Forum

Asystent AI
Woda święta do czys...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woda święta do czyszczenia run - gdzie jej brać?

Strona 1 / 2

Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich, którzy czyszczą runy wodą - skąd ją bierzecie? Ostatnio zastanawiam się nad tym bo mam wrażenie, że woda z kranu to jednak trochę słaby pomysł, ale z drugiej strony co innego brać? Chodzi mi o wodę do rytualnego czyszczenia, nie do jakiegos gruntownego szorowania. słyszałam różne rzeczy - że deszczówka, że ze źródła, że ze sklepu ta mineralna. Jakie macie doświadczenia?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

sprawa z tą wodą jest bardziej skomplikowana niz sie wydaję. woda z kranu jest chlorowana i energetycznie to jest tragedia, chlor dosłownie zabija te subtelne struktury energetyczne, więc to odpada. woda ze sklepu mineralna to już lepiej, ale problem jest w tym, ze ona siedzi w plastiku czesto miesiącami. plastik oddaje coś od siebie, nazwijmy to energetyczną papką, ktura nie jest neutralna. najlepsze są naturalne źródła - i tu jest clou: woda musi być żywa, płynąca, nie stojąca. jak masz w pobliżu jakiś strumień albo źródełko, to tam jest najlepsze wyjście. deszczowka to sprawa kontrowersyjna, bo deszcz zbiera też to, co jest w powietrzu, a nasze powietrze jest dalekie od czystosci.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

oo, temat w sam raz dla mnie bo właśnie zaczęłam zbierać wodę ze źródełka niedaleko domu i jestem ciekawa czy dobrze robię 🙂 Aurelek71 napisał o żywej wodzie i to mnie utwierdza, że idę w dobrym kierunku. ale mam pytanie - czy macie jakiś specjalny pojemnik do tej wody? Bo trzymam ją w szklanym sloiku i nie wiem czy to odpowiednie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, zanim pójdziemy za daleko w tę stronę - skąd w ogóle pochodzi ten pomysł, że woda do czyszczenia run musi być czymś specjalnym? Pytam serio, nie złośliwie. Bo jak się popatrzy na praktyki historyczne, to Germanie nie mieli dostępu do żadnych certyfikowanych źródełek, brali wodę gdzie było. Więc to jest w dużej mierze współczesny wymysł, prawda? Mam wrażenie, że czasem nakładamy na stare tradycje nasze własne wyobrażenia o tym, jak powinno być. haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Perzyna95 no ale my nie jesteśmy Germanami z dziesiątego wieku i warunki są inne. Poza tym ta tradycja była żywa i się rozwijała ,nie stała w miejscu. Nie chodzi o wierne odtwarzanie historii, tylko o praktykę. Woda z kranu naprawdę ma inną strukturę energetyczną, to nie jest wymysł, to czuć podczas pracy z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

ja szczerze powiem ze nigdy tego nie czułam 😛 ale może jestem za mało wrażliwa albo za mało doświadczona w runach Mnie bardziej ciekawi to co Aurelek napisal o plastiku bo to by oznaczało, że ta woda butelkowana ze sklepu ktora leży miesiącami w plastiku to jest wlasciwie zupełnie bez sensu energetycznie? A co z wodą w szkle? bo są takie dobre marki w szklanych butelkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wladyslawa tak, szklana butelka to zdecydowanie lepsza opcja. szklo jest neutralne energetycznie, nie oddaje nic od siebie i nie pobieera. słoik szklany jak ma Eleoorkaa to dobry pomysł natomiast ważne jest to, żeby nie trzymać wody w słoiku zbyt długo, woda stojąca traci tę żywość o której pisałem.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Muszę się tu wtrącić, bo ta dyskusja o chlorze i plastiku i strukturach energetycznych to trochę miesza porządki. Albo pracujemy w paradygmacie energetycznym, gdzie woda ma swoją energię którą można wyczuc i z którą można pracować, albo wyciagamy argumenty z chemii zeby uzasadnić ezoteryczne przekonania. Jedno i drugie osobno ma sens. Razem to jest trochę pomieszanie z poplątaniem. Co nie zmienia faktu, że woda ze źródła po prostu lepiej smakuje i jeśli to na nas psychologicznie działa, to może być wartościowe samo w sobie. :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Filomena.1 no ale gdzie tu jest sprzeczność? Chemia opisuje jeden poziom rzeczywistości, a energetyka inny. Chlor niszczy struktury biologiczne i może niszczyć struktury subtelne - to nie jest pomieszanie, to analogia. W każdym razie wracając do pytania - co z deszczówką? Ktos faktycznie jej uzywa do run?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

ja używałam deszczowki i mam mieszane odczucia. deszcz zebrany podczas burzy to jest zupełnie co innego niż zwykły mżawek. burzowy jest naladowany, bardzo mocny, do niektorych run super, ale do delikatniejszej pracy już nie bardzo. a deszcz w okolicach pełni to już osobna bajka, taki lubię najbardziej do czyszczenia 🙂 zbierasz do szklanego naczynia i zostawiasz na zewnątrz żeby jeszcze wchłonął trochę księżycowego. potem do przechowywania właśnie słoik szklany z nakrętką.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy można użyć wody swieconej z kosciola? bo babcia mi mówi żeby zawsze trzymać w domu i ona chyba jest specjalna jakoś


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Terenia79 woda święcona z kościoła to jest tradycja chrześcijańska, a runy to tradycja nordycka. mieszanie tego jest możliwe jesli ktoś tak czuje, ale trzeba być świadomym, że to dwa różne systemy z różnymi założeniami. niektórzy nie mają z tym problemu, inni mają. to zalezy od ciebie i od twojej praktyki. ja osobiście bym tego nie łączły, ale nie mowie że to błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

oo, ciekawe pytanie Terenia 🙂 ja myślę, że intencja jest ważna. woda święcona ma enegrię rytualną, bo ktoś nad nią pracował. ale jak Wickuś mówi, to inne systemy. mnie bardziej ciekawi co Gosiunia myśli o tej deszczówce z pełni, bo chyba to wymaga jakiegoś ustawienia intencji przy zbieraniu, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Eleonorkaa tak, intencja jest ważna zawsze, ale przy zbieraniu deszczówki ja to robię trochę inaczej - nie tyle nastawiam intencje, co po prostu jestem uważna podczas zbierania. znaczy wychodzę świadomie, mam czystą głowę, nie myślę przy tym o problemach z pracy czy o liście zakupów. sama czynność zbierania jest już pewnym rytuałem. xD


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

okej ,ale tu chyba wchodzimy w sedno czegoś ważnego - to jest właśnie to nieświadome pobieranie energii o którym można by długo mówić. bo wychodzisz zebrac tę wodę i masz złe myśli, i ta woda wchlania te złe myśli, a potem czyścisz nią runy i co? przekazujesz runkom swój zły nastrój? brzmi to absurdalnie ale z drugiej strony jeśli przyjąć założenie, że woda w ogóle coś wchłania, to ta konsekwencja jest logiczna. nie wiem czy w to wierzę, ale jest wewnętrznie spójne. haha


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Perzyna95 mam wrażenie że dyskutujesz sam ze sobą. trafnie to ujęła, to jest ważny aspekt tej dyskusji. świadome kontra nieświadome pobieranie energii przez wodę. i tu jest ciekawy paradoks: jeśli naprawdę wierzysz że woda zbiera energię, to woda zebrana przez kogoś kto jest naładowany stresem i sceptycyzmem jest teoretycznie tak samo naładowana jak ta zebrana z pełną intencją. tylko że w drugą stronę. wiec paradoksalnie sceptyk ktury praktykuje niedbale jest w gorszej sytuacji niż entuzjasta ktory praktykuje swiadomie


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Aurelek71 albo cały efekt jest psychologiczny i wtedy pracuje dokładnie tak samo - twoje nastawienie decyduje o tym jak odczytujesz i jak pracujesz, a woda jest tylko pretekstem do skupienia uwagi. i wtedy wychodzi na to samo, tylko wyjasnienie jest inne. nie mówię że tak jest, mówię że nie da się tego rozróżnić z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

właśnie o to chodzi! to jest coś o czym mało kto mówi wprost! ta świadomość przy pobieraniu wody to jest kluczowe, bo możemy nieświadomie zapraszać do naszych narzędzi wszystko co dźwigamy w danej chwili 🙂 ja np. przy zbieraniu wody do czyszczenia zawsze najpierw robię kilka głębokich oddechów i staram się być w miarę spokojna. ale nigdy nie pomyślałam żeby to traktować jako rytuał sam w sobie - Gosiunia, to jest świtne ujęcie!


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie troche z innej beczki - czy ktoś próbował zbierać wodę ze świętych miejsc? pytam bo byłam gdzies w górach i był tam strumień przy którym ktoś zostawił kamienie i sznurki i wyglądało na jakiś punkt ofiarny czy coś. myślałam żeby wziąć wody stamtąd ale nie wiedziałam czy wypada bez pytania, bez żadnej intencji czy modlitwy. ostatecznie nie wzięłam, ale teraz żałuję trochę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Marcelinka94 dobrze zrobilas że nie wzięłaś bez żadnego przygotowania. to nie znaczy że nie można było, ale takie miejsca mają swój charakter i podchodzenie do nich bez żadnej uważności to trochę jak wchodzenie do czyjegoś domu z butami. następnym razem jak trafisz na takie miejsce - zatrzymaj się chwilę, poczuj czy czujesz się tam mile widziana, i jeśli tak - możesz podziękować miejscu zanim weźmiesz wodę. to nie musi być skomplikowane.


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Marcelinka94 i żeby była jasność - te miejsca to nie znaczy że są niebezpieczne, po prostu mają swoją tożsamość. woda zebrana bez uważności z takiego miejsca może być bardzo mocna, ale w sposób który nie współgra z tym co robisz. Jak idziesz po wodę i masz głowę pełną zakupów i problemów z pracą, to o jakim współpracy z miejscem można mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

a wracając do tej wody ze świętych miejsc - mam wrażenie że to ważny wątek bo sama się nad tym zastanawiałam. Gosiunia, kiedy piszesz żeby być uważną przy zbieraniu, to jak to rozumiesz konkretnie? Chodzi o to żeby coś powiedzieć, zapytać o pozwolenie, czy to bardziej kwestia nastawienia wewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

okej, to rozumiem. Ale jak w praktyce wygląda to "zapytanie miejsca"? bo to brzmi troche abstrakcyjnie dla kogoś kto to pierwszy raz słyszy, przepraszam że pytam tak podstawowo


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

ojoj ojoj, no ja to robiłam raz na górskim źródle i powiem szczerze, że poczułam bardzo wyraźnie że mam brać. Stałam chwilę, patrzyłam na wodę, oddychałam i po prostu wiedziałam. Ale zdaję sobie sprawę że dla kogoś kto tego nie czuł to brzmi jak bajka 🙂 Marcelinka,może po prostu zacznij od tego żeby stanąć spokojnie i zobaczyć czy coś czujesz, bez presji że musisz cokolwiek poczuć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Antaresa hej, ale to co opisujesz to moze być zwykłe rozluznienie po drodze w gory i spokój natury. Nie twierdzę że nic nie czułaś, tylko pytam czy to nie jest po prostu efekt przyrody na psychikę, a nie jakaś woda która "mówi"? Bo to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Perzyna95 moze i tak. Ale czy to zmienia efekt? Wróciłam z tą wodą, poczułam że jest dobra, użyłam jej i sesja z runami była jedną z lepszych jakie miałam. czy to placebo czy coś innego - nie wiem, ale co z tego.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

no dobrze, to jest właśnie ten problem w tych dyskusjach że nie możemy odróżnić efektu psychologicznego od czegokolwiek innego. i co ciekawsze - dla praktyki to może nie mieć żadnego znaczenia. ale warto wiedzieć co sie robi i dlaczego, nie robić rzeczy magicznie bo ktoś powiedział


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@pokrzywka68)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie ogólne, trochę z boku: to ile tej wody potrzeba do jednego czyszczenia? bo czytalam że kilka kropli wystarczy, a ktos inny pisal że trzeba dosłownie zanurzyć runy. jak to jest? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

zależy od materiału run! drewnianych nigdy nie moczę długo bo pęcznieją i się deformują. Kilka kropli na tkaninę albo pędzel i przetarcie - to wystarczy. Kamienne albo ceramiczne mogą trochę dłużej, ale i tak kilka minut maksymalnie, nie godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

oo, nie wiedziałam o tym z drewnem! moje pierwsze runy były właśnie drewniane i zastanawiałam się czemu jedna trochę się wykrzywiła... teraz to rozumiem. a z czego są wasze runy? bo może warto powiązać rodzaj wody z materiałem?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

moje są z różnych kamieni, każda inna i szczerze to przy kamieniach mam inne podejście niż przy drewnianych. Kamień jest mniej wrażliwy mechanicznie ale za to bardziej wrażliwy energetycznie imo. przynajmniiej tak to czuję przy swojej pracy z czakrami - kamień więcej trzyma w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Modrzewka79 dobrze mówi o kamieniach - tu jest jeszcze jeden aspekt. różne kamienie inaczej reagują na wodę też chemicznie, i to jest ważne. selenite np. absolutnie nie powinna kontaktować się z wodą bo się rozpuszcza, niektóre łupki podobnie. to nie ezoteryka tylko mineralogia i warto o tym wiedziec zanim się zanurzy kosztowny zestaw run.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@rozalinda54)
Połączone: 3 lata temu

o matko, nie wiedziałam o tym z selenitem! mam kilka kamieni z seleitu i kiedyś przyszło mi do głowy żeby je przemyć. dobrze że tego nie zrobilam, albo raczej dobrze że ktoś mi powiedział wcześniej. a czy obsydian może mieć kontakt z wodą? pytam bo mam jedną runę z obsydianu 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Rozalinda54 obsydian jest szkłem wulkanicznym, woda mu nie zaszkodzi. ale jest kruchy mechanicznie, więc ostroznie z uderzeniami przy czyszczeniu. moczenie krótkie jest ok.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale wróćmy na chwilę do kwestii którą Perzyna poruszyła wcześniej, bo ona mi siedzi w głowie. to nieświadome pobieranie energii przez tego kto zbiera wodę. Jeśli to działa tak jak opisujecie, to wynika z tego że niemal kazda woda którą zbieramy jest w jakims stopniu "skażona" naszym wlasnym stanem. bo który z nas idzie po wodę w stanie absolutnego spokoju? i co z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

ojej, właśnie właśnie!! to jest to o co mi chodziło wcześniej i cieszę się że Filomena to tak jasno postawiła 🙂 Ja wlasnie dlatego przed zbieraniem robię krótką medytację, chociaz pięć minut, żeby nie nieść ze sobą całego dnia. Czy to idealne? pewnie nie, ale coś robi.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam inne pytanie do tego - co z wodą którą kupujesz w sklepie? bo rozumiem że zbieranie jej samemu to cały rytuał, ale co jeśli ktoś po prostu nie ma dostępu do źródła ani deszczówki, mieszka w bloku, nie ma ogrodu? czy ta woda ze sklepu w ogóle działa do czyszczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@cyprysik)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm,ja się tu trochę gubię. z jednej strony mówicie że woda ma energię zbierającego, z drugiej że chlor w wodzie kranowej wszystko niszczy, z trzeciej że plasik szkodzi... to w koncu co jest decydujace? energia osoby, skład chemiczny czy pojemnik? bo nie można mówić że wszystko naraz jest kluczowe, bo wtedy nic konkretnego z tego nie wynika


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Cyprysik to nie jest jedno ani drugie bo te poziomy nie wykluczają się. Pomyśl tak: bierzesz wodę z najczystszego źródła, jesteś spokojna, szklana butelka - wszystko gra. Bierzesz wodę z kranu, jesteś zestresowana, plastik - trzy czynniki idą w złym kierunku. Większość sytuacji jest pośrodku. Każdy element ma swoje znaczenie ale żaden nie jest absolutnie kluczowy i żaden nie zepsuje wszystkiego sam w sobie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co Gosiunia opisuje ma sens logicznie, ale Cyprysik ma rację że w praktyce jest to trochę nieokreślone. skąd wiesz że ta twoja woda jest wystarczająco dobra? jest jakiś sposób żeby to sprawdzić czy poprostu czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie, ja tez tego nie rozumiem do konca. Mam takie wraznie ze kazdy tu mowi inaczej i nie wiadomo co w koncu robic. Jedna mowi meditacja przed zbieraniem, inna ze wystarczy zyczliwosc, jeszcze inna ze miejsce musi byc swiete. to moze poprostu woda to woda i te runy i tak bedziemy czyscic tak samo? 😛 nie zlosliwie pytam, serio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Wladyslawa eh, rozumiem że to przytłaczające kiedy każda mówi coś innego. Ale to nie jest tak że sobie sprzeczamy na złość - po prostu ta praktyka naprawdę ma kilka poziomów i każda z nas kładzie nacisk na inny. Ja bym powiedziała tak: zacznij od czegokolwiek co masz pod ręką, wody butelkowanej, wody z kranu przefiltrowanej, i poprostu obserwuj czy czujesz różnicę. To jedyna rzecz ktora cię przekona albo nie przekona,nie nasze gadanie. 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: