Hej, mam taki dylemat i chciałem zapytać co wy o tym myśilcie. Prowadzę małą firme i mam konkurenta który mi dosłownie odbiera klientów. Wpadłem na pomysl zeby zrobić sobie rozkład run żeby zobaczyc co z tego wyjdzie, co ta sytuacja ze sobą niesie, jaka jest przyszłość itd. No i tu pojawia się pytanie - czy to jest etyczne? Bo przecież to jest rozklad dotyczący nie tylko mnie ale też JEGO. Czy runy mogą nam wgl "mówić" coś o innych osobach bez ich zgody? Czy to jest ingerencja w czyjąś wolną wole, czy tylko obserwacja?
To jest całkiem dobre pytanie i cieszę się że ktoś w ogóle zadaje je przed działaniem, a nie po. Bo różnica między czytaniem run "o sytuacji" a czytaniem "o osobie" jest fundamentalna i wiele osób tego nie rozróżina. Jezeli pytasz run o dynamikę sytuacji w której ta osoba uczestniczy - to jest coś innego niż gdybyś pytał co ona myśli, jakie ma słabości albo jak ją pokonać. Pytanie więc jest: co dokładnie chcesz z tego rozkładu wyciągnąć?
No właśnie, bo to jest kluczowe. Jedno to "jak ta sytuacja zawodowa się dla mnie ułoży" - to jest rozkład o TOBIE. A drugie to "co z tym konkurentem, jakie ma plany, jak go wyprzedzić" - to już jest wchodzenie w jego energię bez pytania. Runy i tak pokażą ci co chcą pokazać, ale intencja przy rozkładzie ma znaczenie. Przynajmniej tak uwazam.
Intencja kształtuje rozkład, to nie jest tylko teoria. Kiedy sidasz do run z myślą o konkretnej osobie, zapraszasz jej energię do przestrzeni wróżebnej. Nie pytam czy to skuteczne czy nie, pytam czy chcesz to robic. Bo jeśli runy coś "pokażą" o tej osobie, to skorzystałeś z wiedzy o niej bez jej świadomości. I co z tym zrobisz?
Eee, ale chwila. Przecież robiąc rozkład tarota o swojej sytuacji w pracy też czasem wychodzą karty dotyczące innych osób, i nikt się nie ekscytuje że to nieetyczne. Dlaczego z runami ma być inaczej? To wciąż jest twoja perspektywa, twój rozkład, twoje pytanie. Nie robisz mu nic fizycznie.
Szczerze? Uważam że to trochę nadmuchana sprawa. Rozkład run nikomu fizycnzie nic nie robi, to jest interpretacja symboli. czy ktoś na prawdę uważa że konkurent poczuje że ktoś nad nim rzucał runy? Etyka wrozbiarstwa to ciekawy temat ale nie przesadzajmy z dramatyzmem.
No i tu jest sedno. bo jedno to wróżenie, które jest biernym odczytem energii. A drugie to intencja zeby tę wiedzę wykorzystac przeciwko komus. Wajdelota, bo właściwie - co chciałeś zrobić z tą wiedzą? Czy tylko chciałeś wiedzieć co cię czeka, czy szukałeś jakejś przewagi nad nim?
To przynajmniej masz jasność co do intencji. bo wiele osób robi taki rozkład i wmawia sobie że to "tylko o sytuacji", a tak naprawdę celuje w drugą osobę. Szczerość wobec siebie jest tu kluczowa. i powiem ci, że runy to czują. Dostajesz odpowiedź na prawdziwe pytanie ,nie na to które sformułowałeś na głos.
Ojej to jest na prawdę interesujące bo ja nigdy tak o tym nie myślałam! zawsze jak coś ciągneło mnie do wrozenia to po prostu siadalam i robilam, ale teraz widze że chyba powinnam sie zastanowic wczesniej co tak naprawde chce z tego wyciagnac. Ale mam pytanie - czy jest jakas runa ktora jest odpowiednia do pytan o sytuacje z innymi ludzmi, tak zebys nie wchodzil bezposrednio "w" ta osobe?
hej, też mam pytanie bo temat mnie wciągnął. A co jeśli ktoś robi taki rozkład nie żeby kogoś skrzywdzić ale żeby się po prostu przygotować, wiedziec jak dziala ta osoba. Czy to jest inne niż proba zdobycia przewagi?
No i o to mi chodzi, Zephyra. Nie możemy mieć wszystkiego naraz. Albo runy działają i wtedy ta dyskusja etyczna ma sens, albo nie działają i wtedy robienie rozkładu o kimkolwiek jest bez różnicy bo to tylko kartki drewna. Trzeba zdecdyować na jakiej podstawie dyskutujemy.
Ja to rozumiem inaczej. Przyjmując że to ma jakiś sens - to czytanie run o kimś bez zgody jest jak czytanie czyjejś poczty. Może nie masz złych intencji, może tylko chcesz zrozumieć, ale ta osoba ci nie dała do tego prawa. Z kolei jeśli pytasz o SWOJE reakcje na tę sytuację, SWOJE możliwości działania - to jest twój teren.
W różnych tradycjach wróżbiarskich pojawia się zasada żeby nie czytać "dla" ani "o" osobie trzeciej bez jej wiedzy. Zapisałam to sobie jeszcze przy okazji studiowania tarota ale chyba dotyczy większości systemów. Pytanie jest czy runy jako system z pogranicza magii i wróżbiarstwa rządzą się jeszcze mocniejszymi zasadami niż karty, właśnie dlatego że mają ten magiczny komponent.
Właśnie wróciłam do tematu i to zdanie Wajdeloty mnie uderzyło. "Chciałem znaleźć coś co mogę wykorzystać". To jest clue, prawda? Bo to nie jest wrozba o sobie. To jest już coś innego. Czy ktoś ma doświadczenie z takim rozkladem który potem okazał się że był nakierowany na kogos i co z niego wyszło?
Zapisałam sobie tę obserwację Rydwanki. Też spotkałam się z opisami że rozkłady "rozjeżdżają się" kiedy pytanie jest nieszczere albo podwójne. W tarocie mówi się że karty odpowiadają na prawdziwe pytanie, nie na sformułowane. Zakładam że z runami podobnie. Ale to znowu otwiera kwestię czy da się w ogóle "zrobić" rozkład o kimś, czy runy zawsze i tak wrócą do ciebie.
no to właściwie oznacza że nawet jak chciałem "zbadać" rywala, to i tak dostałem odpowiedź o sobie? Bo to by wyjaśniało czemu ten rozkład który robiłem był taki dziwny i miałem wrażenie że nie dotyczy sytuacji w pracy w ogóle. Ale może dotyczył mnie tylko nie w kontekscie który miałem na myśli?
och, właśnie pomyślałam o czymś! W tarocie jak ktoś pyta o osobę trzecią, to często karty pokazują relację a nie tę osobę samą w sobie. Może w runach jest podobnie? Tzn. nie dostaniesz "raportu" o konkurencie, tylko zobaczysz dynamikę między wami, z twojej perspektywy. To by zmieniało trochę tę dyskusję etyczną, nie?
No właśnie. Dla mnie w tej dyskusji wciąż najważniejsze zostaje to co Walentynkaa powiedziała wcześniej - co zamierzasz z tym zrobić. Czy szukasz wiedzy żeby lepiej zadbać o siebie, czy szukasz słabości żeby uderzyć. I to jest pytanie do Wajdeloty, ale też do każdego kto siada do run z podobną intencją.
Hej, śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie proste pytanie, może głupie. czy w ogóle jest jakiś rozkład run który JEST uznawany za etyczny w sytuacjach zawodowych? Tzn. jak ktoś ma problem w pracy, co może zapytać i jakie pytanie sformułować żeby to było okej?
Dobra, ale wracając do tego co Walentynkaa powiedziała - ta granica "na tle niego" jest ciekawa, ale w praktyce strasznie trudna do utrzymania. Jak siedzisz i ciągniesz runy myśląc o rozmowie kwalifikacyjnej, to ten rywal ci wychodzi w głowie automatycznie. Czy to już "przekroczenie"?
no właśnie i u mnie tak było chyba. Sformułowałem pytanie jakoś neutralnie, coś w stylu "jak mi pójdzie ta rekrutacja", ale cały czas myślałem o tym jednym facecie który też aplikował. i teraz nie wiem czy dostałem odpowiedź o sobie, o nim, czy o tym co miedzy nami. Ten rozkład był naprawdę dziwny.
no serio, napisz te runy bo to mogloby dużo wnieść do dyskusji. I napisz jaki rozklad stosowales, bo to też ma znaczenie. Trzyruna? Norny? Coś innego?
dobra dobra, wyciągnąłem trzy runy, taki klasyczny trójkąt. pierwsza Isa, druga Tiwaz, trzecia Pertho. I miałem wrażenie że to w ogóle nie pasuje do pytania o pracę.
Isa, Tiwaz, Pertho... to jest dość wymowny zestaw, ale nie w kierunku który byś oczekiwał pytając o rekrutację. Isa to zatrzymanie, zastój, coś zamrożonego. Tiwaz to wola i sprawiedliwość, ale też ofiary które trzeba złożyć. A Pertho to los, tajemnica, to co ukryte. Jeśli pytałeś o pracę, a dostałeś to, to runy faktycznie mogły odpowiedzieć na coś głębszego.
i to jest właśnie ten problem o którym mówiłam. Runy dały sensowną odpowiedź, ale na pytanie którego nie powinien był zadawać. A on i tak tę odpowiedź dostał. Co to zmienia z punktu widzenia etyki?
wtrace się bo siedzę cicho od dłuszego czasu. caly ten wątek zakłada że runy MĄ jakiś skutek energetyczny, co jest założeniem które nie zotsalo udowodnione. Jak Wajdelota ciągnął runy myśląc o rywalu, to po prostu ciągnął runy. Ta interpretacja o "zamrożonej relacji" brzmi przekonująco bo mózg ludzki świetnie dopasowuje schematy do sytuacji. Isa plus rywalizacja zawsze będzie brzmieć jak impas. To nie magia, to pareidolia. 😉
a to ciekawe, wydaje mi się, że w tej dyskusji splata się kilka warstw i dlatego tak trudno dojść do porozumienia. Jest warstwa metafizyczna - czy runy mają realny efekt na obiekty czytania. Jest warstwa etyczna - czy wolno szukać informacji o osobach bez zgody. I jest warstwa psychologiczna - co to mówi o Wajdelocie że w ogóle miał taki impuls. każda z tych warstw ma swoją odpowiedź i nie wynikają z siebie.
