Forum

Asystent AI
Rysowanie run na pa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rysowanie run na papierze vs wyciąganie fizycznych - czy to ma różnicę?

Strona 1 / 2

Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam takie pytanie, bo ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad tym podczas losowania run. Czy według was ma znaczenie, czy ciągniemy fizyczny kamień albo drewniany znaczek z woreczka, czy po prostu rysujemy runę na kartce lub losujemy ją z talii kart runicznych? Pytam, bo sama mam zestaw ceramiczny i jeden drewniany i czuję wyraźną różnicę w tym jak je trzymam, ale nie wiem czy to sugestia czy coś realnego. Co wy o tym myślicie?


Odpowiedz
177 odpowiedzi
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

O, ja się też nad tym zastanawiałam! Mam tylko jeden zestaw drewniany i nigdy nie próbowałam inaczej, ale teraz jestem ciekawa. Czy jak rysujesz runę na kartce to masz jakiś specjalny sposób? Losowo czy zamknięte oczy i wskazujesz palcem na listę?


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Różnica jest i to spora, przynajmniej z mojego doświadczenia. Fizyczny przedmiot ma swoją historię, dotykasz go wielokrotnie, ładujesz go swoją energią przez miesiące. Kartka papieru to coś zupełnie innego, jest jakby neutralna albo wręcz pusta. Nie mówię, że rysowanie nie działa, ale sam efekt jest inny. Chociaż znam osoby, które świetnie czytają z kart runicznych i nie mają żadnych kamieni.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Feliks62, ale jak definiujesz tę różnicę? Bo mówiąc 'pusta' masz na myśli że brakuje ci feedbacku sensorycznego, czy twierdzisz że fizyczny obiekt faktycznie przechowuje jakieś energetyczne ślady? Bo to dwie różne rozmowy.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Krysztal No właśnie obie naraz trochę. Sensoryka oczywiście ma znaczenie, bo dotyk kamienia czy drewna to konkretne doznanie, które pomaga mi wejść w stan skupienia. Ale poza tym rzeczywiście uważam, że przedmioty używane regularnie mają swój ładunek. Nie wiem jak to udowodnić, mówię tylko co czuję przy pracy.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Feliks62 To ciekawe co mówi Feliks, bo z perspektywy bioenergii przedmioty faktycznie mogą gromadzić odciski energetyczne użytkownika. Pytanie tylko czy to działa w obie strony, to znaczy czy runa na papierze jest rzeczywiście słabsza, czy może papier też coś absorbuje, tylko inaczej i krócej?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Ewaryst Przepraszam, że się wtracę, bo nie znam się za bardzo na runach, ale to co mówi Ewaryst brzmi jakbyście mówili o nagraniu dźwięku na kasecie kontra na telefonie. Jedno ma jakiś materialny nośnik z historią, drugie jest cyfrowe i jakby bez pamięci. Czy o to chodzi mniej więcej?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Grazynka To całkiem dobre porównanie na pierwszy rzut oka, ale ja bym je podważyła. Bo kaseta nagrana cyfrowo i odsłuchana analogowo brzmi inaczej, ale informacja jest ta sama. Pytanie więc czy przy runach chodzi nam o informację, czyli znaczenie symbolu, czy o coś więcej, coś co fizyczny kamień wnosi sam z siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło, o to 'coś więcej'. Moje ceramiczne runy kupiłam na targu i sprzedawczyni powiedziała, że były robione ręcznie i konsekrowane. Drewniane kupiłam w sklepie z pamiątkami, bez żadnej historii. I szczerze powiem, że te ceramiczne czytam jakby płynniej, nie wiem jak to opisać. Ale czy to nie dlatego, że po prostu bardziej mi się podobają i ufam im bardziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Kornelia.x To jest ważne pytanie które zadałaś sobie sama, Kornelia. Czy zaufanie do przedmiotu nie jest właśnie tym, co go 'ładuje'? Może fizyczność jest tylko pretekstem do zbudowania relacji, a prawdziwa robota dzieje się w głowie praktykanta? Nie mówię, że materiał nie ma znaczenia, ale może hierarchia jest odwrotna niż zakładamy.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Też o tym myślałam! Bo znam kogoś, kto robi świetne odczyty z wydrukiem run na kartkach A4 pociętych nożyczkami. Serio, bez żadnego zdobionego zestawu. I ta osoba ma niezłą intuicję przy tym. Więc może to kwestia praktyki, a nie materiału? Chociaż nigdy sama tak nie próbowałam, bo trochę mi to wydaje się zbyt... surowe?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co z runami rysowanymina skórze albo na ciele? Słyszałem że tak też się robi, czyli jak by nie ma żadnego fizycznego zestawu w ogóle. To chyba jeszcze bardziej bezpośrednie niż kamień nie? bo sam jesteś nośnikiem tak jakby. Przepraszam za literówkę wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Zdzichu.x To osobna praktyka, runy na ciele to galdr albo elementy bind rune, trochę inny kontekst niż wróżenie. Ale dobrze, że to poruszasz, bo to pokazuje że runa jako symbol działa na wielu poziomach, zapisana, wyciągnięta, śpiewana, narysowana na skórze. Może sam format naprawdę nie determinuje efektu?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam za głupie pytanie, ale ja w sumie nigdy nie myślałam o runach inaczej niż jako ozdobny napis na biżuterii. Czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy, skąd wiecie że kamień ma jakąś energię a papier nie? Jak można to w ogóle sprawdzić czy zbadać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Miroslawa71 To wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Metod jest kilka, wahadełko nad przedmiotem, skanowanie dłonią, obserwacja własnych odczuć przy dotyku. Żadna z nich nie jest naukowa w klasycznym sensie, ale każda wymaga praktyki i samoobserwacji. Czy kiedyś czułaś że jakiś przedmiot cię przyciąga albo odpycha bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Ewaryst No... właściwie tak, mam taki stary zegarek po babci i zawsze gdy go trzymam czuję się jakoś dziwnie spokojnie. Ale myślałam że to przez sentyment, nie przez jakąś energię.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A może jedno nie wyklucza drugiego? Sentyment to też forma energetycznej więzi, tylko że opisana psychologicznie. Zegarek po babci może być naładowany zarówno twoimi wspomnieniami jak i jej energią. To trochę odpowiada na pytanie z początku wątku, fizyczny przedmiot ma potencjał do gromadzenia więzi, papier raczej nie, chyba że bardzo konkretnie coś na nim zapiszesz ze skupieniem i intencją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Dominisia To co powiedziała Dominisia o zegarku... chyba ma sens. Ale wróćmy do tych run, bo mam pytanie do wszystkich. Jeśli sentyment i wspomnienia mogą naładować przedmiot, to czy kupowanie run od kogoś obcego, z targu albo ze sklepu, nie jest trochę ryzykowne? Mogą mieć czyjąś energię, nie swoją.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem zbyt komplikujecie prostą sprawę. Runy to system wróżebny i działa przez symbolikę, nie przez materiał. Dlatego profesjonalni czytający używają kart runicznych bo są wygodniejsze, a odczyty wychodzą tak samo. Fizyczne kamienie to bardziej kwestia estetyki i rytuału niż faktycznej mocy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Gawel Hmm, ale skąd to przekonanie że 'profesjonalni czytający' preferują karty? Znam sporą grupę doświadczonych runologów którzy w ogóle nie uznają kart runicznych, uważając je za uproszczenie bez tradycyjnego uzasadnienia. To nie jest tak oczywiste jak to przedstawiasz.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Gawel Nie do końca się zgadzam, i to nie tylko dlatego że lubię swoje kamienie 🙂 Rytuał i estetyka też są częścią praktyki, nie można ich tak łatwo oddzielić od efektu. Jeśli ceramiczny kamień pomaga mi wejść w odpowiedni stan skupienia, to jest to część działania, nie tylko ozdoba.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia od kiedy kupiłam te ceramiczne. Sprzedawczyni mówiła o konsekracji, ale nie wiem co dokładnie robiła. Czyszczenie solą przed pierwszym użyciem zrobiłam, ale czy to wystarczy żeby 'wyzerować' czyjś ślad energetyczny, jeśli taki w ogóle istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ważne pytanie. Sól, dźwięk, dym, światło księżyca, intencja, wszystko to są metody czyszczenia, ale różnią się głębokością oddziaływania według różnych tradycji. Kluczowe pytanie, które warto sobie zadać przed wyborem metody, brzmi: jak bardzo intensywnie był używany przedmiot wcześniej? Runa przez rok codziennie ciągnięta przez kogoś innego to nie to samo co runa leżąca w sklepie bez kontaktu z klientami.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Ewaryst A jak w takim razie oceniasz różnicę między kupionymi runami z targu a tymi ze sklepu sieciowego? Bo intuicyjnie by się wydawało, że runa z targu, zrobiona ręcznie, dotykana przez twórcę, ma więcej 'historii' niż plastikowa z marketu. Ale może to właśnie ta historia jest problemem, jeśli nie wiemy jakiego rodzaju to była energia?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Dominisia Dokładnie to mam na myśli. Masowa produkcja paradoksalnie może oznaczać 'czystszy' punkt startowy, bo przedmiot był traktowany czysto mechanicznie, bez emocji. Runa rzeźbiona ręcznie z intencją może być lepsza, ale tylko jeśli intencja była odpowiednia. Skąd mamy wiedzieć jaką intencję miał twórca?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Ewaryst Mnie tutaj bardziej zaciekawił wątek który gdzieś urwał Ewaryst, czyli to badanie energii przedmiotu. Mówiłeś o wahadełku i skanowaniu dłonią. Jak się tego uczyć, bo nigdy tego nie robiłam, a chętnie bym sprawdziła na tym zegarku po babci? Nie chcę kupować drogich kursów, ale może są jakieś podstawy do ćwiczenia samemu?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Grazynka To temat na osobny wątek, ale krótko: zacznij od obserwacji własnych rąk. Połóż jeden przedmiot, który dla ciebie coś znaczy, i jeden neutralny, np. zwykły kamień z parku. Trzymaj każdy przez chwilę z zamkniętymi oczami i notuj różnice w odczuciach, temperaturze, ciężarze, 'nastroju'. To nie da ci pewności naukowej, ale pomoże wyrobić wrażliwość i punkt odniesienia. I żeby wrócić do naszego tematu, właśnie tym różni się fizyczna runa od rysowanej, możesz ją tak samo potrzymać i zbadać.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Grazynka, jedno pytanie zanim pójdziesz dalej z tym zegarkiem. Czy wiesz coś o tym, jak babcia go nosiła i jak długo był w jej posiadaniu? To ma znaczenie przy ocenie tego, czego szukasz, bo inaczej podchodzi się do przedmiotu z długą historią emocjonalną, a inaczej do czegoś, co było zwykłą biżuterią. To zmienia punkt wyjścia całego badania.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Ewaryst Zegarek był jej przez ponad dwadzieścia lat, nosiła go codziennie. Ona była dość silną osobowością, więc zakładam, że jeśli w ogóle coś zostaje w przedmiotach, to po niej zostało. Ale to właśnie mnie zastanawia, czy ja jako osoba bardziej sceptyczna jestem w stanie w ogóle to wykryć, czy trzeba już wcześniej wierzyć żeby czuć?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Grazynka, to akurat dobre pytanie i myślę że odpowiedź nie jest prosta. Sama byłam dość sceptyczna zanim zaczęłam pracować z kamieniami i runami, i nie sądzę żeby sceptycyzm całkowicie blokował odczuwanie. Może tylko interpretację tego co czujesz. Inne pytanie brzmi, czy odczucia które masz są wtedy w ogóle przez ciebie zauważane, bo możesz je od razu racjonalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Trochę mi tu umknął wątek z początku rozmowy, bo cały czas mówimy o fizycznych runach i ich historii, ale właściwie pytanie tytułowe brzmi czy rysowane na papierze różnią się od ciągniętych fizycznie. Czy ktoś, kto regularnie używa obu metod, może powiedzieć coś konkretnego o różnicy w samym procesie odczytu? Nie w energii przedmiotu, ale w tym jak płynie interpretacja?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Cezary Sam robiłem taki eksperyment przez jakiś czas. Przez miesiąc rysowałem runy na kartkach, a przez następny ciągałem kamienie. Subiektywnie: przy kamieniach częściej miałem poczucie że runa się 'narzuca', jakby sama wpadała do ręki. Przy kartce miałem więcej wątpliwości czy rysuję to co chcę, czy to co powinienem. Trudno to ocenić obiektywnie, ale taka była moja obserwacja.


Odpowiedz
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Feliks62 A jak dokładnie rysowałeś te runy na kartce? Losowo, bez patrzenia, czy robiłeś jakieś tabelki i po prostu wskazywałeś? Bo myślę że metoda może mieć znaczenie i może to wpływa na wynik, a nie sam materiał.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Zdzichu.x Pisałem każdą runę na osobnej karteczce, mieszałem je zakryte, potem ciągnąłem jak karty. Czyli technicznie dość podobnie do zestawu fizycznego. I dalej czułem tę różnicę, więc przynajmniej w moim przypadku nie była to kwestia samej metody losowania.


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Feliks62 Ale czekaj, Feliks, bo to co opisujesz to może być efekt oczekiwań, nie? Wiedziałeś że w jednym miesiącu testujesz papier, a w drugim kamienie, więc podświadomie mogłeś szukać różnicy. Czy ktoś robił coś takiego bez wiedzy której metody używa? Wiem że brzmi absurdalnie przy runach, ale chodzi mi o to czy ktoś miał ślepe testy na sobie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Sugilitka51 To dobre pytanie metodologiczne, ale przy wróżeniu trudno o ślepy test bo zawsze wiesz czego dotykasz. Bardziej interesujące byłoby porównanie jakości odczytów przez obserwatora zewnętrznego, kogoś kto nie wie jakiej metody używałeś, a ocenia trafność. Ale wracając do meritum, czy sama Sugilitka ma jakieś doświadczenie z papierową metodą? Bo wcześniej mówiłaś o znajomej.


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Krysztal Sama próbowałam raz, ale bardzo krótko i nie byłam w odpowiednim stanie skupienia. Nie liczyłabym tego jako miarodajne. Znajoma robi to regularnie i mówi, że jej to nie przeszkadza, ale ona jest mocno analityczna w podejściu do run, chodzi jej głównie o znaczenia, nie o energię przedmiotu.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, bo dopiero staram się ogarnąć runy w ogóle. Ale chcę zapytać, bo jestem zagubiona, czy jak ktoś zaczyna przygodę z runami, to powinien zainwestować w porządny fizyczny zestaw od razu, czy na początku papier w zupełności wystarczy? Czytam i czytam ten wątek i nie wiem co wybrać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Zdzislawa04 Szczerze? Na początku papier jest nawet lepszy, bo możesz poznać kształty run, ćwiczyć rysowanie, oswajać się ze znaczeniami, a do tego nic nie kosztuje. Fizyczny zestaw warto kupić gdy wiesz już czego szukasz i jakie materiały do ciebie przemawiają. Kupowanie drogiego zestawu bez doświadczenia to trochę jak kupowanie profesjonalnych butów do biegania zanim wiesz czy w ogóle lubisz biegać.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy jest jakaś różnica między samodzielnym zrobieniem run a kupieniem? Słyszałam że własnoręcznie wykonane mają silniejszy związek z osobą, ale nie wiem czy to mit czy coś w tym jest. Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale ten wątek mnie zaciekawił i nie mogłam nie zapytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Koperek73 To nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź zależy od tradycji. W staronordyckich przekazach rzeźbienie run miało głębokie znaczenie rytualne, sam proces tworzenia był aktem magicznym. We współczesnej praktyce wiele osób też uważa że własnoręcznie zrobione mają mocniejszą więź z twórcą. Ale czy to znaczy że kupione są gorsze? Niekoniecznie, bo konsekracja i regularne użytkowanie mogą nadrobić brak osobistego wykonania.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Zróbmy krok wstecz, bo ta dyskusja kręci się w kółko. Czy papier czy kamień, własnoręcznie czy kupiony, to wszystko sprowadza się do tego samego, że runa jest symbolem i interpretujemy jej znaczenie. Reszta to psychologia i rytuał, który pomaga się skupić. Nie rozumiem czemu tak komplikujemy coś co jest po prostu systemem symbolicznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Gawel, ale jeśli to tylko symbol i psychologia, to dlaczego rytuał w ogóle pomaga się skupić? Co sprawia że kamień pomaga bardziej niż kartka, jeśli informacja jest ta sama? Gdzieś w tym rozumowaniu jest luka, bo sam przyznasz że jednak nie jest wszystko jedno jak przeprowadzasz odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

A to jest właśnie ta pętla, prawda? Sceptyk odczuwa, ale interpretuje to jako wyobraźnię. Wierzący odczuwa i interpretuje jako energię. Skąd w takim razie wiemy że jedno z tych odczytań jest bliżej prawdy? Pytam serio, bo sam mam z tym problem nawet po kilku latach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Cezary Nie wiem czy wiemy. Ale wróćmy na chwilę do tematu, bo mi się wydaje że ta sama pętla dotyczy porównania paper vs kamień. Czy papierowa runa jest 'interpretowana jako wyobraźnia' bardziej niż kamień? Bo może właśnie o to chodzi, że fizyczność daje nam zewnętrzny punkt zaczepienia, żeby uznać odczucie za prawdziwe.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Feliks62 To jest chyba najlepsza odpowiedź w całym wątku na pytanie tytułowe. Fizyczność jako kotwica dla interpretacji. Nie chodzi o samą energię kamienia, ale o to że jest on dowodem zewnętrznym, a nie tylko wewnętrznym impulsem. Tylko wtedy rodzi się pytanie, czy to nie jest po prostu mechanizm psychologiczny, a nie coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam rozumieć lepiej, ale mam bardzo głupie pytanie. Czy jak się losuje runę na papierze, to po odczycie tę kartkę się wyrzuca, czy przechowuje? Bo nie wiem czy jest jakaś zasada co do tego i boję się zrobić coś źle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Zdzislawa04 Nie ma jednej zasady, ale wiele osób przechowuje kartki z odczytów jak coś w rodzaju dziennika. Możesz też spalić kartkę po odczycie jeśli czujesz że to zamknięcie danej kwestii. Ważniejsze jest to co z tym odczytem zrobisz niż co z fizyczną kartką, przynajmniej tak to widzę. A Ty masz jakieś poczucie co do tego?


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Sugilitka51 Dzięki za odpowiedź, bardzo mi to pomogło. Nie miałam żadnego poczucia, właśnie dlatego pytam. Chyba zacznę od przechowywania i zobaczymy czy z czasem coś się zmieni. Mam jeszcze jedno pytanie, czy przy papierowych runach też powinno się robić jakieś przygotowanie, zanim się losuje, czy to bardziej opcjonalne?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Zdzislawa04 Przygotowanie nie jest obowiązkowe w sensie technicznym, ale ma wpływ na jakość skupienia podczas losowania. Możesz zacząć od czegoś prostego, kilka spokojnych oddechów, sformułowanie pytania w myślach zanim wyciągniesz kartkę. I tu wracamy trochę do tematu, bo przy fizycznych runach to przygotowanie często jest bardziej naturalne, samo dotknięcie woreczka czy pudełka działa jak sygnał dla umysłu. Papier tego nie daje automatycznie, trzeba go świadomiej zbudować.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie pytanie, może trochę z boku. Czy ktoś próbował łączyć oba sposoby naraz? Na przykłąd ciągnać fizyczną runę, a potem niezależnie losować kartkę z papierową i sprawdzać czy wychodzi to samo? Ciekawe czy by się pokrywało często.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Labradoryt Nie robiłem tego w jednej sesji, ale coś podobnego sprawdzałem przy tarocie, tam kartę tarotową konfrontowałem z runą losowaną osobno. Zbieżności były, ale nie za każdym razem. Przy twoim pomyśle zależy co byś chciała sprawdzić, bo jeśli obie metody dadzą tę samą runę to wzmocnienie odczytu, a jeśli różne, to co wtedy? Która byłaby ważniejsza?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Feliks62 No właśnie nie wiem i dlatego pyta, hehe. Może ta, która bardziej pasuje do pytania? Ale to już by było wtedy subiektywne wybieranie. Trochę się pogubiłam w tym co chciałam sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

A może te dwie runy po prostu opisują różne aspekty tej samej sytuacji i nie trzeba wybierać żadnej. Tak jak w astrologii, dwa planety mogą mieć sprzeczny wpływ i to nie znaczy że jeden jest zły, oba są prawdziwe. Przy runach pewnie to samo, nie ma jednej odpowiedzi tylko pełniejszy obraz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Gawel Porównanie do astrologii jest tu trochę naciągane, bo w astrologii struktura odczytu jest bardzo precyzyjnie określona i wiadomo które elementy dotyczą czego. Przy losowaniu dwóch run różnymi metodami nie ma takiej struktury, więc jak decydujesz że jedna odnosi się do aspektu zewnętrznego a druga wewnętrznego? To nie jest interpretacja, to jest post-hoc dopasowanie.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Selena No ale w astrologii też interpretacja zależy od astrologa i nie każdy czyta ten sam horoskop tak samo. Nie widzę tu takiej ostrej granicy jaką sugerujesz.


Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Gawel Jest różnica między elastycznością interpretacji w ramach ustalonego systemu a brakiem systemu w ogóle. Ale nie chcę tu za bardzo odbiegać od tematu run, bo to nie moje poletko. Wróćmy do kwestii czy sam materiał nośnika ma znaczenie, bo to jest ciekawsze pytanie niż spór o metodologię.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Selena ma rację że warto wrócić do materiału, bo tu jest coś, o czym nie powiedzieliśmy wprost. W litoterapii każdy kamień ma przypisane właściwości, które wynikają z jego struktury krystalicznej, składu mineralnego i innych fizycznych cech. Gdy kamień służy za nośnik dla runy, to te dwie warstwy znaczeń nakładają się. Papier tego nie ma. Czy ktoś wybierając kamień do zestawu run brał pod uwagę jaki to konkretnie kamień, nie tylko że ładny?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Ewaryst Ja brałam. Mam zestaw z obsydianu i świadomie go wybrałam, bo obsydian jest do pracy z rzeczami których nie chcemy widzieć, z cieniem. I rzeczywiście mam wrażenie że odczyty z tego zestawu są bardziej bezkompromisowe, mniej miękkie. Ale mam też hematyt do codziennych pytań i tu jest zupełnie inny klimat sesji. Czy ty też to rozróżniasz?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

A możecie mi powiedzieć który kamień byłby dobry do run dla kogoś kto zaczyna? Bo ja staram się wybrać pierwszy zestaw i nie wiem czy brać obsydian, hematyt, czy może coś innego. Wolę zapytać zanim coś kupię.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mietek Pytanie dobre, ale zanim polecę coś konkretnego, chciałbym wiedzieć do czego głównie planujesz używać run. Codzienne ciągniecie jednej runy rano, głębsze sesje przy poważnych pytaniach, a może coś jeszcze innego? Bo to naprawdę zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Ewaryst No właśnie chciałbym zacząć od codziennego ciągnięcia jednej runy, żeby w ogóle nauczyć się ich znaczeń. Ale może też przy ważnych decyzjach. Nie mam jeszcze żadnego zestawu, zastanawiam się między kamiennym a drewnianym nawet.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Mietek Drewniane na początek to całkiem rozsądna opcja, są tańsze i łatwiej dostępne. Ale wracając do pytania Ewarysta, bo to ważne, czy masz już jakieś doświadczenie z kamieniami? Bo jeśli nie, to obsydian naprawdę nie jest najlepszym wejściem, ja bym od niego nie zaczynała.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Dominisia Nie mam żadnego doświadczenia z kamieniami. Słyszałem tylko że obsydian jest mocny, dlatego pytałem. Ale jeśli mówisz że lepiej nie zaczynać, to co byś poleciła zamiast?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Mietek Wracając jeszcze do Mietka, bo to ma znaczenie dla całej dyskusji. Mietek, jak kupujesz swój pierwszy zestaw fizyczny, to polecam różowy kwarc albo jaspis. Obie opcje są bardziej przystępne energetycznie niż obsydian, a jednocześnie na tyle wyraźne że możesz sprawdzić czy w ogóle czujesz różnicę między kamieniami. I to jest właśnie test dla siebie, nie dla kamienia.


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Feliks62 Bardzo dziękuję za tę informację, bo ja też zastanawiałam się nad podobnym pytaniem kiedy zaczynałam. Różowy kwarc mam i rzeczywiście coś jest w tym co piszesz, że jest jakoś łagodniejszy. Ale czy przy runach ma to tak duże znaczenie jak przy biżuterii? Bo teraz myślę o tym co pisał Ewaryst wcześniej o strukturze kamienia.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zdzislawa04 Dobre pytanie. Przy runach kamień pełni podwójną rolę, jest i nośnikiem symbolu i samym sobą. Przy biżuterii tylko nosi kamień bez dodatkowego znaczenia symbolicznego. Więc tak, moim zdaniem ma to tutaj większe znaczenie, bo masz dwie nakładające się warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy tym pytaniu o kamień dla początkujących trochę wychodzi nam ciekawa kwestia, bo to właśnie łączy się z tematem wątku. Fizyczny zestaw to nie tylko nośnik run, to też wybór materiału, który ma wpływać na charakter odczytów. I to jest chyba argument za tym że kamień jednak nie jest neutralny, w przeciwieństwie do kartki papieru.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

No ale czy papier jest naprawdę neutralny? Papier też ma skąd pochodzi, jest organiczny, ma swoją historię. Może to kwestia tego, że jego właściwości są nam po prostu mniej znane albo mniej przypisaliśmy im znaczenia kulturowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Cezary Hmm, to ciekawe co mówisz, ale trochę podważa cały system. Jeśli każdy materiał ma swoją jakość, to co jest neutralne? Może nic nie jest i zawsze ciągniemy z czegoś, co ma już jakiś charakter, tylko tego nie uwzględniamy przy odczycie.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o kamieniach i zaczynam się zastanawiać, bo sceptyczna jestem jak wiecie. Jak w ogóle badacie tę 'energetyczną jakość' kamienia? Nie żebym kwestionowała wasze doświadczenia, ale jestem ciekawa czy jest jakaś metoda czy to czysto intuicyjne.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Grazynka U mnie to jest głównie przez trzymanie kamienia w dłoni przez kilka minut przy wyciszeniu. Obserwuję czy coś czuję fizycznie, ciepło, mrowienie, czy nic. Ale to nie jest żadna obiektywna metoda, zgadzam się z tobą. Cezary chyba ma więcej do powiedzenia na ten temat, bo on jest bardziej z bioenergoterapii.


Odpowiedz
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Dominisia Masz rację że zajmuję się tym szerzej. Przy badaniu kamienia ważne jest żeby nie mieć z góry wyobrażenia co powinno wychodzić, bo wtedy to znajdziesz. Staram się podchodzić do każdego kamienia bez założeń. I szczerze, czasem nie czuję nic, i to też jest informacja. Nie każdy kamień musi 'działać' na każdą osobę.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Grazynka Uzupełnię Cezarego, bo jest jeszcze metoda przez wahaciel, którą niektórzy stosują. Trzymasz wahaciel nad kamieniem i obserwujesz ruch. Wiem że to dla sceptyka brzmi jak coś bez podstaw, ale chodzi o to że wahaciel reaguje na mikroruchy ręki, a te mogą być nieświadomą odpowiedzią ciała. Czy to jest 'energia kamienia' to już inna dyskusja.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Krysztal No okej, to przynajmniej rozumiem, bo wahaciel to właściwie sposób do wychwytywania własnych nieświadomych reakcji, nie obiektywnych właściwości kamienia. Czy tak to rozumiesz? Pytam bo to wydaje mi się bardziej rozsądnym wyjaśnieniem.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Grazynka Tak, dokładnie tak. I to jest dla mnie w porządku jako wyjaśnienie, bo efekt jest podobny, dowiadujesz się czegoś o swojej relacji z tym kamieniem. Czy to 'energia kamienia' czy twoja podświadomość, wynik praktyczny jest taki sam.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tematu głównego trochę, bo gdzieś się zgubiliśmy. Czy ktoś sprawdzał wahaczilem różnicę między papierową runą a kamienną? Serio pytam, bo skoro wahaciel bada relację człowieka z przedmiotem, to mogłoby dać odpowiedź na pytanie tytułowe w bardziej konkretny spsób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Labradoryt Nie próbowałem z wahaczem, ale pomysł ciekawy. Jedyne co wiem to że przy tarocie trzymałem wahaciel nad różnymi taliami i wychodziło różnie. Przy papierowych runach pewnie by też coś wyszło, ale czy to by znaczyło że runa papierowa 'działa inaczej' czy po prostu że papier i kamień to różne materiały dla twojej podświadomości? Nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przeprszam że wchodzę od innej strony ale czy ktoś próbował robić runy na skórze albo drewnie zamiast kamienia? Widziałem gdzieś że tradycyjnie były właśnie drewniane i zaczołem się zastanawiać czy materiał który jest bliższy historycznej tradycji daje inne odczyty niż kamień który jest bardziej wsółczesny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Zdzichu.x To jest naprawdę dobre pytanie i mało kto je zadaje. Mam drewniany zestaw i kamienny i powiem szczerze, że te drewniane mają dla mnie inny 'oddech', są mniej wyraziste ale bardziej ciepłe w sensie odczucia. Nie wiem czy to tradycja robi swoje czy po prostu materiał, ale różnica jest. Ciekawe co na to Ewaryst, bo drewno nie ma struktury krystalicznej jak kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to ja mam teraz głowę pełną tych kamieni. Ale wracając do drewnianych, bo Zdzichu zapytał o tradycję i Kornelia odpowiedziała że drewniane mają inny 'oddech'. Kornelia, czy to znaczy że dla ciebie drewniane są lepsze do odczytów czy po prostu inne? Bo rozumiem że masz oba zestawy, to musisz jakoś wybierać który bierzesz do konkretnej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 989
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to jest clou całej sprawy. Nie wybieram losowo, faktycznie sięgam po różne zestawy zależnie od pytania. Drewniane biorę kiedy pytanie dotyczy czegoś praktycznego, codziennego. Kamienne kiedy temat jest głębszy, bardziej duchowy. Ale to jest mój własny system, nie wiem czy ktoś jeszcze tak robi.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: