Forum

Asystent AI
Wymowa galdru - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wymowa galdru - czy akcent i głos mają znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie może trochę z boku, ale się waham od dłuższego czasu: zanim w ogóle zacznę galdr, to czy powinnam znać wszystkie runy? Bo znam może ze cztery i czuję, że to za mało żeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Natko, ja zaczęłam od jednej! Naprawdę, nie czekaj aż wszystko poznasz, bo to może trwać w nieskończoność. Ja wzięłam Fehu bo akurat na niej trafiłam i po prostu próbowałam. Nie twierdzę, że to idealne podejście, ale jakoś trzeba zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to skoro mam zacząć od jednej runy, to od której? Bo to chyba nie jest bez znaczenia, którą wybiorę jako pierwszą do galdru?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Natka77 Różne tradycje mają różne podejścia. Jedne mówią żeby zacząć od Fehu bo to pierwsza w Futhark, inne że lepiej zacząć od tej do której jesteś aktualnie 'przyciągana'. Ja osobiście uważam, że ważniejsze jest żebyś miała jakiś powód. Co cię w ogóle skłoniło do galdru? Bo to może wskazać kierunek.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Gerwazy64 Powód? No chyba ciekawość, bardziej niż konkretna potrzeba. Czy to wystarczy jako motywacja?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Natka77 Mnie ciekawość wystarczyła na długo. Ale pytanie praktyczne: czy masz jakiś sposób na to żeby śledzić co czujesz podczas galdru? Bo bez notatek to potem człowiek nie pamięta i trudno cokolwiek porównać.


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Tadek99 A ty prowadzisz taki dziennik? Pytam bo sama zastanawiałam się nad tym, ale nie wiem co w ogóle zapisywać. Co ty wpisujesz?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Kaplanka No, głównie: która runa, jak długo, co czułem w ciele, czy pojawiły się jakieś obrazy albo myśli. I koniecznie: czy cokolwiek zmieniło się potem w ciągu dnia. Ale szczerze, to nieregularne i nie zawsze mi to coś mówi.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Gerwazy64 Hej, wracam do pytania o akcent, bo mnie to cały czas trochę gryzie. Gerwazy wspominał o nagraniach akademickich z rekonstrukcją wymowy. Ktoś z was tego naprawdę słuchał? Bo ja szukałem i trafiałem głównie na neopogańskie nagrania, a nie lingwistyczne.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Alembik Tak, są, ale trzeba wiedzieć gdzie szukać. Szukaj haseł z 'Old Norse pronunciation' albo 'reconstructed pronunciation' na kanałach akademickich, czasem językoznawcy wrzucają na YT. Nie są to rzeczy łatwo znajdowalne. Pytanie jest też takie: nawet jak znajdziesz, to co z tym zrobisz? Zaczniesz ćwiczyć wymowę fonetycznie, czy raczej słuchasz żeby mieć orientację?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Gerwazy64 Raczej żeby mieć orientację. Bo mam wrażenie, że śpiewam coś co brzmi jak spolszczone słowa i to mi trochę przeszkadza estetycznie. Nie wiem czy 'przeszkadza magicznie', ale na pewno czuję że to nie brzmi tak jak powinno.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Alembik To jest ciekawe co mówisz, Alembik, o estetycznym przeszkadzaniu. Bo to sugeruje, że dla ciebie dźwięk ma znaczenie sam w sobie, nie tylko jako nośnik intencji. Czy tak?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Astralna Chyba tak. Ale nie umiem tego uzasadnić. Po prostu jak coś brzmi 'źle', to mi wyrywa z nastroju.


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Astralna A mnie interesuje to co Astralna powiedziała, że runa się 'podaje'. Bo jak to rozumieć? To znaczy że runa sama wskazuje jak ją śpiewać? Czy to metafora?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Wisia Dla mnie to nie jest tylko metafora, ale rozumiem że dla kogoś może być. W praktyce to wygląda tak, że zaczynasz dźwięk i on gdzieś idzie, zmienia się, rozszerza. To trudne do opisania bez doświadczenia. Ale nie twierdzę, że każdy to poczuje ani że to jedyna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i tu jest problem z komunikowaniem tych doświadczeń. Jak mówisz 'runa się podaje', to jedni rozumieją to dosłownie, inni jako opis stanu skupienia. I potem mamy dyskusje w których ludzie mówią zupełnie o różnych rzeczach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Krwawnik No i co z tego? Czy to naprawdę przeszkadza? Każdy robi swoje i jakoś to działa albo nie.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Jasiek Przeszkadza jeśli chcesz się czegoś nauczyć od kogoś innego. Jak jeden mówi ci że działa na głos, a drugi że na oddech, a trzeci że na intencję, to nie wiesz od czego zacząć. Albo myślisz że wszystko jest równoważne, a może jednak nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Och, to prawda co Krwawnik pisze! Ja się z tym sama borykam, czytam różne rzeczy i nie wiem co jest ważniejsze, głos, oddech, słowa, czy coś jeszcze. Gerwazy, czy jest jakaś hierarchia tych elementów, coś co powinno być na pierwszym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Zdzislawa04 Hierarchia to mocne słowo. Ale jeśli miałbym coś wskazać jako fundament, to oddech. Bez kontroli oddechu głos nie niesie. A bez głosu galdr staje się czymś innym, medytacją może, ale nie galdrem w sensie źródłowym. Choć przyznam że to też jest moja interpretacja, bo źródła nie mówią 'najpierw rób to'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale zaraz, to znaczy że galdr bez dźwięku w ogóle nie jest galdrem? A jak ktoś nie może śpiewać, czy mówić głośno, bo np. mieszka z rodziną która nie wie o jego praktykach? To już dyskwalifikacja?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Michalinka65 poruszyła coś ważnego. Dyskwalifikacja to zdecydowanie za mocne słowo. Ale trzeba być szczerym: galdr w sensie historycznym był śpiewany, to rdzeń tego słowa, 'galan' znaczy śpiewać. Teraz pytanie do ciebie, Michalinka: czy chodzi ci o galdr jako praktykę magiczną, czy jako rekonstrukcję historyczną? Bo to trochę zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Gerwazy64 No właśnie nie wiem jak to rozgraniczyć. Chcę praktykować, ale jednocześnie zależy mi żeby to miało jakieś oparcie w tym co było naprawdę. Czy to musi być jedno albo drugie?


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Michalinka65 Wróćcie chwilę do tego co Michalinka zapytała, bo to mnie też dotyczy. Mieszkam z rodzicami i nie mogę nic robić głośno. Czy jest jakaś runa która 'działa' lepiej przy cichszym wykonaniu? Albo jest to w ogóle bez sensu pytanie?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Gerwazy64 Mnie się wydaje, że większość ludzi tutaj miesza te dwa podejścia i jakoś działa. Ja też nie śpiewam głośno, bo mieszkam w bloku i cienkie ściany. Mruczę pod nosem albo robię to w głowie, i nie mam wrażenia żeby to było bezużyteczne. Ale może Gerwazy powie że to herezja.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Tadek99 Nie powiem, że herezja, bo sama nie siedzę z regułką. Ale ciekawi mnie co czujesz kiedy to robisz 'w głowie'. Bo to brzmi bardziej jak wizualizacja niż galdr. Czy jest tam jakiś dźwięk, nawet wewnętrzny?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Astralna Jest, jest dźwięk wewnętrzny. To nie jest cisza. Jakby coś rozbrzmiewało od środka, trudno opisać inaczej. Ale czy to 'liczy się' jako galdr to nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się czy ktoś próbował szeptać zamiast śpiewać. Bo szept to jednak dźwięk, wibracje są, tylko bardzo małe. To może być środek między głośnym śpiewem a całkowicie wewnętrznym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Krwawnik Ja próbowałem szeptu i muszę powiedzieć, że coś się zmienia. Inaczej to czuję niż przy pełnym głosie, mniej w klatce piersiowej, bardziej w gardle i głowie. Nie wiem czy to znaczące, ale różnica jest odczuwalna.


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Alembik A jak czujesz to w klatce przy pełnym głosie, to znaczy że wibracje gdzieś idą? Przepraszam za może głupie pytanie, ale jak to wygląda od środka?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Wisia Nie głupie pytanie, sam się tym zastanawiałem. To jest jakby rezon, nie, zaraz, unikajmy tego słowa. Jakby dźwięk się odbija wewnątrz. Przy pewnych głoskach czuję to wyraźniej, przy innych mniej. Nie jestem pewien co z tym robić, ale czuję że to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania Michalinka o galdr bez głosu. Są tradycje, i tu mówię ostrożnie bo to nie jest moja specjalność, w których galdr mógł być też wewnętrzny, ale to raczej zaawansowany etap, nie punkt startowy. Pytanie Tadka o efektywność jest dobre, ale trudno je porównać jeśli nie mamy żadnego miernika. Co ty, Tadek, uznajesz za sygnał że coś działa?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Gerwazy64 Szczerze? Nie mam jednego miernika. Czasem to jest zmiana nastroju, czasem coś w sytuacji. Ale to niekonkluzywne, przyznasz. Ty masz jakiś sposób żeby to weryfikować?


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Tadek99 Och, ja też chciałam zapytać o to samo! Bo właśnie tego mi brakuje, jakiegoś sposobu żeby wiedzieć czy to co robię ma sens, czy tylko sobie humczę pod nosem bez żadnego efektu. Czy prowadzenie dziennika o którym mówił Tadek wcześniej faktycznie w tym pomaga?


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Zdzislawa04 Ja zaczęłam prowadzić taki dziennik po tym jak Tadek o tym pisał i naprawdę, już po kilku wpisach widać jakieś wzorce. Na przykład przy Algiz zawsze mam spokojniejszy dzień potem, przy Hagalaz coś się komplikuje. Może to zbieżność, ale przynajmniej mam coś namacalnego. Bardzo dziękuję Tadkowi za ten pomysł!


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Kaplanka No ale jeden spokojny dzień po Algiz to mogło być cokolwiek innego. Pogoda, kawa, cokolwiek. Skąd wiesz że to runa?


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Jasiek No nie wiem na sto procent, masz rację. Ale właśnie po to jest ten dziennik, żeby zbierać więcej danych. Jedna obserwacja to za mało, ale po dwudziestu może coś widać. Tak to rozumiem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: