Forum

Asystent AI
Runy w podświadomoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w podświadomości - czy uczą nas czegoś czego nie potrafimy wyartykułować

Strona 2 / 2

Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Sybilla z ascendentem jest bardzo podobne do tego, co ja czuję przy afirmacjach, kiedy jedna z nich po prostu ląduje inaczej niż pozostałe. Nie wiem, czy to ten sam mechanizm, ale to rozpoznanie przed rozumieniem chyba jest czymś szerszym niż tylko runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 66

@Kupala_D To jest piękne spostrzeżenie i jakoś mnie uspokaja, że to może być coś, co każdy ma, tylko różnymi drzwiami. Bo miałam wrażenie, że tu wszyscy mają jakieś szczególne zdolności, a ja zupełnie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja chcę wrócić do tego, co Mieszko pisał o noszeniu runy przy sobie. Bo przy tarocie ja nigdy nie nosiłam kart ze sobą fizycznie, bo to trochę bez sensu. Ale może z runami to działa inaczej, bo są małe? Czy to nie jest jednak tylko efekt placebo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Walcia Sama się nad tym zastanawiałam. Mam kamienny wisiorek z Algiz i szczerze nie wiem, czy cokolwiek czuję przy nim inaczej, czy po prostu patrzę na niego i myślę o runiej. Może sam fakt myślenia jest tu sednem?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do dyskusji, bo ten wątek o fizycznym kontakcie jest w sumie ważny. Przy kartach też pracuję z fizycznym dotykiem i jest różnica między kartą, którą trzymam w dłoni, a tą, którą oglądam na ekranie. Nie wiem jak to nazwać, ale ręka wychwytuje coś, co wzrok pomija. Przy runach drewnianych albo kamiennych pewnie jest podobnie, i nie sądzę, żeby to był czysty placebo.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Herga A jak to wychwytujesz przy kartach? Mówisz, że ręka coś wychwytuje, ale co to konkretnie jest? Temperatura, faktura, coś innego? Bo jak mam to rozumieć w kontekście run, to chcę wiedzieć, czego w ogóle szukać.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Agatka71 Ciężko to opisać słowami, i może właśnie o tym jest ten cały wątek. Przy niektórych kartach jest jakieś napięcie w dłoni, przy innych spokój. Nie chodzi o temperaturę ani fakturę. To bardziej jakby dłoń reagowała na coś, co nie ma nazwy. I myślę, że właśnie to jest ta podświadomość, o której Mieszko pisał na początku.


Odpowiedz
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Herga Dobra, ale jak mam szukać tego 'czegoś bez nazwy' przy runach, skoro nigdy wcześniej tego nie czułam przy kartach? Czy to przychodzi samo, czy trzeba jakoś ćwiczyć tę wrażliwość w dłoniach?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Agatka71 Nie wiem, czy to coś, co się ćwiczy w sensie technicznym. Mnie to przyszło przez powtarzanie. Po prostu brałam karty, brałam runy, i w pewnym momencie zauważyłam różnicę. Ale nie mam pojęcia, czy u każdego tak działa. Mieszko, ty masz jakieś doświadczenie z tym przy runach?


Odpowiedz
Wpisy: 193
Rozpoczynający temat
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Przy runach to u mnie wyglądało inaczej niż przy kartach, bo runy są trójwymiarowe, mają ciężar. Brałem je w garść i czułem, że jedna 'nie chce' zostać, wysuwała się. Nie wiem, czy to podświadomość, czy zwykła fizyka, ale powtarzało się na tyle często, że zacząłem to traktować poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekajcie, 'nie chce zostać'? To brzmi jak coś, co można sobie bardzo łatwo wmówić. Jak odróżnić, że runa 'nie chce', od tego, że po prostu jest inaczej wygładzona albo ma inny kształt?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Walcia To jest uczciwy zarzut. Moje runy są ręcznie robione i faktycznie nie są identyczne. Ale ten efekt zachodził też przy zestawach fabrycznych. Więc nie wiem. Może Walcia masz rację i to samo złudzenie, tylko trudniej je podważyć.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Walcia To pytanie, które brzmi sceptycznie, ale tak naprawdę dotyka sedna tematu tego wątku. Bo jeśli podświadomość komunikuje się przez ciało, to ręka może reagować zanim głowa zrozumie. Ale odróżnienie tego od autosugestii jest może niemożliwe z zewnątrz.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Celeste50 'Niemożliwe z zewnątrz' to rozumiem, ale czy możliwe od środka? Czyli czy osoba, która trzyma runę, może sama stwierdzić, że to nie jest autosugestia? Bo dla mnie to brzmi jak koło.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Dewanna89 Szczerze? Nie w stu procentach. Ale tu wchodzi to, co Ludwinia mówiła o zaskoczeniu. Jeśli interpretacja, do której prowadzi ta runa, jest czymś, czego byś nie wybrała świadomie, to jest pewna wskazówka. Nie dowód, ale wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale się zastanawiam, czy to rozpoznanie przez ciało, o którym mówicie, działa też przy ciągnieniu run bez patrzenia? Bo widziałam gdzieś metodę, gdzie wkłada się rękę do woreczka. Czy to zmienia coś w tym, co opisujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Michalinka65 Przy woreczku jest właśnie ciekawie, bo usuwasz wzrok z równania. Robiłam tak i miałam wrażenie, że palce naprawdę coś wybierają, a nie oczy. Ale tu znowu Walcia mogłaby powiedzieć, że to kształt albo faktura, i nie ma co zaprzeczyć.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Herga Właśnie to miałam na myśli 🙂 Ale żeby być fair, to nie twierdzę, że to na pewno tylko kształt. Po prostu nie rozumiem, jak to sprawdzić. Czy ktoś w ogóle próbował jakoś testować, czy to działa powtarzalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Testowanie powtarzalności to chyba martwy punkt dla całej ezoteryki, nie tylko run. Bo jeśli stan emocjonalny za każdym razem jest inny, to wyniki będą różne i trudno powiedzieć, czy to niespójność systemu, czy po prostu odpowiedź na inną sytuację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Astrolab Ale to trochę tak, jakby powiedzieć, że system nie może być falsyfikowalny z definicji, bo zawsze znajdzie się wyjaśnienie. To mnie trochę niepokoi, bo wtedy cokolwiek się stanie, pasuje do teorii.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Dewanna89 Masz rację co do falsyfikowalności, ale nie jestem pewien, czy to jest wada akurat tu. Bo runy, tak jak ten temat próbuje pytać, mogą nie być systemem przepowiedni, tylko systemem pytań do siebie. A pytania nie muszą być falsyfikowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dla mnie naprawdę pomocne rozróżnienie, że pytania do siebie nie muszą być falsyfikowalne. Bo miałam z tym problem i teraz rozumiem to zupełnie inaczej. Dziękuję, że tak to ujęłaś...znaczy ująłeś, przepraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co Mieszko pisał o runach jako pytaniach, a nie odpowiedziach. Przy afirmacjach jest podobnie, ale tam pytanie zadajesz świadomie. A runa pyta cię o coś, zanim wiesz, co chciałeś zapytać. To jest ta podświadomościowa warstwa, o której jest ten temat, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Kupala_D OK ale jak runa 'pyta cię zanim wiesz co chcesz zapytać', to jak w ogóle rozpoznajesz to pytanie? Czy ono się pojawia od razu po wyciągnięciu, czy dopiero po chwili siedzenia z nią?


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Sybilla U mnie pojawia się z opóźnieniem, nie od razu. Zwykle jak odłożę rację na bok i wracam do niej po godzinie, to nagle coś mnie uderza. Jakby odpowiedź na pytanie, którego jeszcze nie zdążyłam sformułować.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie same doświadczenie z moim wisiorkiem Algiz, o którym pisałam wcześniej. Rano zakładam go i nic. A wieczorem patrzę i nagle wiem, dlaczego go dziś założyłam. Czy to jest to, co mieliście na myśli z tą podświadomą gramatyką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Dreamweaver90 Tak, i to jest chyba jeden z lepszych opisów tego, jak to działa w praktyce. Przy czakrach jest podobnie, zakładam kamień rano bez konkretnego powodu, a dopiero wieczorem rozumiem, która czakra potrzebowała wsparcia. Może podświadomość komunikuje się przez takie opóźnione aha.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

...może podświadomość komunikuje się przez ciało zanim zdążymy przetworzyć to głową. Zastanawia mnie jedno, czy wy też macie tak, że dopiero po powrocie do runy coś 'klika'? Bo u mnie to nigdy nie jest od razu.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Ludwinia.1 Dokładnie tak samo! Rano wyciągam runę, patrzę, myślę 'no dobra, Isa' i idę dalej. A wieczorem nagle rozumiem, że cały dzień stałam w miejscu i nie mogłam nic ruszyć do przodu. Runa to jakby opisała zanim jestem gotowa to zobaczyć.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Michalinka65 Ale czekaj, to znaczy, że interpretujesz runę dopasowując ją do tego, co się wydarzyło? Czyli najpierw dzień, potem dopasowanie? Bo to brzmi trochę jak potwierdzanie czegoś wstecz, nie?


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Walcia porusza coś, co mnie też gryzie. Czy nie jest tak, że retrospektywne rozumienie to właśnie specjalność podświadomości? Ona przetwarza przez cały dzień i dopiero wieczorem wysyła wynik. Nie wiem, czy to falsyfikuje metodę, czy ją opisuje.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Walcia To jest klasyczny zarzut konfirmacji wstecznej, uczciwy. Ale powiem tak: jeśli traktujesz runę jako lustro dla procesów wewnętrznych, a nie wyroczni, to kierunek czasu przestaje być problemem. Pytanie jest inne, czy ten wieczorny 'klik' zmienia twoje rozumienie sytuacji, czy tylko ją podpisuje?


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Celeste50 To jest dla mnie ważne rozróżnienie. Czy możesz powiedzieć, jak w praktyce odróżnić jedno od drugiego? Bo z zewnątrz oba wyglądają tak samo.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Dewanna89 Szczerze? Po reakcji. Jeśli 'klik' jest oczywisty i miły, to prawdopodobnie przyklejasz etykietkę. Jeśli jest trochę nieprzyjemny albo zaskakujący, jeśli widzisz coś, czego nie chciałaś widzieć, to jest większa szansa, że to coś więcej niż potwierdzenie.


Odpowiedz
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 66

@Celeste50 To mi bardzo pomogło, bo właśnie miałam tę wątpliwość i nie wiedziałam, jak to sobie wyjaśnić. Ten 'nieprzyjemny klik' to chyba właśnie to, co mnie ostatnio spotkało z Hagalaz. Nie chciałam tego widzieć, ale siedziało przez cały dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale tu się pojawia kolejny problem, prawda? Bo jeśli kryterium autentyczności jest 'nieprzyjemność', to można nieświadomie szukać nieprzyjemnych interpretacji, żeby poczuć, że to 'działa naprawdę'. Też brzmi jak koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Astrolab Dobry punkt. Choć chyba jest jakaś różnica między nieprzyjemnością szukaną a taką, która po prostu przyszła. Jak wyciągasz runę z zamiarem znalezienia czegoś trudnego, to inna sprawa. Ale Przylaszczka pisała o czymś, co siedziało bez zaproszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne pytanie do tej podświadomościowej warstwy. Bo rozmawiamy o tym, jak runy trafiają w coś, co wiemy ale nie umiemy powiedzieć. Ale czy ktoś miał taką sytuację, że runa trafiła w coś, czego naprawdę nie wiedział? Nie 'wiedziałam ale nie przyznawałam', tylko rzeczywiście nowość?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Herga To jest inne pytanie niż to, co do tej pory omawiałyśmy! U mnie chyba nie, zawsze jak się zastanowię, to 'to coś' było gdzieś z tyłu. Ale ciekawi mnie, czy ktoś ma inaczej, bo to by zupełnie inaczej ustawiło ten temat.


Odpowiedz
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Herga Ja miałam raz coś takiego, ale nie wiem, czy to liczy. Wyciągnęłam Othala i zupełnie nie wiedziałam co z nią zrobić, bo akurat nie myślałam o domu ani rodzinie. A po kilku dniach okazało się, że mama miała problem zdrowotny, o którym ja jeszcze nie wiedziałam. Ale może to zbieg okoliczności?


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Dreamweaver90 To jest właśnie ten typ historii, który trudno ocenić, bo jedno zdarzenie może pasować do dziesiątek run. Jak często wyciągasz runy i jak często się nie zgadza? Nie pytam złośliwie, po prostu zastanawiam się, czy mamy dane do porównania.


Odpowiedz
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Walcia Szczerze to nie prowadzę żadnych notatek, więc nie wiem. To może coś, co powinnam zacząć robić? Nie mam pojęcia, ile razy 'nie pasowało'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja zaczęłam zapisywać runy i sytuacje jakieś trzy miesiące temu. Nie po to, żeby udowodnić, że działa, ale żeby w ogóle zobaczyć wzorzec. Jeszcze za mało danych, ale już widzę, że Isa wraca do mnie w momentach, które potem opisuję jako 'stanie w miejscu'. Nie wiem co z tym zrobić, ale przynajmniej mam coś konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Michalinka65 A zapisujesz interpretację zanim przeżyjesz dzień, czy po? Bo to ma znaczenie dla tego, czy to dane czy rekonstrukcja.


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Astrolab Staram się zapisywać rano, po wyciągnięciu, co mi przychodzi do głowy. A wieczorem dopisuję, co się wydarzyło. Ale nie zawsze mi to wychodzi, czasem piszę tylko wieczorem i wtedy sama nie wiem, czy to uczciwe.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: