No ale Olek, jeśli efekt jest ten sam to co za różnica czy to placebo czy nie? Serio pytam. Bronek chce żeby mu runy działały lepiej po tym deszczu, nie pisze pracy naukowej. Metoda jest prosciej niż roztrząsanie mechanizmu.
Hmm ale czy to na pewno fałszywe przekonanie? Może są rzeczy ktore trudno zmierzyć a działają? Nie wiem, jakoś mnie ten 'albo nauka albo magia' podział nie przekonuje w 100%
hej wracam bo mi nie daje spokoju ta sprawa z tą runą Uruz i ruchem ręki - bo Olek mówi idiomotoryka, ale jak mam nie patrzec na runę i trzymac ją w zacisnietej dłoni to skąd moje ciało wie że to Uruz? Nie mogę wtedy 'nieświadomie oczekiwać' skoro nie wiem co trzymam
O, pierwszy raz widzę że Olek mówi 'nie wiem'. Bez ironi, serio to ciekawe. Więc jest coś co nie daje się łatwo wytłumaczyć mechanicznie?
Słuchajcie, trochę z boku - ja weszłam do tego wątku bo sam tytuł mnie zainteresował a teraz czytam dysputę o idiomotoryce i placebo. Co z tymi runami Bronka? Czy ktoś już wie co z nimi dalej, bo zgubiłam wątek
No właśnie, ja tez trochę sie zgubiłem haha. Mam te runy, wysychły, wyglądają normalnie, jutro spróbuję z kadzidłem. Powiem co poczułem jak skończę, ok?
Dobra Bronek, tylko nie oczekuj olśnienia po pierwszym razie. Czasem trzeba to zrobić spokojnie dwa, trzy razy żeby się w ogóle wyciszyć na tyle żeby cokolwiek poczuć, zwłaszcza jak się zaczyna. U mnie pierwsze oczyszczanie było takie mechaniczne, dopiero z czasem coś zaczęło być inne.
Ja z kolei mam pytanie bo mi to leży na sercu od kilku postów - czy te runy po deszczu, jak już zostaną oczyszczone, to potem wróżenie z nich jest takie samo? Czy mogły się jakoś 'przestawić'? Brzmi głupio może ale nie wiem jak to ująć.
Pamięć narzędzia - słyszałam to określenie przy kamieniach ale nie wiedziałam że tak samo mówi się o runach. To jest ogólna zasada dla wszystkich przedmiotów magicznych?
No dobra, wracając do tego co Rydwan napisała o pamięci narzędzia - bo to mnie zaciekawiło. Przy kamieniach mam to ogarnięte, wiem mniej więcej co i jak czyścić, ale przy runach drewnianych nigdy nie spotkałam żadnego spójnego systemu. Każdy robi inaczej. Ktoś mi kiedyś mówił że drewno oddycha inaczej niż kamień i samo się uwalnia od zewnętrznych energii z czasem, ale nie wiem na ile to prawda a na ile wymysł. Bronek, z jakiego drewna masz te runy btw?
Chyba brzoza, tak przynajmniej napisali jak kupowałem. Nie sprawdzałem dokładnie. A czy to robi różnicę przy tym oczyszczaniu?
Brzoza to akurat ciekawy wybór, bo w tradycji nordyckiej to drzewo Berkany - runy zrobione z brzozy mają jakby podwójne zakorzenienie w tej energii. Nie wiem czy to pomaga czy przeszkadza przy przypadkowym moczeniu, ale z pewnością nie zaszkodzi. Deszcz na brzozie to trochę jej żywioł, jeśli w to wierzyć 🙂
To co Karma pisała wcześniej o tej ręce i Uruz - nie daje mi spokoju i jednak chce to doprecyzować. Karma, jak dokładnie to było - miałaś zaciśniętą pięść i runa była w środku? I twoja ręka robiła co wtedy? Bo idiomotoryka wymaga żeby ruch był mierzalny i kierunkowy, a nie każde drżenie dłoni to to samo.
