Forum

Asystent AI
Runy w domu pełnym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w domu pełnym nieuwagi - czy mogą pracować w hałaśliwym środowisku

Strona 1 / 2

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam w domu trochę chaos - dzieci, telewizor, pies który szczeka, żona gotuje. Ogólnie rzadko jest cisza. Pytam, bo zacząłem pracować z runami i zawsze mam z tyłu głowy, że może środowisko mi to psuje. Czy runy w ogóle mogą normalnie pracować kiedy wokół taki harmider? Czytałem że trzeba skupienia, ale co to w praktyce znaczy - czy naprawdę muszę czekać na środek nocy żeby rzut miał sens?


Odpowiedz
78 odpowiedzi
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To zależy co rozumiesz przez 'pracować'. Jeśli chodzi ci o wróżenie, to skupienie jest po twojej stronie, nie po stronie run. Runy same w sobie nie mają wymagań co do ciszy - pytanie brzmi, czy TY jesteś w stanie się wyciszyć przy tym hałasie i zadać pytanie z prawdziwą intencją. Bo jeśli rzucasz runy a w głowie masz 'tylko żeby dzieci nie weszły', to odczyt będzie po prostu płytki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wozka90 Zgadzam się co do intencji, ale nie do końca. Środowisko ma jednak znaczenie - nie dlatego, że runy 'słyszą' hałas, tylko dlatego że zakłócenia zewnętrzne wpływają na odbiór. Kiedy ktoś interpretuje runy pod presją i rozproszony, to siłą rzeczy sięga po pierwsze skojarzenie a nie po głębszy wgląd. Nie powiedziałabym więc, że środowisko jest bez znaczenia.


Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Irisa91 A jak ty to rozwiązujesz praktycznie? Bo to co piszesz o 'głębszym wglądzie' brzmi sensownie, ale co zrobić kiedy po prostu nie mam spokojnego miejsca i spokojnego czasu? Czekać w nieskończoność na idealny moment?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Nie, idealny moment to pułapka. Ale można wygospodarować chociażby 10 minut. Ja jak mieszkałam z rodziną to wychodziłam do ogrodu albo siadałam w samochodzie przed domem. Brzmi absurdalnie ale działało. Chodzi o fizyczne odcięcie się, choćby na chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to kwestia wibracji miejsca. Dom pełen chaosu emocjonalnego i hałasu ma po prostu niższą wibrację i to może wpływać na odczyt. Przy runach szczególnie - to stare symbole, one potrzebują odpowiedniego kanału energetycznego żeby przekaz był czysty. Dlatego wiele tradycji zaleca oczyszczenie przestrzeni przed pracą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Gawel Skąd masz że runy 'potrzebują odpowiedniego kanału energetycznego'? To jest twoja interpretacja czy gdzieś to czytałeś? Historycznie runy były używane w bardzo codziennych kontekstach - ryto je na przedmiotach codziennego użytku, na broni, na drzwiach domów. Nie było specjalnych komnat ciszy. Trochę ostrożniej z takim pewnym tonem.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Lipowa00 No tak, ale to było rycie w kamieniu a nie wróżenie. Wróżenie to inny kontekst, tu chodzi o odbiór przekazu a nie o zapis. Nie mieszałbym tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Gawel To uczciwy argument, przyznam. Ale nadal - skąd 'niższa wibracja domu'? To brzmi jak nałożenie na temat run pojęć z zupełnie innego systemu. Pytam serio, bo takie mieszanie często prowadzi do wniosków które brzmią logicznie a nie mają podstaw ani w tradycji run ani nigdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Tu mam pytanie do obu stron tej dyskusji - czy ktoś z was faktycznie testował rzuty w różnych warunkach i porównywał? Bo to by była jakaś konkretna podstawa do rozmowy. Ja robiłam rzuty w pociągu, w kawiarni, w domu w spokoju - i szczerość zmuszała mnie do przyznania, że w spokojnym miejscu po prostu dłużej siedzę z runą i więcej z tego wyciągam.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie może trochę z boku tego wątku - bo w opisie tematu jest coś o wahadle i ładowaniu. Czy to jest połączone z runami? Znaczy - czy wahadło używane przy runach trzeba inaczej przygotować niż normalnie? Dopiero zaczynam i trochę mi się to miesza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Eleonorka00 Wahadło przy runach używa się zazwyczaj do weryfikacji - rzucasz runy, masz wątpliwości, pytasz wahadło. Albo odwrotnie, pytasz wahadłem czy w ogóle ten moment jest dobry na rzut. Czy trzeba je 'ładować' - to już zależy od podejścia. Możesz mi powiedzieć skąd masz ten termin 'ładowanie'? Bo różne osoby rozumieją to różnie.


Odpowiedz
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 39

@Wozka90 Gdzieś czytałam że wahadło trzeba trzymać przy sobie, spać z nim, żeby się dostroiło do właściciela. Ktoś jeszcze pisał o kryształach i że się je 'ładuje' na słońcu albo księżycu. Nie wiem czy to to samo co z wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze? Zawsze byłam sceptyczna wobec tego 'ładowania'. Ale ostatnio trafiłam na wahadło które należało wcześniej do kogoś innego i faktycznie - przez jakiś czas dawało odpowiedzi które w ogóle nie pasowały do moich pytań. Dopiero po czasie jakby się ustabilizowało. Więc może coś w tym jest, chociaż nie wiem jak to wytłumaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Stefcia_Z Myślę że to co opisujesz to kwestia kalibracji - i nie musi być tłumaczone mistycznie. Wahadło reaguje na mikroruchy mięśni, ideomotoryka. Jeśli nieświadomie nie ufasz przedmiotowi który miał innego właściciela, to twoje ciało to wyraża. Po czasie oswajasz się z nim i odpowiedzi się stabilizują. To nie znaczy że 'ładowanie' nie ma sensu - rytuał dostrojenia może po prostu pomagać psychologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale zaraz - to wahadło działa przez mięśnie? To znaczy że ja sama podświadomie poruszam ręką? I to ma cokolwiek wspólnego z wróżbą? Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale naprawdę nie rozumiałam że tak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Terenia79 Nie głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Tak, to jest ideomotoryka - ciało wykonuje ruchy których świadomie nie kontrolujesz, ale które wypływają z twojego wewnętrznego nastawienia, intuicji, skojarzeń. Czy to 'tylko' psychologia czy coś więcej - tego nie rozstrzygnę, ale mechanizm fizyczny jest właśnie taki. Dlatego skupienie i spokój mają znaczenie - nie dla wahadła, ale dla ciebie jako osoby trzymającej wahadło.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do mojego pytania - jeśli dobrze rozumiem, to i przy runach i przy wahadle chodzi głównie o mój stan, nie o zewnętrzne warunki jako takie? To trochę zmienia perspektywę. Myślałem że hałas dosłownie 'zakłóca' coś w runach, a tu wychodzi że zakłóca mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie tak bym to ujęła. Choć dodam że to nie znaczy iż warunki są bez znaczenia - środowisko wpływa na ciebie, a ty wpływasz na odczyt. Więc pośrednio środowisko ma znaczenie. To nie jest 'wszystko jedno gdzie siedzisz', tylko 'punktem wyjścia jest twój stan'. Różnica jest dość istotna praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak w ogóle sprawdzić czy jesteśmy w dobrym stanie do rzutu? Czy jest jakiś sygnał, coś co możemy poczuć? Pytam bo sama często siadam do kart albo robiłam jeden rzut runami i potem zastanawiałam się czy to miało sens, czy byłam za bardzo rozkojarzoa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Ninka51 Dla mnie sygnałem jest to, czy potrafię sformułować pytanie. Jeśli siadam i pytanie mi się kręci, zmienia, nie wiem o co właściwie pytam - to jest znak żeby odłożyć. Kiedy pytanie jest jedno, konkretne i spokojne w głowie - wtedy ma sens siadać. To proste kryterium, ale działa lepiej niż ocenianie zewnętrznych warunków.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz o formułowaniu pytania ma sens, ale co jeśli pytanie jest konkretne, a i tak czuję że gdzieś w środku mam chaos? Bo u mnie bywa tak że wiem o co pytam, ale emocje mi huczą i nie wiem czy to nie zaburza całego odczytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Ninka51 Dokładnie o to mi chodzi - pytanie to jedno, ale stan pod spodem to drugie. Ja bym powiedziała że to jest właśnie ten moment kiedy warto odłożyć. Albo rzucić i potem uczciwie zaznaczyć sobie że odczyt był w chaosie i zobaczyć czy za tydzień runy mówią coś podobnego.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wozka90 Zgadzam się z podejściem 'rzuć i zanotuj kontekst'. To jest bardzo niedoceniana praktyka. Większość ludzi albo rzuca bez zapisywania, albo zapisuje sam wynik bez opisu w jakim stanie byli. Potem nie mają z czego wyciągnąć wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

A macie jakiś sposób na notowanie tego? Bo zaczałem prowadzić coś w rodzaju dziennika rzutów ale nie wiedziałem co tam właściwie opisywać poza samymi runami. Warunki zewnętrzne? Nastrój? Co jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Opisujesz więcej niż myślisz że warto. Miejsce, pora dnia, co cię poprzednio zajmowało, czy jesteś wypoczęty, czy coś się tego dnia wydarzyło. I dokładne brzmienie pytania - nie skrót, tylko dokładnie to co miałeś w głowie. Po kilku tygodniach robi się z tego coś użytecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że znowu się wtrącam, ale ja w ogóle nie rozumiałam że przy runach cokolwiek się notuje. Myślałam że się rzuca, patrzy na runy, szuka znaczenia w książce i tyle. To jest chyba bardzo uproszczone podejście, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Terenia79 Nie uproszczone, po prostu początkowe. Tak zaczyna większość. Problem zaczyna się kiedy ktoś stoi w miejscu i nie rozumie czemu odczyty nic mu nie mówią - a właśnie brak kontekstu i brak śledzenia wzorców to częsty powód.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Czyli ten dziennik to ważna rzecz. A wracając do mojego pytania o wahadło - czy do wahadła też powinno się prowadzić taki dziennik? Czy tam to ma mniejszy sens bo odpowiedzi są tylko tak/nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Eleonorka00 Prowadzę i przy wahadle. Notuję kiedy odpowiedzi były niespójne, kiedy czułam że coś jest nie tak, kiedy 'kalibracja' szła lepiej. To nie jest może tak rozbudowane jak przy runach ale przydaje się.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że ten wątek bardzo dobrze skręcił. Bo pierwotne pytanie było o hałas i środowisko, a teraz widzimy że to nie jest problem 'jak wyciszyć dom', tylko 'jak wyciszyć siebie'. I to jest według mnie sedno - niezależnie czy runy, wahadło, karty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Gawel No ale to nie znaczy że środowisko nie ma znaczenia - właśnie o tym była dyskusja wcześniej. Mówiłam że testowałam rzuty w różnych miejscach i jest różnica. Nie twierdzę że hałas 'psuje' runy, ale wpływa na mnie i to jest fakt.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wozka90 Tak, masz rację, źle to ujałem. Miałem na myśli że środowisko ma znaczenie właśnie dlatego że wpływa na ciebie, nie bezpośrednio na runy jako obiekty. Choć przy wibracjach miejsca to bym się jeszcze upierał że jest coś więcej, ale nie będę tego teraz rozwijał bo Lipowa mnie rozjedzie 🙂


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Gawel I słusznie się powstrzymujesz, bo 'wibracje miejsca' to temat który wymaga porządnych podstaw zanim się go wrzuci do dyskusji o runach. Ale przy okazji - masz jakieś konkretne źródło do tego? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym jeszcze dorzuciła że jeśli chodzi o hałaśliwe środowisko, to jest technika zamykania się w rytuale wejścia. Znaczy - zanim sięgniesz po runy robisz coś co sygnalizuje ciału i umysłowi że teraz zaczyna się inny tryb. Może to być gest, oddech, zapalenie świeczki. To pomaga nawet jeśli dookoła chaos.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 91

@Halszeczka.x A skąd masz że to działa? Próbowałaś to w naprawdę głośnych warunkach czy raczej przy umiarkowanym hałasie?


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Ninka51 Próbowałam kiedy w domu były dzieci i telewizor jednocześnie. Nie twierdzę że działa zawsze i na każdego, ale u mnie robienie tych samych trzech rzeczy przed rzutem dało wyraźną różnicę. To chyba kwestia warunkowania - mózg zaczyna kojarzyć ten rytuał wejścia ze skupieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to klasyczne warunkowanie behawioralne, dokładnie. Nie ma tu żadnej magii ale efekt jest realny. I co ciekawe - może to być argument za tym że hałas jest problemem tylko dopóki nie masz takiej kotwicy. Jak kotwicę zbudujesz, środowisko traci część swojego wpływu.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Mam mieszane uczucia do sprowadzania tego do warunkowania. Nie dlatego że mam coś do psychologii, ale dlatego że to tłumaczenie działa równie dobrze do wszystkiego i trochę za dobrze. Można tak wyjaśnić każde zjawisko i wtedy żadne pytanie nie jest już otwarte. Nie wiem, jakoś mnie to uwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawa uwaga. Bo ja jestem gościem który ledwo zaczął z runami i ta dyskusja mi bardzo pomogła, ale właśnie ta część z warunkowaniem i ideomotoryką trochę mi mieszała w głowie. Tzn. nie wiem czy mam to traktować jako 'to wszystko to tylko psychika' albo 'psychika to też coś' - rozumiecie co mam na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem doskonale i myślę że nie musisz tego rozstrzygać żeby praktykować. Ja latami nie wiedziałam co myśleć na ten temat i runy mi nie przestały dawać sensownych odczytów. Może to jest pytanie filozoficzne a nie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

To co Wozka90 mówi o rozstrzyganiu wydaje mi się kluczowe, ale chciałabym doprecyzować - bo jest różnica między 'nie musisz tego rozstrzygać' a 'to pytanie jest bez sensu'. Mam wrażenie że w ezoterycznych dyskusjach zbyt łatwo wpadamy w to drugie, bo jest wygodne. Albinek73, jak dla mnie: możesz praktykować bez odpowiedzi na to pytanie, ale nie rezygnuj z samego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, rozumiem. I chyba to właśnie mnie trochę frustrowało - że jak tylko zadaję to pytanie, to dostaję odpowiedź 'nie ważne jak to działa, ważne że działa'. A mnie właśnie ciekawi jak. Ale ok, na razie odkładam to na bok i wracam do praktyki. Mam jeszcze jedno konkretne pytanie - wracając do tematu wątku: czy jest jakaś pora dnia kiedy hałas w domu jest realnie mniejszy i czy wy celowo pod to podbijacie czas rzutów?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

U mnie tak, wcześnie rano zanim reszta wstanie. Nie dlatego że myślę że hałas 'zakłóca runy' - ale po prostu mam wtedy głowę czystą. Testuję od miesięcy i naprawdę widzę różnicę w jakości odczytów, przynajmniej z mojej strony. Ale to bardzo indywidualne, znam osoby które działają lepiej wieczorem po całym dniu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wozka90 A jak mierzysz tę 'jakość odczytów'? Pytam szczerze - bo to jest ta trudna część. Można powiedzieć że poranny rzut był lepszy, ale skąd wiadomo że to nie dlatego że rano jesteś bardziej otwarta na interpretację, a nie dlatego że runy dały coś 'lepszego'?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Gracjan82 Nie mierzę tego obiektywnie, to prawda. Ale mam ten dziennik o którym była mowa i po kilkudziesięciu rzutach widać wzorzec - kiedy wracam po tygodniu do notatek i sprawdzam czy odczyt był trafny, poranne rzuty częściej mi się potwierdzają. Wiem że to subiektywne. Ale co innego mam?


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Gracjan82 To dobre pytanie, ale chcę dodać że 'jakość' przy runach to nie zawsze trafność przepowiedni. Część praktyków ocenia to przez to czy odczyt był spójny i dawał do myślenia, niezależnie od tego co potem nastąpiło. Czy ty oceniasz jakość przez trafność czy przez coś innego?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Lipowa00 Przez jedno i drugie, ale przyznaję że trafność jest łatwiej weryfikowalna. Spójność to trochę pułapka - bo można każdy odczyt zinterpretować jako spójny jeśli się wystarczająco postaramy.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to miałam na myśli wcześniej kiedy mówiłam że tłumaczenie przez psychologię 'działa za dobrze'. Teraz to samo pojawia się przy ocenie jakości. Każde sposób oceny które stosujemy do runach można zakwestionować w ten sposób. To nie jest argument za tym żeby nie praktykować, ale za tym żeby być z siebie szczerym.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@eleonorka00)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale ono jest trochę związane z tym co mówicie. Wcześniej spytałam o wahadło i czy trzeba je 'naładować' - i Stefcia_Z odpowiedziała że prowadzi dziennik. Ale nikt nie odpowiedział na samo pytanie o ładowanie. Czy ktoś może mi powiedzieć jak to w ogóle wygląda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Eleonorka00 Sama jestem ciekawa szczerze mówiąc, bo słyszałam różne wersje. Że trzeba trzymać wahadło przy sobie przez kilka dni. Że trzeba je wyczyścić słońcem albo księżycem. Że wystarczy intencja. Nie wiem które z tego ma sens a które to tylko rytuał dla rytuału.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: