Forum

Asystent AI
Utrata runicy - jak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Utrata runicy - jak się czujesz gdy zestaw się rozpadł?

Strona 1 / 2

Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Miałam ostatnio coś, o czym długo nie umiaałm nawet mówić. Mój zestaw run, z którym pracowałam przez prawie dwa lata, rozpadł się dosłownie w jeden wieczór. Jedna runa pękła podczas kąpieli oczyszczającej, potem gdzieś przepadła Fehu, a Hagalaz po prostu zniknęła ze stołu i nigdy jej nie znalazłam. To był drewniany zestaw, robiony ręcznie, każdą runę inkubowałam tygodniami. I teraz mam pustkę. Zastanawiam się czy to przypadek, czy zestaw po prostu "odszedł" bo skończyło mu się zadanie? Jak wy to odbieracie, czy ktoś miał podobne doświadczenie z rozpadem runicy?


Odpowiedz
67 odpowiedzi
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to brzmi naprawdę smutno 🙁 ja jestem jeszcze bardzo na początku i mam zestaw kupiony w sklepie, ale nawet do niego zdążyłam się przywiązać. Nie wyobrażam sobie gdyby tak po prostu przepadł. A te runo co zniknęły, szukałaś dosłownie wszędzie? Bo raz mi zginął kamień i po tygodniu znalazłam go w kieszeni kurtki której nie używałam od miesiąca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Incantia no szukałam, przewróciłam cały pokój. Hagalaz to runa chaosu i destrukcji więc jakoś... nie dziwie się że akurat ona zniknela bez sladu, wiesz? Ale właśnie to jest ciekawe, bo może ona zabrała ze sobą to co miała zabrać i tyle. Tylko czy po takim rozpadzie można w ogóle kontynuować pracę z nowym zestawem czy trzeba czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

powiem szczerze, mam mieszane uczucia do całego tego "zestaw odszedł bo skończył zadanie" podejścia. Runa pękła bo drewno peka, szczególnie przy kontakcie z wodą i temperatura. A ta co zniknęła pewnie poprostu spadła gdzieś gdzie jej nie widzisz. Nie mowie że nie ma sensu przywiązywać się do swoich przedmiotow, bo to ma wartość psychologiczną, ale czy naprawdę uważasz że kawałek drewna ma agende?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

a ja właśnie myślę że Gwiazdarka trochę upraszcza, bo fizyczna przyczyna i energetyczna mogą istnieć jednocześnie. Kamień pęka z powodów fizycznych ALE może pęknąć właśnie wtedy kiedy nastąpi jakiś przełom. To nie są rzeczy wykluczające się nawzajem. Ja miałam podobnie z kryształem, pękł mi czarny turmalin i przez jakiś czas czułam się jak bez ochrony haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Tymianek ok, ale to już jest nakkładanie znaczenia post factum. Turmalin peka, ty czujesz się bez ochrony, i interpretujesz jedno przez drugie. Mogłoby być odwrotnie, nie czułabyś nic szczególnego i też byś to jakoś uzasadniła. Nie atakuję,po prostu to mnie zawsze trochę uwiera w tych dyskusjach


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

hmm, tu jest ważna różnica między "zestaw odszedł" a "moja relacja z zestawem dobiegła końca". To drugie jest bardziej o tobie niż o drewnie. I to drugie brzmi dla mnie o wiele sensowniej. Pytanie do autorki tematu, czy przed tym rozpadem czułaś jakieś znużenie w pracy z tymi runami, jakby coś gasło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Ostroika o, to ciekawe pytanie. tak, właściwie tak. przez ostatnie moze dwa miesiące odczyty byly jakos... płytkie? Jakbym ciągała te runy przez przyzwyczajenie a nie z prawdziwą intenjcą. Może zestaw po prostu przestał być medium bo ja przestałam w nim widzieć medium? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

to co opisujesz, to bardzo powszechna sprawa wśród osób które pracują z runami dłużej. zestaw nie jest wieczny i nie musi być. Tradycyjnie runy wycinane były często pod konkretny cel albo czas i nie zakładano że jeden zestaw będzie służył całe życie. Problem z dzisiejszym podejściem jest taki że traktujemy je jak relikwię a nie jak żywe sposób do pracy


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@nagietka54)
Połączone: 2 lata temu

ale skąd wiadomo że zestaw "skończył" zamiast że po prostu się znudziłam? bo to brzmi trochę jak wymówka zeby kupic nowy 😉 nie zlosliwie pytam, serio chcę rozumieć gdzie jest ta granica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Nagietka54 to bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi Ja patrzę na kilka rzeczy jednocześnie, czy odczyty tracą spójność, czy fizycznie tracę kontakt z zestawem, czy pojawia się uczucie że runo coś "zataja". Samo znudzenie to za mało, bo znudzenie przemija. Ale połączenie kilku sygnałów naraz, to jest już coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

ech, ja miałam taki moment rok temu z moją talią tarota i wiem o czym mówicie. U mnie to się skończyło inaczej, karta po prostu rozłaziła się na dwie warstwy i stwierdziłam że trudno, czas na nową talię. Ale co mnie ciekawi w waszej rozmowie, to czy przy runach jest jakiś rytuał pożegnania? Z kartami można przynajmniej spalić albo zakopać Co się robi z drewnianymi runami ktore są uszkodzone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Faustynka_08 ojejku, właśnie nad tym siedzę od kilku dni. pęknietą runę zwykle poleca się zwrócić ziemi, czyli zakopać. Ale co z tymi których nie mam bo zaginęły? Zakopuję komplet bez brakujących czy robię jakiś rytuał dla fragmentów? Czytałam różne podejścia i każde jest inne


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

w tradycji nordyckiej nie bylo czegos takiego jak formalny rytuał pożegnania runicy, to jest dość wspolczesna interpretacja. ale jeśli chodzi o podejście praktyczne, to zakopanie drewna ma sens, wraca do ziemi, do drzewa z którego pochodzi. Brakujące runo nie wymagają specjalnego działania, jeśli zaginęły to może to być właśnie sygnał że same się "rozwiązały". Nie trzeba kazdego zakonczenia celebrować rytualem


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@erazm62)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie,czy runo wogóle można "stracić" skoro podobno energia pozostaje? bo moj kolega mowi ze stracil kamien a potem go znalazl u siebie w kieszeni bez zadnego wytlumaczenia. moze te runo wróca jak beda chcialy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Erazm62 ha, kamień w kieszeni to raczej dowód na to że się go nie zgubiło tylko nie zauważyło gdzie leży. Nie wiem czy to dobry przykład na energetyczny powrót przedmiotu 🙂 Przy runach które opisuje Amethysta, po kilku tygodniach raczej możemy pryjąć że fizycznie przepadły. Ciekawi mnie za to co mówi Bogusia o tym że każdego zakończenia nie trzeba celebrować, bo mialam wrażenie że w środowiskach ezoterycznych wręcz odwrotnie, rytualizuje się wszystko


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Beryl tak, i to jest jeden z problemów który widze. Ritualizacja kazdego kroku może działać terapeutycznie, ale też zamienia praktykę w teatr. Czasem przedmiot się niszczy, gubi, zużywa, i to jest po prostu koniec. Nie zawsze potrzeba ceremonii żegnania


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

zgadzam się z Bogusią, ale dodałabym jedno, jeśli ktoś CZUJE potrzebę rytuału pożegnania, to niech go robi. To nie jest kwestia "musi" tylko "potrzebuje". Praca z przedmiotami magicznymi jest mocno osobista i co dla jednej osoby jest zbędnym teatrem, dla innej może być koniecznym zamknięciem emocjonalnym. amethysta, czy ty czujesz że potrzebujesz jakiegoś zamknięcia czy raczej jesteś ok z tym że zestaw po prostu odszedł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Turmalinka właśnie to jest trudne, bo czuję jednocześnie dwie rzeczy. Z jednej strony jest mi smutno i czuję że to niezamknięte. Z drugiej zauważam w sobie jakąś ulgę? Jakby zestaw trzymał mnie w pewnym schemacie odczytów i teraz jest przestrzeń na coś nowego. Nie wiem co z tym zrobić 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

ta ulga to jest naprawde wazna informacja. Nie ignoruj jej. może zamiast pytać co zrobić z zestawem, warto zapytać siebie co chcesz teraz w tej przestrzeni umieścić


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

kurde ja nigdy nie mialem run ale to co opisujecie to brzmi jakby ten zestaw byl jak stary przyjaciel co sie przeprowadza smutno ale rozumiesz ze czas. ciekawe czy nowy zestaw "działa" tak samo czy trzeba sie od nowa zaprzyjazniac? bo z snami tak mam ze jak zmieniam sposob notowania to jakby sny sie zmieniaja tez


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

to co mówi Dyzi... tzn ja haha, no to znaczy że nowy zestaw to trochę jak nowe znajomosci. na początku nie wiesz czy to twój człowiek czy nie. z runami pewnie podobnie? jak długo trzeba czekać zanim zaczną normalnie "gadac"?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

ja właśnie mam ten problem bo dostałam zestaw w prezencie i jakoś nie wiem czy go czuję czy nie. może po prostu nie mam punktu odniesienia bo to moje pierwsze runy. jak się w ogóle poznaje że zestaw jest "twój"? bo czytałam różne rzeczy i każde źródło mówi co innego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Incantia a co dokładnie czytałaś? bo to ważne, bo część źródeł pisze o "wyborze" zestawu jakby to był proces duchowy, a część traktuje to czysto fizycznie, że wybierasz taki który po prostu dobrze leży w dłoni. Nie ma jednej odpowiedzi, ale chętnie powiem co sama obserwuję u ludzi którzy zaczynają


Odpowiedz
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Jarzmianka59 no właśnie to jest mój problem, że czytałam i jedno i drugie i niewiem któremu wierzyć. A co do trzymania w dłoni, to te moje są drewniane i są ok, ale jakoś nie wiem czy "czuję" je inaczej niż jakikolwiek kawałek drewna :/ może po prostu jeszcze za krótko pracuje


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

to że nie czujesz od razu różnicy między zestawem a kawałkiem drewna jest normalne i nikt kto mówi inaczej nie jest z tobą szczery. Wrażliwość na przedmioty magiczne się buduje, to nie jest wyłącznik który się klika. Incantia, daj sobie czas i przestań szukać spektakularnych doznań na starcie


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@nagietka54)
Połączone: 2 lata temu

ale ile tego czasu? bo no, kilka tygodni to jedno, ale jeśli po pół roku dalej nic to morze to nie jest dobry zestaw? pytam szczerze bo sama zaczęłam niedawno i trochę mi brakuje jakiegoś... momentu kiedy wiem że to działa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Nagietka54 a co według ciebie znaczy "działa"? bo to jest kluczowe pytanie którego większość osób zaczynających nie zadaje sobie wprost. Jeśli czekasz na jakiś wyraźny fizyczny sygnał to możesz czekać długo i nic z tego nie wyjść, niekoniecznie dlatego ze zestaw jest zły, ale dlatego że kryteria są niejasne 😉


Odpowiedz
(@nagietka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Gwiazdarka97 no dobrze, no ok, punkt dla ciebie 🙂 nie wiem co znaczy "dziala". chyba że odczyty są spójne i mają sens w kontekście pytania? ale morze to też biję sami interpretujemy tak żeby miało sens...


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, Nagietka trafiła w sedno. efekt potwierdzenia jest tutaj bardzo silny i to nie jest złośliwość z mojej strony tylko obserwacja. Pytamy o związek, dostajemy runę ktura może znaczyć sto rzeczy, i wybieramy tę jedną która pasuje do naszej sytuacji. Amethysta,czy kiedy twoje odczyty zaczęły być "płytkie" to byłaś w stanie powiedzieć dlaczego, czy poprostu tak czułaś? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Beryl uczciwie? bardziej czułam niż wiedziałam. Chociaż jak się teraz zastanawiam, to może po prostu byłam wtedy w takim miejscu że nie chciałam żadnych odpowiedzi. może zestaw był ok a ja byłam zamknięta. To by tłumaczyło tę ulgę którą czuję teraz, że nie chodzi o runy tylko o mnie


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

i to jest chyba najważniejsze zdanie w całym tym wątku. "Może byłam zamknięta" zamiast "zestaw przestał działać". To rozróżnienie robi ogromną różnicę w tym jak podchodzisz do pracy z jakimkolwiek medium hehe


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, zgadzam się z Ostroiką, ale z drugiej strony nie zapominajmy że Amethysta mówi też o fizycznym rozpadzie zestawu, pęknięte runy, zaginione runy, to nie jest tylko jej stan wewnętrzny. Coś się wydarzylo materialnie. Oba poziomy są wazne nie?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

hej przepraszam że wchodzę ale nie do końca rozumiem, jeśli runo pekniete to sie wyrzuca? czy sie chowa? i dlaczego nie mozna uzywac dalej jezeli jeszcze widac co to jest


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Franus65 nie wyrzuca się, to akurat ważne. pęknięta runa nadal jest runą w sensie znaczeniowym, ale jej fizyczna integralność jest naruszona. Część tradycji mówi żeby nie używać bo "energia jest popękana" razem z nią, część mówi że można do czasu aż dosłownie się rozpadnie. Wyrzucenie do śmietnika to raczej opcja którą większość praktyków odrzuca, lepiej wrócić do ziemi 😀


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@erazm62)
Połączone: 3 lata temu

a co to znaczy "wrocic do ziemi" doslownie sie zakopuuje? czy mozna do doniczki bo nie mam ogródka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Erazm62 tak, dosłownie zakopuje, najlepiej pod drzewem jeśli jest drewniana, żeby wróciła do swojego źródła. Doniczka też bywa stosowana jesli nie ma innej opcji, ważna jest intencja i to że ziemia jako element przyjmuje z powrotem. Nie jest to jakaś skomplikowana procedura


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracając do Amethysty, bo trochę nam uciekło, te zagubione runy to inny problem niż pęknięte. Z peknietymi wiadomo co robic, ale jak masz dziury w zestawie bez fizycznego elementu do zakopania to co? robisz rytuał in absentia? 😀 brzmi absurdalnie ale serio pytam bo nigdy nie miałam takiej sytuacji z kartami, karty albo są albo ich nie ma i tyle


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie to jest mój konketny dylemat z tym całym zestawem. Mam pękniętą Hagalaz i nie mam dwóch innych któyrch po prostu nie znalazłam. Zakopuję komplet z dziurami i zostawiam tak? czy czekam aż może się znajdą? bo Hagalaz akurat to runa przełomu i chaosu i jakoś śmiesznie to wygląda że to wlasnie ona się połamała 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

ha, hagalaz która pęka przy rozpadzie zestawu to jest naprawdę wymowne symbolicznie, cokolwiek myślimy o przypadku. Co do pytania o zakopanie, ja bym nie czekała na zaginione. Jeśli zdecydujesz się zamknąć ten rozdział, zakop to co masz. Brakujące runo nie musi być fizycznie obecne żeby intencja pożegnania była kompletna


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@mantraa)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, ale czy w takim razie brakujące runy "wędrują" z intencją razem? to znaczy czy ta intencja je jakos obejmuje mimo że ich nie ma fizycznie? pytam bo to brzmi jak coś ważnego a ja tego nie rozumiem do końca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Mantraa to nie jest tak że intencja "szuka" zagubionych run jak GPS. Intencja zamkniecia dotyczy twojej relacji z zestawem jako całością, nie kazdego kawałka drewna z osobna. Mantraa, myślę że za bardzo skupiasz się na mechanizmie zamiast na sensie całego działania


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@mantraa)
Połączone: 3 lata temu

ok, ale jak to rozumieć w praktyce, ta inteencja obejmuje całość? bo to brzmi troche jak... nie wiem, jak jakby zestaw to był jeden organizm a nie dwadziescia kilka oddzielnych kawałków drewna. czy na prawdę tak to dziala? xD


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: