Forum

Asystent AI
Runy wymoczone w de...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy wymoczone w deszczu - czy można ich jeszcze używać

Strona 1 / 2

Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mam taki problem - zostawiłem runy na balkonie i przyszedł deszcz, leżały może z 2 godziny w wodzie. Są drewniane, kupione ze sklepu z rzeczami runicznymi, nie robione ręcznie. Wyschły już, ale zastanawiam sie czy sa jeszcze do uzycia czy trzeba je na nowo oczyscic albo cos. Czy mokre runy 'tracą' swoje naładowanie? Bo czytałem gdzies ze kontakt z żywiołami może to zresetować albo wzmocnić, ale nie wiem które.


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

No słuchaj, to zależy od materiału i od tego jak do tego podejdziesz. Drewniane runy i woda to nie zawsze tragedia, chociaż drewno pęcznieje i mogą sie lekko zdeformować, to po pierwsze sprawdź czy znaki są nadal wyraźne. Miałam kiedyś taką sytuację z moim starym zestawem grabowym - trochę pourywały się nitki barwnika na znakach, ale runy jako takie działały tak samo. Energetycznie... tu zdania są podzielone i na pewno się zaraz przekonasz 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym sie jednak bała trochę. Woda to żywioł, i to aktywny, a jeśli deszcz był losowy, niezamierzony, to nie wiadomo jakie energie zebrał po drodze. Nie wiem, może to brzmi dziwnie, ale takie "przypadkowe" zanurzenie to coś innego niż świadome oczyszczanie wodą. Mam runy kamienne i zawsze jak je czyszczę wodą to robię to z intencją. A tu intencji nie było, deszcz po prostu padał...


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

Intencja deszczu. No dobra 🙂 Rozumiem skąd to myślenie, ale deszcz nie ma intencji, to woda atmosferyczna. Jeśli jesteście w stanie przypisać negatywne energetyczne działanie wodzie deszczowej, to dlaczego nie pozytywne? Skoro żywioł to żywioł. Tak czy siak, pytanie bardziej praktyczne, Bronek - drewno po mokrym może zacząć pleśnieć jeśli schnęło zbyt wolno, to jest realne ryzyko. Widziałeś czy znaki nie zaczęły odchodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Olek.2 Znaki wyglądają ok, wygrawerowane są głęboko wiec nie zmyło. Suszyłem je na kaloryferze, może z godzinę. Nie widze nic niepokojącego. Ale własnie to energetyczne mnie interesuje bardziej niż kwestia fizyczna bo fizycznie spoko.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to jest interesujące co pisze Amulecja, bo ja myślę trochę inaczej. U mnie nauczycielka runologii mówiła że woda oczyszcza energetycznie zawsze, intencja jedynie ukierunkowuje proces. Woda deszczowa w szczególności ma taką własność że zmywa to co się na przedmiocie nagromadziło. Więc mogłoby to być całkiem korzystne, Bronek. Twoje runy mogły po prostu się oczyścić i teraz trzeba je znowu naładować.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Całkowicie się zgadzam z Szarotką. Woda deszczowa jest w tradycji wielu kultur czymś co oczyszcza. Tu nie ma tragedii. Ale mam pytanie bo mnie ciekawi - czy czułeś cokolwiek kiedy dotknąłeś tych run po wysuszeniu? Czasem to cielesne odczucie, ruch dłoni, ciepło, mrowienie, coś mówi więcej niż teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Mietowa_90 O, to ciekawe co mówisz o odczuciach. Bo właśnie chciałam dopytać - skąd wiadomo że to "mrowienie" pochodzi od runy a nie po prostu z naszej wyobraźni? Pytam serio, nie złośliwie. Sama tego nie odróżniam i nie wiem jak to trenować.


Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Amulecja91 To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, szczerze. Ja przez długi czas też nie byłam pewna. Zaczęłam tak że trzymałam runy kolejno i notowałam co czuję dla każdej zanim spojrzałam na znaczenie. Jak odczucia zaczęły jakoś korelować z treścią - to mnie przekonało, przynajmniej siebie. Ale nie twierdzę że to dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Serio pytacie o odczucia w dłoniach? Bez urazy, ale to bardzo subiektywne. Bronek, bardziej realistycznie - zanim będziesz dalej pracować z tymi runami, po prostu zrób standardowe oczyszczenie, jakie zwykle robisz. Nieważne czy wodą czy dymem, i tyle. Zostawiasz to za sobą energetycznie i mentalnie, i ruszasz dalej. Zastanawianie się czy deszcz naładował czy rozładował to trochę bez końca.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, korelacja to nie dowód przyczynowości. Ale nie będę tu robić wykładu z logiki. Wracając do Bronka - tak praktycznie, jakie runy masz, z jakiego drewna? Bo niektóre gatunki (np. brzoza) gorzej znoszą długie moczenie niż np. dąb. To może mieć znaczenie dla tego czy fizycznie wytrzymają lata użytkowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Olek.2 Szczerze to nie wiem z czego są, nie było opisu w sklepie, kupowane przez internet. Jasne drewno, trochę lekkie. Może lipa? Nie mam pojecia. Znaki wygrawerowane i zabarwione chyba jakims olejem.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wtrącę się bo mnie ta kwestia ruchów ciała i odczuć ciekawi. Gdzieś czytałem że kiedy trzymasz runę i robisz jakiś mimowolny ruch, np. kiwasz dłonią albo coś takiego, to ma to znaczenie energetyczne. Czy ktoś tu coś takiego praktykuje? Bo brzmi to trochę jak różdżkarstwo ale dla run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Trzyglow05 No tak, to trochę jak radiestezja tak naprawdę. Znam osobę która tak pracuje z runami - kładzie je i obserwuje jak reaguje jej ręka kiedy przesuwa ją nad nimi. Mówi że jak runa jest "aktywna" to czuje wyraźne ciągnięcie. Sama tego nie próbowałam ale opowiada to już lata i wyniki jej odczytów są... no, nie byle jakie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Ej no ale to jest trochę nieweryfikowalne co mówisz Szarotka. "Wyniki nie byle jakie" to co to znaczy? Ze osoba trafiała w to czego oczekiwał pytający? To efekt Barnuma, klasyka. Poza tym wracam do sedna - Bronek, runy drewniane po wodzie mogą mieć mikropęknięcia których nie widać, i potem sezonami mogą pękać. Jeśli zależy ci na zestawie długoterminowo to po prostu zabezpiecz je olejem lnianym.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm ale wiecie, woda deszczowa to nie jest zwykła woda ze kranku. Pada z nieba, przechodzi przez atmosferę, zbiera po drodze energię przestrzeni... W starych pismach własnie deszczówka była używana do rytuałów bo jest żywa. Ja bym sie nie martwiła, Bronku, raczej widziałabym to jako dar od losu że twoje runy dostały taki naturalny chrzest 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Teofilka, no dobra, pięknie brzmi, ale deszczówka zbiera też zanieczyszczenia z powietrza, szczególnie w mieście. Nie wiem czy to ten rodzaj "energii przestrzeni" który chcesz mieć na swoich runach. Bronek, skąd jesteś? Bo to ma znaczenie - nad miastem to inne opady niż na wsi, przynajmniej chemicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Lila03 Warszawa, środek miasta. Teraz jak tak mówisz to trochę śmiesznie - moje runy wykapały w kwaśnym deszczu 😀 No dobra, serio, to może faktycznie warto zrobić jakieś oczyszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, kwaśny deszcz haha. Ale żarty żartami, wracam do tego co Mietowa pisała o odczuciach ciała. Ja przy pracy z kartami mam podobnie - coś w dłoni, a raczej w nadgarstku, jak delikatne pulsowanie przy niektórych kartach. Nie wiem czy z runami jest tak samo ale podejrzewam że tak. Ciało jako detektor energii to nie jest tylko mistyka, to też pewna tradycja w bioenergoterapii.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wbijam się w to, ale chciałam zapytać - skoro mówimy o odczuciach ciała przy runach, to czy to trzeba jakoś rozwijać czy jedni po prostu to czują a inni nie? Sama trzymałam kiedyś kamień z wyrytą runą i nic nie czułam, ale może źle trzymałam albo coś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Granacik Nie martw się że nic nie czułaś, to naprawdę nie jest tak że albo masz tę wrażliwość albo nie. Bardziej chodzi o to żeby się wyciszyć i nie oczekiwać czegoś konkretnego. Jak trzymasz runę i aktywnie szukasz mrowienia, to właśnie przez to możesz je zablokować. Sama przez długi czas trzymałam kamień i myślałam no nic, pewnie nie jestem wrażliwa. A potem po prostu przestałam się starać i zaczęłam po prostu siedzieć z tym w dłoni, bez oczekiwań.


Odpowiedz
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Mietowa_90 O, to ma sens. Bo ja chyba rzeczywiście za bardzo się skupiałam na tym żeby COŚ poczuć. A jak długo u ciebie trwało zanim zaczęłaś coś zauważać? Mówię o takim pierwszym wyraźnym odczuciu, nie o małych rzeczach.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale wracając do ruchów ciała bo Trzygłow zaczął ciekawy wątek - ja to rozumiem tak że to nie jest żaden mistyczny przekaz tylko twoje ciało reaguje na skupienie uwagi. Jak bardzo uważnie patrzysz na cokolwiek, mięśnie się napinają, drgają. Efekt idiomotoryczny to się chyba nazywa. To dlatego różdżka też działa u niektórych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Wahadelka No ale czekaj, bo o tym efekcie slyszalem. Tylko pytanie czy to wszystko wyjasnia, bo rozumiem fizyczny mechanizm, ale skad te mikroruchy wiedza w ktora strone isc? Czy to mozna wytlumaczyc tylko mięśniami?


Odpowiedz
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Trzyglow05 Tak, można. Nieświadome oczekiwanie + mikroruchy mięśniowe = ruch różdżki, wahadła, ręki nad runą. Mózg wie czego oczekujesz, ciało to realizuje bez świadomego udziału. Udokumentowane wielokrotnie w warunkach kontrolnych. To nie jest żadna tajemnica, to po prostu fizjologia. Ale rozumiem że dla niektórych brzmi to zbyt prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Wiecie, przeczytałam całą tę dyskusję o idiomotoryce i rozumiem ten argument, ale mnie to nie przekonuje do końca. Bo jeśli moje ciało reaguje na to czego oczekuję, to skąd mam trafne odczucia przy runach które wyciągam losowo z woreczka, nie patrząc? Nie wiem wtedy której się spodziewać, więc co ma nieświadomie realizować mój mózg? To mnie zawsze zastanawiało w tej teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Szarotka92 Bo losowanie też nie jest idealne - układ rąk, temperatura, waga, chropowatość powierzchni. Nieświadomie rozróżniasz runy zanim jeszcze to wiesz. Albo masz 24 do wyboru i mózg bazuje na poprzednich losowaniach, wzorcach, porach dnia, nastroju. To nie jest tak że losowanie = brak danych dla podświadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ej ale ja mam pytanie może naiwne, przepraszam - a czy te runy Bronka po tym deszczu mogły jakoś,przyjąć'' energię deszczu i to jest teraz na nich zapisane? Czytałam że drewno jest bardzo chłonne energetycznie, bardziej niż kamień. Może to nie jest zły znak tylko po prostu coś nowego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Ewunia82 Skąd to czytałaś bo mnie ciekawi? Bo drewno i kamień to różne materiały fizycznie, jasne, ale że drewno jest bardziej chłonne energetycznie, to już jest duże twierdzenie. Co to w ogóle oznacza w praktyce i jak by to sprawdzić?


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Poziomka_00 Hmm, szczerze to nie pamiętam dokładnie, gdzieś na blogu chyba. No może przesadziłam z tym twierdzeniem 🙂 Ale intuicyjnie czuję że drewno jest jakieś takie bardziej żywe? Nie wiem, może to subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Drewno jest żywe, to prawda, choć w innym sensie niż się tutaj sugeruje. To nie kwestia chłonności energetycznej w jakimś mistycznym rozumieniu, ale tego że drewno oddycha, reaguje na wilgoć, ma pamięć strukturalną. Deszcz na runach drewnianych to zdarzenie które zostawia ślad w samym materiale, nie tylko energetycznie. To jest właśnie powód dla którego mówię Bronkowi żeby te runy po prostu potraktował świadomym rytuałem - nieważne jakim, ważne żeby to było z intencją a nie z lękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale te rytuały oczyszczające to co konkretnie mam zrobić? Bo widze tu dużo opcji - woda, dym, ziemia, słońce. Nie chce zepsuć więcej niż poprawić. Drewno po wodzie może nie chcieć kolejnej wody?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Bronek, najprościej to dym - kadzidło albo szałwia jeśli masz. Przesuń każdą runę przez dym, powoli, z myślą że oczyszczasz. Nie trzeba żadnych skomplikowanych zaklęć, intencja wystarczy. I jeszcze bym je wyłożyła na kilka godzin w słońce jeśli masz okno na południe, drewno to lubi po wilgoci.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@amulecja91)
Połączone: 3 lata temu

U mnie pojawiło się pytanie do Rydwan - mówisz o rytualne z intencją a nie z lękiem, ale co jeśli ktoś rzeczywiście ma lęk i nie może go po prostu wyłączyć? Bo Bronek wspomniał że trochę się zastanawia, i rozumiem to. Czy taki lękliwy rytuał coś w ogole da?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Amulecja91 Lęk jest informacją, nie przeszkodą. Jeśli Bronek podejdzie do tych run z niepewnością ale szczerością, to jest dużo lepiej niż mechaniczne machnięcie kadzidłem bez żadnej myśli za tym. Intencja nie musi być idealna, musi być prawdziwa. To jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie może głupie ale chce się upewnić - jak sie robi to oczyszczanie dymem, to runa ma być w tym dymie dosłownie, zanurzona, czy tylko blisko? I jak długo każdą trzymać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Iwetka84 Nie ma jednej odpowiedzi na czas, różne tradycje mówią różnie. Ja robię tak że przesuwam runę przez dym powoli, raz na każdą stronę, i po prostu czekam aż poczuję że skończyłam - to może być 10 sekund albo minuta. Naprawdę nie musisz liczyć, to nie jest przepis cukierniczy 🙂 Ważne żeby nie spieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@karma99)
Połączone: 3 lata temu

hej, wcześniej ktoś pytał o ruch dłoni przy runach i mi to przypomniało że kiedyś trzymałam runę Uruz i mi ręka sama poszła do przodu, tak jakby mnie coś ciagnelo. Wtedy sie przestraszyłam i odłożyłam. Czy to byl ten efekt o ktoym mowiI Olek czy cos innego? Moze byłam po prostu zmęczona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Karma99 No właśnie o to mi chodziło wcześniej. I ja też nie wiem jak to rozróżnić. Olek mówi efekt idiomotoryczny, inni mówią energia runy. Skąd wiedzieć co to bylo?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, praktycznie sprawa. Bronek ma drewniane runy po kąpieli deszczowej i pyta co robić. Odpowiedź jest prosta: osuszyłeś, sprawdziłeś fizycznie, wyglądają ok. Teraz dym albo słońce, tyle. Cała reszta tej dyskusji to filozofia o tym czy deszcz ma intencje i czy dłoń sama chodzi. To ciekawe ale Bronkowi to nie pomoże wyczyscić run. Zrób to co Szarotka napisała i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ok dobra, spróbuję z dymem. Szałwii nie mam ale mam jakieś kadzidełka sandałowe, to wystarczy? I ile tych run naraz, jedną po jednej czy wszystkie razem?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Sandałowe będzie w porządku, spokojnie. Ja zawsze robię jedną po jednej, bo wtedy czuję czy coś zostaje czy już puściło. Przy wszystkich naraz to taki taśmowy oczyszczacz i mi nigdy nie dawał tyle co spokojne, uważne przejście każdej z osobna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Mietowa_90 Ale co dokładnie czujesz że 'zostaje' albo 'puściło'? Bo to brzmi jak coś bardzo subiektywnego i nie rozumiem jak weryfikujesz że to nie jest po prostu twoje wyobrażenie o tym co powinnaś czuć.


Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Wahadelka No tak, subiektywne, nie zaprzeczam. Ale po co mi weryfikacja z zewnątrz jeśli działa na mnie i moje sesje z runami są po tym lepsze? Nie piszę podręcznika, opisuję co u mnie sprawia różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

I tu mamy clou tego sporu - subiektywne odczucie że 'zadziałało' nie jest żadnym dowodem że zadziałało z powodu kadzidła. To mogłoby równie dobrze działać przez sam fakt że siedzisz 10 minut spokojnie i skupiasz się na runach, bez żadnego dymu. Placebo robi swoje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: