Ostatnio podczas jednej z sesji z runicznym układem coś mnie tknęło i zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie jest tak, że runy same w sobie mają coś w rodzaju mowy ciała. Nie mówię o klasycznym czytaniu z pozycji kamyków czy kości, ale o czymś szerszym. Bo jak trzymasz reke nad runą i czujesz ciepło albo zimno - to jest informacja, nie dekoracja. Ciepło to aktywacja, obecność energii, jakiś ruch. Zimno to opor, blokada, czasem ostrzeżenie. Przynajmniej tak to u mnie działa. Ale zastanawiam się czy to jest powszechne - czy wy też to czujecie? I czy kojarzycie to ze specyficznymi runami czy to jest bardziej ogólne odczucie niezależne od znaku?
No właśnie to mnie ciekawi bo próbowałam kilka razy i raz mi było ciepło przy Sowulo i raz przy Hagalaz, a to chyba kompletnie różne energie. Więc albo ja coś źle robię albo to ciepło/zimno nie jest takie jednoznaczne jak piszesz?
oj, ej a to nie jest przypadkiem autosugestia? bo jak wiesz ze ciagniesz Hagalaz to juz z gory sie nastawiasz ze bedzie cos intensywnego i mozg sam daje sygnal ciepla. pytam serio, bo sam nie umiem tego odroznic u siebie
przepraszam ze sie wcinam ale ja nigdy nie slyszalam o czytaniu z ciepla i zimna, myslalam ze runy sie po prostu losuje i patrzy na znak. to jest jakies osobne podejscie czy wchodzi w standardowy odczyt?
no i właśnie Wahadlarka dobrze mówi, to jest bardziej czucie pola niż odczyt runy jako takiej. ja sama jak robię układy to najpierw przelatuję dłonią nad całym rzutem i szukam miejsc które "żyją" - i dopiero tam patrzę na znak. nie wiem czy to ortodoksyjne ale działa lepiej niż samo patrzenie
słuchajcie, przez lata pracy z runami doszedłem do jednego wniosku - to co czujesz w dłoni to jest dialog między tobą a systemem, nie pomiar fizykalny. heliodor ma rację co do mechanizmu skupienia, ale z tego nie wynika że to jest bezwartościowe. fokus uwagi to też jest cos. jeśli cieplo przy Isa sprawia że zatrzymuję się i głębiej patrzę na tę runo, to runo robi swoją robotę
okej Feliks, to jest chyba najuczciwsze ujecie tego co tu widze. choć ja bym to nazwał "metafora robocza" a nie energia doslownie bo jak zaczynamy mówić że to doslowne ciepło pochodzi od runy to wchodzimy w teren który naprawdę trudno obronić
a ja mam pytanie do Cyprysowej bo zaczęła ten temat - czy robisz to przy runach kamiennych, drewnianych, kościanych? bo zastanawiam się czy materiał nie wpływa na to co czujesz. kamień zimny z natury, drewno cieplejsze, no i już mamy różnicę bez żadnej magii
to ciekawe co piszesz o anomaliach, bo ja raz miałam sytuację że trzymałam dłoń nad Naudiz i poczułam wyraźne zimno, prawie nieprzyjemne, i naprawdę byłam wtedy w momencie kiedy coś mnie blokowało. może to zbieżność, ale jakoś utkwiło 😀
zbieżność to właśnie jest to słowo klucz. jak jesteśmy w trudnym momencie to każdy symbol kojarzymy z naszym stanem. Naudiz to runo potrzeby i oporu, i jak jest ci ciężko to oczywiście to się skrzyżuje. nie trzeba zimna żeby Naudiz trafiło w punkt
hej,wchodze w temat bo mnie ciekawi jedna rzecz - czy to cieplo/zimno rozni sie zalezenie od tego czy runa lezy odwrocona czy nie? bo wiadomo ze merkstave zmienia znaczenie, i zastanawiam sie czy pole tez to odzwierciedla jakas inna jaloscia odczucia. ktos to badal?
dobra ale jak sie to wogole treuje? bo jak czytam ten watek to wszyscy mowia "czuje" a "nie czuje", a ja nie wiem od czad zaczac zeby w ogole zaczac cos czuc czy to jest cos wrodzonego czy mozna sie nauczyc
wracając do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział - to z tym merkstave i mrowienie to naprawde coś co ktoś sprawdzał u siebie systematycznie, czy to bardziej takie pojedyncze obserwacje? bo Ubiorek pisała że "u osób z którymi pracuję" i to brzmi jakby miała jakieś porównanie,ale chętnie bym usłyszał czy ktoś inny to testował
a ja mam pytanko bo czytam ten wątek od począku i trochę się zgubiłam - czy tu chodzi o czytanie ciepła i zimna przed losowaniem czy PO tym jak juz sie rune wyciągnie? bo Cyprysowa pisala ze ona to robi zanim odwroci kamień, a Barwinek pisała o przlatywaniu dlonia po rzucie wiec to chyba juz po. to nie jest to samo chyba?
no właśnie, u mnie jest podobnie jak u Cyprysowej choć może trochę inaczej rozłożone. ja przelatuję po rzucie zanim się skupię na konkretnej runie, bardziej szukam takiego "centrum" układu, miejsca które przyciąga uwagę. i dopiero potem patrzę co tam leży. nie wiem czy to jest czucie energii czy po prostu uwaga idzie tam gdzie pole wzrokowe jest aktywne, ale dla mnie skutkuje lepszą interpretacją
hej, zadam inne pytanie bo mnie ciekawi coś innego - czy ktoś próbował robić to z runami których w ogole nie zna? tzn wylosować coś zasłoniętego,opisać co czuje w dłoni, a dopiero potem sprawdzic co to za runa i zobaczyć czy ciepło/zimno "pasuje" do znaczenia. bo to by choicaż troche eliminowalo efekt wiedzy z gory o którym Damianek pisal
ta rozmowa o weryfikacji jest ciekawa ale chyba trochę mija się z sensem całego podejścia. jak rozmawiamy o intuicji i pracy z symbolem to pytanie "czy to weryfikowalne" jest jak pytanie czy sen jest prawdziwy. sen jest prawdziwy jako doswiadczenie, nie jako raport ze swiata zewnetrznego. podbonie z czuciem pola przy runach
a mi chodzi o to że ciągle tu słyszę "praktykuj, ćwicz, obserwuj" a konkretnie to co? bo ok, ciepło dloni, rozumiem ale jak przejść od "czuję ciepło między dłońmi" do "czuję różnicę między runami"? to chyba nie jest jeden krok
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i przyznam że jestem sceptyczna, ale to co pisze Iwetka brzmi przynajmniej sensownie jako ćwiczenie koncentracji. nawet jeśli nie ma tam żadnej energii runo to skupianie uwagi na dłoni i obiekcie to jest realna praktyka uważności. chociaż nie wiem po co do tego potrzebne są akurat runy a nie zwykłe kamyki 😉
hej przepraszam ze wchodzę ale mam pytanie trochę z boku - czy to odczuwanie ciepła i zimna zmienia się zależnie od pory roku albo pogody? bo ja ogólnie mam zimne ręce przez większość roku i zastanawiam się czy to w ogóle ma znaczenie przy takich praktykach 🙂
to co mówi Marsella i Barwinek to jest ciekawe, bo w bioenergoterapii cyrkulacja krwi i stan energetyczny dłoni to nie jest to samo, ale jedno wpływa na drugie. zimne dłonie często idą z zatkanym przepływem energii w ogóle, więc może to i diagnostyczna informacja a nie tylko kwestia temperatury otoczenia. chociaż niewiem jak to się przekłada konkretnie na czytanie run
do watku o Marselli - faktycznie mam gorszy kontakt z polami zimą, ale co ciekawe przy samych runach nie zawsze. chyba dlatego że drewnine lepiej oddają ciepło rąk i szybciej się "rozgrzewaja" kontaktem niż kamień. a co do pytania Damianaka sprzed chwili o tym czy to ma sens jako praktyka - no, dla mnie pytanie nie jest "czy da się to udowodnić" ale "czy pomaga mi lepiej pracować z symbolem". i odpowiedz jest tak
słuchajcie a nikt nie wspomniał o tym że ciepło i zimno to mogą być różne rzeczy dla różnych osób. dla mnie ciepło przy runie kojarzy się pozytywnie, energetyzująco. ale znam kogoś dla kogo ciepło to sygnał ostrzegawczy, a zimno to spokój i klarowność. czy nie ma tu ryzyka że interpretujemy te same odczucia całkowicie odwrotnie?
to ciekawe co Heksanka pisze bo ja mam właśnie chyba odwrotnie niż większość tu. zimno przy runie to u mnie nie jest nieprzyjemne, to jest taki sygnał że coś ważnego, jakby wyciszenie przed informacją. a ciepło to raczej runy mniej znaczące dla danego pytania. to nie wiem co to mówi o moich skojarzeniach ale działa dla mnie hehe
no właśnie i to jest problem z całym tym podejściem. jak ciepło może znaczyć A albo nie-A, zimno może znaczyć B albo nie-B, zależy od osoby, od runo, od nastroju, od temperatury dłoni, od materiału kamienia - to co ten "sygnał" wogóle przekazuje? to nie jest informacja, to jest szum do którego każdy przykłada własne znaczenie
hm, a to wogóle jest opisane gdzieś w tradycji runicznej że się tak pracuje? bo czytałem trochę o Eddach i tam nic o ciepłu dłoni nie widziałem. to jest moze coś nowszego?
wchodzę w temat późno bo dopiero przeczytałem cały wątek. to co tu się dzieje to jest stare napięcie między tradycją a żywą praktyką. tradycja opisuje to co zostalo utrwalone. ale praktykujący zawszę robili więcej niż zostało zapisane, bo zapis zostawiali najczęściej ci z zewnątrz. czucie pola przy runach moze być i starsze niż myślimy, tylko nie ma dokumentu 🙂
