Forum

Asystent AI
Właściwa temperatur...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Właściwa temperatura do pracy z runami - czy to ma znaczenie?

Strona 4 / 4

Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że do tego zmierzał cały wątek od samego początku, nawet jeśli zaczął się od temperatury. Pytanie o warunki zewnętrzne to w gruncie rzeczy pytanie o to, jak stworzyć sobie najlepsze możliwe warunki do pracy. Temperatura była konkretna i mierzalna, ale strefy geopatyczne, miejsce, pora dnia, a nawet stan emocjonalny to część tego samego pytania. I chyba nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, ale metoda notatek, o której mówiła Karinka, pozwala każdemu znaleźć własną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

No ale kilka tygodni to znowu długo. Czy nie ma jakiegoś szybszego sposobu na sprawdzenie, czy to strefa, czy coś innego? Bo jeśli mam czekać miesiąc na wyniki eksperymentu z biurkiem, to nie wiem, czy mi się chce.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Egzorcystkaa rozumiem tę niecierpliwość, bo sam tak mam. Ale właśnie to mnie zastanawia w całej tej rozmowie: czy jest jakikolwiek sposób sprawdzenia strefy geopatycznej, który nie wymaga ani długiego obserwowania, ani zaufania komuś obcemu z wahadłem? Coś, co można samemu zrobić szybciej?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Marcel50 szczere pytanie i odpowiem szczerze: nie ma metody, która daje wynik natychmiastowy i pewny. Wahadło jest szybkie, ale jak już mówiliśmy, podatne na efekt ideomotoryczny. Obserwacja jest wolna, ale bardziej wiarygodna. Pośrodku jest coś takiego jak przechodzenie przez pomieszczenie z bardzo powolnym krokiem i skupieniem na odczuciach ciała, napięcie, zmiana temperatury odczuwanej skórą, bez żadnych narzędzi. Tylko że to wymaga pewnej wrażliwości i trudno to komuś przekazać w kilku zdaniach.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Joasia71 a nie jest tak, że to 'napięcie w ciele' albo 'zmiana odczuwanej temperatury' to po prostu sugestia? Jeśli wchodzę do pokoju przekonany, że coś tam jest, to pewnie coś 'poczuję'. Nie mówię, że strefy nie istnieją, ale ten sposób sprawdzania wydaje mi się bardzo podatny na autosugestię.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Swietowit masz rację i nie zamierzam się z tym kłócić. Dlatego właśnie pisałam, że to nie jest metoda dowodowa. Ale powiedz mi, czy masz lepszy pomysł na coś, co można zrobić samemu, bez sprzętu i bez wydawania pieniędzy na specjalistę? Bo jeśli tak, chętnie posłucham.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Joasia71 uczciwie: nie mam. Dlatego właśnie pytam zamiast twierdzić. Może właśnie nie ma dobrego narzędzia dla kogoś, kto chce zweryfikować to samodzielnie i rzetelnie, i to też jest jakaś odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do punktu wyjścia tego wątku, bo trochę odpłynęliśmy: temperatura jako warunek sesji i strefa geopatyczna jako warunek miejsca to dwie strony tej samej kwestii. Jedno i drugie wpływa na stan fizyczny podczas pracy z runami. Ale jest jeszcze trzeci element, o którym nikt tu nie wspomniał wprost: regularność. Ciało przyzwyczaja się do miejsca i pory. Sesja w tym samym fotelu, o tej samej porze, przy tej samej temperaturze przez dłuższy czas zaczyna sama w sobie tworzyć rodzaj kotwicy. Wtedy mniejsze zakłócenia przestają mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Gwiazdarka97 to ciekawe, bo właśnie to obserwuję w swoich notatkach. Pierwsze sesje w nowym miejscu zawsze są trochę chaotyczne, a po kilku tygodniach coś się uspokaja, nawet jeśli nie zmieniam nic innego. Myślałam, że to kwestia nawyku skupienia, ale może to właśnie ta kotwica, o której piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Gwiazdarski, bo ten wątek z regularnością jest dla mnie ważny. Czy to znaczy, że temperatura optymalna to też kwestia przyzwyczajenia? Że jeśli zawsze pracuję w 18 stopniach, to to dla mnie staje się właściwa temperatura, nawet jeśli ktoś inny potrzebuje 22?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie tak to rozumiem. Nie ma jednej słusznej temperatury dla wszystkich. Jest temperatura, przy której ty konkretnie jesteś spokojny, nie rozpraszają cię dreszcze ani pot, i masz do niej skojarzenie z pracą. To może być 18, może być 22. Ważne, żeby była powtarzalna.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Rozumiem, że regularność jest ważna, ale co jeśli ktoś mieszka z rodziną i nie ma możliwości siedzenia codziennie o tej samej porze w tym samym miejscu w tej samej temperaturze? Czy to skazuje na gorsze sesje na zawsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Stella60 nie sądzę, żeby to było tak zero-jedynkowe. Sam nie zawsze mam idealne warunki i też bywają sesje, które mimo to dają coś wartościowego. Myślę, że regularność jest jedną z dróg, ale nie jedyną. Możesz też budować ten stan skupienia przez krótki rytuał przed sesją, oddech, ułożenie run, kilka minut ciszy, coś, co zawsze robisz, niezależnie od miejsca i temperatury.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A wracajac do tych stref geopatycznych, bo mnie to mocno zainteresowało: czy jak przestawię łóżko i biurko w inne miejsce to od razu poczuję róznicę, czy trzeba jakiegos czasu żeby ciało się przestawiło? Pytam bo mieszkam w bloku i nie wiem czy u mnie w ogóle może byc taka strefa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Pustelka blok nie wyklucza strefy, to mit, że to dotyczy tylko domów na wsi czy przy wodzie. Jeśli zmienisz miejsce, część osób czuje różnicę dość szybko, po kilku nocach. Ale ciało potrzebuje czasu na regenerację, jeśli wcześniej było w tym miejscu długo. Nie spodziewaj się rewolucji po jednej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja w ogóle nie wiedziałam o strefach geopatycznych przed tym wątkiem i teraz zastanawiam się, czy mój problem z koncentracją podczas sesji z kartami to może też coś takiego. Zawsze siadam w tym samym miejscu przy oknie i ostatnio jakbym nie mogła się zebrać. Czy strefy mogą wpływać też na pracę z tarotem tak samo jak na runy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Mlecznia myślę, że mechanizm byłby podobny, bo chodzi o stan skupienia i spokój ciała, a nie o konkretną metodę wróżebną. Ale wiesz co by było ciekawe? Porównaj, jak się czujesz przy oknie i jak w innym miejscu. Tylko zrób to kilka razy, bo jeden raz to za mało żeby powiedzieć cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Chyba wreszcie wiem, od czego zacznę. Przestawię biurko, sprawdzę przez jakiś czas, czy coś się zmienia z budzeniem i z sesjami. To jest konkretne i mogę to zrobić sama. Dzięki za tę rozmowę, bo gdybym sama kombinowała, nie połączyłabym tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Staram się to wszystko poukładać po tej rozmowie i mam jedno pytanie, które mi nie daje spokoju. Mówimy o temperaturze, o strefach, o regularności - ale czy ktoś kiedyś próbował celowo zmienić jeden czynnik i zostawić wszystkie inne bez zmian? Bo teraz brzmi to tak, jakbyśmy mówili o kilku zmiennych jednocześnie i nie wiadomo, co tak naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Swietowit właśnie to jest problem z całą tą rozmową, moim zdaniem. Ja sam próbowałem kiedyś zmieniać tylko temperaturę przez kilka tygodni i szczerze? Nie byłem w stanie powiedzieć, czy sesje były lepsze przez temperaturę, czy przez to, że bardziej się skupiałem, bo wiedziałem, że testuję. To trochę jak z placebo, no. Ale nie znaczy, że te warunki są bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz, Zdzichu, jest ważne, bo chyba o to mi też chodziło od początku tego wątku. Czy temperatura sama w sobie coś zmienia, czy raczej jest sygnałem dla siebie, że 'teraz czas na pracę'? Bo jeśli to drugie, to właściwie mogłoby to być cokolwiek innego, nie tylko temperatura.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

i to jest chyba najciekawszy wniosek z tej całej dyskusji. Temperatura, strefa, regularność godziny - to wszystko może działać jako kotwica, czyli sygnał dla ciała i umysłu, że wchodzimy w określony tryb. W pracy z runami to jest ważne, bo rozproszenie przed sesją to jeden z częstszych powodów, dla których odczyt nie klei się w całość. Ale ta kotwica może być różna dla różnych osób. Pytanie do Amethysty: co u ciebie najlepiej działa jako taki sygnał? Temperatura, światło, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Joasia71 szczerze, to chyba zapach. Zawsze mam tę samą kadzidełkę przy sesjach z runami i jak ją zapalam, to coś się przestawia. Temperatura raczej działa negatywnie, tzn. jak jest za zimno, to po prostu nie mogę się skupić, ale sama w sobie dobra temperatura nic nie odpala. Stąd moje pytanie na początku, bo zaczęłam się zastanawiać, czy robię coś nie tak, że nie mam 'idealnych' warunków termicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

A ja ciągle myślę o tym, co mówiła Gwiazdarka o adaptacji miejsca. To by tłumaczyło, dlaczego moje sesje przy oknie były dobre przez długi czas, a teraz jakby coś się zmieniło. Tylko nie wiem, co mogło się zmienić w tym miejscu, skoro nic fizycznie nie ruszyłam. Czy to w ogóle możliwe, że strefa geopatyczna może się pojawić albo nasilić z czasem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Mlecznia to możliwe, chociaż nie ma na to twardych danych. Mówi się, że aktywność wód gruntowych może się zmieniać sezonowo albo przy większych pracach budowlanych w okolicy. Jeśli coś się buduje niedaleko albo były intensywne deszcze, to teoretycznie może to wpływać na strukturę takich stref. Ale uczciwie powiem, że nie wiem, w jakim stopniu to jest rzetelna wiedza, a w jakim przekaz z ust do ust. Mogłabyś sprawdzić, czy coś się zmieniło w okolicy fizycznie?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Mlecznia i do Nocnicy - mam w notatkach coś podobnego. Przez jakiś czas sesje przy biurku były bardzo spokojne, a potem zaczęłam notować, że jest jakiś rodzaj rozproszenia, którego nie umiałam nazwać. W końcu okazało się, że w bloku obok zaczął działać nowy transformator. Nie wiem, czy to powiązane, ale zbiegło się w czasie. Nie mówię, że to dowód, ale może warto sprawdzić, co zmieniło się w otoczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, to jest ciekawy wątek z tym co się zmienia w otoczeniu, ale chcę wrócić do temperatury, bo mam wrażenie, że ją trochę odpuściliśmy. Amethysta napisała, że za zimno jej przeszkadza, ale dobra temperatura nic specjalnego nie robi. Mam podobnie. Czyli może pytanie z tytułu wątku ma prostą odpowiedź: temperatura ma znaczenie jako minimalne warunki komfortu, ale nie jako aktywny czynnik sesji. Czy ktoś ma inne doświadczenie? Że temperatura faktycznie coś aktywnie zmieniała, nie tylko nie przeszkadzała?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: