Ja przy czakrach zawsze zaczynam od krótkiej medytacji, żeby wyciszyć myśli analityczne. Czy przy runach jest coś podobnego? Bo mam wrażenie że twój umysł Celusia teraz pewnie kręci się w kółko wokół tej decyzji biznesowej i to może zagłuszać cokolwiek innego.
No ale to dalej jest pytanie jak ta 'energia' decyzji biznesowej ma pomóc Celuisi konkretnie. Załóżmy że wyciągnie Fehu, co to jej daje? Wie że podpisuje umowę z Chińczykiem?
Fehu to pierwsza runa fuutharku, kojarzona z majątkiem, bydłem, przepływem zasobów. W kontekście decyzji biznesowej mogłaby sugerować że dana współpraca ma potencjał finansowy, ale Fehu to też runa którą trzeba umieć utrzymać - dobry znak ale nie bez pracy. Jasiek i właśnie dlatego to nie jest 'podpisz albo nie' - to jest 'jeśli to robisz, to pamiętaj o tym aspekcie'.
Słuchajcie, a czy ktoś przy decyzjach biznesowych używa dodatkowych kamieni przy rzucie runami? Ja przy pewnych pytaniach kładę przy sobie tygryse oko bo pomaga mi się skupić, ale nie wiem czy to nie miesza dwóch porządków.
Wydaje mi się że to całkiem rozsądne podejście. Przy tarocie też ludzie mają różne przedmioty przy sobie podczas rozkładania kart i nikt nie mówi że to psuje odczyt. Celusia, wracając do ciebie - zdecydowałaś już w jakiej kolejności zadasz te pytania o obie opcje biznesowe?
To ciekawe co Iwetka pyta, bo ja na początku miałam jedno szerokie pytanie i odczyt był chaotyczny. Dopiero jak zawęziłam do konkretnego aspektu to coś zaczęło mi klikać. Celusia, co dokładnie chcesz wiedzieć o tym Bartku - ryzyko, perspektywy, relację?
No właśnie nie wiem jak to sprecyzować. Chyba chodzi mi o to... czy ta współpraca jest dla mnie korzystna. Ale rozumiem że to wciąż za ogólne?
Przy tarocie powiedziałabym żeby podzielić to na pytanie o energię tej osoby i oddzielnie o energię samej współpracy. Runy pewnie podobnie - może dwa pytania zamiast jednego? Jola, przy runach robi się tak samo czy to inaczej działa?
Jak mam jedno pytanie decyzyjne to zazwyczaj ciągnę dwie runy - jedną dla sytuacji jak jest teraz i jedną dla tendencji. Ale Celusia, szczerze - 'czy ta współpraca jest dla mnie korzystna' to ok jako intencja, tylko nie oczekuj jednoznacznego tak/nie. Runy pokażą ci coś o charakterze tej sytuacji, nie wyrok.
No i tu właśnie jest problem który miałem od początku. Jak nie ma jednoznacznego tak/nie, to na podstawie czego podjąć decyzję biznesową? Celusia, mam nadzieję że mimo wszystko bierzesz pod uwagę jakieś twarde dane o tym Bartku, a nie tylko co wyciągniesz z woreczka.
A przepraszam że znowu pytam bo jestem zielona - ale czy to znaczy że odczyt runiczny to właściwie coś jak coaching? Że prowadzi cię do własnych odpowiedzi? Trochę mi to brzmi jak te techniki rozmowy gdzie pytasz i sam dochodzisz do wniosku.
Runomira, to co mówisz o coachingu - w medytacji jest coś podobnego, pewne pytania prowadzone. Ale przy runach jest jeszcze ten element że symbol działa na wyobraźnię zanim zdążysz go zanalizować. Jak widzisz Nautiz przed przeczytaniem znaczenia, już coś czujesz. Celusia, miałaś tak przy poprzednich rzutach?
To ściśnięcie co opisujesz Celusia jest dla mnie kluczowe. Przy kamieniach mam podobnie - zanim wiem dlaczego sięgam po konkretny, ręka już jest. I potem się okazuje że akurat ten jest potrzebny. Może z runami jest podobny mechanizm - ciało reaguje szybciej niż głowa.
