Hej, mam takie moze dziwne pytanie ale nie wiem do kogo się zwrócić. Moja mama odeszła kilka miesięcy temu i bardzo za nią tęsknię. Ktoś mi powiedział że można zrobić czytanie run "dla" osoby która już nie żyje, żeby niejako nawiązać kontakt albo chociaż poczuć jej obecność. Czy to w ogóle ma sens? Czy runa może odpowiedzieć w imieniu kogoś kto jest po drugiej stronie? Nigdy tego nie próbowałam i szczerze trochę się boję, ale też bardzo chcę spróbować. Czy ktoś z was robił coś takiego?
To ciekawy temat i rozumiem skąd to pytanei. Runa nie odpowiada "w imieniu" zmarłego w takim dosłownym sensie, ale wiele tradycji runicznych zakłada że można pracować z energią osoby, która odeszła. Nordycka koncepcja jest taka, że dusza nie znika, tylko przechodzi do innego wymiaru, i runy jako sposób wróżebne mogą ten kontakt ułatwić. Sam bym jednak przestrzegał przed podchodzeniem do tego bez przygotowania. Jaką masz praktykę z runami w ogóle? 🙂
a jednak, słuchaj a konkretnie to jak to się robi? Bo rozumiem że ciągniesz runy jak normalnie, tylko co inaczej? Pytasz o tę osobę zamiast o siebie? Czy jest jakis specjalny uklad do tego?
No wlasnie, i tu jest problem bo "kontakt ze zmarłymi przez runy" to jest coś co nie ma żadnego oparcia nawet w tych historycznych źródłach runicznych Runy były użwyane do celów wróżebnych dla żywych, do runicznych inskrypcji magicznych, do ochrony. znajdźcie mi jedno poważne źródło które mówi o seansach runicznych z umarłymi. Rozumiem że tęsknota jest silna, ale trzeba być uczciwy wobec siebie co do tego czym runy naprawdę są.
Oo, nie wiedziałam że runy też można używać do kontaktu z duchami! Myślałam że to tylko do wróżenia o przyszłości albo o sobie. A skąd się bierze ta tradycja? Ktoś mi może powiedzieć?
rok codziennej praktyki to nie jest mało, to jest całkiem solidna podstawa. Problem nie jest techniczny - chodzi o to żebyś była w stabilnym miejscu emocjonalnie kiedy to robisz. czytanie dla kogoś bliskiego, kto odszedł, w szczycie żałoby może po prostu boleć i interpretacje będą zabarwione tym bólem. Jak długo temu straciłaś mamę?
A to nie jest tak że jak pytasz run o kogoś umarłego to możesz przypadkowo go przywołać czy coś? Nie mówię że to złe, ale nie wiem czy to bezpieczne. Słyszałem że kontakt z duchami to niebezpieczna sprawa i że mogą się przyczepić.
chcę tu wrzucić coś co może uzupełnić dyskusję od nieco innej strony. W numerologii imion bardzo podobnie pracuje się z energią osoby nieobecnej - niekoniecznie zmarłej, ale też odległej. przekonanie że możemy "dotknąć" czyjejś energetycznej sygnatury za pomocą symboli jest wspólne dla wielu tradycji. Pytanie Edzio jest ciekawe bo dotyka granicy - czym jest symbol a czym jest przywolanie. To nie to samo ale granica jest płynna i warto być jej świadomym.
Ja kiedys probowalam ciagnac runy z intencja zeby dowiedziec sie jak mamie jest po drugiej stronie, chociaz nie uzywam slowa "kontakt" bo to mnie troche peszylo. I wyciagnelam Algiz i Raidho co mi sie skojarzylo ze spokjna podroza i ochrona. Nie wiem czy to "opdowiedz" od mamy, ale pomoglo mi zaakceptowac jej odejscie. moze o to chodzi?
trzymalam jej zdjecie przed soba i zapalilam jedna swiece, i po prostu w myslach powiedzialam do niej zanim ciagnelam runy. Nie ma żadnej specjalnej formuly, przynajmnij ja nie znam. Chyba o to chodzi zeby intencja byla szczera i ze sie o nia pytasz z miloscia a nie z przerażeniem. to chyba roznica
To co opisuje Alinka to jest dobra praktyka i zgadzam się że intencja i stan emocjonalny są tu kluczowe. Chciałam tylko dodać że dzwiek też moze bardzo wspierać taka pracę. Zanim zasiądziesz do ciągnięcia run, szczególnie w tak wrażliwej intencji, śpiewanie galdr - to są wokalizacje dźwięków konkretnych run, można je znaleźć nagranych online - może pomóc wejść w odpowiedni stan skupienia. niektórzy uważają że galdr otwiera przestrzeń inaczej niż cisza.
a jak długo trzeba to robić zanim poczujesz cokolwiek? bo właśnie szukam czegoś do pracy z bliskimi i to brzmi interesująco ale wolałabym wiedzieć ile czasu to zajmie zanim coś się poczuje
no to wychodzi że nie ma żadnej konkretnej odpowiedzi na to kiedy coś poczujesz, co jest trochę frustrujące. bo jak ktoś pyta "kiedy zadziala" to chciałby usłyszeć jakiś czas, nie "może od razu, może nigdy". to nie jest porada, to jest unik 😉
okej okej, rozumiem że nie ma jednej odpowiedzi. ale powiedzcie mi chociaż czy wy SAMI cokolwiek czujecie kiedy ciągniecie runy z taką intencją? jakoś fizycznie czy tylko interpretujecie symbole po fakcie? bo wciąż niewiem czy tu chodzi o jakieś realne odczucia czy to jest bardziej jak analiza :>
hm, ale Przemko, to co mówisz prowadzi do wniosku że w ogóle żadne sposób wróżebne nigdy nic nie "powoduje" bo zawsze można powiedzieć że to emocje, skupienie, umysł. w takim razie czy według ciebie co kolwiek w ezoteryce w ogóle działa na czymś innym niż psychologia?
wiesz Przemko, rozumiem twój punkt widzenia i szanuje go naprawdę, ale mi chyba nie chodzi o dowód. ja nie piszę tu pracy naukowej. mam tęsknotę i szukam czegoś co mi pomoże ją jakoś przeżyć. i jeśli runy mi w tym pomoga to dla mnie wystarczy, nawet jeśli to "tylko" mój umysl tworzy znaczenia
a to ciekawe, jest w tym wątku coś co mnie zastanawia od początku. pytanie z tytułu brzmi "czy może odpowiedzieć" i cała dyskusja kręci się wokół tego czy to możliwe. ale może warto zapytać inaczej: co w ogóle rozumiemy przez "odpowiedź"? bo jeśli odpowiedź to wyraźny komunikat słowny, to pewnie nie. ale jeśli odpowiedź to zmiana energii, jakiś symbol który "kliknie", poczucie obecności, to jest zupełnie inne pytanie.
o, to mi się podoba co Saturnella napisała. właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam o tradyjcę wcześniej - że może "odpowiedź" nie musi być jak rozmowa telefoniczna. chociaż wciąż nie wiem skąd się wzięło to łączenie run z kontaktem z osobami po drugiej stronie, ktos mi moglby to wytłumaczyć w skrocie?
a wiecie, dobra ale wciąż nikt nie odpowiedział na moje pytanie sprzed kilku postów - czy to jest bezpieczne? bo Genio powiedział że tak, ale jakby... skąd wiecie że nic złego nie wejdzie jak otwierasz jakiś kanał?
wracając do galdr bo to temat ktury sama poruszyłam i trochę uciekł. Bogna pytała ile czasu to zajmuje, ale to zależy też od tego czy wogóle dźwięk jest częścią praktyki galdr przed ciągnięciem run naprawde zmienia jakość skupienia, to nie jest magia, to jest po prostu fizjologia. wibracja dźwięku działa na układ nerowwy, zwalnia, centruje. i w tym stanie runy jakby lepiej "wchodzą" w sensie że interpretacja jest głębsza bo nie siedzisz z rozbieganą głową 🙂
szczerze? nie, bo mi się wydawało że to będzie głupie. ale spróbuję. choć jestem z tych co to wolą sam na sam z runami a nie głośno, jakoś mi ta głośność przeszkadza
a mnie intryguje to co piszecie o Algiz, bo jak szukałam info o tej runie to gdzies czytałam ze to przede wszystkim ochrona i ze jak ciagniesz ją dla kogos innego to jakby otaczasz te osobe opieką. wiec moze przy pracy dla zmaarelgo ma to sens w takim sensie ze wysylasz mu jakies dobre energie? nie wiem czy sie nie mylic
