Forum

Asystent AI
Runy a przyspieszen...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przyspieszenie czasu - czy mogą zmienić tempoin życiowych zmian?

Strona 1 / 2

Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio siedze nad tym temmatem i nie moge przestac o tym myśleć. Chodzi mi o to, czy runy mogą w jakis sposób wpłynąć na tempo zmian w zyciu, tzn. czy konkretne układy albo pojedyncze runy mają zdolność do przyspieszenia pewnych procesów? Pytam bo od jakiegoś czasu stosuję Sowulo i Teiwaz razem, żeby wzmocnić energię działania i coś jakby drgnęło w kilku sprawach jednocześnie. Mogło być oczywiście zbieg okoliczności, ale zastanawiam się czy ktoś z was miał podobne doświadczenie. A poza tym, w bioenergoterapii mówi się o rytmach dobowych, i czy runy mogą z tym współgrać, tzn. czy pora dnia przy aktywacji ma znaczenie?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ja mam dokładnie to samo przeczucie! sowulo to runa słońca i ona sama w sobie przyspiseza, dosłownie podkręca energię. Jak ją połączysz z Teiwaz to masz siłę i kierunek, wiec efekt może być szybszy niż przy samej jednej runie. Ja kiedyś zrobiłam bindrune z Sowulo, Raido i Teiwaz i naprawdę czułam jakby coś zaczęło się toczyć szybciej w mojej pracy. Tylko nie robiłam tego codziennie, raczej raz na kilka dni. xD


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Zanim pójdziemy dalej, to powiem wprost: pojęcie "przyspieszenia czasu" w kontekście run to już trochę naciągane sformułowanie. Runy to system symbolczny, nie timer. Sowulo faktycznie ma charakter dynamiczny i solarny, ale to nie znaczy, ze dokladnie "przyspiesza czas". To raczej kwestia twojego nastawienia i skuipenia, ktore idzie za rytualem. Nie mowie, ze to nie dziala, tylko ze mechanizm jest inny niż "runa = przyspieszenie".


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Aurelkiem. I chciałabym jeszcze dorzucić, ze w tradycji nordyckiej runy nie były traktowane jako coś co zmienia upływ czasu, tylko jako coś co otwiera albo zamyka pewne możliwości. To jest istotna różnica. Teiwaz daje wytrwałość i determinację, Sowulo klarowność i energię, ale "przyspieszenie" to wypadkowa twojego działania, a nie sama runa. Pytanie do osoby rozpoczynającej temat: co rozumiesz przez te "życiowe zmiany", bo to wpływa na to, które runy w ogóle mają sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Kadula masz rację ,że to ważne doprecyzowanie. Myślę o zmianach takich jak decyzje zawodowe, relacje, ogólna dynamika życia, tzn. sytuacje w których czujesz ze stoisz w miejscu i coś się nie rusza. Nie chodzi mi o dosłowne przyspieszenie czasu, raczej o skrócenie okresu oczekiwania albo zawieszenia. Takie stany, w których bioenergoterapeuci mówią o zablokowanej energii w rytmach dobowych, rano spada, wieczorem wzrasta i tak w kółko bez postępu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, a wlasnie! To jest dokładnie to co mnie interesuje ,bo sama stoje w takim miejscu od miesięcy. Blokada za blokadą. Próbowałam czakr, kamieni, nic nie ruszyo. Czy runy mogą przebić taką blokadę szybciej? Czy jest jakiś konkretny układ który działa na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 152

@Przytulia86 spokojnie, bo tu nie ma magicznego układu który "przebi blokadę" w tydzień. Trochę za dużo oczekujesz, serio. Chociaz sam temat o rytmach dobowych to ciekawy watek. Czy ktoś może rozwinąć co to znaczy w bioenergoterapii? Bo ja słyszałam że jest coś takiego jak chronobiologia energii, ale nie wiem jak to się ma do run.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Rytmy dobowe w bioenergoterapii to jest tak: mówi się ze ludzkie ciało ma rózne poziomy energii o róznych porach, rano szczytowe, po południu spadek, wieczorem wzrost. Nie wiem ile w tym prawdy naukowej ale w praktyce dużo osób twierdzi ze rytuały z runami lepiej działają rano albo późnym wieczorem Sama noticje ze moje sesje medytacyjne z runami wychodzą mi lepiej po zachodzie słońca. Mogę sie mylić ale taka jest moja obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

To się zgadza z tym co sama stosuję. Zawsze robię aktywacje run albo rano przed 9 albo po 21. Czytałam kiedyś ze energetycznie te pory odpowiadają wzmożnej aktywności bioenergetycznej, coś w stylu że ciało jest wtedy bardziej "otwarte" na impulsy z zewnątrz. Nie wiem czy to ma bezpośrednie podstawy w tradycji nordyckiej, ale kombinacja z rytmami dnia wydaje mi się sensowna Aurelek, jak ty to widzisz od strony tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Klementynka68 od strony tradycji nordyckiej to jest pewien problem, bo Wikingowie i Germanie nie mieli czegoś w stylu "optymalnej pory na rune". Rytualy runiczne byly zwiazane z porami roku, fazami księżyca, konkretnymi wydarzeniami, ale nie z godzinami dobowymi jako system. To co opisujesz brzmi bardziej jak nalozenie współczesnych koncepcji bioneergoterapii na coś co historycznie nie mialo z tym nic wspólnego. to nie znaczy ze to złe,ale warto to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

No ale przecież runy ewoluują i ich stosowanie też. Nie możemy się ograniczać tylko do tego co robili Wikingowie, bo żyjemy w innym czasie i możemy łączyć różne tradycje. Bindrune to przecież też nie jest coś co jest wprost opisane w Eddach. Myślę ze połączenie run z rytmami dobowymi to jest twórcze rozwinięcie, nie przekłamanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Sabcia_73 tu jest pewna pulapka w rozumowaniu. Owszem, praktyki ewoluują, ale jest różnica między twórczą adaptacją a wmówieniem sobie ze coś "zawsze tak działało". Jeśli ktoś chce łączyć runy z bioenergoterapią, to super, ale nie nazwijmy tego tradycją nordycką. To jest nowa hybryda i powinna być traktowana jako eksperyment, nie sprawdzona metoda. A do osoby która pyta, czy runy przyspieszają rytm zmian, też mam pytanie: po czym poznałaś że "coś drgnęło"?


Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Kadula konkretnie to w ciągu kilku tygodni dostałam propozycję projektu, który długo leżał bez ruchu, znajoma odezwała się po kilku miesiącach ciszy, i podjęłam decyzję w pewnej sprawie prywatnej której odkładałam od miesięcy. Trzy rzeczy naraz, a wczesniej był zastoj. Nie wiem czy to runy, ale zbieżność czasowa była wyraźna. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? To może być efekt placebo połączony z tym, ze kiedy robimy jakikolwiek rytuał to nastawiamy się bardziej aktywnie na działanie. I wtedy rzeczy zaczynają się ruszać bo my zaczynamy je ruszac, nie runy. nie mówię że nie wierzę, po prostu pytam: robiłaś jakieś inne zmiany w tym czasie, w zachowaniu, nastawieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Diablica_71 hmm, dobry punkt. Zaczęłam też wtedy regularną medytację, nie związaną z runami. więc może to nie same runy, może to synergia paru rzeczy. Ale właśnie o to chodzi w tym temacie trochę, o to jak runy mogą współpracować z innymi systemami żeby przyspieszyć zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Ja stosuję runy od paru lat i mogę powiedzieć że Hagalaz paradoksalnie też może przyspieszyć zmiany, tylko w bardziej destrukcyjny sposób. Tzn. burzy to co stoi i wtedy nowe może wejść. Znam kilka osób ktore użyły Hagalaz intencyjnie i potem był chaos ale po nim zmiana. To nie jest runa do zabawy ale to działa jeśli masz odwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Pyromantka_97 eee, Hagalaz jako runa do aktywowania zmiany to już jest trochę granie z ogniem. dosłownie. Nie polecałabym tego komuś kto dopiero się pyta jak przyspieszyć zmiany bo to może więcej narobić zamieszania niż pomóc. Poza tym skąd masz te informacje? Bo u mnie w literaturze to jest runa kryzysu i oczyszczenia, nie przyspieszenia.


Odpowiedz
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 25

@Julisia80 ojejej, właśnie to mówię, kryzys i oczyszczenie to i jest przyspieszenie zmian, tylko brutal. Jak stoisz w miejscu to czasem jedyne co pomaga to wyburzyć, a Hagalaz to robi. Oczywiście nie dla każdego i nie bez przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie zaczęłam poznawać runy i trochę się gubię. Czy żeby w ogóle działać z runami jako sposóbm zmiany to trzeba je wcześniej aktywować? I co to znaczy aktywować? Czytałam różne rzeczy i każde źródło mówi coś innego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Datura to dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi bo to zalezy od trdycji i od nauczyciela. Ja aktywuję przez wyrycie albo namalowanie runy i wypowiadanie jej nazwy, czasem z intencją, czasem z krótką formułą. Inni używają oddechu, ognia, krwi w starszych tradycjach. nie ma tu jednego przepisu. Ważniejsze jest żebyś rozuiała co dana runa znaczy zanim zaczniesz ją aktywować w jakimkolwiek celu.


Odpowiedz
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Datura aktywacja to tak naprawdę kwestia intencji, przynajmniej tak to rozumiem. U mnie jest wyrycie lub narysowanie runy, wypowiedzenie nazwy na głos i jasne określenie do czego chcę ją użyć. Ale słyszałam też o oddychaniu na rune, o trzymaniu jej przy świecy. Nie ma jednej metody i to może być frustrujące na początku, bo każdy mówi coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

ok, to rozumiem, ale skąd wiadomo że aktywacja wogole zadziałała? czy coś sie czuje, czy to bardziej wiara ze zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

słuchajcie, bo to jest w sumie ciekawy punkt - to pytanie o aktywację runy to tak naprawdę pytanie o to czym w ogóle jest rytual. Miałem kiedyś okres kiedy robiłem wszystko bardzo formalnie, z zapamiętaną formułą, z odpowiednią porą, z wyrzeźbioną runą i efekty były... mieszane. A potem zrobiłem coś bardzo prostego, prawie bez żadnego rytuału, tylko z bardzo silnym skupieniem i intencją i to akurat dało wyraźny efekt w moim życiu. Więc zacząłem się zastanawiać co tak naprawdę "aktywuje" runę i nie jestem pewien że to forma, nie wnętrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Augur08 oho, no właśnie to jest sedno. Wiele osób robi rytuały mechanicznie i potem się dziwi ze nic nie działa. Ale twój wniosek ze ważne jest wnętrze a nie forma to troche tricky, bo bez formy większość ludzi nie jest w stanie osiagnac wystarczającego skupienia. Forma jest jak szyny dla uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

ale wracając do tego co mówiłam wcześniej, bo czuję ze moje pytanie trochę zgineło w temacie - czy jest jakiś konkretny układ run który działa na blokady? bo ta dyskusja o rytmach i aktywacji jest super ale mnie interesuje co konkretnie robic. Próbowałam już tyle rzeczy i nic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Przytulia86 na blokady to polecam bindrune z Uruz i Kenaz, Uruz bo daje siłę przebicia, Kenaz bo otwiera nowe możliwości i rozjaśnia sytuację. Ja sama robiłam taki układ i po kilku tygodniach sytuacja zawodowa zaczęła się ruszać. Można narysować na kartce i trzymać przy sobie albo narysować na nadgarstku.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Sabcia_73 skąd masz to połączenie Uruz-Kenaz jako "specjalnie na blokady"? Pytam serio, nie złośliwie. Bo Uruz to sila i zdrowie, Kenaz to ogień i wiedza, i owszem można skonstruować taką intencję, ale żeby mówić że to jest metoda na blokady to już jest trochę za duże uproszczenie. Blokada blokadzie nierówna.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

no czytałam to w kilku miejscach i sama testowałam, działa przynajmniej u mnie. Ale masz rację że blokada to szeroki temat. xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 152

@Sabcia_73 "czytałam w kilku miejscach" to trochę słabe uzasadnienie jak dajesz konkretne porady komuś kto ma realny problem. nie mówię że źle radzisz, ale może warto powiedzieć że to jest jedna z opcji a nie przepis.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

no ja tam wole Hagalaz w takich sytuacjach jak Przytulia opisuje i podtrzymuję to co pisałam wcześniej. Czasem trzeba burzyć żeby budować. Blokada to często coś co trzymamy sami, Hagalaz to wytrąca z tej stagnacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Pyromantka_97 ok ale chyba nie rozumiesz jak to brzmi dla kogoś kto dopiero pyta o runy. "Użyj Hagalaz" to jak powiedzieć początkującemu kierowcy "jedź autostradą". Technicznie mozliwe ale morze skończyć się różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

ta dyskusja o blokadach i konkretnych runach jest symptomatyczna dla całej rozmowy, bo ciągle wracamy do pytania "która runa na co" a to jest zły punkt startowy. runa nie jest pigulka na konkretna dolegliwosc. Pyta ktos co jest pod tą blokada? skad Przytulia wie że to blokada a nie np. poprostu czas oczekiwania na coś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Aurelek94 to jest dobre pytanie i właściwie nie wiem. Skąd w ogóle wiadomo czy to blokada czy po prostu tak ma być?


Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Przytulia86 z mojego doświadczenia to roznica jest w tym jak się czujesz od środka. Blokada ma taki specyficzny smak, nie tylko że nic się nie dzieje, ale że energia nie przepływa, jest jakis opor aktywny. Stagnacja to bardziej taki spokojny brak ruchu. ale przyznam ze to bardzo subiektywne kryterium i nie wiem jak to oceniać z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

mogę wejść z boku, bo obserwuję tę dyskusję od jakiegoś czasu. To co Tojadek opisuje to faktycznie coś co da się rozróżnić, ale nie przez analizę, tylko przez praktykę uważności. Przed jakimkolwiek rytuałem runowym warto posiedzieć z pytaniem: co ja w tej chwili faktycznie czuję, nie co myślę że czuję. i dopiero potem dobierać runę do stanu a nie do sytuacji zewnętrznej.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

eh, o, to jest ciekawy punkt bo ja zawsze myślałam o runach pod kątem sytuacji - ta runa na pracę, tamta na miłość. A tu mówicie żeby patrzeć na stan wewnętrzny? To troche zmienia perspektywe. Ale jak to potem przełożyć na wybór konkretnej runy, bo tego nie do końca rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Anusia to już jest osobny temat na długą dyskusję, ale skrótowo: jak jesteś w stanie lęku to inna runa będzie pomocna niż jak jesteś w stanie wypalenia albo gniewu. Jedną z najprostszych rzeczy jest wyciągnąć runę intuicyjnie kiedy czujesz że potrzebujesz czegoś, zanim jeszcze zdecydujesz czego. Ciało i podświadomość często wiedzą lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zygmunt)
Połączone: 3 lata temu

wracając do głównego wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Tojadek mówiła ze u niej kilka rzeczy naraz się ruszyło po pracy z runami i równoległej medytacji. zastanawia mnie czy ktos tu prowadził jakieś notatki z takich obserwacji, tzn. zaznaczał co robil i co potem nastapilo. Bo to jedyny sensowny sposób żeby w ogóle oceniać czy runa coś robi czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Zygmunt ja prowadzę taki dziennik od jakiegoś czasu. zapisuję runę, intencję, porę, nastrój i potem po kilku dniach wracam i notuję co się zmieniło. Nie wiem czy to dowód na działanie, ale przynajmnij widzę powtarzające się wzorce. Najtrudniejsze jest to że nie wiadomo co jest skutkiem runy a co i tak by się wydarzyło.


Odpowiedz
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Klementynka68 i właśnie to jest najwiekszy problem metodologiczny w calej tej dyskusji. brak grupy kontrolnej. Nie wiemy co by się stało bez runy, więc nie możemy sensownie oceniać. To nie znaczy że runy nie działają, to znaczy ze nasze obserwacje są z definicji niepewne. dziennik to dobry pomysł, ale trzeba to mieć w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

ten problem z grupa kontrolną o którym pisze Aurelek to jest rzeczywiscie coś z czym się zmagam prowadząc ten dziennik. Bo piszę co robiłam, piszę co się potem stało ale nie mam jak sprawdzić czy i tak by się stało. Może ktoś ma pomysł jak to obejść metodologicznie? Bo nie chcę po prostu rzucić tych notatek bo są jedyną sensowną rzeczą którą mogę robić żeby to weryfikować. haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Klementynka68 oj tam, uczciwie? Nie ma dobrego obejscia. Możesz notować intensywność intencji, okolicznosci zewnętrzne, ale i tak zostaniesz z korelacją a nie przyczynowoscia. ale nie mówię żeby rzucać ten dziennik bo on ma inną wartość - widać w nim twoje własne wzorce, co cię angażuje, kiedy coś czujesz a kiedy robisz mechanicznie. To jest już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

okej ale wracając do tego co powiedziała Czarownica o stanie wewnętrznym jako punkcie startowym - bo to mnie uderzyło. Jak ja mam siedzieć i obserwować stan wewnętrzny jeśli jestem w środku tego stanu? To trochę jak pytać kogoś kto tonie żeby ocenił głębokość wody. Serio pytam bo nie umiem tego robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Przytulia86 no to jest właśnie sedno praktyki uważności, nie filozofiii. Nie oceniasz z zewantrz, tylko zauwazasz co jest. Nawet jeśli zauważasz że jesteś zdezorientowana, to jest już informacja. Ale rozumiem że to brzmi jak slogan. Powiedz mi co konkretnie się dzieje kiedy próbujesz usiąść z tym pytaniem, bo bez tego nie mogę ci powiedzieć nic poza ogólnikami


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam ale mam pytanie może głupie - czy te runy trzeba mieć fizycznie wyrzeźbione żeby działały? Bo czytałam gdzies że rysunek na kartce wystarczy a gdzie indziej że muszą być z drewna albo kamienia. I jak w ogóle zacząć jak jest tyle sprzecznych informacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Datura nie głupie pytanie w ogóle! Ja zaczynałam od rysowania na kartce i też coś czułam. Teraz mam drewniane ale szczerze nie wiem czy to robi wielką różnicę. może ktoś bardziej doświadczony powie?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

materiał nie jest kwestią dogmatu, są tradycje które kładą nacisk na naturalne surowce i są takie które mówią że liczy się intencja i znajomość. ale Datura, zanim skpuisz się na materiale to może powiedz po co chcesz runy? Bo to powinno być pierwsze pytanie a nie czy drewno czy papier. haha


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Kadula żeby rozumieć co się dzieje w moim życiu chyba. Nie mam konkretnego problemu, bardziej szukam jakiegoś... nie wiem, porządku? Czy to w ogóle dobry powód żeby zaczynać z runami?


Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Datura robisz ze mnie kogos kto tego nie powiedzial. to jest akurat bardzo dobry punkt startowy moim zdaniem. Nie masz presji konkretnego życzenia do spełnienia, możesz spokojnie się uczyć. Ja zaczynałam właśnie z takim ogólnym "chcę rozumiec" i to było zdrowsze niż jak potem weszłam w fazy gdzie chciałam konkretnych efektów. Mniej paiki, wiecej ciekawosci.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zygmunt)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do watku o przyspieszeniu czasu ktory jest właściwie tytułem tego tematu bo trochę odpłynęliśmy - czy ktoś miał takie doświadczenie że po regularnej pracy z runami tempo wydarzeń realnie wzrosło? nie w sensie ze "poczułam że coś się ruszyło" ale że faktycznie w krótkim czasie duzo się zmieniło zewnętrznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Zygmunt to już się robi męczące. tak i właśnie o to mi chodziło w tym wątku od początku. U mnie był taki moment kiedy w ciągu jakiegoś miesiąca zmieniła się praca, relacja się wyjaśniła, wyprowadziłam się. Nie wiem czy to runy, nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale czasowo pokrywało się z intensywną pracą z Pertho i Jera. Pertho rzucałam regularnie na pytanie "co jest ukryte" a Jera chodziła mi po głowie jako symbol cyklu ktury się domyka.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Jer to właśnie ta runa do tego jest, do zamykania cykli i przechodzenia do nowego. Jak chcesz przyspisezyć to Jera jest oczywistym wyborem. Można ją też łączyć z Sowulo żeby dodać energii i kierunku. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Pyromantka_97 Sowulo "dodaje energii i kierunku" to troche uproszczenie. sowulo to siła słońca, tak ale też nagłe oświecenie, przełom który potrafi wywrocic wszystko do góry nogami a nie tylko przyspieszyć. Łączenie run bez znajomości ich napięć to jak mieszanie leków bo każdy osobno wydaje się dobry


Odpowiedz
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 25

@Aurelek94 no dobra ale praktycznie to działa. Nie wszyscy muszą robić doktorat z runologii żeby spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

oho, no ale to jest właśnie problem o którym tu gadamy od kilku stron, ze miedzy "spróbuj i zobaczymy" a "rób świadomie" jest ogromna różnica. Aurelek nie mówi że trzeba robić doktorat, mówi że warto wiedziec co sie łączy z czym zanim się łączy. To nie jest wygórowane wymaganie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: