Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio mocno nurtuje. Jestem malarką, no w każdym razie staram się i traktuję to poważnie, i zastanawiam się jak właściwie pytać runy o sprawy związane ze sztuką. Konkretnie chodzi mi o takie rzeczy jak: czy dany projekt ma sens, czy warto go kontynuować, albo czy mój styl się dobrze rozwija. Próbowałam kilka razy ciągnąć runy z takim zamiarem ale zawsze mialam wrażenie, że pytania są za ogólne i odpowiedzi też wychodziły jakieś rozmyte. Jak wy to robicie? Czy są jakieś runy które szczególine odpowiadają na pytania o twórczość i sztukę?
no i proszę, dobre pytanie, bo rzeczywiście nie wszyscy zdają sobie sprawę, że runy reagują na precyzję intencji. Jeśli pytasz "czy mój styl się rozwija" to jest to pytanie na tyle ogólne, że runa odpowie ci równie ogólnie Sprobuj inaczej. Zanim sięgniesz do woreczka, usiądź spokojnie, zamknij oczy i wyobraz sobie konkretny obraz albo projekt, o który pytasz. Niech pytanie dotyczy jednej rzeczy Co do run dla twórców, to ja bym zaczęła od Kenaz - jest silnie związana z twórczym ogniem, rzemioslem, talentem ktury się przebija. Ansuz też nie odpuszczam przy pytaniach o inspirację i komunikację przez sztukę. A jak wychodzisz na wystawy albo jesteś w jakimś środowisku artystycznym, to Raidho może dużo powiedzieć o tej podróży zawodowej.
oj, o, Kenaz! Ja też miałam tą runę ostatnio i byłam pewna, że to o miłości, ale słyszałam ze to może być o czymś twórczym? Bo u mnie wypadła odwrócona i trochę się przestraszyłam. Jakoś łączyłam to z relacją ale może się myliłam? 🙂
Szczerze, to cały ten pomysl z "precyzją pytania" jest trochę przekombinowany. Czytałam o tym i moim zdaniem runy odpowiadają na energie, nie na składnię pytania. Jak jesteś skupiona to i tak dostaniesz trafną odpowiedź,nieważne jak pytanie brzmi. Nie trzeba aż tak kombinować z formułowaniem.
właśnie o tym precyzowaniu pytania myślałam, bo sama zauważyłam ten problem. ale jak to konkretnie sformułować? np. "co blokuje mój twórczy rozwój w tym roku" to za ogólne? czy takie pytanie już jest ok?
Słuchajcie, ja mam trochę inne doświadczenie z tym tematem. Latami uzywam run w różnych obszarach życia i doszlam do wniosku, że do kwestii artystycznych najlepiej podchodzic z konkretnym dziełem w tle, dosłownie. Znaczy, siedzę przy obrazie albo przy szkicowniku, kładę go przed sobą, i dopiero wtedy ciągam runę. To nie jest wymysł, to po prostu mój sposób na zakorzenienie pytania w rzeczywistości a nie w abstrakcji. Efekty są dużo lepsze niż jak pytam w próżni. haha
Właśnie nie, bo paradoksalnie skupiam się lepiej. Mam coś konkretnego do patrzenia, obiekt do medytowania. Raz miałam sytuację, robiłam serię prac o pamięci, ciągnęłam runę nad jednym ze szkiców i wyszła mi Hagalaz. No i pierwsza myśl: kataklizm, koniec. ale potem pomyślałam, że Hagalaz to też chłodzenie, zamrożenie czegoś żeby to przetrwało. I TA interpretacja okazała się trafna, tamta seria po długiej przerwie wróciła i stała się lepsza.
Ladna historia, ale nie za bardzo dobieramy interpretacje do tego co nam się podoba i odrzucamy to co nie pasuje? bo to jest właśnie ten problem z runami ,masz trzy mozliwe znaczenia i zawsze znajdziesz jedno które pasuje.
ech, ok, to brzmi sensowniej. ale nadal uważam że trzeba na siebie uważać żeby nie wpasc w pętlę samo-potwierdzania. Szczególnie jak się jest artystą i emocje są mocno zaangażowane.
Widzę, że rozmowa idzie w dobrą stronę. Chciałbym dodać coś do kwestii "które runy do twórczości". Kenaz to absolutna podstawa jak już Wieszczka wspomniała ale warto też zwrócić uwagę na Berkanan - runa ta mówi o wzroście, o kiełkowaniu, o tym co jest jeszcze ukryte a dopiero wychodzi na wierzch. Dla artysty który jest na pocątku drogi albo w fazie poszukiwań stylu, Berkanan może być bardzo informacyjna. Natomiast Tiwaz - mało kojarzona z twórczością ale dla artysty który szuka sensu i kierunku w swojej pracy, może być kluczowa.
O matko, nie myslalem że czakry tu wejdą do dyskusji ale teraz jak Bogus to powiedział to zaczynam kombinować czy nie powinienem robić jakiejś medytacji na czakrę sakralną PRZED sesją z runami jak pytam o twórczość. ktos coś takiego robi?
ja nie, ale teraz jestem ciekawa. Slawobor, a ty robisz jakieś przygotowanie przed ciągnięciem run w ogóle? czy po prostu sięagsz do worka i tyle?
Zazwyczaj robię kilka oddechów i staram sie wyczyscic głowę, ale to dosłownie z minutę. Przy tarota podchodzę bardziej poważnie, tam naprawdę siadam i mam jakiś rytuał. Może to błąd i dlatego moje sesje z runami są takie... średnie.
a to ciekawe, a mozna zapytac czy do run powinno sie miec jakis specjalny przedmiot albo kamien przy sobie jak sie pyta o takie powazne rzeczy jak kariera? słyszałem że niektóre kamienie wzmacniają intencje i zastanawiam sie czy nie warto by jakiś dołożyć do tej sesji. co o tym mylśicie?
a tak przy okazji tych kamieni to ja zawsze przy sesjach z runami mam przy sobie kawałek górskiego kryształu, nie dlatego że musi, ale jakoś oczyszcza przestrzeń i sam się lepiej skupiam. czy to działa magicznie? nie wiem, ale moja glowa jest poprostu spokojniejsza. może to plaebo, ok, ale działa. 😉
No wlasnie,Bogus powiedział to co mysle od dawna. Ludzie komplikują sobie te sesje rytuałami, kamieniami, czakrami i potem siedzą godzinę z przygotowaniami a runy i tak odpowiadają na ich aktualny stan emocjonalny, nie na kamień czy świeczkę. Skupcie się na pytaniu a nie na rekwizytach.
w sumie zgadzam sie z Gozdzika ze latwo sie tu pogubiC miedzy tym co faktycznie pomaga a skupieniu a co jest tylko oprawa. ale mam pytanie do Lutobora albo Wieszczki - czy jest jakas runa ktora sie klasycznie łączy z podróżą i ochroną w podróży? pytam bo Przeclawa wspominała gdzieś wyżej ze dużo jeździ po wystawach i zastanawia mnie czy runy mogą tu pomagac nie tylko wróżebnie ale jako jakaś ochrona?
o, Epidot podniósł temat który mnie faktycznie dotyczy, bo naprawdę dużo jeżdżę po Polsce na różne wystawy i wernisaże. Wieszczko, a czy można pytać runę przed kazda taką podróżą? coś w stylu "co ważnego przyniesie ta podróż dla mojej twórczości"? czy to zbyt częste jak na rzetelną sesję? 🙂
Nie ma czegos takiego jak zbyt często, jeśli podchodzisz do tego powaznie i nie traktujesz jak loterii. Pytanie które napisałaś jest zresztą ładne i konkretne - masz artystyczny kontekst, masz konkretne zdarzenie, pytasz o efekt dla twórczości. To dobre pytanie. Tylko nie pytaj tej samej rzeczy pięć razy do oporu jak odpowedz ci się nie spodoba.
O! ja właśnie to robię, pytam po kilka razy jak mi sie wylosuje coś dziwnego i myślałam że to ok bo "doprecyzowuję". to jest błąd?! eee no to trochę mnie to boli bo myślałam że działam dobrze 🙁 Wieszczka powiedz mi że przynajmniej można wyciągnąć drugą runę jako doprecyzowanie tej pierwszej?
kurcze, słuchajcie, wracam do tych podróży i wernisaży bo to jest coś bliskiego mi, bo sama przez lata jeździłam po wystawach jako ceramiczka i mam jedno doświadczenie które tu pasuje. raz przed ważnym wyjazdem na targi ceramiki wyciągnełam Raidho i zupełnie o niej nie wiedziałam wtedy, ale coś mnie tknęło żeby poczytać o tej właśnie runie. no i opisywała to co chcialam: że podróż będzie właściwa, że idę w dobrym kierunku. pojechałam spokojniejsza i faktycznie tamte targi otworzyły mi nowe kontakty. przypadek? może. ale spokój przed wyjazdem - to był realny efekt.
no i proszę, ok ale to jest trochę bez sensu. jeśli odwrócona znaczy "tylko uważaj" a prosta znaczy "spoko jedź" to w obu przypadkach jedziesz. no to po co ta wróżba skoro nie zmienia żadnej decyzji? naprawdę pytam bo nie rozumiem tej logiki. haha
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałam wtrącić że słyszałam o noszeniu małej runy wyrytej na kamieniu jako rodzaju amuletu w podróży. czy to jest ok ezoterczny? bo mam wrażenie że takie fizyczne noszenie runy to trochę co innego niż wróżenie z niej,ale morze ktoś mi to rozjaśni?
O,właśnie tego szukałam, tego rozróżnienia. Bogus, a jak wybierasz którą runę wyryć albo napisać na kamieniu? bo rozumiem że nie ciągniesz losowo skoro to ma być świadoma intencja, tylko po prostu wybierasz tę która pasuje do potrzeby?
dokładnie, tu nie ma losowania. siadasz, myślisz czego potrzebujesz i wybierasz symbolicznie. ja miałem kiedyś okres kiedy dużo podróżowałem zawodowo i wybrałem Raidho właśnie, zapisałem na małym kawałku drewna i miałem w portfelu. co z tego wyniło? szczerze nie wiem czy ochroniło, ale za każdym razem jak wyciągałem portfel i widzałem ten znaczek to sobie przypominałem żeby sprawdzić czy mam wszystko. to tyle.
hm, to szczere pytanie i dam szczerą odpowiedź. nie wiem czy "runa coś robiła". za każdym razem dojeżdżałem bezpiecznie, ale tak dojeżdżałem też przed tymi wyjazdami natomiast coś się zmieniło w moim nastawieniu, bo miałem taki rodzaj zakotwiczenia w intencji. jechałem z głową którą sam sobie poustawiałem. czy to magia drwna? morze to magia celowego gestu. nie rozróżniam tego i nie czuję potrzeby
no to w takim razie mogłeś po prostu napisać sobie na kartce "jedź bezpiecznie" i wziąć do portfela. efekt ten sam, bez całego rytuału z runami. nie zaczepiam, po prostu logicznie patrząc - jeśli chodzi o "zakotwiczenie w intencji" to symbol można zastąpić czymkolwiek
