Forum

Asystent AI
Odbija się w runach...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odbija się w runach nasz obecny stan umysłu - czy czytamy czy interpretujemy siebie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co mi nie daje spokoju przy każdym rzucie. Ciągnę runę, patrzę na nią i zamiast po prostu odczytać znaczenie, zaczynam szukać w niej potwierdzenia tego, co już czuję. I pytanie brzmi - czy to jest złe? Czy może właśnie o to chodzi? Jeśli Hagalaz wypadnie mi w momencie, kiedy jestem zmęczona i czuję, że coś się wali, to czy ta runa mówi mi coś, czego jeszcze nie wiem, czy tylko odbija mój własny stan? Bo czasem mam wrażenie, że runy to nie jest zewnętrzna wyrocznia, tylko lustro. A lustro pokaże ci tylko to, co przed nim stoisz.


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Poruszyłaś coś ważnego, ale powiem szczerze - to rozróżnienie między odczytywaniem a interpretowaniem siebie chyba nigdy nie jest ostre. Kiedy działam z zestawem run przez dłuższy czas, to widać pewne wzorce - te same runy wracają w określonych kontekstach emocjonalnych. Pytanie jest inne: czy to znaczy, że podświadomie wybieram te runy, czy one naprawdę odpowiadają na to, co jest w środku? Bo jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam pracę z runami i miałam ten sam dylemat. Moja pierwsza nauczycielka powiedziała mi, że runa wyciągnięta w konkretnym momencie jest zawsze prawdziwa dla tego momentu - ale nie dlatego że 'wie coś więcej', tylko dlatego że my sami jesteśmy inni każdego dnia. Ale Kamilka, mam do ciebie pytanie - kiedy wyciągasz runę i ona NIE pasuje do twojego nastroju, co wtedy czujesz? Bo to jest dla mnie ważniejszy test.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Saturnella.2 Właśnie, to jest dobry punkt. Kiedy wyciągam coś niepasującego - powiedzmy Wunjo, a jestem w totalnym dołku - to pierwsza myśl to 'źle ułożyłam pytanie' albo 'trzeba rzucić jeszcze raz'. I to jest chyba odpowiedź na moje własne pytanie, prawda? To odrzucanie niepassujących run mówi samo za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i myślę, że to co opisujecie ma zresztą podobne zjawisko w tarota i astrologii - zawsze interpretujemy przez filtr własnego aktualnego stanu. Ale mam inne pytanie do Kamilki i Saturnelli - czy wy oddzielacie w ogóle te rzuty, kiedy pytacie o coś konkretnego, od tych gdzie po prostu sprawdzacie 'co jest'? Bo wydaje mi się że tu jest kluczowa różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Henia64 Tak, zdecydowanie oddzielam. Kiedy pytam o coś konkretnego - na przykład o decyzję, o relację, o kierunek działania - staram się maksymalnie 'wyciszyć się' przed rzutem. Ale powiem ci, że to też jest niemożliwe do końca. Zawsze masz jakiś stosunek do tej decyzji, jakieś oczekiwanie. I to leci razem z ręką w woreczek z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam wrażenie, że właśnie opisujecie dlaczego samodzielne rzuty dla siebie są takie trudne? Czytałam gdzieś, że powinno się prosić kogoś innego o interpretację własnych pytań, bo obiektywizm jest wtedy większy. Ale jednocześnie - jeśli runy 'mówią przez nas', to co zmienia zewnętrzna osoba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Serenity70 No właśnie nie wiem czy to prawda że zewnętrzna osoba jest bardziej obiektywna. Ona też patrzy przez swój własny filtr. Poza tym osoba, która zna twoje życie, może 'naprowadzić' interpretację w kierunku tego co wie o tobie. A osoba która cię nie zna - może się po prostu mylić. Myślę że mit obiektywności w runach to jest trochę pułapka.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mogę zapytać z trochę innej strony? Bo jestem sceptyczna wobec run jako wróżby, ale to co teraz czytam brzmi bardziej jak opis narzędzia do autorefleksji niż przepowiedni. I w sumie to mnie mniej dziwi. Ale czy wy sami traktujecie runy jako coś, co naprawdę 'wie więcej' niż wy, czy jako sposób żeby wydobyć to co już gdzieś w środku macie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Nokturnia_J Szczera odpowiedź - nie wiem. I nie mam pewności, czy ktokolwiek to wie. Kiedy pracuję z runami długo, mam momenty, kiedy wyciągnięta runa kompletnie zmienia mój punkt widzenia na sytuację, coś czego sama bym nie wygenerowała. Czy to znaczy że 'wie więcej'? Może. A może to znaczy, że przypadkowy bodziec zewnętrzny wyciąga z nas rzeczy, których sami byśmy nie wydobyli. Nie jestem w stanie rozróżnić tych dwóch opcji.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

To samo mam z tarotem i szczerze mówiąc - po wielu rzutach doszłam do wniosku, że to rozróżnienie może nie być tak ważne jak nam się wydaje. Jeśli końcowy efekt jest ten sam - czyli coś rozumiesz lepiej, coś cię zatrzymuje, coś zmienia decyzję - to czy ma znaczenie skąd przyszło? Ale wracając do pytania Kamilki - ta kwestia lustra jest dla mnie centralna. Runy jako lustro to zupełnie inna praktyka niż runy jako wyrocznia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Willowa Tylko że lustro i wyrocznia mogą być jednocześnie, nie? Jeśli twój stan wewnętrzny wpływa na to co 'mówi' wyrocznia, i jeśli twój stan wewnętrzny jest realnym czynnikiem w twojej sytuacji życiowej, to może to jest właśnie spójne. Runa mówi ci o stanie, który masz, bo ten stan jest częścią rzeczywistości w której działasz.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Czytam wątek i trochę się gubię - jak wy w praktyce odróżniacie interpretację od projekcji? Tzn. skąd wiecie, że to co widzicie w runie to nie jest po prostu to, co chcieliście żeby tam było? Pytam serio, bo kiedy sama próbuję, to zawsze mam wątpliwość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Eleonorka00 Szczerze? Nie zawsze wiemy. I może to jest właśnie sedno tego wątku. Jedyna rzecz która mi pomaga to zapisywanie rzutów - jak wracam do notatek po kilku tygodniach, to czasem widzę gdzie interpretowaałam przez projekcję, a gdzie runa 'trafiła' w coś czego sama nie widziałam. Ale to działa tylko z perspektywy czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie z kolej bardziej interesuje ten wątek z lustrem który podnieśla Kamilka. Bo jak my mamy zły nastruj, lęk, zamęt w głowie - to czy runny w ogóle mają sens w takim stanie? Słyszałam że powinno sie je rzucać na spokojnie, że emocjonalny chaos zaburza odczyt. Ale jak coś się w życiu dzieje, to właśnie wtedy sięgamy po runny, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Kryska57 No właśnie, to jest ten paradoks. Najczęściej sięgamy po runy kiedy jesteśmy w środku czegoś trudnego, a wtedy podobno odczyt jest najbardziej zaburzony. Ale jeśli runy są lustrem, to może właśnie wtedy są najszczersze? Lustro nie kłamie bardziej kiedy jesteś zdenerwowana.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie które może być głupie - czy ktoś z was kiedyś robił rzut run przed ważną decyzją dotyczącą domu, budowy, czegoś bardzo materialnego? Zastanawiam się z żoną nad budową domu i ktoś nam wspomniał o radiestezji, ale teraz czytam to i myślę - czy runy też mogłyby pomóc rozpoznać czy działka jest dobra, czy teren jest odpowiedni energetycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Bronek56 Runy jak najbardziej mogą być elementem takiego rozeznania, ale zaznaczę - raczej jako wgląd w twoją własną gotowość i stan energetyczny twojej sytuacji, nie jako detektor geologiczny. Do kwestii terenu rzeczywiście radiestezja jest bardziej dedykowana. Ale fajne że o tym mówisz, bo to jest właśnie przypadek gdzie 'lustro' kontra 'wyrocznia' ma duże znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bronek56 To interesujące połączenie. Znam kogoś kto robił rzuty przed kupnem działki i pytał o gotowość - ale bardziej o swoją własną gotowość na tę zmianę życiową, niż o 'czy ta ziemia jest dobra'. To chyba uczciwe podejście do tego co runy mogą, a czego nie mogą.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do głównego pytania wątku - czy myślicie że w ogóle istnieje rzut, który nie jest odbiciem stanu umysłu? Tzn. czy kiedykolwiek runy mówią coś zupełnie niezależnego od tego kto je ciągnie? Bo jeśli nie - to znaczy że każdy odczyt jest subiektywny z definicji i nie ma sensu szukać 'obiektywnej' rady w runach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Serenity70 Myślę że to jest fałszywa dychotomia. Subiektywny nie znaczy bezużyteczny. Twój subiektywny odczyt może być dokładnie tym co potrzebujesz, nawet jeśli ktoś inny przy tych samych runach zobaczyłby coś innego. Pytanie o obiektywność w runach to trochę jak pytanie o obiektywność snu - możesz analizować sen, możesz z niego wnioskować, ale nie oczekujesz że wszyscy mieliby ten sam sen i tę samą interpretację.


Odpowiedz
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 39

@Willowa Ale to mnie zastanawia - mówisz że subiektywny odczyt może być dokładnie tym co potrzebujesz. To jak rozróżniasz moment, kiedy subiektywność ci służy, od momentu kiedy po prostu okłamujesz siebie? Bo dla mnie to jest właśnie ta ściana.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że to jest pytanie ktore mozna zadać do każdej praktyki refleksyjnej, nie tylko run. Jak odróżnić wgląd od autoiluzji? Nie mam na to gotowej odpowiedzi, ale zauważyłam że kiedy interpretacja jest 'wygodna' - tzn. dokładnie mówi mi to co chce usłyszeć - to jest właśnie ten moment żeby się zatrzymać i zapytać czy to runa czy ja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Saturnella.2 To jest dobry wskaźnik, ta 'wygoda' interpretacji. Ale mam odwrotne doświadczenie - zdarza mi się ciągnąć runę, która jest kompletnie niekomfortowa, i wtedy pierwsza reakcja to szukanie alternatywnej interpretacji żeby ją zneutralizować. Więc chyba oba kierunki mogą być ucieczką?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy wy w ogóle dopuszczacie możliwość że czasem nie ma żadnego sygnału, tylko losowość? Tzn. runa wychodzi i ani nie mówi prawdy, ani nie jest projekcją - po prostu taka wyszła. I dopiero my robimy z tego coś znaczącego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nokturnia_J Oczywiście że to możliwe. Tylko że wtedy pytanie brzmi - czy to ważne? Jeśli efekt końcowy jest taki, że coś przemyślałeś, coś zauważyłeś, coś zmieniłeś w myśleniu - to czy losowość tego zrujnowała? Nie twierdzę że runy są wyrocznią, ale losowy bodziec może uruchomić bardzo niebanalny proces.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Nokturnia_J Właśnie to jest ciekawe bo myślę że sceptycy i praktycy mówią tu to samo, tylko innym językiem. Ty mówisz 'losowość i projekcja', my mówimy 'runa jako lustro'. Efekt podobny - coś ci się w głowie odblokuje. Różnica jest w tym czy uważasz że jest też coś poza tym.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćcie mi na chwilę do tego co pisałem wcześniej o domu, bo Kamilka i Zdzichu odpisali bardzo rozsądnie, ale mam kolejne pytanie. Mówiliście że runy mogą być o gotowości wewnętrznej. Ale co jeśli ktoś pyta nie o siebie tylko o zewnętrzną sytuację - np. czy ta konkretna działka jest dobra? Czy runy w ogóle mają coś do powiedzenia o terenie, glebie, sąsiedztwie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Bronek56 Szczerze? Nie polecałabym runu do oceny gleby 🙂 Runy nie są geolodzy. Ale mogą ci powiedzieć coś o tym jak ty energetycznie reagujesz na tę decyzję - czy jest w tobie opór, czy spokój, czy coś nieuporządkowanego. To jest wartościowe, ale to nie zastąpi badania terenu.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam do tego co Saturnella muwi - jak masz konkretne pytanie o teren, działkę, coś fizycznego, to właśnie radiestezja jest tym co powinnaś sprawdzić, Bronku. Różdżka albo wahadeł reaguje na energię miejsca, na wodne żyłki, na zonie. To jest inny poziom badania niż runy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Kryska57 A czy wy macie doświadczenie z radiestezją przy wyborze działki? Bo z żoną słyszeliśmy różne rzeczy - ktoś mówił że trzeba sprawdzić linie Hartmanna, ktoś inny że wystarczy wahadeło nad mapą. Nie wiem od czego zacząć i czy to w ogóle działa.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Bronek56 Linie Hartmanna to jedna rzecz, ale ważniejsze na etapie wyboru działki są strefy geopatyczne - miejsca gdzie krzyżują się żyły wodne pod ciśnieniem. Dobry radiestetyk powinien sprawdzić teren fizycznie, nie tylko nad mapą. Nad mapą można wstępnie zawęzić, ale fizyczna wizyta to podstawa. Znam kilka przypadków gdzie mapa 'wyglądała dobrze' a na miejscu okazało się inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawa dygresja z tym domem, ale chcę wrócić do tego co Eleonorka pytała wcześniej, bo to mi nie daje spokoju. Ona pytała jak odróżnić interpretację od projekcji. I myślę że jest jedna rzecz, której jeszcze nie powiedziałyśmy - czas. Jak oceniasz rzut po tygodniu czy dwóch, to masz zupełnie inną perspektywę niż w momencie ciągnięcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 39

@Willowa A ty faktycznie wracasz do starych rzutów? Bo ja zapisuję, ale rzadko wracam. Zawsze myślałam że jak moment minął to po co. A teraz myślę że może właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracanie do starych rzutów to jedna z najlepszych rzeczy jakie można robić, serio. Mam zeszyt z rzutami sprzed kilku lat i jak teraz czytam swoje tamte interpretacje, to widzę wyraźnie gdzie byłam w głowie, co się bałam przyznać, co chciałam żeby runa znaczyła. Nie wiem czy to odkrywa prawdę o runach, ale odkrywa prawdę o mnie z tamtego okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

To co Kamilka pisze o zeszycie brzmi jak coś co chciałabym zacząć robić, ale mam pytanie praktyczne - czy zapisujecie tylko runę i interpretację, czy też swój stan emocjonalny w momencie rzutu? Bo wydaje mi się że bez tego kontekstu ciężko potem ocenić czy się projektowało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Serenity70 Zapisuję wszystko - runę, układ jeśli to więcej niż jedna, pytanie które zadałam, i krótko co czułam przed rzutem. Ten emocjonalny kontekst jest kluczowy właśnie dlatego o czym mówimy przez cały ten wątek. Bez niego wracasz do notatki i nie wiesz czy tamta interpretacja była trafna czy byla twoim lękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wskakuję, ale jak czytam o tym zapisywaniu to mam pytanie głupie może - czy to nie wpływa na samą praktykę? Tzn. jak wiem ze zapisuję i potem sprawdze, to może podświadomie interpretuję inaczej, 'na potrzeby zapisu'? Nie wiem czy dobrze to ujołem ale chodzi mi o to że obserwowanie zmienia obserwowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Idzi91 Nie głupie pytanie, wręcz przeciwnie. To jest coś w rodzaju efektu obserwatora w praktyce osobistej. Ale zastanów się - czy to jest wada? Jeśli świadomość że 'sprawdzę to potem' sprawia że interpretujesz bardziej uważnie i mniej pochopnie, to może właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słyszę że wracacie do tematu projekcja kontra interpretacja z nowym kątem - że czas i dystans coś odkrywa. Ale mam do tego sceptyczne pytanie: czy nie jest tak że po czasie równie dobrze reinterpretujesz przez nowy stan umysłu? Tzn. wracasz do rzutu sprzed roku i widzisz go przez to kim jesteś teraz, nie przez to kim byłaś wtedy. Czy to daje obiektywność, czy tylko zamienia jedną subiektywność na drugą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Nokturnia_J Masz rację i to jest uczciwy zarzut. Ale właśnie dlatego zapisuję też stan emocjonalny w momencie rzutu - żeby 'tamto ja' miało głos w tej późniejszej lekturze. Nie twierdzę że to jest obiektywne. Myślę że obiektywność w runach to zły cel. Celem jest coraz pełniejszy obraz - wiele perspektyw na tę samą chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

To co Kamilka pisze o 'tamtym ja' mającym głos - to jest świetne ujęcie. Ale właśnie tu chcę się przyczepić do Nokturni, bo myślę że ona ma rację i nie ma racji jednocześnie. Tak, wracasz przez nowy stan umysłu. Ale to jest przecież sens. Rzut nie jest zamrożoną prawdą - jest rozmową między tobą-wtedy a tobą-teraz. Czy to psuje interpretację, czy ją pogłębia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Willowa No dobrze, ale wtedy gdzie jest runa? Bo jeśli to rozmowa między mną-wtedy a mną-teraz, to runa jest tylko pretekstem. Mogłabyś równie dobrze wziąć losową stronę z książki i to samo zrobić. Nie mówię że to złe - mówię że to nie jest wtedy wróżenie, tylko terapia przez skojarzenia.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nokturnia_J A co jeśli to nie jest dychotomia? Może wróżenie i terapia przez skojarzenia to dwie nazwy na to samo, tylko z różnymi założeniami co do tego skąd pochodzi sygnał. Terapia zakłada że wszystko jest z głowy. Wróżenie zakłada że coś jeszcze dołącza z zewnątrz. Ale efekt pracy jest podobny i obydwie mogą być prawdziwe naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znów wskakuję, ale właśnie to mnie interesuje - jak wy w ogóle rozróżniacie moment kiedy runa 'mówi' od momentu kiedy sami coś na nią nakładacie? Jest jakiś sygnał wewnętrzny? Bo siedzę i nie wyobrażam sobie jak to czuć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Idzi91 Szczerze to nie wiem czy da sie to opisac w sensowny sposób komuś kto jeszcze tego nie doswiadczył. Ale spróbuję - jest coś w rodzaju 'kliknięcia', kiedy interpretacja nie jest twoja, tylko jakby do ciebie przyszła. Twoja własna interpretacja to bardziej praca, szukanie, dopasowywanie. Ta druga jest szybsza i czasem trochę niepokojąca, bo nie wiesz skąd.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Saturnella.2 To 'kliknięcie' znam. Ale mam pytanie które mnie od dawna uwiera - czy to kliknięcie nie może być właśnie efektem tego że trafiłaś na interpretację która bardzo chcesz usłyszeć? Tzn. im bardziej chcesz żeby runa coś znaczyła, tym mocniej czujesz to kliknięcie?


Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Henia64 Oj, to jest uczciwe pytanie i trochę mnie zatrzymało. Myślę że tak może być i to jest jeden z powodów dla których ważne jest żeby nie robić rzutu w chwili gdy bardzo sie czegoś boisz albo bardzo czegoś pragniesz. Stan silnych emocji zniekształca to 'kliknięcie'. Ale czy zawsze? Nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co Idzi pytał, bo myślę że jest w tym coś ważnego dla głównego pytania wątku. On właściwie pyta - skąd wiem czy czytam runę czy interpretuję siebie? I zastanawiam się czy może to nie jest pytanie o mechanizm, tylko o intencję. Tzn. z jakim nastawieniem siadasz do rzutu.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

To z tym nastawieniem - czy masz na myśli że przed rzutem powinniśmy robić jakieś wyciszenie, żeby zmniejszyć szum własnych emocji? Bo ja zazwyczaj rzucam właśnie wtedy gdy jestem w środku czegoś trudnego i teraz myślę że może to jest błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Serenity70 Hmm, nie powiedziałabym że błąd - rzucasz wtedy gdy masz pytanie, a pytania pojawiają się właśnie w trudnych momentach. Ale może jest różnica między 'jestem w emocjach i chcę potwierdzenia' a 'jestem w emocjach i chcę rozjaśnienia'. To drugie nastawienie wydaje mi się bardziej otwarte na to co runa faktycznie pokaże, nawet jeśli to niewygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i myślę - jak by się to przełożyło na kogoś kto dopiero zaczyna i w ogóle nie ma jeszcze intuicji przy runach? Bo jak patrzę na siebie z tarotem, to przez pierwsze miesiące w ogóle nie wiedziałam czy interpretuję kartę czy wymyślam. To przychodzi z czasem czy da się to jakoś przyspieszyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Eleonorka00 Z tarotem to samo - przez długo nie wiedziałam. I myślę że odpowiedź jest trochę niekomfortowa: nie da się przyspieszyć, bo to co Saturnella nazywa 'kliknięciem' buduje się przez złe interpretacje i powroty do nich. Musisz się pomylić wystarczająco dużo razy żeby zacząć rozpoznawać różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i jestem trochę zagubiona. Mam pytanie podstawowe może - czy to znaczy że runy działają lepiej dla osób które mają już jakiś wgląd w siebie, znają siebie? Bo jeśli całe czytanie opiera się na tym żebyś wiedziała co jest twoją projekcją a co nie, to osobie która siebie nie zna - czy runy w ogóle pomogą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tygrysicaa Dobre pytanie, bo to by oznaczało że runy są sposóbm dla ludzi którzy już trochę są na tej ścieżce. Ale mam inne zdanie - myślę że runy mogą właśnie być pierwszym krokiem do poznania siebie. Nawet jeśli wszystko to projekcja, to widzisz co projektujesz. I to jest już informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do działki, ale Kryska i Zdzichu pisali o radiestezji i mam jeszcze jedno pytanie które mi chodzi po głowie. Czy jest sens łączyć runy i radiestezję? Tzn. najpierw radiesteta sprawdza teren, a potem my z żoną robimy rzut o naszą gotowość na tę decyzję? Czy to ma sens jako dwa różne poziomy badania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Bronek56 Sens ma i właśnie tak bym to rozumiała - to są dwa różne poziomy i dobrze że je rozróżniasz. Radiesteta mówi ci co jest z miejscem, runy mówią ci co jest z tobą wobec tej decyzji. Jedno nie zastępuje drugiego. I szczerze, przy budowie domu oba warto sprawdzić, ale w tej kolejności - najpierw grunt, potem ty.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: