Hej, mam pytanie bo nie mam fizycznych run a chcialbym sprobowac wrozby. Znalazlem w internecie zdjecia run i zastanawiam sie czy moge z nich korzystac, tzn. patrzyc na zdjecie i robic odczyt albo nawet losoowac przez ekran Czy energia w ogole przez to przechodzi? bo czytam rozne rzeczy i jedni mowia ze tak, drudzy ze to bez sensu bez fizycznego kontaktu.
eh, o, ciekawy temat! Ja sama zaczynalam od papierowych kart z narysowanymi runami i tez sie nad tym zastanawiallam. Moim zdaniem energia intencji jest wazniejsza niz nosnik - jezeli skupiasz sie na pytaniu i masz prawdziwa chec kontaktu z runami, to forma fizyczna czy ekran to tylko kanaly. Ale chetnie poslucham co mowia doswiadczensi bo moge sie mylic 🙂
ha, nie chce gasic entuzjazmu, ale musze tu cos prostowac. Runy to nie jest magiczne wifi ktore przesyla sygnal przez jpg sam obraz na ekranie to tylko reprezentacja wizualna znaku - nie ma w sobie naladowanej energii, nie ma kontaktu z materialem, z reka mistrza ktory je wykonal. W tradycji nordyckiej runa byla WYRZEZANA, NAZNACZONA, czasem nawet namalowana krwia lub olejkiem. zdjecie w Google to nie to samo co autentyczny predmiot.
No ale Wisia88 to troche fundamentalistyczne podejscie, nie? Bo tak samo mozna powiedziec ze karta tarota z plastiku z Aliexress to nie to samo co recznie malowana przez artystke - a jednak wiele osob robi na niej odczyty i cos z tego wychodzi. Ja tam wierze ze to kwestia tego co wnosisz do kontaktu, nie z czego zrobiony jest przedmiot Mialem sesje przez zoom z osoba co robia odczyty run i cos czulem pomimo ze bylem 300km od tych run.
O wow,nie pomyślalam o tym ze runa moze byc po drugiej stronie ekranu i przez to dzialac! To troche zmienia perspektywe. A co jak ktos robi odczyt SAM dla siebie przez internet, np. na jakiejs stronie co "losuje" rune? tam przeciez zadnej fizycznej runy nie ma, tylko algorytm.. czy to w ogole ma sens?
Pytanie Anastaya jest bardzo konkretne i zasluguje na konkretna odpowiedz. strony ktore "losuja" rune to rozrywka, nie wrozba. algorytm nie ma dostepu do pola energetycznego pytajacego. to troche jak pytac komputer o los - moze sie trafic, bo jest tyle samo szans co przy prawdziwym losowaniu, ale mechanizm jest zupelnie inny. Natomiast kwestia zdjecia fizycznej runy to inna sprawa i tu bym byl ostrozniejszy z kategorycznymi sadami.
Hmm, mam mieszane uczucia co do tej dyskusji. Z jednej strony rozumiem argument o intencji, z drugiej przez lata pracy z czakrami i kamieniami nauczylam sie ze fizyczny kontakt ma znaczenie ktorego nie da sie w pelni zastapic. Kamien trzymany w rece oddaje cos inaczej niz kamien na zdjeciu. Ale... czy to znaczy ze zdjecie nie dziala w ogole? Nie wiem. Moze dziala inaczej, nie gorzej czy lepiej, poprostu inaczej. 😛
Dobra ,przepraszam ze wchodze z innej strony, ale chce sie upewnic ze rozumiemy o czym rozmawiamy. Bo tu sie mieszaja dwie rzeczy: po pierwsze czy OBRAZ runy ma energie, po drugie czy ODCZYT przez ekran jest mozliwy. To nie jest to samo pytanie. mozna wierzyc ze obraz ma zerowa energie a mimo to twierdzic ze odczyt przez ekran moze dzialac jezeli druga strona trzyma fizyczne runy. Ktokolwiek sie tu wypowiada, o ktorej z tych rzeczy mowi?
hmm, czytam tę rozmowe i czuje ze potrzeba tu jakiegos zakorzenienia w tym co runa w ogole jest. Runa to przede wszystkim symbol - a symbol dziala poprzez swiadomosc. Kiedy patrzysz na Fehu i wiesz co Fehu oznacza,co wywoluje, jakie energie uruchamia - ten kontakt juz sie dzieje w tobie. pytanie czy ekran to przeszkoda czy tylko inne okno. ja sadze ze okno. 🙁
Przepraszam ze wchodze z glupim pytaniem ale co to znaczy ze runa "dziala"? bo jak mam rozumiec - fizyczna runa cos sama z siebie robi, czy chodzi o to ze pomaga nam sie skupic i przez to odczyt jest trafniejszy? Bo jezeli to drugie to zdjecie chyba rownie dobrze moze pomoc sie skupic?
no nie wiem, stoje poimedzy tymi poglądami. Tradycja mowi jedno, doswiadczenie czegos innego, a rozum pyta o dowody ktorych nie bedzie. To co moge powiedziec z wlasnej praktyki: kiedy zaczynalem uczyc sie run, pracowalem z rysunkami na papierze przez dlugi czas i COCOS z tego bylo. Czy tak samo jak z wyrzezbionymi? nie. Czy nic? Tez nie. Moze to jest odpowiedz dla Wahadlarza56 - zacznij od tego co masz, obserwuj i sam oceniaj.
czytam to i myśle sobie - moze to tez kwestia fazy zycia? tzn. jak ktos dopiero zaczyna i nie ma run fizycznych, to lepsze zdjecie niz nic, i moze wtedy tak dziala na tyle dobrze na ile ta osoba jest w stanie przyjac. A jak ktos ma doswiadczenie to moze czuje roznice bardziej. nie wiem, takie mam wrazenie
Wracając do tego co pisał Kacperek.x o fazie życia i gotowości odbiorcy - to jest bardzo ciekawy trop, ale trochę odwraca pytanie. Bo Wahadlarz56 nie pyta czy MOŻNA się czegoś nauczyć przez zdjęcia, tylko czy odczyt przez ekran ma sens. I tu muszę powiedzieć wprost: pracuję z przedmiotami od wielu lat i widzę zasadniczą różnicę między tym że symbol trafia do głowy a tym że coś przechodzi przez ręce. Zdjęcie aktywuje umysł. Fizyczny przedmiot aktywuje coś więcej. Czy to wystarcza do odczytu? Zależy co rozumiecie przez "odczyt".
o Turmalinka! to jest wlasnie to czego mi brakowalo w tej dyskusji. Bo wsyscy gadają o tym czy "działa" ale nikt nie zapytał: działa do czego dokładnie? bo jesli chodzi o to zeby nauke zaczac to moze zdjecia spoko ale jak chce sie robic serio odczyt sytuacyjny dla siebie to chyba inna bajka? mam racje czy sie myle?
Mam w notatkach kilka różnych stanowisk z tej rozmowy i szczerze, coraz bardziej mi sie wydaję ze ta dyskusja kreci sie w kolko bo nie ustalilismy jednej rzeczy. Genio mówił ze strony losujące to rozrywka, Tojadek_59 ze symbol działa przez swiadomosc, Wisia88 że materialność jest kluczowa. to nie są sprzeczne stanowiska, to są odpowiedzi na inne pytania. Może da się to jakoś poukładać?
a jednak, czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i chcę dorzucić jeden wątek który mi się tu kręci w głowie. Ilonka_58 napisała coś ważnego o fazie życia. I myślę że ona ma rację ale nie do końca w tym sensie w jakim to rozumiała. Chodzi mi o to że nasza przepuszczalność na sygnały, powiedzmy, jest różna w różnych momentach. Nie tylko jak ktoś jest młody i otwarty, ale też jak jest w kryzysie, zmęczony, rozproszony. I wtedy nawet fizyczne runy mogą nie "działać". A odwrotnie, gdy ktoś jest bardzo skupiony i obecny, może coś poczuć przez zwykłą grafikę. Więc może to nie jest pytanie o medium, tylko o stan?
ale to co mówi Eleonorka56 to chyba zmienia cały problem, bo jeśli chodzi o stan osoby a nie o przedmiot, to pytanie Wahadlarza56 wlasciwie odpada, nie? bo wtedy wszystko zależy od ciebie, nie od tego czy masz zdjęcie czy kamień
Chcę się tu odnieść do czegoś innego bo widzę że wątek trochę uciekł od konkretnego pytania. wahadlarz56 pyta o codzienną praktykę, nie o jednorazowy eksperyment. I moim zdaniem dla codziennego kontaktu z runami, uczenia się, oswajania z energią poszczególnych znaków, grafika może być wystarczająca na jakiś czas. Ale jesli masz w planach na prawdę wróżyć, to prędzej czy później bedziesz potrzebowal fizycznych run. nie musza być drogie, możesz je nawet zrobić sam.
o rety, nie pomyślałam że można samemu zrobić runy! Jasminowa a jak się je robi? z czego? przepraszam że pytam nie na temat ale to jest dla mnie zupełnie nowe i bardzo mnie ciekawi 🙂
hmm mam pytanie bo czytam to i sie gubie troche. mówicie że stan osoby jest ważny, fizyczność ważna, intencja ważna. ale jak ktos ma robic wrobę dla kogoś drugiego przez internet, to co wtedy? bo ta druga osoba też musi byc w odpowiednim stanie?
ale skoro to takie niepewne to po co w ogóle są te wszystkie strony co robią odczyty online? oszukują ludzi? bo płacę za takie odczyty i teraz się zastanawiam czy to miało w ogóle sens
czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam wrażenie że kluczowe jest właśnie to co powiedziała Perzyna95 - ona i Wahadlarz56 mówią o dwóch zupełnie różnych rzeczach. on pyta o sibie, o swoj wlasny odczyt dla siebie. to inna sytuacja niż płatny odczyt przez internet dla kogoś obcego. morze warto to rozdzielić bo tu wszyscy trochę mieszają te dwa przypadki hehe
okej, ale jak wahadlarz ma sie skupic na sobie przy losowaniu jak patrzy w ekran i czeka az cos sie zaladuje? bo przy fizycznych runach mozna je trzymac w rekach, zamknac oczy, siedziec chwile w ciszy a tu co, gapisz sie w ekran i klikasz?
a ja mam pytanie trochę z boku - czy jak ktoś robi sobie runy z drewna czy kamienia to te własnoręcznie zrobione mają "silniejsze działanie" niż kupione gotowe? przepraszam że znów pytam o rzeczy obok ale to mi się samo narzuciło po tym co Turmalinka napisała o kontakcie 🙂
okej, próbuję to podsumować w głowie. czyli: dla nauki i oswajania się z runami - grafiki mogą być okej. dla serio odczytu sytuacyjnego - lepiej mieć fizyczny zestaw. dla robienia odczytu dla kogoś innego przez net - problematyczne z obu stron. tak to rozumiem? bo jeśli tak to odpowiedź na moje pytanie jest chyba: "zależy po co"
"zależy po co" to uczciwe podsumowanie ale trochę za proste. bo zostaje jeszcze kwestia fazy życia, o której mówiła Eleonorka56 i Ilonka_58. nawet jeśli masz fizyczne runy, ale jesteś w rozsypce albo za bardzo emocjonalny w danym momencie, to odczyt może byc przekłamany. i odwrotnie - ktoś bardzo skupiony i spokojny może wyciągnąć ze zdjęcia więcej niż roztrzepany z kamieniami 😛
właśnie, i to jest chyba sedno calej tej dyskusji o fazach życia. są okresy kiedy człowiek jest bardziej "przepuszczalny", to trafne słowo, które gdzieś tu padło. i są okresy gdy każde medium, nawet najlepsze fizyczne runy z drewna ręcznie ryte, nie dają nic bo osoba nie jest w stanie odbioru. pytanie do Wahadlarza56 jest takie: w jakiej fazie teraz jesteś? bo to powinno decydować czy w ogóle się teraz brać za odczyty