Słuchajcie, to jest ciekawy wątek ale Celusia ma jutro wieczór i myślę że warto żeby przed tym rzutem wiedziała konkretnie - jedno pytanie dla opcji Bartka, przerwa, jedno pytanie dla drugiej opcji. Celusia, już wiesz jak sformułujesz to pierwsze pytanie?
Iwetka, dobra, myślę że sformułuję tak: 'Jakie siły działają na moją potencjalną współpracę z Bartkiem'. Nie pytam czy tak czy nie, tylko o te energie. Ma to sens?
Przy tarocie zawsze mówię że sposób losowania zmienia skupienie, nie sam wynik. Z runami pewnie podobnie - woreczek bardziej angażuje dotyk, stół daje tę chwilę zanim sięgniesz. Perydotka, ty co preferujesz i dlaczego?
To co mówi Perydotka o oczach szukających - ja to czuję przy karetach, jak wiem gdzie leżą to już nie ma tego elementu losowości w głowie. Celusia, a ty czy masz jakiś rytuał przed ciągnięciem, coś co robisz żeby się skupić?
Szczerze to jeszcze nie, bo robiłam to tylko raz z Perydotką i ona prowadziła. Teraz będę pierwszu raz sama i trochę mnie to stresuje że nie wiem czy dobrze.
No właśnie i tu mam pytanie praktyczne - Celusia, kiedy masz tę decyzję podjąć ostatecznie? Bo to chyba ważne żeby nie ciągnąć run na tydzień przed terminem i mieć potem czas na to żeby jeszcze pomyśleć co z tym zrobisz.
Dwa tygodnie to sporo. Celusia, a nie myślałaś o tym żeby zrobić odczyt dzisiaj, poczekać kilka dni, a potem spojrzeć jeszcze raz na te same runy z inną głową? Przy tarocie często robi się tak zwany odczyt weryfikacyjny.
To ma sens co Brygida mówi, ja czasem zostawiam zapisany odczyt i wracam po kilku dniach. Ale Celusia, kluczowe jest żebyś zapisała co wyciągnęłaś i co ci to mówiło NA POCZĄTKU, zanim zaczniesz analizować po czasie.
Przepraszam że się wtracam, ale skoro Celusia zapisuje - to co dokładnie powinna zapisać? Samą runę, czy też co poczuła jak ją zobaczyła, czy może co to znaczy według opisu? Bo to chyba trzy różne rzeczy?
Leokadia ma rację co do tej kolejności. Celusia, daj znać jutro jak pójdzie, bo ta rozmowa trochę odeszła od twojego konkretnego pytania o Bartka i tę drugą opcję. Ciekawa jestem co wyciągniesz.
Ja też czekam na wynik. I Celusia - jeśli wyciągniesz coś co cię zaskoczy albo nie będziesz wiedzieć jak to odczytać, napisz tu zanim sam zaczniesz szukać w książkach. Czasem bardziej pomaga jak ktoś inny zapyta co na początku poczułaś, niż jak czytasz gotowe opisy.
Dobra, poczekamy na ten odczyt. Tylko Celusia, błagam - jak runy powiedzą jedno a twój arkusz kalkulacyjny drugie, to nie ignoruj arkusza. Runy jako sprawdzian intuicji - ok. Runy zamiast analizy - niekoniecznie.
Ok, zrobiłam to wieczorem. Zapisałam wszystko w kolejności jak Leokadia mówiła - najpierw co poczułam, potem co widziałam, potem znaczenie. Wyciągnęłam Fehu i Raido. I teraz siedzę i nie wiem co z tym zrobić, bo jedno i drugie brzmi dla mnie pozytywnie, a myślałam że dostanę jakieś wyraźne 'tak' albo 'nie'.
Fehu i Raido razem to bardzo ciekawy zestaw przy decyzji handlowej. Celusia, napisz mi jedno - jak je wyciągałaś, jaka była kolejność? Bo tu kolejność naprawdę zmienia interpretację, Fehu przed Raido to co innego niż odwrotnie.
