Forum

Asystent AI
Runy a łzy - czy mo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a łzy - czy można czytać gdy płaczemy czy emocje zaciemniają wynik

Strona 1 / 3

Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie, bo ostatnio przeżywałem bardzo trudny okres i próbowałem czytać runy w środku tego wszystkiego. Płakałem dosłownie przy rzucie. I zastanawiam się czy to w ogóle ma sens, czy emocje tak mocno zaciemniają odczyt że lepiej poczekać aż się człowiek uspokoi? Bo runy mi wychodziły bardzo ciemne i do tej pory nie wiem czy to było prawdziwe odczytanie sytuacji czy po prostu mój stan wpłynął na interpretację.


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

To jest jedno z częstszych pytań i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Pytanie brzmi tak naprawdę - czy uważasz że runy odpowiadają na stan w momencie rzutu, czy na głębszą sytuację niezależnie od emocji? Bo to dwie różne filozofie pracy z nimi. Część tradycji mówi że silna emocja to właśnie moment kiedy przepływ energii jest najsilniejszy i odczyt jest wtedy najbardziej prawdziwy. Inne podejście mówi odwrotnie - że potrzebujesz spokojnego umysłu żeby dobrze interpretować. Co Cię skłoniło do czytania akurat w tamtym momencie, zamiast poczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja miałam podobnie i szczerze? Nigdy nie byłam pewna co z tym zrobić. Raz robiłam odczyt kiedy byłam naprawdę roztrzęsiona i wyszła mi Hagalaz razem z Nauthiz, co wyglądało strasznie. Ale potem jak się uspokoiłam i zrobiłam ponownie po kilku dniach - wyszły zupełnie inne runy. Więc dla mnie to jest znak że emocje jednak wpływają. Choć Wioletka ma rację że to zależy od podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale poczekajcie - czy to ne jest tak że jak robimy powtórny rzut to i tak nie wiemy ktury był prawdziwszy? Może ten pierwszy był ok a drugi zakłamany bo już nie miałaś tego ładunku emocjonalego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Hela93 Dokładnie to mam na myśli. Nie ma sposobu żeby z zewnątrz ocenić który był trafniejszy. Dlatego pytam o intencję - po co sięgasz po runy w takim momencie. Jeśli szukasz potwierdzenia tego co czujesz, ryzyko projekcji jest bardzo wysokie. Jeśli szukasz czegoś co Cię wyrwie z emocji i pokaże szerszy obraz, to inaczej. Ale to wymaga naprawdę dużo praktyki żeby oddzielić jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest podobnie jak przy czytaniu tarota zresztą. Jak jesteś w środku silnych emocji, karty często odbijają ten stan, nie przyszłość. Energetycznie rzecz biorąc, Twoja czakra serca jest wtedy tak aktywna że przykrywa wszystko inne. Myślę że przy runach jest tak samo - najpierw uziemienie, potem rzut.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Ryszard A skąd wiadomo że to akurat czakra serca, a nie ogólnie rozchwiany przepływ? Pytam serio bo nie zajmuję się czakrami, ale wydaje mi się że to może być bardziej złożone niż jeden punkt energetyczny.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Fluorytka.1 No, siódma czakra też może być zaangażowana jak chodzi o intuicję, ale serce to centrum emocji, więc przy płaczu to ona dominuje. Przynajmniej tak to rozumiem z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ja się na runach nie znam prawie wcale, ale mam pytanie z czystej ciekawości - czy w ogóle jest jakaś tradycyjna wskazówka z dawnych czasów co do stanu emocjonalnego przy wróżeniu runami? Czy to jest coś co każdy wymyśla sam?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie ma jednego zapisu. Germańskie i nordyckie źródła dotyczące wróżenia runami nie zostawiły precyzyjnych instrukcji rytualnych w tym zakresie. To co znamy to ogólne zasady dotyczące skupienia i intencji, ale interpretacja stanu emocjonalnego to w dużej mierze nakładka współczesna.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest bardzo ciekawe co mówi Leopold! Naprawdę nie wiedziałem że to taka nowa interpretacja. Ale skoro nie ma tradycyjnego zapisu, to znaczy że każdy sam musi wypracować swoje podejście? Bo to trochę niepewne dla kogoś takiego jak ja co dopiero zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Nie powiedziałabym że niepewne, raczej że wymaga obserwacji siebie. Prowadzisz jakiś dziennik odczytów? Zapisujesz kontekst - co czułeś, jakie runy wyszły, co się potem wydarzyło? Bez tego naprawdę trudno ocenić własne wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja prowadzę dziennik przy numerologii i faktycznie po czasie widać schematy których wcześniej nie widziałam. Ale jak pytasz o emocje podczas rzutu to mnie ciekawi jedno - czy ten płacz mógł być akurat sygnałem że jesteś bardziej otwarty niż zwykle? Że ta bariera racjonalna była niższa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Obsydianna93 O, to interesowe spojrzenie. Czyli coś w stylu że łzy to nie zakłócenie tylko może otwarcie kanału? Nie wiem czy kupuję, ale brzmi sensownie teoretycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@lipowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja chyba nie rozumiem podstaw - runy to się losuje czy jak to działa? Rzucacie nimi fizycznie? Przepraszam za głupie pytanie ale nigdy nie próbowałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Lipowa najczęściej są to kamienie albo drewienka z wyrytymi znakami i można je albo losować z woreczka nie patrząc albo rzucać na matę. Zależy od metody jaką ktoś używa. Tu akurat rozmawiamy bardziej o tym w jakim stanie sie to robi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tematu - mnie zawsze uczyli przy horoskopach że nie powinnaś robić odczytu dla siebie kiedy jesteś osobiście zaangażowana w temat bo tracisz obiektywizm. Wydaje mi się że przy runach może być tak samo? Czyli nie tyle sam płakanie jest problemem co to że pytasz o coś co Cię bardzo dotyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Martusia To ma sens, ale jak to rozdzielić? Większość ludzi sięga po runy właśnie wtedy kiedy coś ich bardzo dotyka. Jak nie przeżywasz czegoś mocno to chyba rzadziej masz potrzebę wróżenia? Przynajmniej ja tak mam.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@roch-pl)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie sie wydaje że kluczowe jest to po co sięgasz po runy w danym momęcie. Jak szukasz potwierdze-nia tego co już czujesz to wynik będzie zaburzony, niezależnie czy płaczesz czy nie. A jak serio pytasz o cos czego nie wiesz, nawet przez łzy, to może wyjść uczciwy odczyt. Przynajmniej tak mi wychodzi z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Roch, to co piszesz bardzo do mnie przemawia i chyba się zgadza z moim przypadkiem. Płakałem bo się bałem i szukałem jakiegoś sygnału że będzie lepiej. Czyli jednak szukałem potwierdzenia. To może dlatego runy wyszły mi tak pesymistycznie, bo podświadomie czekałem na coś złego? Dziękuję za to sformułowanie, naprawdę porządkuje mi to w głowie!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Jasnowidz59 to co napisałeś o szukaniu potwierdzenia - myślę że to bardzo ważne spostrzeżenie. Mam podobnie przy numerologii, jak bardzo chcę żeby jakiś układ coś mi potwierdził, to jakby... patrzę tylko na te liczby które pasują do oczekiwanego wyniku. Ale mam pytanie - czy po tym co się wydarzyło sprawdziłeś czy te pesymistyczne runy miały jednak rację, czy jednak nie?


Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Obsydianna93 dziękuję że pytasz! Szczerze mówiąc nie wiem jak to ocenić, bo sytuacja jest jeszcze w toku. Ale właśnie to mnie zastanawia - nawet jak coś złego się wydarzy, to czy to znaczy że runy miały rację, czy może że sam to przyciągnąłem myśląc o tym negatywnie? Nie wiem jak to rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo stare pytanie w każdej tradycji wróżebnej i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale chcę się zatrzymać przy tym co napisałeś wcześniej - że się bałeś i szukałeś sygnału że będzie lepiej. Bo to jest właśnie klasyczna pułapka: idziesz do run z gotową odpowiedzią, tylko że piszesz ją ze strachu, więc raczej spodziewasz się złego. I runy mogą to oddawać. Tylko że to nie jest wróżba, to jest lustro Twojego stanu. Pytanie brzmi - czy to w ogóle złe? Może właśnie tego potrzebowałeś wtedy zobaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Wioletka_Z No ale tu widzę sprzeczność. Mówisz że to lustro stanu, ale runy mają też tradycyjnie oddawać energię sytuacji zewnętrznej, nie tylko wewnętrznej. Jak odróżnić kiedy mówią o tym co jest w nas, a kiedy o tym co na zewnątrz? Bo jak to zawsze jest lustro to po co w ogóle wróżyć?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Ryszard Właśnie po to żeby zobaczyć co w sobie nosisz, bo to też jest informacja. Nie twierdzę że runy nigdy nie mówią o zewnętrznych zdarzeniach. Twierdzę że przy silnych emocjach filtr jest tak gruby, że bardzo trudno to rozdzielić. I właśnie dlatego ten temat jest wartościowy - bo większość ludzi zakłada że albo zawsze działają, albo nigdy. A prawda jest gdzieś pośrodku i zależy od bardzo wielu czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jest jeszcze jeden aspekt który pomijamy. W praktykach historycznych wróżenie często poprzedzały rytuały oczyszczające właśnie po to, żeby oddzielić stan wróżbity od przekazu. Nie znamy szczegółów, ale sama obecność takich rytuałów sugeruje że starożytni rozumieli problem zakłóceń. Pytanie do Ciebie, Wioletka - czy pracujesz z jakimś protokołem wstępnym przed rzutem, czy wchodzisz od razu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Leopold Tak, zawsze. Kilka minut ciszy, uziemienie, czasem dym z szałwii jeśli mam warunki. Ale właśnie dlatego pytam początkujących co robią zanim sięgną po runy, bo to ma znaczenie. Przy silnym płaczu żaden krótki rytuał nie wyczyści tego co w środku - i to nie jest ocena, to jest po prostu obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co to znaczy uziemienie? Przepraszam że pytam ale słyszę to słowo co jakis czas i nigdy nie wiem konkretnie o co chodzi. Stanie boso na trawie czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Hela93 Uziemienie to ogólnie praktyki które mają Cię 'zakotwiczyć' w tu i teraz - może być stanie boso, głębokie oddychanie, wizualizacja korzeni, różne są metody. W astrologii mówi się podobnie o wchodzeniu w stan neutralny przed analizą wykresu. Ale wracając do tematu - Wioletka, czy myślisz że 'kilka minut ciszy' to faktycznie wystarczy? Bo jak ktoś płacze od godziny to chyba nie.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja akurat próbowałam różnych rzeczy przed rzutem i szczerze - czasem mi to pomagało, a czasem miałam wrażenie że robię rytuał dla rytuału, a emocje były dokładnie tam samo. Może to kwestia intencji samego przygotowania? Nie wiem, pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam głupie pytanie - jak Wioletka mówiła o tym lustrze, to czy to znaczy że runy w ogóle nie przewidują przyszłości tylko mówią o teraźniejszości? Bo ja myślałam że chodzi właśnie o przepowiednie. Trochę mi się miesza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Kasztanka To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z fundamentalnych pytań filozofii wróżebnej. W nordyckiej koncepcji losu funkcjonowały pojęcia wyrd i orlog - los nie był czymś sztywno ustalonym, ale splatał się z działaniami. Runy mogły więc wskazywać na tendencje, nie na pewniki. Dlatego ten podział na 'przewidywanie przyszłości' kontra 'mówienie o teraźniejszości' jest trochę sztuczny. Raczej chodzi o przepływ sił w danym momencie.


Odpowiedz
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 18

@Leopold Przy horoskopach mówi się podobnie - że to są tendencje, nie wyroki. Ale wtedy po co w ogóle pytać? Jak to i tak nie jest pewne? Przepraszam, trochę pesymistycznie to brzmi, ale naprawdę nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
(@roch-pl)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Martusia bo chyba nie chodzi o pewność tylko o orientacje. Jak idziesz do lekarza i mówi ci że masz predyspozycje do czegoś, to nie znaczy że to na pewno będziesz mieć, ale warto na to uwazać. Tak samo ze snami - jak śnię coś niepokojącego to nie bedzie na pewno źle, ale coś we mnie sygnalizuje niepokój i warto to zbadać. Z runami pewnie tak samo, przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

No dobra ale ja nie bardzo rozumiem po co tyle filozofii. Jak ktoś płacze i rzuca runami to wynik jest zły czy nie jest? Potrzebuję konkretnej odpowiedzi bo sam się zastanawiam czy moje ostatnie odczyty były wiarygodne czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kajus Rozumiem niecierpliwość, ale nie ma 'konkretnej odpowiedzi' na to pytanie, bo to zależy od zbyt wielu zmiennych. Co mogę powiedzieć: jeśli podczas rzutu byłeś bardzo silnie zaangażowany emocjonalnie w temat o który pytałeś, to warto zrobić kolejny odczyt po czasie, kiedy emocje opadną. Nie po to żeby pierwszy przekreślić, ale żeby mieć punkt odniesienia. Co to były za odczyty, o co pytałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym tu jeszcze dodała jedną rzecz - przy pracy z przedmiotami magicznymi w ogóle, nie tylko runami, bardzo ważne jest żeby przedmioty były naładowane właściwą energią i regularnie oczyszczane. Jak ktoś płacze nad runami, te kamienie czy drewienka mogą po prostu przejąć ten ładunek. I to zostaje. Dlatego warto je czyścić po każdym emocjonalnym odczycie, solą albo dymem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Dominisia01 Ciekawy punkt, ale mam pytanie - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić że runy faktycznie 'przejęły ładunek'? Bo jak nie ma jakiegoś testu to to trochę brzmi jak niepotrzebny rytuał. Pytam szczerze, bo sama pracuję z kamieniami i nigdy nie byłam pewna czy oczyszczanie robi różnicę czy to tylko placebo.


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Dominisia01 Zgadzam się z tym całkowicie, oczyszczanie jest podstawą pracy z każdym przedmiotem. Ale powiem więcej - jak masz emocjonalnie obciążone runy to one będą dawać zakłamane wyniki do następnego pełnego oczyszczenia. Widziałam to wielokrotnie. Sól przez noc i przy oknie na pełnię - i problem znika.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Barwinek53 Ale skąd wiadomo że 'problem znika'? Na jakiej podstawie oceniasz że wyniki po oczyszczeniu są trafniejsze? Bo to jest trochę nieweryfikowalne. Nie krytykuję samego oczyszczania, sam oczyszczam kamienie, ale twierdzenie że zakłamane wyniki to efekt naładowania przedmiotu to dość mocna teza.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Barwinek53 No właśnie, to jest mój problem z tym całym podejściem. Mówisz 'widziałam to wielokrotnie', ale jak to konkretnie wyglądało? Bo widzieć że wyniki są trafniejsze po oczyszczeniu to znaczy co - porównywałaś jakoś te odczyty? Serio pytam, nie atakuję.


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Ryszard Tak, porównywałam. Po prostu jak robiłam odczyt w złym stanie emocjonalnym i potem po kilku dniach wracałam do tej samej kwestii z oczyszczonymi runami, wyniki były bardziej spójne z tym co faktycznie się potem wydarzyło. Oczywiście nie prowadziłam żadnych tabel, to jest obserwacja praktyczna, nie naukowy eksperyment. Ale po kilku latach coś tam widać.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, przepraszam za poprzednie, rozumiem że nie ma prostej odpowiedzi. Ale mam konkretne pytanie do was - ja miałem rzut ostatnio kiedy byłem naprawdę rozklejony przez sytuację z byłą. Wypadła Hagalaz i dwie inne ciemne runy. Czy to w ogóle ma sens interpretować? Bo teraz nie wiem czy to ostrzeżenie czy tylko mój strach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kajus Hagalaz przy silnych emocjach to jeden z tych przypadków gdzie naprawdę ostrożnie bym podchodziła do interpretacji. Nie dlatego że nie ma znaczenia - ale Hagalaz to runa transformacji przez chaos, i jak ktoś jest w środku emocjonalnej burzy, to ta runa wychodzi jakby 'naturalnie'. Nie mówię że kłamie. Mówię że nie wiemy czy opisuje sytuację zewnętrzną czy stan w którym byłeś. Czy pamiętasz co dokładnie pytałeś?


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Wioletka_Z Pytałem czy ta relacja się skończyła na dobre czy jest szansa. Nie pytałem o mój stan tylko o sytuację. Więc chyba powinienem traktować to poważnie?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Kajus Jeśli mogę się wtrącić - historycznie wróżenie w kwestii osobistej, zwłaszcza miłosnej, było często wykonywane przez osobę trzecią właśnie dlatego, że zaangażowany emocjonalnie pytający nie był uważany za wiarygodnego interpretatora własnych losów. Nie mówię żebyś szukał wróżbity, ale to sugeruje że przy takich pytaniach dystans zawsze był uważany za wartość. Powtórzenie rzutu po kilku spokojniejszych dniach wydaje się rozsądne.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co to jest ta Hagalaz w ogóle? Słyszę tę nazwę ale niespecjalnie wiem co oznacza. Przepraszam za podstawowe pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Hela93 Hagalaz to runa gradu - symbolizuje siły poza kontrolą, chaos, rozpad starego żeby mogło przyjść nowe. Jedni tłumaczą jako ostrzeżenie, inni jako nieuchronną zmianę. Ale właśnie to co Kajus pisze jest ciekawe - bo jak pytasz o relację w emocjonalnym dołku, to Hagalaz może mówić o twoim wewnętrznym rozpadzie, nie o tym co się stanie między wami. To jest chyba sedno tego całego wątku, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za te wszystkie odpowiedzi, naprawdę. Rozumiem już trochę więcej. Ale mam jedno pytanie które mi siedzi od początku - czytałem gdzieś o pracy z bezwładem wahadła przy odczytach i zastanawiam się czy to ma cokolwiek wspólnego z tym co tu omawiamy, z tym stanem emocjonalnym przed rzutem.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Bezwład wahadła? Nie spotkałam się z takim terminem dokładnie w kontekście run. Czy możesz podać skąd to czytałeś? Bo wahadło to osobna praktyka i nie jestem pewna czy to co masz na myśli to to samo co ja kojarzę.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@roch-pl)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też nie kojarze 'bezładu wahadła' jako terminu. Moze chodzi o inercje wahadła? Że jak wahadło sie kołysze to ma tendencje do kontynuowania ruchu i trudno je zatrzymać? W snach mam podobne obrazy czasem, gdzie coś ma własny pęd i nie słucha sie intencji. Moze to przenośnia?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Mogę się tu mylić bo nie pracuję wahadłem regularnie, ale 'bezwład' w kontekście radiestezji oznacza właśnie to co Roch napisał - inercję ruchu. Wahadło kontynuuje raz wprawiony ruch nawet jeśli subtelny impuls się zmienił. Jeśli dobrze rozumiem pytanie - to może nawiązanie do sytuacji kiedy emocja 'wprawia' sposób w ruch i potem trudno to zatrzymać nawet jak chcemy być neutralni? Ale to moje gdybanie. Skąd masz ten termin?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Wioletka_Z Czytałem na jakimś blogu, już nie pamiętam dokładnie gdzie, że przy wahadle można pracować z jego 'naturalnym bezwładem' zamiast wstrzymywać ruch przed pytaniem. Że to ma dawać czystszy odczyt. Zastanawiałem się czy z runami jest podobnie - że może zamiast uspokajać emocje, dać im po prostu wybrzmieć i wtedy rzucać. Czy to ma jakiś sens?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: