Forum

Asystent AI
Utrata fizycznego k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Utrata fizycznego kontaktu z runami - co się dzieje energetycznie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

właśnie to mnie uderza. Niecierpliwość w mieszaniu to nieprzypadkowy szczegół. Kiedy jesteś w trybie napięcia, wszystko robisz szybciej, mniej uważnie. Pytanie do ciebie, czy przed losowaniem w ogóle robisz cokolwiek, żeby wejść w inny stan? Jakikolwiek oddech, chwila ciszy, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Energetyczka szczerze? Ostatnio nie. Wcześniej robiłam kilka oddechów i miałam taki swój rytuał wejścia. Ale od kiedy zaczął się ten trudny okres, po prostu sięgam po worek kiedy czuję potrzebę. Może dlatego między innymi.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A to właśnie! To może być cały problem. Bez tej chwili zatrzymania to prawie jak pytanie kogoś o radę kiedy on akurat krzyczy przez telefon. No to jak ma ci dobrze odpowiedzieć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Bernadka87 ale chwila, to znaczy, że rytuał przed losowaniem to nie jest kwestia tradycji tylko jakoś faktycznie zmienia odczyt? Jak to działa dokładnie?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Bolek50 chodzi raczej o stan, w jakim wchodzisz w odczyt. Jeśli jesteś rozkojarzony i spieszysz się, twoja interpretacja będzie rozkojarzena i pospieszna, nieważne co wylosujesz. To nie magia, to psychologia. Sam odczyt robimy przecież my, nie runy za nas.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ale jeśli interpretację i tak robimy sami, to po co losować w ogóle? Mam na myśli, czy nie prościej byłoby po prostu zapisać co się czuje i to przeanalizować, bez losowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Riksza to ciekawe pytanie, ale myślę, że losowanie ma jednak funkcję. Wyciąga na wierzch coś, na czym nie byłeś skupiony. Kiedy losujesz i widzisz Kenaz, to nawet jeśli to ty interpretujesz, to stymulacja przychodzi z zewnątrz i może wskazać ci kąt, na który sam byś nie wpadł. Chociaż... to też jest otwarte na dyskusję.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do Rezedy, bo myślę, że dwa wątki nam się teraz splatają. Jedno to pytanie o sens losowania w ogóle, a drugie to konkretna sytuacja z brakiem kontaktu fizycznego i chaotycznymi odczytami. I to pierwotne pytanie o wahadło dające sprzeczne odpowiedzi jeszcze w ogóle nie zostało rozwiązane. Rezeda, czy wróciłaś do wahadła od czasu tego posta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Agatowa wróciłam raz, kilka dni po tamtym. Tym razem odpowiedzi były spójne, ale... nie wiedziałam, czy ufać, że tym razem są prawidłowe, skoro poprzednio były sprzeczne. To chyba gorsze niż w ogóle nie pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz z wahadłem to klasyczny efekt utraty zaufania do własnych sygnałów. I to jest właśnie ta głębsza warstwa tego, co się dzieje. Nie chodzi już tylko o energię zestawu czy upadek, chodzi o to, że straciłaś pewność własnego odbioru. To się nie naprawi jednym dobrym odczytem.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale jak odbudować to zaufanie, jeśli nie możesz sprawdzić, czy odczyt był dobry, zanim minie czas? Bo to jest trochę pułapka, pytasz wahadłem, nie ufasz odpowiedzi, więc pytasz znowu i to już na pewno nie zadziała.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co napisała Dominisia01 o pułapce właśnie mnie zatrzymało. Bo tak, dokładnie w to wpadłam. Pytam, nie ufam, pytam znowu, przez co jeszcze mniej ufam poprzedniej odpowiedzi. I nie wiem, jak z tego wyjść inaczej niż po prostu odłożyć wahadło na jakiś czas. Ale to też nie odpowiada na pytanie, czy coś przeoczyłam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Rezeda a co byś przeoczyła gdybyś odłożyła? Serio pytam, co konkretnie się stanie, jeśli nie zapytasz wahadłem przez tydzień? Bo mam wrażenie, że to pytanie może być ważniejsze niż samo wahadło.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Energetyczka to jest ciekawe podejście, bo zakłada, że samo pytanie o to, co przeoczę, mówi coś o stanie w jakim jesteśmy. Ale z drugiej strony, czy to nie jest trochę odwracanie problemu? Rezeda ma konkretne sposób, które jej nie działa, i pytanie 'czy na pewno musisz go używać' to nie jest odpowiedź na to, dlaczego nie działa.


Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Zenek75 myślę że jedno nie wyklucza drugiego. Można i sprawdzić dlaczego wahadło daje sprzeczne odpowiedzi, i zapytać czy w ogóle teraz jest dobry moment na taki rodzaj pracy. To nie jest wybór albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy wahadło może w ogóle dawać złe odpowiedzi z powodów, powiedzmy, zewnętrznych? Nie z winy osoby tylko, nie wiem, miejsca, pogody, czegoś takiego? Pytam bo słyszałem coś o wpływie geopatii na odczyty ale nie wiem, czy to nie jest wymówka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Bolek50 geopatia może mieć wpływ, ale to raczej temat na osobny wątek. Tu Rezeda opisała konkretną sekwencję - najpierw upadek zestawu, potem zanikanie kontaktu, potem sprzeczne odpowiedzi. To jest coś, co narastało, a nie nagłe jednorazowe zakłócenie. Więc geopatia tu raczej nie jest głównym podejrzanym.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy ktoś tutaj w ogóle powiedział wprost, jak długo taka przerwa powinna trwać? Bo słyszę 'zrób przerwę' i 'odłóż wahadło' ale nikt nie mówi na ile. Tydzień? Miesiąc? Do pierwszego pełnego księżyca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Bernadka87 nie ma jednej reguły, szczerze. Przy tarocie mówi się czasem o trzech dniach bez patrzenia na karty, ale to bardziej konwencja niż zasada. Myślę, że tutaj ważniejsze jest pytanie, po czym Rezeda pozna, że jest gotowa wrócić, niż ile to ma trwać.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie tego nie wiem. Nie mam żadnego wyznacznika. Wcześniej po prostu czułam, że chcę sięgnąć po runy i to było naturalne. Teraz sięgam po nie z niepokoju, a nie z ciekawości. I chyba to jest różnica, którą dopiero teraz widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co teraz napisałaś to naprawdę ważne rozróżnienie. Sięgasz z niepokoju, nie z ciekawości. To zmienia wszystko, bo w pierwszym przypadku szukasz uspokojenia, a runy nie są do tego. To nie jest ich funkcja, a przynajmniej nie powinna być jedyna.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale czy to jest złe, że ktoś sięga po runy kiedy jest niespokojny? Mnie się zawsze wydawało, że to właśnie wtedy ludzie szukają wróżenia, bo chcą się dowiedzieć jak sobie poradzić z tym co trudne. Kiedy wszystko dobrze, to po co losować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Riksza jest różnica między 'jestem w trudnej sytuacji i chcę zrozumieć, co się dzieje' a 'jestem tak zdenerwowany, że potrzebuję natychmiastowego potwierdzenia, że wszystko będzie dobrze'. To pierwsze może dać dobry odczyt, to drugie prawie nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Zresztą to samo działa w numerologii. Jak ktoś przychodzi z gotową odpowiedzią i chce tylko żebym ją potwierdziła, to wiadomo z góry, że odczyt będzie niesatysfakcjonujący bez względu na to, co wyjdzie. Pytanie musi być otwarte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Paulinka57 tylko że Rezeda chyba jednak zadaje otwarte pytania, nie? Z tego co czytałam, to nie pyta 'czy wszystko będzie dobrze', tylko próbuje zrozumieć sytuację. Problem jest gdzie indziej, chyba w tym, że po prostu nie ma teraz zasobów żeby spokojnie odebrać odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu wracamy do sedna tematu, bo to jest właśnie ta kwestia z utratą kontaktu. Rezeda nie straciła kontaktu z runami przez upadek zestawu, ona straciła kontakt z własnym odbiorem. Zestaw jest tym samym zestawem. To jest moje wrażenie po tej całej dyskusji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Agatowa chyba masz rację i to jest trochę trudne do przyjęcia. Łatwiej powiedzieć 'coś się stało z runami' niż 'coś się stało ze mną'. Ale jednocześnie pytanie z tytułu zostaje, co się dzieje energetycznie, kiedy zestaw upada? Czy to naprawdę nic nie zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem upadek zestawu to jednak sygnał, który nie jest bez znaczenia. Nawet jeśli główny problem leży po stronie osoby, to nie jest tak, że przedmiot magiczny jest na to obojętny. Runy mogą wymagać oczyszczenia po takim zdarzeniu, szczególnie jeśli upały na podłogę poza przestrzenią rytualną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Dominisia01 tylko że oczyszczenie zestawu nic nie da, jeśli problem jest w stanie Rezedy. Możesz mieć idealnie naenergetyzowane runy i nadal dostawać chaos, jeśli odbiorca jest w rozsypce. Te dwie rzeczy można zrobić równolegle, ale jedno nie zastąpi drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

To jak w takim razie Rezeda ma zacząć? Od oczyszczenia run, od przerwy, od rytuału wejścia, od pracy z oddechem? Bo z tej dyskusji wynika, że trzeba zrobić wszystko naraz, a to chyba też nie jest dobra rada dla kogoś kto jest już przytłoczony.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie. Czuję się trochę jak po wizycie u kilku lekarzy, gdzie każdy mówi co innego i wszyscy mają rację, ale nie wiem od czego zacząć. Może najpierw faktycznie ta przerwa, bo bez niej reszta i tak nie zadziała. Chociaż cały czas mam z tyłu głowy, że może coś ważnego mnie omija.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisałaś na końcu, Rezeda, o tym 'coś z tyłu głowy' - to mnie najbardziej niepokoi. Bo przerwa, oczyszczenie zestawu, wszystko to może zadziałać, ale jeśli wchodzisz w to z przekonaniem, że może jednak coś przepuściłaś, to ta przerwa będzie tylko przerwą w działaniu, a nie prawdziwym odpoczęciem. I tu wracam do pytania, które w sumie nikt tu wprost nie zadał: co tak naprawdę próbowałaś ustalić runami, zanim zestaw upadł? Bo mam wrażenie, że to może być klucz do całej tej spirali ze sprzecznymi odpowiedziami wahadła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Energetyczka dokładnie to samo sobie myślałem czytając ten ostatni post. Rezeda, jeśli możesz powiedzieć chociaż w ogólnych zarysach, o co pytałaś przed upadkiem, to byłoby pomocne. Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale pytanie 'czy kontakt z runami urwał się po upadku' jest inne niż 'kontakt zaczął się urywać, bo pytania były zbyt obciążone emocjonalnie, a upadek był raczej skutkiem niż przyczyną'. I to chyba jest właśnie to, czego ta dyskusja jeszcze nie rozstrzygnęła.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: