Forum

Asystent AI
Runy stare vs nowoc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy stare vs nowoczesne - czy współczesna energia wpływa na czytanie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Niedawno dostałam po babci zestaw run - drewniane, stare, trochę wytarte, z wyraźnymi śladami użytkowania. Mam też swoje własne, które wyrobiłam sama jakieś dwa lata temu. I za każdym razem kiedy robię rzut na tych starych, mam wrażenie że odpowiedzi są... inne. Głębsze? Trudniej je zignorować. Czy to tylko autosugestia bo wiem że są stare, czy naprawdę może być coś w tym że stary zestaw ma jakąś inną energię? Zastanawiam się czy ktoś miał podobne doświadczenia.


Odpowiedz
153 odpowiedzi
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawe pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Zanim cokolwiek powiem - powiedz mi więcej o tych runach po babci. Czy wiesz ile miała lat, jak były używane, czy babcia sama je robiła czy kupowała? To ma znaczenie dla tego o czym mówisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Shangie szczerze to nie wiem zbyt wiele. Babcia nie mówiła o nich wprost, znalazłam je w jej rzeczach po jej odejściu. Są na nich wyryte znaki, wyglądają na rzeźbione ręcznie, drewno jest ciemne i bardzo gładkie od dotykania. Nie mam pojęcia skąd je miała ani jak długo.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tym wrażeniem "głębszości" - znam to dobrze. Ale właśnie pytanie czy to energia samych przedmiotów, czy twój umysł inaczej reaguje na obiekt, który czujesz jako znaczący. Bo psychologicznie rzecz biorąc, sam fakt że coś pochodzi po kimś bliskim zmienia nasz stosunek do tego. Nie mówię że to wyklucza energię, mówię że trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Krysztal ale to chyba nie tak działa w praktyce? Pracowałem z zestawami które dostałem od nieznajomych i też czułem różnicę względem nowych. Nie ma tam żadnego emocjonalnego przywiązania do osoby, a różnica była wyraźna. Myślę że pamięć przedmiotu to realna rzecz, niezależna od naszych relacji z poprzednim właścicielem.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Rasphul To naprawdę ciekawe że obie ręczne i drewniane, a czujesz różnicę. To trochę osłabia argument o samym materiale. Rasphul - wspomniałeś o zestawach od nieznajomych. Jak to wyglądało w praktyce, jak czułeś tę różnicę?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Krysztal dostałem zestaw od kogoś kto praktykował przez wiele lat i sam odczuwałem że rzuty są jakby bardziej dosłowne, mniej dwuznaczne. Jakby runy wiedziały co robią. Swoje własne na początku dawały mi takie... rozmyte obrazy? Ale z czasem to się wyrównało. Więc może to też kwestia tego jak długo dajesz im poznać swoje intencje.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Stare runy zawsze będą lepsze, bo mają w sobie energię wielu rytułałów i intencji. To jest oczywiste. Nowe są jak pusta kartka, jeszcze nie mają żadnej mocy. Trzeba je długo aktywować żeby cokolwiek zadziałało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus no właśnie nie do końca. Nie jest tak że nowe są gorsze. Jest wiele tradycji w których uważa się że świeżo wykonane runy są czystsze właśnie dlatego że nie mają nałożonych cudzych energii. Nikt ich wcześniej nie programował ani nie wnosił do nich swoich problemów. Skąd masz że nowe "jeszcze nie mają mocy"?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A nie można po prostu wyczyścić tych starych run? Dymem, solą, czymś tam? I wtedy chyba są jak nowe, nie? To trochę jak z używaną elektroniką - resetujesz i działa jak fabrycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kanko to nie jest takie proste i to porównanie trochę kuleje. Oczyszczenie usuwa powierzchowne energie, ale nie wymazuje tego co jest głębiej wchłonięte w materię. Drewno które było dotykane przez lata jest fizycznie inne, ma inną strukturę. Czy ta fizyczna różnica przekłada się na coś energetycznego - to już jest pytanie do dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania które postawiła autorka wątku - mnie interesuje aspekt intencji. Czy te runy po babci były używane w konkretnym systemie, z konkretnym rozumieniem każdego znaku? Bo jeśli ktoś przez dekady czytał je w określony sposób, to moim zdaniem to zostawia ślad nie tyle energetyczny co... interpretacyjny. One jakby pamiętają swoją funkcję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Froen to jest bardzo interesujący trop. Nigdy tak o tym nie myślałam. Chociaż nie wiem jak babcia je czytała, bo nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. Może właśnie dlatego czuję tę "głębokość" - bo one mają jakiś kontekst którego ja nie znam do końca?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden wymiar tej sprawy. Materiał. Stare ręcznie rzeźbione drewno versus nowe, często maszynowo robione zestawy. Samo drewno które żyło dłużej, z konkretnego drzewa, w konkretnym miejscu - to nie jest to samo co deseczka z marketu. Pytanie do autorki: czy twoje nowe runy też są drewniane i też robione ręcznie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ballen tak, robiłam je sama z gałęzi którą znalazłam w lesie. Poświęciłam na to sporo czasu, cięłam, szlifowałam, wyrywałam znaki. Więc obie są drewniane i ręczne. I mimo to te po babci czują się inaczej.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Anastaya Wracając trochę do wątku z intencją babci - Anastaya, zastanawiam się nad czymś. Czy znalazłaś przy tych runach cokolwiek co mogłoby sugerować jak je używała? Jakiś notatnik, materiały, układ przechowywania? Czasem takie detale mówią więcej niż sama historia rodzinna.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Froen były zawinięte w kawałek ciemnoczerwonego materiału, takiego starego, trochę postrzępionego. I był razem z nimi mały kamień, dość gładki, bez żadnych znaków. Nie wiem co to oznacza, ale nie wyglądało to jak przypadkowe ułożenie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Anastaya Ten kamień mnie ciekawi. Anastaya, jakiego koloru był kamień? I czy miałaś jakiekolwiek skojarzenie kiedy go wzięłaś do ręki? Pytam bo w niektórych podejściach kamień towarzyszący runistyce pełni konkretną funkcję - jako punkt skupienia, jako element zestawu, jako coś co "kotwi" energię zestawu.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Krysztal ciemnoszary, prawie czarny. Bardzo gładki, jakby długo trzymany w rękach. Kiedy go wzięłam poczułam... spokój? Dziwnie to brzmi ale tak to opiszę.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne podejście do tego. Kupowałam nowy zestaw świadomie i od razu po zakupie zrobiłam długi rytuał inicjacji, ładowania, kilka dni pracy z każdą runą osobno. I te runy działają dla mnie świetnie. Więc może nie chodzi o wiek, tylko o to ile pracy w to włożysz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Centa no ale co to za rytuał inicjacji? Bo takich rzeczy nie można robić na szybko ani z byle czym. Stary zestaw ma za sobą prawdziwe użycie, a nie jeden wieczór z kadzidłem.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus skąd ta pewność że "prawdziwe użycie" automatycznie wzmacnia a nie komplikuje? Runy mogły być używane przez kogoś kto miał chaos w głowie, kto miał ciężkie życiowe sprawy, kto wnosił do nich strach albo smutek. Stary niekoniecznie znaczy lepszy. Mam wrażenie że trochę idealizujesz to co stare.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie które może być naiwne. Jak w ogóle rozpoznać czy zestaw który dostajemy lub kupujemy niesie w sobie coś co nam nie służy? Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić zanim zaczniesz z nim pracować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Keijla92 to wcale nie jest naiwne pytanie. Podstawą jest oczyszczenie zanim cokolwiek zaczniesz, niezależnie od źródła. Ale poza tym - obserwuj swoje reakcje kiedy je trzymasz. Nie to co myślisz że powinieneś czuć, ale to co faktycznie czujesz. Ciężkość, niepokój, odpychanie - to są sygnały że warto się zastanowić. Chociaż o tym można by mówić długo i to trochę inny temat.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Shangie a to ciężkość czy niepokój to zawsze zły znak? Pytam bo mam zestaw który kupił mi znajomy i kiedy go trzymam czuję coś dziwnego, ale nie wiem czy to jest właśnie to o czym mówisz, czy po prostu moje własne napięcie bo jestem niepewna co z nim robić.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Keijla92 trudno powiedzieć bez więcej kontekstu. Czy to uczucie jest stałe, za każdym razem gdy je bierzesz? Czy może pojawia się tylko przy konkretnych okolicznościach, na przykład gdy jesteś zmęczona albo w złym nastroju? To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 dorzucę do tego co mówi Shangie - jest jeszcze jedna rzecz którą warto sprawdzić. Połóż je przed sobą i nic z nimi nie rób. Nie dotykaj, nie myśl o czytaniu. Tylko patrz. Co czujesz? Takie neutralne spojrzenie czasem daje więcej niż aktywna praca z zestawem.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A można w ogóle kupić cudze runy? Znaczy, czy to nie jest tak że one są już czyjeś i koniec? Słyszałem że karty tarota na przykład powinny być podarowane a nie kupione, to może z runami jest tak samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kanko to mit dość mocno zakorzeniony w pewnych środowiskach, ale nie ma żadnego powszechnego uzasadnienia w tradycji. W przypadku run historycznie były wycinane przez osobę która miała z nich korzystać. Więc jeśli już trzymać się jakiejś zasady, to właśnie tej - że najlepiej zrobić je własnoręcznie. Ale kupowanie czy dostawanie w prezencie nie jest żadnym tabu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Bylica No nie wiem, Bylica, bo jednak jest dużo przekazów że narzędzia magiczne powinny do ciebie trafić w szczególny sposób. Nie każdy ma czas i umiejętności żeby rzeźbić i to nie jest takie proste.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus jakie konkretnie przekazy masz na myśli? Bo "jest dużo przekazów" to bardzo szeroka kategoria. W której tradycji, w którym systemie? Bo to ma znaczenie w kontekście run, które mają konkretną historyczną i kulturową podstawę.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Spokój przy kamieniu który jest częścią zestawu to nie brzmi dziwnie, to brzmi jak coś z czym babcia pracowała regularnie. Przedmioty które są długo noszone czy trzymane naprawdę zmieniają się fizycznie, a ta fizyczna gładkość którą opisujesz to ślad po konkretnej osobie i konkretnych praktykach. Pytanie czy chcesz to rozdzielić od swoich własnych run, czy może pracować z nimi razem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Shangie Mam pytanie do Shangie albo kogoś kto wie więcej. Jeśli zestaw był używany w konkretny sposób przez lata, a teraz trafia do kogoś kto podchodzi do run zupełnie inaczej, to czy jest jakiś rytuał który pomaga "przestawić" te runy? Nie czyścić całkowicie, ale jakby przeprogramować na nową relację?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Nastie to jest właściwe pytanie i cieszę się że je postawiłaś, bo to jest inna rzecz niż oczyszczanie. Są podejścia w których rozmawia się z zestawem wprost - przedstawiasz się, mówisz kim jesteś, jaka jest twoja intencja. Brzmi prosto, ale chodzi o to żeby zestaw miał nowego właściciela w jakimś sensie "zarejestrowanego". Czy to działa? Dla mnie tak, ale nie powiem że to jedyna droga.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Nastie ja właśnie coś podobnego zrobiłam z moim kupionym zestawem, tyle że działałam intuicyjnie, nie według żadnego konkretnego przepisu. Po prostu spędziłam z nimi dużo czasu zanim w ogóle zaczęłam czytać. Brałam każdą runę i siedziałam z nią, dosłownie. I teraz te runy są dla mnie czytelne. Nie wiem czy to "przeprogramowanie" czy po prostu budowanie relacji, ale efekt jest podobny do tego co opisuje Shangie.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam takie podstawowe pytanie, bo nigdy nie pracowałem z runami. Czy w ogóle runy "starsze" to znaczy takie które były w użyciu przez dziesięciolecia, mają jakieś zewnętrzne oznaki tego? Czy da się stwierdzić czy zestaw ma historię tylko przez dotyk i odczucia, czy też są jakieś bardziej namacalne wskaźniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Goris fizycznie tak - drewno które jest długo dotykane ma inne wykończenie krawędzi, głębszy kolor, czasem zaciera się rysunek run jeśli był malowany. Ale to mówi tylko że było używane, nie mówi jak i przez kogo. A te dwie rzeczy to chyba serce całej tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś innym. Cała ta rozmowa dotyczy run odziedziczonych lub kupionych używanych, ale co z zestawami które ktoś dostał jako prezent od osoby żyjącej, która sama z nich korzystała? To chyba jeszcze inny przypadek - jest historia, jest konkretna żywa osoba, i jest jej energia w tym zestawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lena_77 to ciekawy wariant i właściwie dotykasz czegoś ważnego. Jeśli osoba która ci oddaje runy jest komuś bliska i sama w nich pracowała, to jest pytanie czy chcesz tę energię zatrzymać czy woleć zacząć od zera. Ja miałem taki przypadek i zdecydowałem żeby nie czyścić. Ale to była świadoma decyzja, nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden aspekt który jakoś umknął w tej rozmowie. Mówicie dużo o energii, pamięci, odczuciach - ale czy ktoś zastanawiał się nad tym z perspektywy samego systemu run? Fuþark Starszy, Młodszy, Anglosaski - każdy z nich ma nieco inną tradycję interpretacji. Jeśli stary zestaw był używany w jednym systemie, a nowy właściciel pracuje w innym, to czy w ogóle ma sens mówić że "runy pamiętają" konkretne znaczenia, skoro znaczenia mogą być różne?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Indraphoros właściwie nie myślałam o tym od tej strony. Babcia miała konkretny zestaw, ale nie wiem który fuþark. Jak mogę to rozpoznać? Czy liczba run coś mówi?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Anastaya tak, liczba to podstawowy wyróżnik. Starszy Fuþark to 24 runy, Młodszy to 16, Anglosaski ma ich więcej, czasem do 33. Policz ile masz w zestawie i to już coś powie. Ale wracając do mojego pytania z poprzedniego posta - czy ktoś w ogóle bierze pod uwagę że ta sama runa np. Hagalaz może mieć inne przypisane znaczenie w zależności od systemu? Bo jeśli babcia używała jednego, a Anastaya uczy się z innego, to czy to wpływa na to jak zestaw "odpowiada"?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Indraphoros to jest bardzo konkretne pytanie i cieszę się że ktoś je postawił. Różnice między systemami są realne i mają znaczenie jeśli traktujesz runy jako system z tradycją, nie tylko jako zestaw symboli. Hagalaz w Starszym Fuþarku i jej odpowiednik w Młodszym to nie jest ten sam znak ani to samo znaczenie. Więc jeśli zestaw "mówi" w jednym języku, a osoba go czyta w innym, to jest jakiś szum.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Bylica Ale Bylica, no chyba przesadzasz. Runy to runy, te znaczenia są archetypowe i przenikają przez różne systemy. To nie jest tak że Hagalaz raz jest zniszczeniem a raz jest kwiatkiem. Rdzeń znaczenia zostaje. Nie można tak rozdzielać.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus w Młodszym Fuþarku Hagalaz ma tylko jedną formę graficzną i przypisanie do niej jest inne niż w Starszym. To nie jest kwestia interpretacji, to jest fakt historyczny. "Rdzeń znaczenia" to twoja interpretacja, nie przekaz tradycji. Skąd masz że jest archetypowy?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Dzikitaurus Jung to nie jest podstawa do run, mimo że wiele współczesnych szkół tak robi. I właśnie tu jest sedno problemu który Indraphoros ruszył. Czy stary zestaw "wie" w jakim systemie był używany? I czy nowy właściciel który uczy się inaczej, tworzy konflikt czy nową ścieżkę?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Indraphoros Wracając do tego co Indraphoros powiedział o systemach - czy ktoś miał praktyczne doświadczenie z przejściem między systemami? Tzn. zaczynał z jednym fuþarkiem, a potem przestawiał się na inny? Co to robiło z odczytami?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Froen ja miałem, i właśnie dlatego to poruszyłem. Przez kilka lat pracowałem ze Starszym, potem sięgnąłem po Anglosaski z ciekawości. Pierwsze tygodnie były dziwne, jakby zestaw nie wiedział czego od niego chcę. Nie wiem czy to kwestia mojego przestawienia głowy, czy czegoś innego, ale była wyraźna przerwa zanim odczyty wróciły do normalnej płynności.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Indraphoros, myślę że to po prostu twój mózg się przestawiał, nie żaden zestaw. Jesteś do jednego przyzwyczajony i nowy system zaburzał skojarzenia. To psychologia, nie magia.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Dzikitaurus możliwe. Ale to też jest odpowiedź na pytanie z tematu tego wątku - nawet jeśli to tylko psychologia, to wpływa na czytanie. Nieważne czy powiesz że to energia czy nawyk, efekt jest ten sam. Nowy zestaw albo nowy system wymaga czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Policzyłam. Jest ich 24. Czyli Starszy Fuþark. I teraz nie wiem czego to szukać żeby się uczyć, bo w internecie jest mnóstwo różnych stron i każda mówi trochę inaczej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya 24 to dobra wiadomość bo masz jeden z bardziej udokumentowanych systemów. Ale zanim zaczniesz szukać źródeł, mam pytanie - czy najpierw chcesz rozumieć system który babcia znała, czy chcesz go używać po swojemu? To są dwa różne kierunki i wymagają innego podejścia do nauki.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Anastaya Poczekajcie, mam głupie pytanie. Skoro babcia używała tych run przez lata, to czy te runy w jakiś sposób "przechowują" jej odczyty? Znaczy, czy jeśli Anastaya zrobi pytanie, to odpowiedź może być zabarwiona tym co babcia wcześniej pytała?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kanko to nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź nie jest prosta. Nie powiedziałabym że zestaw "pamięta" konkretne pytania. Bardziej że długa praca z zestawem tworzy coś w rodzaju ustawionego kanału. Pytanie czy ten kanał jest przeszkodą czy zasobem dla nowej osoby. I tu jest różnica między "oczyszczaniem" a "przystosowywaniem" o którym Nastie pytała wcześniej.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Shangie rozumiem tę różnicę, ale jak w praktyce poznać po odczycie czy coś "płynie" normalnie? Czy jest jakiś znak że praca idzie dobrze, czy raczej trzeba to po prostu czuć?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Nastie szczerość odpowiedzi na to pytanie jest taka - nie ma jednego znaku który każdy poczuje tak samo. Ale jest coś co ludzie opisują jako spójność. Kiedy kolejne odczyty tworzą logiczną całość, kiedy runy "odpowiadają" na pytanie a nie dają losowy szum. To nie jest gwarancja, ale sygnał że coś się układa.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam wrażenie że cały czas mieszacie dwie rzeczy. Raz mówicie o starym zestawie kontra nowym, a raz o starym systemie kontra nowym. To jednak nie jest to samo, prawda? Stary zestaw run może być używany w nowym systemie interpretacji i odwrotnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kasia_W dobra obserwacja i masz rację że to dwie osobne zmienne. Stary zestaw z nową interpretacją, nowy zestaw ze starą tradycją, stary zestaw z tą samą tradycją co poprzedni właściciel - każda kombinacja jest innym przypadkiem. I chyba właśnie to sprawia że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie Anastayi z początku wątku.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Kasia_W ja też na to nie wpadłem a teraz widzę że to zmienia całą dyskusję. Anastaya ma stary zestaw z nieznanym systemem interpretacji babci. Więc jej przypadek jest właściwie najbardziej skomplikowany z możliwych?


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

No i teraz czuję się trochę przytłoczona tymi wszystkimi zmiennymi. Ale z drugiej strony - może po prostu zacznę od nauki Starszego Fuþarku, kamień i materiał zostawię tak jak są, i zobaczę co się dzieje? Chyba nie muszę od razu wiedzieć wszystkiego o babci.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya, to jest chyba najrozsądniejsza decyzja w tym wątku. Zacznij od nauki systemu, obserwuj co się dzieje i nie próbuj rozwiązywać wszystkich pytań naraz. Ale mam jedno konkretne pytanie do ciebie - czy babcia zostawiła cokolwiek pisanego? Jakiś notes, kartki z opisami? To mogłoby dużo powiedzieć o tym, w jakim systemie pracowała.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Anastaya Właśnie, bo jeśli babcia zostawiła jakieś zapiski, to nawet nie musisz zgadywać systemu. Mogłabyś po prostu to porównać ze Starszym Fuþarkiem i zobaczyć czy się pokrywa.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Kasia_W Nie znalazłam żadnych notatek. Runy były zawinięte w materiał i tyle. Może coś jeszcze jest gdzieś w rzeczach, ale na razie nic nie widzę.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Anastaya A ten materiał to coś szczególnego? Bo czytałem gdzieś że sposób przechowywania run też ma znaczenie. Że się je chowa w konkretny sposób nieprzypadkowo.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kanko to zależy od tradycji. Są szkoły które przykładają do tego wagę, są takie które nie. Ale sam fakt że babcia zawiniela je w materiał zamiast trzymać w pudełku może sugerować że traktowała je poważnie jako przedmiot roboczy, a nie dekorację. To tyle co możemy z tego wyciągnąć bez dalszych danych.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya Moim zdaniem ludzie za dużo myślą o tych systemach i tradycjach. Intuicja jest ważniejsza niż teoria. Anastaya po prostu niech weźmie te runy do ręki i poczuje co do niej mówią, bez czytania żadnych podręczników na początku. Tak właśnie działają naprawdę.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Dzikitaurus tylko że intuicja bez żadnego języka odniesienia to jak próba czytania księgi w nieznajomym piśmie i mówienie że "czujesz co tam jest". Może i coś tam czujesz, ale nie wiesz czy to twoje projekcje czy coś z systemu. Jak Anastaya ma wiedzieć że jej intuicja trafia w znaczenie runy, a nie w jej własne skojarzenia z kształtem?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Froen bo tak właśnie runy działały oryginalnie, z intuicji. Nikt nie siedział z podręcznikiem. To Ty się mylisz.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Dzikitaurus to nie jest do końca trafne porównanie. Ci którzy "działali z intuicji" żyli w kulturze gdzie te znaczenia były wokół nich od dziecka. Mieli kontekst kulturowy który był ich podręcznikiem. My tego nie mamy, więc nauka systemu jest właśnie próbą odtworzenia tego kontekstu.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Anastaya Słucham tej dyskusji i mam pytanie może z innej strony. Czy ktoś z was w ogóle używał zestawu odziedziczonego po kimś bliskim? Bo ja mam takie poczucie że teoretyzujemy, a Anastaya ma konkretny przedmiot z konkretną historią rodzinną i to chyba jednak inna sytuacja niż kupiony zestaw od obcej osoby.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Lena_77 to bardzo dobre rozróżnienie. Pracowałem raz z przedmiotem odziedziczonym i to był zestaw kart, nie run, ale doświadczenie było inne niż z własnym zestawem. Nie wiem czy to energia, pamięć sensoryczna materiału, czy po prostu mój własny stosunek emocjonalny do przedmiotu. Wszystkie trzy opcje są możliwe i wszystkie trzy wpływają na odczyt.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Ballen Przepraszam że wrócę do początku, ale czy ktoś tu w ogóle pracował konkretnie z runami odziedziczonymi, nie tylko z innymi przedmiotami? Bo mi się wydaje że dużo tu mówimy hipotetycznie i że Ballen wspominał o kartach, ale runy to jednak co innego.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Keijla92 racja że to karty, a nie runy. Ale powiem ci dlaczego mimo to uważam to doświadczenie za porównywalne: w obu przypadkach chodziło o system wróżebny, nie o ozdobę. Kiedy przedmiot był przez kogoś używany do konkretnego celu, wydaje mi się że to zostaje, niezależnie od formy. Choć rozumiem że możesz się z tym nie zgodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

I to jest moim zdaniem sedno całego pytania z tytułu wątku. Stary zestaw run nosił w sobie kontekst kulturowy swojego właściciela. Nowy zestaw tego nie ma. Więc to nie jest tylko kwestia energii, ale też kwestia tego, czy pracujesz w próżni czy w jakimś ramach. Stary zestaw może być skrótem do tych ram, jeśli poprzedni właściciel je miał.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Shangie ale jak to rozróżnić w praktyce? Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy pracujesz "w ramach" czy właśnie w tej próżni o której mówisz?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Keijla92 szczerze mówiąc nie ma prostego testu. Ale jest jedna rzecz którą zauważyłam u siebie i u innych - kiedy odczyty zaczynają być zaskakujące, tzn. dostajemy coś czego się nie spodziewaliśmy i co się potem potwierdza, to jest znak że coś działa. Kiedy odczyty są zawsze dokładnie tym czego chcemy lub czego się baliśmy, to raczej my sami mówimy do siebie.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Shangie To co Shangie opisuje jest ważne, ale czy to nie jest problem z każdą metodą wróżebną, nie tylko z runami? Tarot, karty, wszystko to może wpaść w tę pułapkę.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Nastie tak, ale przy runach jest dodatkowa warstwa bo system jest mniejszy. W tarocie masz 78 kart więc losowość jest bardziej wyraźna. W Starszym Fuþarku masz 24 znaki i jeśli ciągniesz jedną, zakres interpretacji jest bardzo szeroki. Łatwiej wtedy "dopasować" odpowiedź do pytania niż naprawdę ją odczytać. To nie jest zarzut wobec systemu, tylko obserwacja techniczna.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Krysztal nie rozumiem tego argumentu. Czy mniejszy zestaw nie powinien być właśnie bardziej precyzyjny a nie mniej? Jak coś jest węższe to powinno celniej trafić, nie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Goris nie w tym przypadku. Każda runa ma bardzo szerokie pole znaczeń, od dosłownych po symboliczne. Fehu to "bydło" ale też bogactwo, zasoby, energia życiowa, przepływ. Przy 78 kartach tarotowych wiele kart jest bardziej specyficznych. Przy 24 runach każdy znak musi dźwigać więcej znaczeń, więc interpretacja wymaga bardziej precyzyjnego pytania i kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, ja też czuję że te runy babci są jakoś inne dla mnie niż gdyby to był zakupiony zestaw. Ale nie wiem czy to dlatego że "coś w nich jest", czy dlatego że to jej runy i to robi na mnie wrażenie emocjonalne. Jak to w ogóle odróżnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya I tu jest sedno pytania które Anastaya postawiła, i które wraca do tytułu wątku. Czy stary zestaw czyta się inaczej bo on naprawdę jest inny, czy dlatego że my inaczej do niego podchodzimy? I odpowiedź jest taka że prawdopodobnie obie rzeczy są prawdą jednocześnie, i że to rozróżnienie może być mniej ważne niż myślimy.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Anastaya I właśnie dlatego to rozróżnienie jest tak trudne do zrobienia w praktyce. Bo nawet jeśli zakładamy że "coś jest" w starym zestawie, to i tak nasze emocje do niego też są częścią doświadczenia. Anastaya, mam jedno konkretne pytanie: jak się czujesz trzymając te runy w porównaniu do trzymania jakiegoś innego przedmiotu który należał do babci? Znaczy czy jest różnica między runami a na przykład jej biżuterią?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Rasphul to dobre pytanie diagnostyczne. Bo jeśli każdy przedmiot po babci miałby ten sam "ładunek", to nie chodzi o runy jako runy, tylko o więź emocjonalną. A jeśli runy czuć inaczej niż inne jej rzeczy, to można zacząć myśleć o czymś specyficznym dla nich. Tego się nie da ustalić bez eksperymentu.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie wiem czy jest różnica. Nie mam przy sobie dużo rzeczy po babci. Te runy i kilka zdjęć. Więc nie mam do czego porównać. Ale samo pytanie jest ciekawe, bo nigdy tak na to nie patrzyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak w ogóle robić taki eksperyment? Przecież nie da się wyłączyć emocji i powiedzieć "teraz testuję obiektywnie". To jest niemożliwe, zwłaszcza z rzeczami po bliskiej osobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kanko no i tu właśnie leży problem z każdym subiektywnym doświadczeniem w magii. Nie możesz wyłączyć siebie z równania. Ale to nie znaczy że wynik jest bezużyteczny. To znaczy że musisz brać pod uwagę że twoja interpretacja jest zawsze przez ciebie filtrowana.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Anastai, które może pomóc uziemić tę dyskusję. Czy wiesz w ogóle z jakiego materiału są te runy? Bo różne materiały mają w tradycji różne przypisania. Drewno, kość, kamień, każdy z nich ma inne konotacje i to mogło wpływać na to jak babcia ich używała.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Krysztal wyglądają jakby były z drewna. Dość ciemnego, może to bejca albo po prostu stare drewno, nie wiem. Są trochę wytarte w miejscach gdzie się je trzyma. To chyba widać że były używane.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Anastaya I to jest rozróżnienie które lubię w tej dyskusji, między mechanizmem psychologicznym a mechanizmem metafizycznym. Oba mogą dawać podobny efekt w praktyce. Anastaya może doświadczać czegoś realnego, ale pytanie "dlaczego" ma dwie bardzo różne odpowiedzi i te odpowiedzi implikują zupełnie różne podejścia do pracy z runami.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Indraphoros a czy to w ogóle ma znaczenie która odpowiedź jest "prawdziwa", jeśli efekt jest podobny? Pytam serio, bo sama nie wiem co o tym myślę. Czy musi mieć znaczenie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Nastie dla praktyki może nie ma. Ale dla rozumienia co się dzieje, ma. Bo jeśli efekt pochodzi z własnej psychiki, to można go trenować i rozwijać świadomie. Jeśli pochodzi z czegoś w przedmiocie, to pracujesz z czymś zewnętrznym i relacja jest inna. To dwie różne drogi.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Anastaya Słucham tego od jakiegoś czasu i mam pytanie może naiwne ale mnie to nurtuje. Skoro runy babci Anastai były zawinięte w materiał i chowane, to znaczy że babcia dbała żeby nikt ich nie dotykał, tak? To czy to nie znaczy że były "przeznaczone" tylko dla niej i teraz Anastaya może mieć problem z odczytem właśnie dlatego, że babcia nie chciała ich nikomu oddawać?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Kasia_W to jest pytanie które dotyka bardzo konkretnego problemu w praktyce. Nie powiedziałabym że zawinięcie oznacza zakaz, bo wiele tradycji przechowuje runy właśnie w materiałach jako formę ochrony samego zestawu, nie przed ludźmi, ale przed rozproszeniem energii albo kontaktem z obcymi wpływami. Ale twoje pytanie o intencję babci jest zasadne, tylko my jej po prostu nie znamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wytarcie to ciekawy szczegół. Mówimy tu o fizycznym śladzie użycia, o tym że ludzkie ręce przez lata dotykały tych samych miejsc. To jest coś namacalnego, nie ezoterycznego, i myślę że to właśnie może robić różnicę w odczuciu przy trzymaniu. Nie musi to być "energia" w sensie mistycznym, po prostu obiekt nosi historię w swojej strukturze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Froen ale przecież każdy wyświechtany przedmiot jest wytarty od dotyku. Stara klamka do drzwi też jest wytarta. Nie tłumaczysz dlaczego runy konkretnie są inne, tylko mówisz ogólnik.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Dzikitaurus różnica jest taka że klamka jest używana mechanicznie, a runy były używane z intencją. Ktoś brał je do rąk i coś z nimi robił, skupiał się na nich, coś przez nie pytał. To inna jakość kontaktu. Nie twierdzę że to magia, twierdzę że to ma znaczenie dla tego jak my odbieramy taki przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że ta dyskusja cały czas krąży wokół tego samego pytania tylko z różnych stron. Czyli czy coś jest "w" runach czy "w nas" kiedy je trzymamy. Czy ktoś w ogóle uważa że to jedno nie wyklucza drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lena_77 ja tak uważam i myślę że to jest zresztą stanowisko które ma najwięcej sensu jeśli pracujesz z tymi rzeczami regularnie. Pytanie jest tylko o proporcje i o to, co aktywuje co. Czy przedmiot z historią aktywuje głębszą intuicję, czy intuicja projektuje na przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy babcia chciała je komuś przekazać. Nie rozmawiałyśmy o tym, bo nie wiedziałam że je ma. Znalazłam je dopiero po jej śmierci. To jest w ogóle trudna rzecz bo nie mam jak zapytać ani jak się dowiedzieć co miała na myśli. Może to właśnie jest to co mnie blokuje przy próbach pracy z nimi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Anastaya Czytam ostatni post Anastai i nie wiem, czemu ale coś mnie w nim zastanowiło. Mówisz że nie wiedziałaś że babcia te runy ma. To znaczy że ona nigdy przy tobie nie pracowała z runami, tak? Bo jeśli tak, to skąd w ogóle wiesz jak ich używać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Kanko nie wiem jak ich używać, to jest właśnie część problemu. Znam podstawy z internetu, ale czy to wystarczy? Nie mam pojęcia czy robię to dobrze, czy źle, bo nie mam punktu odniesienia. Babcia nigdy mi o nich nie mówiła.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Anastaya a czy próbowałaś mimo wszystko? Znaczy, wzięłaś je w rękę i coś z nimi zrobiłaś, jakieś losowanie, czy na razie tylko trzymałaś?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Keijla92 wzięłam jedną, nie losowałam, po prostu ją trzymałam i patrzyłam. Nie wiem nawet którą to była runa, bo nie znam dobrze symboli. Ale coś czułam, to trudno opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, trzymanie jednej i patrzenie bez znajomości nazwy, to wcale nie jest zły sposób na pierwsze spotkanie z zestawem. Czasem wiedza analityczna przeszkadza w pierwszym kontakcie. Ale mam pytanie: to "coś" co czułaś, czy to był spokój, niepokój, ciepło, co to było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Bylica trudno to nazwać. Nie był to spokój, ale też nie był to niepokój. Było coś jakby... znajomość? Jakbym ją już znała mimo że nigdy wcześniej jej nie widziałam. Wiem że to brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

nie brzmi dziwnie. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem, bo to ważne dla całej tej dyskusji. Mówisz "znajomość" w sensie: znałam tę runę, czy znałam tę konkretną runą jako przedmiot? To są dwa różne odczucia i chciałbym wiedzieć które masz na myśli.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Rasphul raczej przedmiot. Jakby ta drewniana rzecz była mi jakoś bliska, nie symbol na niej. Choć może dlatego że i tak go nie znałam, więc to mógł być tylko przedmiot.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Anastaya I teraz wracamy do pytania z początku dyskusji, bo to co Anastaya opisuje to jest dokładnie ta kwestia czy "energia" pochodzi z historii przedmiotu czy z czegoś innego. Znajomość drewnianej rzeczy którą widzisz pierwszy raz jest albo przeniesieniem uczuć do babci, albo czymś zakodowanym w samej runie. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Froen no właśnie i tu myśle że nie da się odróżnić bo jesteśmy emocjonalnie zaangazowani. Dlatego uważam że stare runy po kimś bliskim nie powinny być używane do wróżenia, bo to zaburza odczyt. Nowe runy sa czystym nośnikiem.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Dzikitaurus czekaj, bo to jest konkretna teza i chcę ją sprawdzić. Skąd masz przekonanie że "czysty nośnik" daje lepszy odczyt? Jeśli praca z runami zależy od stanu praktykującego, to nowe runy nic ci nie ułatwią jeśli i tak przyniesiesz ze sobą całą swoją historię.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Shangie bo nowe runy nie mają cudzej energii na sobie, a stare mają. To chyba logiczne. Jak ktoś inny używał ich przez lata to zostawił na nich swój ślad.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Dzikitaurus ale ta logika zakłada że cudza energia jest problemem, a nie zasobem. W tradycjach gdzie runy były przekazywane z pokolenia na pokolenie traktowano je jako wzbogacone użyciem, nie zanieczyszczone. Co sprawia że twoje podejście jest bardziej trafne?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Krysztal bo każdy pracuje inaczej i inna osoba miała inne intencje, inne pytania, inny sposób rozumienia. To sie miesza.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: