Forum

Asystent AI
Runy w domu pełnym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w domu pełnym nieuwagi - czy mogą pracować w hałaśliwym środowisku

Strona 2 / 2

Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Przy wahadle to kwestia sporna nawet wśród osób które z nim pracują. Sama nie 'ładuję' w sensie ceremonialnym - ale robię coś co można nazwać kalibracją. Zadaję pytania na które znam odpowiedź, sprawdzam reakcje, uczę wahadło moich sygnałów. To nie jest ładowanie energetyczne, to jest ustalanie języka. I to działa niezależnie od hałasu w domu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 91

@Lady A co jeśli wahadło daje niespójne sygnały przy kalibracji? Że raz obraca się w jedną stronę na 'tak', raz w drugą? Mnie to się zdarzało i nie wiedziałam czy to znaczy że coś robię źle czy że wahadło 'nie chce' pracować.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Ninka51 To może znaczyć kilka rzeczy - że jesteś rozkojarzona, że pytanie nie jest jednoznaczne, albo że fizycznie trzymasz wahadło inaczej niż ostatnio. Zanim pomyślisz że coś 'nie chce' pracować, sprawdź te trzy rzeczy. Zwłaszcza to drugie - ludzie często zadają pytanie które brzmi jasno ale w środku mają dwie sprzeczne odpowiedzi których chcą.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja w sumie nie wiedziałam że wahadło to jest taki skomplikowany temat. Myślałam że się kupuje, pyta i tyle. A tu kalibracja, dziennik, intencja... Przepraszam za naiwne pytanie - ale czy to nie znaczy że tak naprawdę to my sami sobie odpowiadamy, a wahadło tylko nam to pokazuje?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie pytanie które wisi nad całą tą rozmową od początku, tylko nikt go nie powiedział wprost. Brawo za odwagę 🙂 I szczera odpowiedź jest taka że nie wiadomo. Albo inaczej - zależy od tego co rozumiesz przez 'my sami sobie odpowiadamy'. Jeśli przez to rozumiesz że nie ma żadnego zewnętrznego źródła - może. Ale 'my' to też jest coś czego nie rozumiemy do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, wracam do głównego tematu bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Hałaśliwe środowisko - i to czy runy mogą w nim pracować. Moja obserwacja po tych tygodniach jest taka: u mnie hałas nie psuje rzutu, ale psuje to co potem. Znaczy - mogę rzucić nawet jak telewizor gra, ale potem siedzę z runami i nie mogę wejść w interpretację bo cały czas coś mi przerywa. Więc problem nie jest w samym rzucie tylko w tym co po nim.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo trafna obserwacja i myślę że to rozróżnienie jest ważne. Rzut to sekunda. Interpretacja to może pół godziny skupienia. Środowisko wpływa bardziej na to drugie. Jak ty w ogóle interpretujesz - z książki, ze swojego wyczucia, z kombinacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Wozka90 Na razie głównie z książki, ale staram się żeby to nie było tylko 'sprawdzam znaczenie i gotowe'. Czytam znaczenie i potem próbuję siedzieć z tym chwilę i zobaczyć co mi się z tym kojarzy. Tylko że właśnie to 'siedzenie' jest trudne kiedy w domu głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to jest dokładnie ten moment który się chroni rytuałem wejścia o którym mówiłam. Nie tyle sam rzut, ile to siedzenie z runami po rzucie. Można to potraktować jak ochronę strefy interpretacji, a nie samego aktu rzucania. Czy próbowałeś może zapisywać runy od razu i wracać do interpretacji później w spokojniejszym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Halszeczka.x Nie próbowałem, ale to jest świetny pomysł. Zdjęcie telefonem zaraz po rzucie, żebym pamiętał układ, i interpretacja kiedy jest spokój. Czy to nie zaburza czegoś? Tzn. czy interpretacja ma sens kilka godzin po rzucie?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Oczywiście że ma sens. Czas między rzutem a interpretacją to nie jest problem sam w sobie - bardziej chodzi o to żebyś nie 'przykrył' pierwszego wrażenia zbyt wieloma innymi myślami. Ale jeśli zapiszesz pytanie i zdjęcie od razu, a potem wrócisz z czystą głową - może to być nawet lepsze niż interpretacja w pośpiechu z hałasem w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Albinek73 z tym zdjęciem i późniejszą interpretacją wydaje mi się bardzo rozsądne. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówisz że pierwsze wrażenie przy rzucie zachowujesz jakoś mentalnie, tak? Bo jeśli tylko robisz zdjęcie układu i wracasz po kilku godzinach, to masz układ ale nie masz tego co czułeś w momencie rzutu. Czy to nie jest strata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Gracjan82 Dobry punkt. Nie pomyślałem o tym. Może powinienem od razu pisać też jedno zdanie o pierwszym wrażeniu, zanim jeszcze sprawdzę znaczenia? Coś w stylu - co mi to dało w pierwszej chwili, bez interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie to co robią bardziej doświadczeni praktycy i ma to sens niezależnie od tego czy jesteś w hałasie czy w ciszy. Pierwsze wrażenie przed intelektualnym rozłożeniem na czynniki pierwsze jest często ważniejsze niż późniejsza analiza. Hałas ci może utrudnić tę analizę, ale pierwsze wrażenie zapisane od razu - zostaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Irisa91 Ale jak długo trwa to 'pierwsze wrażenie' przy runach? Przy tarocie rozumiem - widzisz obrazek i reagujesz. Przy runach to są symbole które trzeba znać żeby reagować. Albinek73 mówi że korzysta jeszcze z książki - to znaczy że jego pierwsze wrażenie jest może bardziej wizualne niż znaczeniowe?


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

To prawda że na razie rozpoznaję może połowę run bez zaglądania. Więc moje pierwsze wrażenie to bardziej - ach, to Fehu, okay - i tyle. Nie mam jeszcze tego głębszego odzewu. Czy to przyjdzie z czasem samo, czy trzeba to jakoś ćwiczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Samo przychodzi, ale wolniej. Jeśli chcesz przyspieszyć, to klasyczna metoda to praca z jedną runą przez kilka dni - nie rzucasz całego zestawu, tylko wyciągasz jedną i przez te kilka dni patrzysz co się pojawia w życiu w kontekście jej znaczenia. Po takim cyklu runa zaczyna mieć smak, nie tylko definicję.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale to brzmi prawie jak nauka na pamięć tylko przez doświadczenie zamiast przez powtarzanie. Czy to nie jest po prostu to samo, tylko wolniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Terenia79 Jest różnica między wiedzieć że Fehu dotyczy bogactwa i przepływu, a mieć tydzień w którym ta runa była z tobą i pamiętać konkretne momenty. To drugie to nie jest wiedza - to jest skojarzenie. I przy interpretacji skojarzenia działają szybciej i głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. I wracając do tematu Albinka - to jest też odpowiedź na to hałaśliwe środowisko. Jeśli runy mają dla ciebie głębsze skojarzenia, to interpretacja nie wymaga aż tyle skupienia analitycznego. Hałas przeszkadza w analizie, ale nie przeszkadza w odczuwaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Halszeczka.x Ale żeby mieć te skojarzenia, trzeba najpierw spędzić z runami trochę czasu w skupieniu, prawda? To trochę błędne koło dla kogoś kto zaczyna w hałaśliwym domu.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Nie do końca błędne koło. Można się uczyć w spokoju, a potem praktykować w hałasie. Etap budowania skojarzeń może wymagać ciszy, ale etap codziennego korzystania - niekoniecznie. Albinek73 - jak wyglądało twoje wejście w runy? Był jakiś spokojniejszy okres na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Gracjan82 Hmm, właściwie nie. Zacząłem w tym samym domu i w tym samym bałaganie. Może to jest właśnie mój problem - przeskoczyłem przez etap który Lipowa00 opisuje. Mam wrażenie że moje runy są dla mnie trochę jak obce słowa których znam tłumaczenie ale nie czuję ich.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo uczciwe i celne podsumowanie. I nie jest za późno żeby to cofnąć. Możesz odłożyć rzucanie na kilka tygodni i zrobić właśnie ten cykl z jedną runą dziennie lub co kilka dni. Pytanie czy jesteś na to gotowy, bo dla wielu osób rzucanie jest przyjemniejsze niż nauka.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy można robić jedno i drugie jednocześnie? Tzn. codziennie wyciągać jedną runę do 'nauki' i osobno rzucać kiedy mam pytanie? Czy to by nie mieszało energii albo skupienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Ninka51 Pracuję tak od dawna i nie widzę żeby coś mieszało. Ale to co ty nazywasz 'mieszaniem energii' może być dla kogoś innego problemem - bo część osób potrzebuje wyraźnych granic między różnymi praktykami. Skąd ci przyszło to pytanie o mieszanie? Czytałaś gdzieś że tak nie powinno być?


Odpowiedz
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 91

@Wozka90 Nie, po prostu mi się wydawało że jak się pracuje z jedną runą intensywnie, to potem przy rzucie ta jedna może przyciągać za dużo uwagi. Ale może to nie ma sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi logicznie. Chociaż z drugiej strony - jeśli ta runa na coś wskazuje, to może i tak by się pojawiła. Nie wiem czy to wada czy zaleta że ją znasz bliżej. Taki mam dylemat jak o tym czytam.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: