Forum

Asystent AI
Runy w testamencie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w testamencie - czy można polecić zestaw wnukowi?

Strona 1 / 3

Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie do was, bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Babcia mojego kolegi zapisała mu w testamencie swój komplet run - stare, drewniane, robione chyba ręcznie, naprawdę porządna robota. No i teraz ten kolega zastanawia się, czy to w ogóle ma sens, bo sam się runami nie interesuje, ale wnuk (syn jego siostry, więc tu relacja trochę odleglejsza) podobno przejawiał jakieś zainteresowanie ezoteryką. Ogólnie pytanie: czy zestawy run da się "przepisać" na kogoś, czy raczej runy są tak mocno zwiazane z konkretna osobą, że to nie przejdzie? I czy jest jakiś rytuał oczyszczający albo przekazujący, który by to załatwił? Chętnie posłucham co myślicie.


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 69
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

O, ciekawy temat! Ja czytałam gdzieś że runy po zmarłej osobie trzeba koniecznie oczyścić zanim ktoś inny zacznie ich używać,bo inaczej mogą przyciagac energię tej osoby i wtedy odczyty są zakłócone albo w ogóle nie działają. Nie wiem czy to prawda, ale tak gdzieś trafiłam. Macie jakies doswiadczenia z przejetymi zestawami?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Zaraz zaraz, bo to "przyciągają energię osoby" to już trochę naciągane. Runy to kawałki drewna albo kamienia z wygrawerowanymi symbolami. Energię może mieć intencja, praca włożona w użytkowanie, nawyk wróżbiarski - ale nie sam przedmiot w sensie magicznym. Chociaż rozumiem skąd ten pogląd, bo jeśli ktoś latami pracował z danym zestawem, to mamy tu do czynienia z pewnym nasyceniem - call it jak chcecie. Oczyszczenie ma sens praktyczny i symboliczny, ale nie dlatego ze "duch babci zostanie w drewnie".


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Oczyszczenie to nie jest kwestia czy "duch zostanie", tylko czy nowy właściciel nawiąże własną relację z zestawem, bez cudzych warstw. To trochę jak noszenie cudzej biżuterii - możesz, ale najpierw warto wyczyścić i zarezerwować dla siebie. Przy runach po osobie bliskiej,szczególnie po kimś kto mocno pracował, ja bym sugerowała kilkudniowe wyniesienie na zewnątrz, kontakt z ziemią, potem dym z białej szałwii albo jałowca, no i własna inicjacja zestawu. To ostatnie jest kluczowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Ulka.1 a co to jest ta "inicjacja zestawu"? Brzmi poważnie, ale nigdy nie słyszałam tego okrslenia w kontekście run. Można jakoś wytłumaczyć co to znaczy w praktyce? hehe


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Rumianka.2 szczerze mówiąc trochę mnie to męczy. w skrócie - to moment, w którym nowy właściciel świadomie "zaprasza" runy do współpracy. Może być prosta ceremonia przy świecy, może być po prostu trzymanie każdej runy kolejno i mówienie jej imienia na głos, może być sen z zestawem pod poduszką przez kilka nocy. Każdy wypracowuje własny sposób. Chodzi o intencję i o to żeby zestaw "wiedział" kto teraz z nim pracuje. Brzmi może dziwnie, ale z doświadczenia powiem że roznica jest odczuwalna. :>


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pytanie praktyczne - ten wnuk w ogóle wie co dostał? Bo jeśli ktoś dostaje zestaw run nie wiedząc za bardzo co to jest, to żadna inicjacja mu nie pomoże. Najpierw trzeba by to dziecko (ile ma lat?) jakoś wprowadzić w temat, bo bez podstaw to i tak będzie zabawa dreewnianymi patyczkami. Jak ma zainteresowanie to spoko, ale sprawdzałbym od tej strony najpierw


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Sewer76 no nie wiem, dobra uwaga, wiek wnuka znam w przyblizeniu - gdzieś koło 15-17 lat, kolega nie był pewien dokładnie. Zainteresowanie podobno prawdziwe, bo sam szukal informacji o runach i tarocie. Ale masz rację, że to powinien być pierwszy krok - czy wogóle chce się tym zajmować świadomie, czy tylko myśli że to fajnie wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

ja mam 17 lat i się runami interesuje, więc mogę powiedzieć że w tym wieku można już całkiem poważnie do tego podejść. To nie jest tak że trzeba mieć 30 lat żeby rozumieć znaczenia. Jasne że doświadczenie przychodzi z czasem, ale zainteresowanie może być bardzo szczere.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Kachna_J nikt nie powiedział że wiek dyskwalifikuje. Sewer pytał o coś innego - czy ten konkretny wnuk WIE co dostaje, nie czy jest wystarczająco dorosły. To różnica. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Trochę z boku, bo nie jestem specem od run, ale mam pytanie może głupie: czy w ogóle runy muszą być "przekazane" jakims specjalnym sposobem, czy można je po prostu kupić w sklepie i zaczac uzywac? Bo jeśli to drugie działa (a pewnie dzaiła, skoro takie zestawy sprzedają), to chyba cały ten rytuał przekazania jest opcjonalny, nie obowiązkowy. Nie podważam, tylko pytam logicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Gerwazy73 no i to jest dobre pytanie. Kupione zestawy działają ,owszem. Ale tu mamy inną sytuację - zestaw z historią, ręcznie robiony, po kimś bliskim. Myślę że intencja przekazania ma znaczenie, a przynajmniej symboliczne Czy jeśli babcia celowo wpisała to do testamentu, to może to być już swego rodzaju przekazanie? Trochę się nad tym zastanawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Testament jako akt przekazania ma swoją wagę ,to prawda. Ale powiem jedno - kluczowe jest to co ta babcia rozumiała przez "zestaw". Czy to był po prostu pamiątkowy przedmiot, czy pracowała tymi runami aktywnie? Jeśli aktywnie, to mamy do czynienia z zestawem który ma wyrobioną pewną wrażliwość. Wtedy naprawdę polecam solidne oczyszczenie i nie zaczynanie pracy z nimi zaraz po otrzymaniu Niech wnuk najpierw po prostu je ma, niech z nimi siedzi przez chwlę. Szóste centrum energetyczne - czołowe - jest przy runach bardzo ważne i u nastolatka może być już całkiem rozbudzone, ale warto żeby poznał swój zestaw zanim zacznie pytać o przyszłość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ludwinia68 a możesz rozwinąć ten wątek szóstego centrum? Mnie to ciekawi bo pracuję z czakrami i zastanawiam się jak to się przekłada na pracę z runami. intuicja to czyste trzecie oko, to rozumiem, ale jak to wyglada w praktyce podczas odczytu runami? Czy np. prowadzi cię bardziej przy losowaniu czy przy interpretacji?


Odpowiedz
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Orlikowa.pl każdy tu odpowiada na własną wersję pytania. i jedno i drugie, ale przy interpretacji to jest szczególnie widoczne. Szóste centrum to nie jest tylko intuicja, to zdolność do łączenia znaczeń, dostrzegania wzorcow, widzenia glebiej niż wynika z dosłownego opisu runy. Jeśli masz słabo pracujące trzecie oko, to będziesz sztywno trzymać się "Fehu = dobrobyt materialny" i koniec, bez zadnego niuansu. Jeśli jest aktywne, to sama runa zaczyna ci "mówić" coś więcej w kontekście konkretnej osoby i pytania. Przy runach po starszej osobie możliwe jest też że zestaw jest wyjątkowo skalibrowany wlasnie na taką głębszą pracę, bo babcia latami go używała i "wytrenowała". 😛


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

a wiecie, ten watek szóstego centrum jest ciekawy, ale mam wątpliwości. Mówisz że zestaw jest "wytrenowany" przez użytkownika. Ok, to ciekawy model, ale czy nie mieszamy tu dwóch rzeczy: nabytych nawyków interpretacyjnych osoby (coś psychologicznego) z jakąś realną właściwością przedmiotu? Bo to pierwsze rozumiem, to drugie to juz wchodzi w spekulacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Sewer76 nie mieszam, rozróżniam. Ale też nie powiem że mam na to dowody laboratoryjne. Mówię o tym co obserwuję w praktyce - i że pracując cudzym zestawem czuję różnicę względem swojego. Możesz to przypisać psychlogii i efektowi placebo, fair, nie będę się kłócić. Mnie interesuje efekt końcowy, a nie spór o mechanizm. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@rajmunda87)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie to mnie zawsze zastnawia na takim forum - kiedy rozmawiamy o runach to jest wgl jakis konsensus czy każdy robi po swojemu? Bo czytam ten wątek i widzę ze opinie sa bardo różne co do oczyszczania, przekazywania itd. Nie ma jakis ogolnie przyjętych zasad?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Rajmunda87 o ile wiem to nie ma jednej szkoły, różne tradycje robią to roznie. Germańska tradycja runiczna to jedno, ale wspolczesna praktyka ezoteryczna to drugie i te dwie rzeczy są troche rozdzielone. Większość ludzi praktykujących runy dzisiaj podchozi do nich dość indywidualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wiesz, ja powiem tak z własnego doświadczenia - dostalam kiedys runy po sasiadce, starszej pani co się runami zajmowala od lat siedemdziesiątych chyba, i powiem wam że pierwsze odczyty były dla mnie dziwne, jakby nie moje. To znaczy robiłam odczyt dla siebie a wychodziły sprawy zupełnie niepasujące do mojego życia, za to jak potem porównałam z tym co sąsiadka przeżywała w ostatnich miesiącach - to akurat pasowało. Po solidnym oczyszczeniu (ja używam dymu z igliwia i mrozu, kilka nocy na zewnątrz) i jakimś miesiącu pracy - wróciły do normy. Więc ten wątek babci i wnuka nie jest taki abstrakcyjny jak by się wydawało.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

No i włanie o to chodzi co Dobrochnaa mówiła wcześniej - te pierwsze odczyty były dziwne, jakby cudzym głosem. i wiesz co mi pomogło? trzymałam każdą runę przy szóstym centrum, tak jak Ludwinia pisała, i po prostu słuchałam co "mówi". Nie odczyt dosłowny z książki, tylko to pierwsze wrażenie zanim głowa zdąży przetłumaczyć. Przy runach babci sąsiadki to trwało morze z miesiąc zanim poczułam że są moje. Więc wnuk ma szansę, tylko niech się nie spieszy.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do tej kwestii szóstego centrum bo mi Ludwinia otworzyła jakiś nowy trop i chcę to zrozumieć. Mówisz że przy cudzym zestawie szoste centrum "slyszy" inaczej - ale czy to nie może być po prostu to że czujesz się niepewnie z cudzym przedmiotem? Jak to odróżnić? Serio pytam, bo pracuję z czakrami i zastanawiam się czy nie ma tu efektu samospełniającej się przepowidni - spodziewasz się różnicy, więc ją czujesz. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Orlikowa.pl to uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Różnicę zauważyłam porównując kilka zestawów, w tym jeden zupełnie nowy kupiony przeze mnie. I ten nowy też był "obcy" na początku, ale inaczej obcy niż używany. Nowy to była cisza. Uzywany cudzymi rekami to był jakis szum, jakby echo. Nie twierdzę że to dowód, ale roznica była na tyle spójna że ją rejestruję. Psychologia? Może. Ale jeśli psychologia to też ma znaczenie dla jakości odczytu, więc wynik praktyczny jest ten sam. haha


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok, Ludwinia, rozumiem tę pozycję - "niewiem co to jest, ale działa więc używam" To uczciwe. Ale mam pytaine do tematu bo gubimy wątek - ten wnuk ma dostać zestaw który jest i stary i ręczny i po babci. Czy ktoś tu ma doswiadczenie z przekazywaniem run w rodzinie a nie obcej osobie? Bo chyba to zmienia coś w rachunku.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

hmm, właśnie! w rodzinie to chyba inaczej działa bo i tak jesteście jakoś ze sobą połączeni biologicznie. nie wiem jak to się ma do energii ale intuicyjnie wydaję mi się że wnuk ma już jakiś "dostęp" do babci poprzez samą rodzinność. albo głupoty gadam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Kachna_J nie głupoty ,to jest rzeczywiście coś o czym się mówi w niektórych tradycjach. Krew jako nośnik pewnej ciągłości. Nie chcę tego nadmiernie rozbudowywać bo to zahacza o rodzinne linie i systemy ustawień, co to osobny temat ale przekazanie w linii prostej jest traktowane inaczej niż przekazanie obcej osobie. Tutaj inicjacja może być prostsza właśnie dlatego że ta "przestrzeń" jest mniej obca. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

hej, przepraszam że się wtrącę z czymś może nie na miejscu ale - wnuk ma te 15-17 lat. czy w tym wieku w ogóle ktoś może poważnie pracować z runami? Kachna powiedziała wcześniej że tak, ale ona sama jest w tym wieku więc to trochę nieobiektywne, nie obrażając. pytam serio, czy jest jakieś minimum jeśli chodzi o dojrzałość do tej pracy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Gerwazy73 hmm, no serio, dlaczego mój wiek miałby mnie dyskwalifikować od oceny? albo pracujesz poważnie albo nie, wiek nie decyduje. ja poważnie podchodzę do tego od roku i nikt mi nie powiedział że robię to źle. troche to uwiera jak starsi od razu zakladaja że mlody nie może


Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Gerwazy73 ojoj, nikt nie stawia granicy wiekowej, spokojnie. To nie jest jak z alkoholem. chodzi raczej o to czy ta osoba w ogóle wie czym są runy i czy ma własną motywację, a nie czy ma 15 czy 30 lat. Kachna ma rację że wiek to nie kryterium. Znam dorosłych co podchodzą do run jak do gry planszowej i nastolatki co traktują to z naprawdę dużą powagą.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@rajmunda87)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, a ja mam inne pytanie bo nikt tego jeszcze nie poruszył - co jeśli wnuk dostaine ten zestaw i mu się nie spodoba, albo poprostu go nie ruszy? to jest praktyczne pytanie bo wiadomo ze jak ktos dostaje w prezencie cos takiego to nie zawsze moze powiedziec ze nie chce. czy mozna przeazac runy dalej jezeli sie nie "klika" z nimi?


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

to właściwie klucz do całej sprawy - kolega powinien jakoś przed testamentem sprawdzić czy wnuk naprawdę tego chce ,a nie zakładać. mówiłem że zainteresowanie jest podobno prawdziwe, ale podobno to nie pewność. Rajmunda ma rację że presja dziedzictwa po babci może sprawić że wnuk przyjmie zestaw choćby z szacunku i co wtedy. może warto żeby kolega napisał do wnuka zanim to wpisze do testamentu?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@rajmunda87)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, no wlasnie,to chyba najlepsza rada z calego watku. poprostu zapytac! bo co szkodzi. moze wnuk sie ucieszy, moze powie ze woli cos inneggo. a testament to jest juz takie... ostateczne i bez molziwosci korekty w tej kwestii


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, mam głupie pytanie ale muszę zapytać bo nie rozumiem - jeśli babcia sama robiła te runy ręcznie to czy one mają jakieś właściwości których kupione nie mają? bo słyszę że to ważne że ręcznie robione ale nie wiem dlaczego. co to zmienia dla odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Rumianka.2 to nie głupie pytanie wcale. Ręczne wykonanie oznacza że twórca przez cały czas pracy myślał o runach, o ich znaczeniach, wkładał intencję. Kupoiny zestaw produkcji masowej jest zrobiony przez kogoś kto może myślał o tym żeby zdążyć przed przerwą na lunch. Nie mówię że kupiony nie działa, ale jest po prostu bardziej "pusty" na starcie. Ręczny ma już jakiś ślad obecności.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

no nie wiem, trochę brzmi to jak uzasadnienie dlaczego droższy produkt jest lepszy. bo ręczne robione to zazwyczaj sporo kasy. może po prostu lubimy myśleć że rzeczy zrobione z troską są lepsze bo to ładna historia, a nie dlatego że faktycznie działają inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Skrzat mam wrażenie że każde pytanie jest tu odbierane jak zaczepka. ale rozumiem twoj sceptycyzm, tylko że tu nie chodzi o cene. Mozna samemu zrobic runy z patykow znalezionych w lesie i beda bardziej "twoje" niz zestaw za 200 zł z esotericshop. intencja i praca wlasnych rąk to jest sedno, nie wartosc materialna. zresztą w tradycji tak to bylo robione - własnorecznie


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

a wlasnie, czy ktoś wie jak wyglądało tradycyjne przekazywanie run w tych germanskich kultrach? bo słyszę dużo o współczesnych praktykach ale ciekawi mnie czy historycznie też był jakis rytuał przekazania, czy to co robimy teraz to jest calowicie współczesny wynalazek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Ildefons03 z tego co czytałam to historycznie runy były bardziej związane z konkretnymi runmistrzami i nie ma za dużo źródeł o przekazywaniu zestawów jako takich. bardziej przekazywano wiedzę i umiejetnosci, nie fizyczne przedmioty. więc to co teraz robimy z "energią zestawu" i oczyszczaniem to raczej współczesna nalecialosc, mieszanka roznych tradycji. ale nie jestem pewna w stu procentach, to moje czytanie amatorskie


Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Wieslawka ma rację i to ważna uwaga. Dużo z tego co uważamy za "tradycję runową" to XIX i XX-wieczne reinterpretacje, część z nich mocno nacjonalistyczna niestety, a część po prostu new age. to nie znaczy że współczesna praktyka jest zła, ale warto wiedzieć że nie robimy czegoś pradawnego w sensie ciągłości przekazu. robimy coś nowego z inspiracji starym. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

no ale to chyba nikogo tu specjalnie nie dziwi? tarot też ma swoją "tradycję" zbudowaną w dużej mierze przez okulystów XIX wieku. praktyki ezoteryczne często mają tę cechę że mitologizują swój wiek. pytanie czy to problem - moim zdaniem nie, jeśli praktyka działa i ma sens dla praktykującego. ale fair że warto o tym wiedzieć zamiast myśleć że się robi coś z tysięcy lat ciągłości


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale wracajac do sedna - kolega Hydromnta mowil ze babcia robiła te runy ręcznie. czy ktoś wie z jakiego materiału? bo to tez ma chyba znaczenie. drewno, kamień, kość - to różne rzeczy energetycznie, przynajmniej tak mi sie wydaje z tego co czytałem o przedmiotach


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@radgost00)
Połączone: 3 lata temu

dobre pytanie Sewer bo materiał to nie jest bez znaczenia. ja mam zestaw drewniany i kamienne i czuję różnicę w tym jak trzymam je w dłoni. kamienne są jakby... cięższe nie tylko fizycznie. ale to subiektywne, każdy może inaczej odbierć. Hydromanta, wiesz z czego byly robione?


Odpowiedz
Wpisy: 288
Rozpoczynający temat
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

o ile wiem to drewno, ale nie pytałem o gatunek. kolega wspominał że babcia sama je ciosała i że byly jakies konkretne drzewo ale nie pamietam co powiedział dokładnie. mógłbym się dowiedzieć. a to ma duże znaczenie - jaki gatunek?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@radgost00)
Połączone: 3 lata temu

no tak, bo np. buk,jesion, cis - to są drzewa które mają swoje własne symboliki i tradycje. jesion to w ogóle drzewo Yggdrasil, więc jakby doubla symbolika jak masz jesionowe runy. cis to znowu transformacja i granica między światami. buk bardziej wiedza, pamiec. ale nie wiem czy to dogmat czy po prostu jedna z interpretacji hehe


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: