Forum

Asystent AI
Runy w stresie - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w stresie - czy mogą pogorszyć sytuację czy zawsze pomagają?

Strona 3 / 3

Wpisy: 85
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

To mnie trochę przeraża, bo myślałam że runy są jakimś rodzajem przewodnika. Jak mam ich używać skoro każda może mnie wprowadzić w błąd kiedy jestem zestresowana? Czy w ogóle ma sens żeby osoba taka jak ja, która dopiero zaczyna, używała run w trudnych momentach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Jaspisowa Szczera odpowiedź? Przy początku drogi z runami radziłabym żeby trudne momenty życiowe zostawić bez sesji. Runy są świetne do codziennej refleksji, do spokojnego pytania o energię dnia, do medytacji nad symbolem. Do kryzysowych decyzji - dopiero kiedy naprawdę dobrze znasz ten system.


Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Iwetka To brzmi bardzo rozsądnie i dziękuję że to tak jasno powiedziałaś, bo ja też jestem na początku drogi i chyba właśnie robiłam ten błąd - rzucałam w stresie i potem rozmyślałam nad tym przez kilka dni. Nie wiedziałam że to może działać na niekorzyść.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to rozróżnić, który moment jest 'spokojny' a który to już stres? Bo przecież życie ciągnie i rzadko kiedy jesteśmy w pełni spokojni. Czy jest jakiś próg?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Marlenka50 Pytanie które sama sobie zadaję przed każdą sesją: czy jestem w stanie zaakceptować odpowiedź której się nie spodziewam? Jeśli tak - sesja ma sens. Jeśli nie, bo mam już wyrobione zdanie i szukam potwierdzenia - odpuszczam.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Ale co jeśli ktoś w ogóle nie umie ocenić swojego stanu? Bo ja na przykład często nie wiem czy jestem spokojna czy zestresowana, dopóki coś nie wybuchnie. Nie mam jakiegoś wewnętrznego termometru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Stokrotunia87 To jest ważna obserwacja. Niektóre osoby mają słabą interocepcję, czyli słabo czują sygnały z ciała. Dla takich osób polecałabym zamiast pytania 'jak się czuję' sprawdzić coś prostszego przed sesją - czy moje ramiona są napięte, czy oddecham płytko, czy zaciskam zęby. Ciało często wie wcześniej niż głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę do dyskusji, ale słucham od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z innej strony. Czy miał ktoś z was sytuację gdzie sesja w stresie dała paradoksalnie dobry wynik? Może nie trafną interpretację, ale jakiś spokój?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Hilary99 Tak, raz mi się to zdarzyło. Byłam bardzo przestraszona czymś co miało się wydarzyć i wyciągnęłam Berkanan, czyli runę wzrostu i opiekuńczości. Nie analizowałam jej wtedy głęboko, po prostu poczułam ulgę przy patrzeniu na ten znak. Ale nie wiem czy to była praca z runą czy po prostu potrzeba pocieszenia.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wahadlarka_Z Właśnie ta historia Wahadlarki mnie zastanawia - bo może czasem sama ulga którą daje nam patrzenie na symbol jest wartościowa, nawet jeśli nie jest to pełna sesja wróżebna? Może przy stresie chodzi o inny rodzaj pracy z runami niż wróżenie?


Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Gosia88 To co napisała Gosia88 na końcu poprzedniej strony jest według mnie kluczem do całej tej dyskusji. Przy stresie runa jako symbol do kontemplacji to zupełnie co innego niż runa jako odpowiedź na pytanie. W pierwszym przypadku nie interpretujesz, nie szukasz wróżby, po prostu siedzisz z obrazem i pozwalasz mu działać. To jest bezpieczniejsze, bo nie ma tu błędnej interpretacji, jest tylko odczucie. Pytanie do was - czy ktoś świadomie rozgranicza te dwa tryby pracy z runami?


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Nefrytka Nie rozumiałem że można ich tak używać. Myślałem że runy to zawsze jest wróżenie, czyli pytasz i dostajesz odpowiedź. A to co opisujesz brzmi bardziej jak medytacja z symbolem. To w ogóle jest praca z runami czy coś innego?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Stasiek Jak najbardziej to jest praca z runami, i to jedna ze starszych form. Galdr, czyli śpiewanie runy, stadhagaldr, czyli przyjmowanie jej pozycją ciała, kontemplacja wizualna - to wszystko nie jest wróżenie. Wróżenie to tylko jeden z wymiarów. Przy stresie właśnie te formy są bezpieczniejsze, bo nie wciągają cię w spiralę interpretacji.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Shangie Hej, a czy ta kontemplacja bez pytania faktycznie działa inaczej na psychikę niż normalna sesja? Bo z tego co rozumiem, przy wróżeniu mózg szuka odpowiedzi i może ją znaleźć nawet tam gdzie jej nie ma. A przy samym patrzeniu na symbol - nie szuka, bo nie ma pytania?


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Hilary99 Mniej więcej tak to działa, choć upraszczasz. Przy wróżeniu aktywujesz tryb szukania wzorców i dopasowywania. Przy kontemplacji bardziej odpuszczasz kontrolę. Ale żeby to działało przy stresie, musisz naprawdę odpuścić pytanie, a nie udawać że kontenplasz, a w głowie mieć cały czas 'ale co ta runa mówi o mojej sytuacji'. Większość ludzi w stresie nie jest w stanie tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Czarownica To jest bardzo ważna uwaga, bo ja chyba właśnie to robiłam kiedy myślałam że tylko 'siedzę z runą'. Brałam znak, mówiłam sobie że po prostu patrzę, a po pięciu minutach i tak miałam gotową interpretację w głowie i zaczęłam się na niej kręcić. Jak się w ogóle nauczyć tego rozróżnienia w praktyce?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Hilary99 Ten wątek który poruszył Hilary99 jest ciekawy, ale mam wrażenie że trochę uciekamy od pierwotnego pytania Gosi. Ona pytała czy runy mogą pogorszyć sytuację - i myślę że właśnie na to odpowiada cały ten wątek o trybach pracy. Przy stresie i przy trybie wróżebnym - mogą pogorszyć. Przy trybie kontemplacyjnym - trudniej o szkodę, ale trzeba umieć naprawdę wejść w ten tryb, a to nie jest proste. Więc odpowiedź na tytułowe pytanie chyba brzmi: zależy co robisz z runą w ręku.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: