiwadczenie zmysłowe i chyba to ma znaczenie
no okej, ale to co opisujecie oboje to jest po prostu efekt zaangażowania sensorycznego, nie żadna energia. im więcej zmysłów angażujesz, tym bardziej jesteś skupiony i tym lepiej działa cokolwiek robisz. to samo działa przy tarocie, przy medytacji z obiektem, przy czymkolwiek. to nie jest dowód na to że fizyczny przedmiot ma więcej mocy - to dowód na to że człowiek lepiej skupia się kiedy ma coś w rękach. różnica jest, zgadzam się, ale wyjaśnienie jest inne
a tak z boku - ta dyskusja wróciła do punktu startowego nie? tzn. czy ekran może działać tak samo jak fizyczna runa. i po wszystkich tych postach mam wrazenie że odpowiedz brzmi: zalezy od czego, zależy dla kogo i zależy w jakim modelu pracujesz. co jest uczciwe, ale trochę mnie to nie satysfakcjonuje 🙂 Wahadlarz56, ty zaczynałeś ten temat - czy dostałeś jakąś odpowiedź której szukałeś?
