Forum

Asystent AI
Runy w pracy z emoc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w pracy z emocjami - jak wykorzystać je do zrozumienia swoich uczuć?

Strona 2 / 2

Wpisy: 538
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Cohen jest dla mnie ważne bo jest w nim uczciwość której czasem brakuje w tych dyskusjach. Nie pracuję z runami bo mam dowód że działają - pracuję bo ta praktyka stworzyła mi język do rozmawiania ze sobą. Czy ten język jest runiczny czy jakikolwiek inny - może to drugorzędne?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo trochę się gubię w tej rozmowie o dowodach. Czy jeśli chcę po prostu spróbować i zobaczyć co dla mnie znaczy to "stop" które poczułam - to muszę najpierw rozwiązać ten filozoficzny dylemat? Bo mam wrażenie że ta dyskusja zaczyna mnie blokować bardziej niż brak wiedzy o runach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Loreta.5 Absolutnie nie musisz. Filozoficzny dylemat jest ciekawy dla tych którzy mają ochotę go toczyć, ale nie jest warunkiem wstępnym praktyki. Wróć do tego "stop" i zostań przy nim - to jest ważniejsze teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i właśnie to "zostań przy tym" pojawia się tu kilka razy. Mam pytanie praktyczne bo nigdy z runami nie pracowałam: jak długo zostać? Czy to jest kilka minut, kilka dni, czy aż coś się wydarzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Anima Zależy od tego co przez "zostać" rozumiesz. Fizycznie z runą - różnie, od kilku minut do tyle ile czujesz że coś jeszcze jest. Z obrazem albo skojarzeniem w głowie - nie wyznaczaj limitu. Jeśli po trzech dniach wraca samo, to zostaje. Jeśli musisz je przywoływać siłą, to odpuść.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To co Seid napisał o tym żeby nie wyznaczać limitu jest dla mnie ważne, ale i trochę niepokojące. Mam skłonność do ruminowania i zastanawiam się czy "zostać przy emocji" nie zamieniłoby się u mnie w kręcenie w kółko. Jak odróżnić zostanie przy czymś od utknięcia w tym?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Anima To jest jedno z lepszych pytań jakie tu padły. Dla mnie różnica jest w tym czy coś się zmienia w trakcie tej obecności, nawet powoli, czy stoisz dokładnie w tym samym miejscu za każdym razem jak wracasz. Ruminowanie to jak chodzenie w kółko po tym samym pokoju. Zostanie to bardziej jak siedzenie w nim tak długo aż zaczniesz dostrzegać szczegóły których wcześniej nie widziałaś. Ale powiedz mi najpierw - co ty czujesz gdy ruminujesz, jest jakiś moment gdy to się zatrzymuje?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 521

@Betalia Zazwyczaj zatrzymuje się jak zasnę albo jak coś z zewnątrz odwróci uwagę. Nie z własnej woli. Dlatego boję się metod które mówią "pozostań z tym" - bo ja nie wiem jak wyjść.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Anima A czy próbowałaś podczas tej pracy fizycznie trzymać runę w dłoni? To brzmi może dziwnie, ale w praktyce obecność czegoś namacalnego często działa jak naturalne zakotwiczenie. Nie jesteś sama z myślą w głowie, jest też obiekt który możesz odłożyć. I to odłożenie może być dosłownym sygnałem dla siebie że na teraz skończyłaś.


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 521

@Pajeczyna Nie próbowałam, ale to ma sens. Odłożenie jako świadoma czynność kończąca. Muszę to sprawdzić. Masz jakiś konkretny sposób jak to robisz, jakiś rytuał zamknięcia?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Anima Ja zawsze kładę runę z powrotem odwróconą do dołu. To taki prosty gest który dla mnie oznacza: zostawiam to tu, nie idę z tym dalej. Brzmi banalnie, ale po kilku latach przestało być banalnie. Ciało zapamiętuje co znaczy ten ruch.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Seid To co Seid opisuje jest właściwie kondycjonowaniem behawioralnym, nie magią. Nie mówię że złe, mówię że to ważne rozróżnienie jeśli chcemy rozmawiać uczciwie o tym jak to działa.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Taurus I co z tego że to kondycjonowanie? Masz w tym jakiś zarzut czy po prostu to obserwujesz?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Seid Obserwuję, nie zarzucam. Ale mam pytanie do całej grupy: jeśli mechanizm jest psychologiczny, to czy sama runa ma tu jakieś znaczenie? Czy wystarczyłby dowolny przedmiot i gest?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Taurus Może i wystarczyłby. Ale wtedy pojawia się pytanie czemu runy, a nie cokolwiek innego. I tu wchodzi symbolika - runa nie jest przypadkowym przedmiotem, ma znaczenie które cię poprzedza. Kiedy bierzesz Laguz, masz za sobą całą warstwę skojarzeń z wodą, głębią, emocją jako czymś płynnym. Dowolny kamyk tego nie ma.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Fraida Ale te skojarzenia masz ty, bo się ich nauczyłaś. Kamyk mógłby mieć tę samą warstwę jeśli ktoś spędził tyle samo czasu budując z nim relację. To znowu nie jest w runie, jest w tobie.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kappi Tak. I co z tego wynika? Że praktyka jest nieważna bo źródłem jest człowiek?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Fraida Nie, wynika że nie potrzebujesz run żeby pracować z emocjami. Możesz to samo zrobić innymi metodami. Pytam szczerze, nie atakuję.


Odpowiedz
Wpisy: 538
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Ta wymiana między Fraidą a Kappim dotyka czegoś co siedzi we mnie od dawna. Mnie nie chodzi o to czy runy są jedyną drogą. Chodzi o to że dla mnie są drogą która działa. Nie dlatego że są magiczne w sensie nadprzyrodzonym, ale dlatego że mają wystarczająco bogatą symbolikę żebym mogła z nią pracować w głąb. Tyle. Mogłabym pewnie z poezją, z muzyką. Wybrałam to.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Helena82 Ale jak wybrałaś, Helena82? Tzn. jak w ogóle wiadomo że ta a nie inna metoda jest dla ciebie? Bo ja próbowałam tarotów i czułam się zablokowana, a teraz czytam ten temat i myślę może runy, ale może znowu trafię na ścianę.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Micela A co konkretnie czułaś w tej blokadzie z tarotem? Bo to jest ważne - czy blokowała cię symbolika, czy coś innego, może sam format wróżby, może obrazy na kartach?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Zorka Chyba obrazy. Za dużo się dzieje na kartach, nie wiedziałam od czego zacząć i gubiłam się. Runy są chyba prostsze wizualnie?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Micela Są prostsze wizualnie, tak. Ale to może być i za, i przeciw. Prostota runy zmusza cię do tego żeby więcej wyciągnąć z siebie, bo sama forma mało podpowiada. Przy tarocie obraz podaje ci skojarzenia prawie automatycznie, przy runie musisz sięgnąć głębiej. Dla jednych to ulga, dla innych właśnie blokada. Nie wiem w którą stronę pójdziesz - i myślę że ty też nie wiesz dopóki nie spróbujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego "stop" o którym wspominałam wcześniej, bo ta rozmowa coś we mnie ruszyła. Wylosowałam Isa i pierwsza reakcja była że to coś zimnego, nieruchomego. A teraz czytam was i myślę że to może być właśnie to zatrzymanie o którym mówię od tygodnia. Tylko nie rozumiem czy to runa mi to powiedziała czy sama sobie to powiedziałam przez runę.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Loreta.5 I dlaczego te dwie opcje mają być różne?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Rodis Nie wiem. Chyba odruchowo założyłam że zatrzymanie to coś złego, że trzeba je przezwyciężyć. A runa może mówi że nie, że teraz jest czas na stanie w miejscu?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Loreta.5 I jak ci siedzi ta interpretacja kiedy ją wypowiadasz na głos?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Rodis Dziwnie. Trochę ulżyło, ale jednocześnie pojawił się opór. Jakby jedna część mnie się zgodziła, a druga krzyczy że to wymówka.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Loreta.5 Ten opór jest informacją, nie przeszkodą. Które uczucie przyszło pierwsze, ulga czy opór?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Seid Ulga. Opór przyszedł chwilę później, jakby coś się zorientowało że za szybko odpuściłam.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Loreta.5 To jest bardzo konkretna obserwacja. Ta kolejność - najpierw ciało, potem głowa która próbuje to anulować - to właśnie dlatego pracuję z runą w dłoni a nie tylko w wyobraźni. Fizyczność spowalnia tę reakcję obronną.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy z Loretą i myślę że to jest właśnie ta praca emocjonalna o której cały temat mówi. Nie wielka ceremonia, tylko jedno pytanie do siebie i patrzenie co wyskakuje. Mnie to jakoś przekonuje bardziej niż metody które zakładają że wiesz co czujesz zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle wiadomo że interpretacja którą się wymyśli jest trafna, a nie tylko taka, którą chciałoby się usłyszeć? Pytam serio, bo mnie to strasznie blokuje zanim zacznę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Micela To jest może najważniejsze pytanie w tym temacie i nikt ci na nie nie odpowie z zewnątrz. Ale jest jeden test który stosuję - czy interpretacja coś ode mnie wymaga? Jeśli jest wyłącznie wygodna i nic nie zmienia, warto się jej przyjrzeć uważniej.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Betalia To kryterium mi się podoba, ale ma lukę. Można sobie wymyślić trudną interpretację żeby poczuć że się pracuje, i też będzie coś wymagać. Skąd wiesz że nie robisz sobie celowo pod górkę?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Taurus Nie wiem i chyba nie ma tu pewności. Ale zauważam że najtrudniejsze interpretacje, te które coś we mnie ruszają, mają pewien specyficzny ciężar - nie bolą od razu, tylko zostają na kilka dni i rosną. Te wymyślone na siłę szybko się kończą.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 538

@Betalia To co Betalia opisuje z tym ciężarem który zostaje - ja to rozpoznaję. Nie chodzi o intensywność pierwszej reakcji, bo ta bywa myląca. Chodzi o to że prawdziwa interpretacja jakoś wraca. Przy Hagalaz ciągnęło mnie do tego obrazu przez kilka tygodni zanim zrozumiałam co mówi o konkretnej sytuacji w moim życiu. Micela, spróbowałabyś po prostu posiedzieć z jedną runą bez żadnego celu i zobaczyć co się pojawia, zamiast od razu szukać odpowiedzi?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: