Forum

Asystent AI
Runy a cykl menstru...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a cykl menstruacyjny - czy może wpływać na czytania?

Strona 1 / 2

Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio mocno zastanawia. Czy ktoś z was zauważył, ze czytania runiczne wychodzą inaczej w zależności od etapu cyklu? Bo ja tak mam że w pewnych dniach rzucam runy i doslownie czuje że energia jest jakby na maksa, czytanie przychodzi mi bardzo latwo, intuicja gra, wszystko się skleja. A w innych dniach kompletna blokada, runy jakby milcza. Zaczełam to zestawiać z cyklem i wychodzi mi że ta nadmierna aktywność energetyczna zbiega się z owulacją mniej więcej. czy to możliwe że ciało wpływa tak mocno na pracę z runami?


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobre pytanie i cieszę się że ktos w końcu to poruszył, bo temat jest wazny a mało kto o tym mowi wprost. Tak, cykl menstruacyjny ma realne przełożenie na pracę z runami, i nie chodzi tu tylko o nastrój czy samopoczucie fizyczne. Chodzi o to że energia życiowa kobiety faktycznie pulsuje, zmienia natężenie i jakość w różnych fazach cyklu. Faza owulacyjna ktora opisujesz to szczyt tej energii - cialo jest otwarte, gotowe, niejako "nastawione na odbior". W praktyce runistycznej ta otwartość morze znacznie wzmacniać intuicję, ale - i to jest kluczowe - może też sprawiać że interpretacje będą zbyt zabarwione emocjami, za mało klarowne. Masz wrażenie że wasze czytania z tego okresu są bardziej trafne czy wręcz przeciwnie - że potem okazują się mniej precyzyjne?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę. bo skąd mamy wiedzieć że to faktycznie energia a nie po prostu nastroj hormonalny ,który sprawia że inaczej odbieramy te same runy? To moze być zwykłe potwierdzenie tego co akurat czujemy, nie żadne glebsze polaczenie z energią. Jakby ktoś był w zlym humorze to i runy wyjda mroczniej, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Brygidka_R no ale właśnie to jest ciekawe pytanie - czy da się wogóle oddzielić "nastrój" od "energii" w kontekście pracy magicznej? Ja myślę że to jest trochę to samo tylko inaczej nazwane. W astrologii też pracujemy z energiami które są niewidzialne a jednak przekładają się na realne dośiadczenia. Może hormonalny rytm kobiety to po prostu jeden z tych rytmów kosmicznych?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja sie tu wtrące bo czytałem sporo o tym i muszę powiedzieć, ze energetycznie cykl kobiecy jest bezposrednio powiazany z fazami księżyca. to jest znane od staroyżtnosci. owulacja odpowiada pelni i to jest moment kiedy kanaly energetyczne sa maksymalnie otwarte. przy wrozeniu runami to moze byc i zaleta i problem bo za duzo energii to tak jakbyś probowal słucać radia przy za dużym sygnale - szumy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Norbert76 spokojnie, nikt cię tu nie atakuje. właśnie o tym "za dużym sygnale" chciałam pogadać, bo to dobrze oddaje co czuję. Mam wrażenie że runy jakby krzyczą w tym czasie, a ja nie jestem w stanie spokojnie ich posłuchać. Czy da się jakoś wyciszyć tę nadmierną aktywność żeby czytanie było bardziej klarowne?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

to bardzo konkretne pytanie, dobrze że je zadajesz. Kilka rzeczy które stosuje się w praktyce przed czytaniem przy nadmiernej aktywności energetycznej: najpierw uziemienie, dosłowne - stopy na ziemi, kilka spokojnych oddechów, można trzymac w dłoni kamień uziemiajacy. Po drugie - przed rzutem run warto siedzieć chwilę z nimi w dłoniach w ciszy, nie myśląc o pytaniu, ale po prostu czując ich ciężar. To działa jak wyciszenie głośnika. Sama stosuje też krótką medytacje z Fehu lub Isa przed trudniejszymi czytaniami w "glosniejszych" energetycznie dniach. Isa szczególnie - to runa lodu, zatrzymania, i pięknie działa kiedy wszystko jest za bardzo pobudzone.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Uziemienie jak najbardziej ma sens, ale dorzucę jeszcze kwestię przedmiotów. jeśli macie run zestaw który dużo pracuje, to warto żeby w takich dniach był wcześniej oczyszczony i spoczął jakiś czas - np. w smogu ziołowym albo po prostu w ciemnym woreczku przy oknie na księżyc. Kamienie uziemiające wspominała już Bernadetkaa i potwierdzam - czarny turmalin lub hematyt przy czytaniu potrafi dosłownie zagęścić przestrzeń i przyciągnąć energię w dół. Bez tego w intensywnych dniach runy mogą "uciec" w zbyt szerokie interpretacje.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

słyszałam że niektóre kobiety w ogóle nie robią wróżb w czasie menstruacji właśnie ze względu na energię, ale zawsze myślałam że to inaczej działa - że wtedy energia jest niska, wyciszona. a tu piszecie że może być też za duża? to zależy od fazy? bo teraz jestem trochę skonfundowana 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Orlikowa.pl tak, to dwie rozne fazy i dwa różne wyzwania. Menstruacja to faza wyciszenia - energia idzie do wewnątrz, wiele tradycji mówi że to czas dla siebie a nie dla wróżenia dla innych bo ciało i tak pracuje intensywnie na innym poziomie. Owulacja to szczyt - energia na zewnątrz, ekspansja, otwarcie. I właśnie ta faza jest tą "nadmiernie aktywną" o której piszemy. Obie mogą zaburzać czytania, ale z zupełnie innych powodów. Najklarowniejsze czytania często wypadają w fazie folikularnej - po menstruacji, zanim dojedzie do szczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

przepraszam że się wtrącę, jeszcze nie bardzo rozumiem jak się w ogóle wie że runy "milczą" albo "krzyczą" - tzn. jak to czuć? bo ja jestem na początku i może dlatego po prostu zawsze mi się wydaje że nie potrafię ich dobrze odczytać, a może to właśnie ta kwestia energii? jak to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Lonia_S hm, dobre pytanie bo faktycznie trudno to opisać komuś kto zaczyna. Ja bym powiedziała tak - kiedy czytanie "milczy" to masz poczucie że rysujesz runy mechanicznie i żadne skojarzenie nie przychodzi samo, musisz się siliłć na każdą interpretację. A jak energia jest za duża to interpretacje przychodzą zbyt łatwo i zbyt szybko, jedna przez drugą, i nie wiesz która jest właściwa. To dwa różne rodzaje trudności. Na początku rzeczywiście nie wiadomo co jest czym, to przychodzi z praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

no i wracam do mojego sceptycyzmu bo Zawilec wlasnie opisała coś co brzmi jak zwykłe "mam wenę kontra nie mam weny". każdy twórczy człowiek to zna, pisarze, muzycy, malarze - maja dni kiedy wszystko płynie i dni kiedy nic. i jakoś nie tłumaczą tego fazami owulacji 🙂 nie mówię że to nieprawda, mówię że może przyczyna jest prostsza niż myślimy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Brygidka_R tylko że ten argument działa w dwie strony. Fakt że coś ma prostsze wyjaśnienie nie znaczy że to właśnie jest prawdziwe wyjaśnienie. I akurat kobiety na przestrzeni wieków łączyły swój cykl z praktykami magicznymi w przeróżnych kulturach - od słowiańskiej po celtycką Może nie bez powodu? Nie mowie żeby slepo wierzyć, ale żeby nie odrzucać pochopnie.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

a ja mam takie doświadczenie że w karach tarota dokładnie to samo widzę - w różnych dniach te same układy wyglądają dla mnie zupełnie inaczej. i tak samo z numerologią jak obliczam czyjeś liczby to czasem to po prostu widze a czasem jakbym patrzyła i nic. myślę że to jest szersze zjawisko niż tylko runy, dotyczy każdej wróżby


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

dokładnie to samo z tarotem powiem. sama to obserwuje juz od ponad roku i wyraznie widze ze moje czytania sa lepsze mnie wiecej w poł cyklu przed owulacja potem przez jakis czas mam takie odczucie ze interpretuje zbyt dramatycznie, wszystko wyglada jak kataklizm nawet jak karty nie są złe


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

o właśnie! Kazia, to jest świetnie powiedziane - "interpretuję zbyt dramatycznie". u mnie tak samo. runy wychodzą mi w tym czasie jakby zawsze bardziej ostrzegawcze, wszystko wydaje się pilne i ważne. potem patrzę po kilku dniach i myślę "no dobra, chyba przeholowałam z tą interpretacją"


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

no ale skoro to jest znany efekt, tzn. ze w pewnych dniach interpretujemy dramatyczniej, to moze warto po prostu zaznaczac sobie w notatkach kiedy robiłysmy czytanie i w jakiej fazie cyklu? i potem można to zestawiać i widziec wzorzec u siebie. ja tak robie ze snami - zapisuję i potem patrze czy coś sie powtarza albo czy sa wyraźne roznice w roznych okrasach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Tamarka.2 to bardzo mądre podejście, serio. właśnie tak powinno się podchodzić do każdej praktyki - obserwacja własnych wzorców zamiast nakładania gotowych schematów z zewnątrz. bo może u jednej kobiety szczyt wrażliwości wypada w owulacji a u innej zupełnie gdzie indziej. każda ma swoją energetyczną mapę


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

wiesz co ja mysle ze to tez ma zwiazek z samym typem pytania ktore sie zadaje przy wrozeniu. bo np jak ktos zapyta o sprawy emocjonalne czy relacje to przy podwyzszonej emocjonalnosci moslby interpretowac inaczej niz przy pytaniach finansowych czy o prace. to znaczy ze bledne interpretacje moga wychodzic glownie przy pytaniach emocjonalnych a przy innych tematach ta "nadmiarna enrgia" moze nawet pomagac


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@celusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

ojej to ciekawe co pisze Modest bo ja właśnie głównie pytam runy o pracę i finanse - i nigdy nie myślałam że moment cyklu może mieć znaczenie przy takich pytaniach, myślałam że to chodzi tylko o uczucia. a teraz się zastanawiam czy moje ostatnie czytanie o pracy moglo być przekłamane właśnie przez taki czynnik


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@celusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

no właśnie zastanawiam się teraz nad tym co Modest napisał o typie pytania - bo ja pytałam ostatnio runy o awans i wyszła mi Hagalaz, a potem jeszcze Nauthiz. i myślałam że to katastrofa totalna, że nic z tego nie wyjdzie. ale może po prostu byłam w tym "dramatycznym" trybie o którym Kazia pisała i przesadziłam z interpretacją? bo te runy mogą też znaczyć po prostu "zmiana przez trudności" a nie koniec świata. chyba się trochę nastraszyłam sama


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Celusia Hagalaz akurat zawsze mi sprawia kłopot bo w konteksice pracy moze byc zwiastunem zmiany ale tez realnej przeszkody. i wlasnie to jest ten problem z "dramatycznym" trybem - wszystko idzie na maksa. moze warto bylo zrobic to czytanie jeszcze raz po kilku dniach i porownac?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

czekaj czekaj, czyli teraz argument jest taki ze jak czytanie wyszło źle to "pewnie byłaś w złym dniu" a jak wyszło dobrze to "no widzisz, runy działają"? bo to trochę tak działa - niepasujące wyniki tłumaczymy stanem energetycznym ,a pasujące bierzemy za potwierdzenie. to jest klasyczny błąd potwierdzenia i powinna się nad tym zastanowić każda osoba tutaj hehe


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Brygidka_R no Brygidka ale to nie jest tak jednostronne jak opisujesz. ten sam argument można odwrócić - skoro wiemy że stan emocjonalny WPŁYWA na interpretację (a to jest już psychologicznie udowodnione, nie ezoteryka), to uwzględnianie tego stanu przy ocenie czytania jest po prostu rzetelne. nie "wymowka", tylko kontekst. czy masz inny sposób na kontrolowanie tego? 😉


Odpowiedz
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 156

@Olesia81 ok ,wplyw emocji na interpretację, to kupuję. ale to jest argument za tym żeby ćwiczyć obiektywizm przy interpretacji, a nie za tym żeby fazy cyklu miały jakieś mistyczne przełożenie na "kanały energetyczne". to są dwie rozne tezy i czesto się je tu miesza


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, ale wracając do mojego pierwotnego pytania - bo trochę odpłynęłyśmy. mnie nie chodzi o to czy runy "działają" czy nie, tylko o to praktyczne: co zrobić kiedy mam wrażenie że jestem nadmiernie nabuzowana i czytanie pewnie wyjdzie przekrzywione. Bernadetkaa pisała o uziemieniu, Turmalinka o oczyszczeniu run - czy to wystarczy? czy może po prostu lepiej odłożyć czytanie na inny dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

to zależy od kilku rzeczy i nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. jesli to czytanie dla siebie i nie jest pilne, odłożenie jest często poprostu mądrzejsze. ale jeśli ktoś pyta o coś konkretnego i potrzebuje odpowiedzi teraz, to wtedy warto zrobić najpierw krótkie ćwiczenie uziemienia, potem zacząć od pytania pomocniczego, czegoś prostego i neutralnego, tylko po to żeby zobaczyć jak "idzie". jeśli od razu pierwsze runy dają ci poczucie że wszystko jest jakieś natrętne i głośne, to sygnał żeby jednak poczekać. masz swój zestaw czy pożyczony? haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Bernadetkaa ojejku, własny, robione ręcznie z drewna. mam je od jakieś dwóch lat. a to pytanie pomocnicze to dobry pomysł, nie słyszałam o tym wcześniej - jak ono wygląda w praktyce? coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

np. ciągnij jedną runę z pytaniem "co jest teraz dominujące w mojej energii" albo "jaka energia towarzyszy mi w tej chwili" - to nie jest czytanie docelowe, to tylko kalibracja. jak wyciągniesz coś spokojnego, równoważącego, np. Isa, Jera, Berkana w pewnych kontekstach, to znak że możesz czytac dalej. jak od razu Tiwaz albo Sowilo w bardzo aktywnej odsłonie, to może faktycznie poczekaj. to subiektywne, ale daje ci moment zatrzymania zanim wejdziesz w główne pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

ważne co Bernadetkaa mówi o kalibracji. dodam tylko - drewniane runy własnoręczne mają jeszcze silniejszy kontakt energetyczny z osobą niż kupowane, więc są bardziej czułe na twój stan. to jest zaleta na co dzień, ale przy "naładowanych" dniach właśnie dlatego mogą reagować intensywniej. czy oczyszczasz je regularnie czy tylko od czasu do czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Turmalinka ojejku, szczerze? raczej od czasu do czasu, nie mam stałego rytuału. dymię je szałwią może raz na miesiąc. powinnam częściej? hehe


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

przy regularnej pracy raz na tydzień to minimum, szczególnie jeśli czytasz dla innych albo w trudnych emocjonalnie momentach. szałwia jest ok, ale przy drewnianych uważaj żeby nie trzymać zbyt długo w gęstym dymie - wystarczy przeprowadzić przez obłok. możesz też zostawiać je na noc na ametystem albo obsydianie,to działa łagodniej na drewno


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

obsydian przy runach to ciekawy pomysł, nie myślałam o tym. ja zazwyczaj trzymam swoje kamienie osobno od kart czy run, bo gdzieś czytałam że mogą zakłócać energie. ale może to mit? Turmalinka, co o tym myślisz - czy kamienie mogą przeszkadzać czy tylko pomagają?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale ten wątek o kalibracji mnie zaintrygował. tzn. czy to ćwiczenie z pytaniem pomocniczym działa też dla kogoś kto dopiero zaczyna i w ogóle nie wie jeszcze jak runy u niej "brzmią" w normalnym dniu? bo jak mam porównać czy to "głośno" czy "normalnie" skoro nie mam punktu odniesienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Lonia_S to jest tak naprawdę sedno całej tej dyskusji i mało kto to wprost mówi - większość tych obserwacji, "głośno", "cicho", "przekrzywione czytanie", to rzeczy które można ocenić dopiero po czasie kiedy masz jakiś wzorzec. na początku wszystko jest jednakowo nowe i trudno stwierdzić czy to nadaktywność czy po prostu brak wprawy. dlatego ten dziennik praktyki o którym Tamarka mówiła jest szczególnie ważny właśnie dla osób zaczynających


Odpowiedz
(@swietoslawa52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Lonia_S nie przejmuj się że pytasz o podstawy, naprawdę. właśnie o to chodzi żeby pytać. i to co Zawilec napisała jest ważne - punkt odniesienia buduje się z czasem. ale mogę dodać coś praktycznego: nawet bez doświadczenia z runami, znasz swój nastrój. możesz zacząć od prostego pytania do siebie "czy dzisiaj jest dzień kiedy wszystko mnie drażni i reaguje ostrzej niż zwykle" - bo to jest to samo co "nadmierna aktywność energetyczna", tylko bez ezoterycznej nazwy


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

no wlasnie, dziennik robi róznicę. ja sama go mialam i rzucilam po paru miesiacach i żałuję bo potem sie okazuje ze nie pamietasz czytań sprzed pol roku i nie mozesz nic porownac. teraz wrocilam do notowania i nawet proste rzeczy jak data, nastroj ogolny, jedna runa i co czułam po czytaniu - juz to daje obraz po jakis 2-3 miesiacach


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

mmm, tutaj chce dodac cos waznego bo widze ze mowimy o sygnalach ale nie o źrodlach. nadmierna aktywnosc energetyczna w cyklu to często kwestia nierownoewagi w czakrze sacral, czyli w okolicy brzucha. jak ta czakra jest zbyt otwarta w czasie owulacji to wszystkie systemy energetyczne sa pobudzone ponad norme i wrozenie staje sie chaotyczne. mozna to zneutralizowac przez polozenie reki na dolnym brzuchu i wyobrazenie niebieskiego swiatla ktore uspokaja ten osrodek, polecam przed kazdym wrozeniem w tych dniach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Norbert76 hm, to ciekawe skojarzenie z czakra, ale trochę bym ostrożnie z tym niebieskim światłem akurat przy sacral, bo ta czakra jest zazwyczaj łączona z pomarańczowym i praca na niebieskim może dawać odwrotny efekt niż chcemy, tzn. blokować zamiast uspokajać. nie wiem czy to najlepszy pomysł dla kogoś kto nie ma doświadczenia z pracą na czakrach 🙂


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Orlikowa.pl na prawdę nie ma porzeby żeby mnie tak zbywać. no tak ,kolor jest kwsetia systemu ktory sie stosuje, w niektorych tradycjach wlasnie niebieski przy wyciszeniu. ale masz racje ze to nie dla kazdego


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

przeglądałem ten wątek i widzę dużo dobrych obserwacji, ale też trochę przeplatania różnych systemów które ze sobą nie współgrają. runy to tradycja nordycka, czakry to tradycja indyjska, i łączenie ich w jeden system wymaga sporej ostrożności bo można dostać coś niespójnego. to nie znaczy że nic tu nie działa, tylko że warto wiedzieć z jakiej szuflady co się bierze i czy te szufladki w ogóle pasują do jednej szafy. jeśli ktoś pracuje stricte z runami, to w tradycji nordyckiej są pojęcia takie jak hamingja czy megin, czyli osobista siła i szczęście, które bardziej odpowiadają temu o czym tu mówimy niż model czakrowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 156

@Znachornik61 no wlasnie, to jest problem który mnie tu od poczatku gryzie. każda z nas dorzuca inny system i mamy już runy,czakry, obsydian, szałwię i kalibracje w jednym wątku. tylko pytanie - czy ktoś tu ma jakieś KONKRETNE doświadczenie z tym nadmiernym "nabuzowaniem" przy czytaniu run, a nie teorię? bo zaczynamy budowac zamek na piasku hehe


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: