Forum

Asystent AI
Kombinacje run któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kombinacje run które wam się często pojawiają - czy to zbieg czy wzorzec?


Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co mnie trochę prześladuje w czytaniach. Mianowicie - czy ktoś z was zauważył, że pewne runy wypadają razem zdecydowanie za często, żeby to był czysty przypadek? U mnie od jakiegoś czasu nieustannie pojawia się Hagalaz z Naudhiz. Raz, drugi, trzeci - już przestałam to ignorować. Rzucam różnymi metodami, różne woreczki, różne intencje przy tasowaniu, a te dwie wracają. Ciekawe, czy to coś specyficznego dla mnie, czy inni mają swoje stałe pary i jak to interpretujesz?


Odpowiedz
108 odpowiedzi
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Sam miałem podobnie z Isa i Fehu przez długi czas. Dosłownie co drugie czytanie wypadały razem, przeważnie w pozycjach dotyczących finansów albo planów. Początkowo myślałem, że to zbieg okoliczności, ale w pewnym momencie zacząłem traktować to jako sygnał, że coś w mojej sytuacji jest zamrożone właśnie na poziomie materialnym. I wiecie co - miało to sens. Ale pytanie do Caroletty: te Hagalaz i Naudhiz to wypadają ci w konkretnych układach, np. trójkowych, czy w prostych rzutach jednorundowych?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Whisper Różnie - zarówno w prostych trzyrundowych jak i w większych układach krzyżowych. Właśnie to mnie zastanawia, bo pozycja się zmienia, a para wraca. Hagalaz raz jako przeszłość, raz jako wyzwanie, a Naudhiz obok niej niemal zawsze gdzieś się kręci. Twoja Isa z Fehu - jak długo to trwało? I czy w pewnym momencie się zmieniło?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Caroletta Ten temat to coś, o czym rzadko się mówi wprost, a jest istotne. Powtarzające się kombinacje to nie zawsze to samo co powtarzające się pojedyncze runy - para ma własną dynamikę. Hagalaz i Naudhiz razem to dla mnie klasyczny sygnał napięcia między tym, co narzuca los, a tym, czego naprawdę potrzebujesz. Nie jest to wesoła kombinacja, ale bywa bardzo oczyszczająca. Caroletta, a czy te czytania były robione w podobnych intencjach, czy zupełnie różnych sytuacjach życiowych?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Caroletta Ciekawy wątek. Przy kombinacjach zawsze mnie interesuje jedno - czy patrzycie na kolejność w jakiej wypadają, czy tylko na samą parę? Bo Hagalaz przed Naudhiz to inny komunikat niż Naudhiz przed Hagalaz. Przynajmniej według tego jak ja to rozumiem. Caroletta, jak to wygląda u ciebie w tych powtórzeniach - zawsze w tej samej kolejności czy zamiennie?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Hellan Właśnie to jest ciekawe - zamiennie. Raz jedna jest pierwsza, raz druga. Czy to zmienia dla ciebie interpretację całej kombinacji istotnie? Bo zastanawiałam się nad tym, ale nie wiedziałam jak do tego podejść metodycznie.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Caroletta Ciekawa dyskusja. Mam jedno spostrzeżenie do całości: większość z was mówi o parach jak o czymś stałym, tymczasem para run ma znaczenie tylko w relacji do układu i pytania. Nawet jeśli Hagalaz i Naudhiz pojawiają się razem osiem razy, za każdym razem pytacie o coś innego - więc czy na pewno to "ta sama" kombinacja? Caroletta, co łączy te sytuacje, w których ta para się pojawiła - bo to może być klucz.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Caroletta Wróćmy do pytania o kontekst, bo chyba je trochę zbyliśmy. Caroletta pyta o parę, która wraca niezależnie od układu i pytania - i właśnie to jest istota sprawy. Nie mówię, że pary nie mają znaczenia, mówię że samo zliczanie powtórzeń bez zadania sobie pytania "co łączy te sytuacje?" to za mało. Jakie były te pytania przy każdym pojawieniu się Hagalaz i Naudhiz razem? Czy da się wyciągnąć wspólny mianownik?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Cohen Próbowałam to robić. Część pytań dotyczyła relacji, część pracy, jedno było dość ogólne o kierunek na najbliższy czas. I właśnie nie widzę oczywistego wspólnego mianownika - chyba że nim jest samo napięcie jako stan, a nie konkretna dziedzina życia. Ale to już moja interpretacja, nie pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo dopiero zaczynam z runami - ale jak właściwie rozróżnić, że dana para pojawia się "za często"? Tzn. ile razy to już jest wzorzec, a ile to jeszcze losowość? Pytam szczerze, bo sama ostatnio dwa razy wyciągnęłam Thurisaz z Kenaz i już się zastanawiałam, czy coś to znaczy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anesja5, dwa razy to za mało żeby mówić o wzorcu, statystycznie w zestawie 24 run szansa na tą samą parę jest spora. Jak masz 24 runy to kombinacji jest 276 więc dwie razy ta sama to jeszcze nic. Ja zawsze mówię że dopiero przy 5-6 powtórzeniach tej samej konfiguracji warto zacząć patrzeć uważniej. Chyba że runy są merkurialne to znaczy odpowiadają twojemu pytaniu na kilku poziomach naraz, wtedy już dwa razy może być sygnałem.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Dzikitaurus Skąd ten próg pięciu razy? Bo z tego co mówisz brzmi to jakbyś miał jakiś konkretny system, a nie jestem pewna, czy jest on gdzieś opisany. Poza tym "merkurialne runy" - to twoje własne określenie czy coś z konkretnej tradycji?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Betalia Nie mówię że to z tradycji, mówię że z doświadczenia. Pracuję z runami od lat i to się sprawdza w praktyce. Merkurialne to moje własne słowo na runy które mają wiele warstw przekazu, Kenaz na przykład albo Ansuz. Pięć razy to nie jest magiczna liczba ale w praktyke widać że wcześniej mózg sam sobie wmawia wzorce których nie ma.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Anesja5 Wróćmy na chwilę do pytania Anesji, bo myślę, że nikt jej nie odpowiedział uczciwie. Nie ma jednej liczby powtórzeń, po której mówisz "to wzorzec". To zależy od kontekstu, od tego jak często w ogóle robisz czytania, i od tego czy te runy pojawiają się w zbliżonych sytuacjach czy kompletnie różnych. Dwie powtórzenia w różnych tygodniach i różnych pytaniach to może być ciekawsze niż pięć razy w jednym tygodniu przy tym samym pytaniu. Anesja, w jakich sytuacjach ciągnęłaś te Thurisaz i Kenaz?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Shangie Raz ciągnęłam pytając ogólnie o nadchodzący czas, drugi raz o konkretną decyzję zawodową. I właśnie to mnie zastanowiło - różne pytania, a te same dwie runy. Ale nie wiedziałam czy to znaczące czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dla mnie tak, choć nie twierdzę, że jest jeden słuszny sposób. Jeśli Hagalaz poprzedza Naudhiz, odczytuję to jako destrukcję, która ujawnia potrzebę - coś się sypie i wtedy widzisz, czego naprawdę brakowało. Odwrotna kolejność sugeruje mi raczej, że niezaspokojona potrzeba przyciąga chaos. Subtelna różnica, ale w kontekście życiowym bywa znacząca. A jak długo te dwie wracają do ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, u mnie jest podobna historia, ale z trójką run. Przy czytaniach związanych z relacjami niemal zawsze pojawia się Gebo, a obok niej albo Wunjo, albo Thurisaz - jakby runy same sobie wybierały towarzysza w zależności od nastroju sytuacji. Gebo z Wunjo to radość wymiany, wszystko jasne. Ale Gebo z Thurisaz kilka razy pod rząd zaczęło mnie niepokoić. Ktoś miał tę parę i wie, jak ją odczytywać w kontekście związków?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Agatha.1 Gebo z Thurisaz w relacjach to kombinacja, którą znam dobrze - mówiąc krótko, pojawia się często gdy w wymianie między ludźmi jest jakiś ukryty konflikt albo nierówność sił. Nie zawsze negatywnie, czasem to sygnał, że relacja wymaga wyraźnych granic. Ale mam do ciebie pytanie - te czytania były o tej samej osobie czy różnych?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Leonora W większości o tej samej sytuacji, choć nie zawsze o tej samej osobie wprost. Twoja interpretacja z tą nierównością sił - to mi coś kliknęło, szczerze. Nie myślałam o tym pod tym kątem, bardziej skupiałam się na samym Thurisaz jako zagrożeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam głupie pytanie może, ale - czy ktoś prowadzi zapiski z czytań? Bo chyba bez tego ciężko w ogóle ocenić, czy coś wraca czy nam się tylko wydaje. Sam zacząłem prowadzić notatnik i widzę, że pewne runy lubią mi się grupować, ale nie wiem czy dobrze to interpretuję. Na przykład Raidho i Ansuz u mnie ostatnio pojawiają się razem przy pytaniach o komunikację i decyzje. Czy to jest para, która komuś coś mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kappi Notatnik to absolutnie podstawa, inaczej naprawdę sobie wmówimy wzorce, których nie ma, albo przegapimy te prawdziwe. A Raidho z Ansuz to dla mnie połączenie, które mówi o podróży przez słowa - decyzja podjęta przez rozmowę, przesłanie które prowadzi do zmiany. Czy w tych sytuacjach chodziło o decyzje podejmowane na podstawie czyjejś rady albo informacji?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Whisper No właściwie tak - dwa razy chodziło o sytuacje, gdzie ktoś mi coś powiedział i musiałem podjąć decyzję. To teraz ma sens. Ale wracając do notatnika - czy wy też analizujecie pod kątem pór roku albo faz księżyca? Bo zastanawiam się, czy moje powtórzenia są losowe w czasie czy skupione.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

A czy te sytuacje miały wspólny element emocjonalny, nawet jeśli tematycznie się różniły? Bo napięcie jako stan - to mi się wydaje bardzo prawdopodobnym kluczem. Hagalaz i Naudhiz to obie runy, które mówią o pewnym rodzaju przymusu, tylko z różnych stron. Jedna narzuca go z zewnątrz, druga pokazuje go od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest coś, o czym myślę odkąd zaczęłam czytać ten wątek. Czy wy w ogóle robicie rozróżnienie między wzorcem osobistym, czyli runy które wracają do ciebie jako praktykującego, a wzorcem sytuacyjnym, czyli takim który dotyczy konkretnej osoby lub sprawy, którą czytasz? Bo to chyba dwa różne zjawiska, a mieszamy je w jednej rozmowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Shangie Dobre pytanie, i myślę że właśnie to zamieszanie sprawia, że ciężko dojść do czegokolwiek konkretnego. Sam rozróżniam te dwie rzeczy i dla mnie wzorzec osobisty to coś, co wymaga pracy z samym sobą, a nie tylko interpretacji czytania. Ale jak ty to rozgraniczasz w praktyce?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Hellan Głównie przez to, kto pyta. Jak runy wracają przy moich własnych czytaniach przez długi czas, to traktuję je jako komunikat do mnie, nie do sytuacji. Jak ktoś inny siada do czytania i te same runy wypadają przy jego pytaniu, to już inna sprawa. Choć przyznam, że czasem te granice się rozmywają, szczególnie kiedy czytam dla bliskich.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale jak w ogóle rozpoznać, że to wzorzec osobisty? Znaczy, nie mam dużo czytań za sobą i nie wiem, czy to co widzę w notatniku to coś realnego czy po prostu pewne runy po prostu lubię i może podświadomie je faworyzuję przy tasowaniu albo ciągnięciu. Czy ktoś miał poczucie, że sam wpływa na wyniki?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Kappi Ja miałem takie podejrzenie na początku i mówię ci - to naturalne że masz je, ale to nie znaczy że wyniki są sfałszowane. Runy nie losują się przez twoje preferencje estetyczne, bo nie wybierasz wzrokiem tylko czuciem. Ale żeby to sprawdzić możesz przez kilka tygodni ciągnąć tylko jedną runę dziennie i zapisywać wyniki, to daje ci czystą statystykę. I wtedy widać czy dane runy naprawde wracają czy ci sie wydaje.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Dzikitaurus "Nie wybierasz wzrokiem tylko czuciem" - to trochę zakłada, że intuicja jest wolna od wpływu własnych emocji, a to chyba nieprawda? Jak jesteś w napięciu, to ciągniesz pewne runy, bo twój stan na to wpływa. To nie jest zafałszowanie, ale to też nie jest czysty przypadek.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Betalia No okej ale właśnie o to chodzi, że to nie jest losowe tylko jest twoim stanem, więc runy oddają stan a nie są sfałszowane. To jest różnica. Sfałszowanie byłoby gdybyś celowo szukał konkretnej runy, nie?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Betalia Właściwie to co mówi Betalia jest bardzo ważne i w kontekście rytualnym, który mnie interesuje, to jest cały punkt - twój stan wewnętrzny wpływa na to co wyciągasz. Dlatego część osób robi przed czytaniem jakieś uziemienie albo oczyszczenie, żeby ten wpływ zminimalizować. Ale czy to w ogóle możliwe do końca?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Agatha.1 Raczej nie do końca - i chyba nie powinno być. Sama robię krótkie skupienie przed czytaniem, ale nie po to żeby wyeliminować swój stan, tylko żeby być go świadoma. Wtedy interpretacja jest bardziej uczciwa. A wracając do kombinacji run - myślisz, że twoje rytualne przygotowanie zmienia jakieś pary, które wypadają?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Leonora Szczerze? Mam wrażenie że tak. Jak zaczynam bez żadnego przygotowania, Thurisaz pojawia mi się częściej. Jak robię to spokojnie, jest rzadziej. Ale nie wiem, czy to runa reaguje na mój stan, czy ja inaczej interpretuję ten sam wynik. To jest pułapka, w którą chyba wszyscy wpadamy.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wracam do swojego wątku, ale teraz jak słyszę tę rozmowę, zastanawiam się - czy jak dwukrotnie wyciągnęłam Thurisaz z Kenaz przy różnych pytaniach, to może po prostu byłam w podobnym stanie emocjonalnym oba razy? I to by tłumaczyło powtórzenie, nie jako wzorzec sytuacyjny, tylko właśnie osobisty albo stanowy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Anesja5 To jest bardzo dojrzałe pytanie jak na kogoś, kto dopiero zaczyna, i odpowiedź jest - tak, to jest bardzo możliwe. Dwie decyzje, podobne napięcie wewnętrzne, podobna runa. Kenaz przy Thurisaz mówi mi o konflikcie między tym co wiesz albo chcesz ujawnić, a tym co cię blokuje. Czy obie sytuacje miały w sobie jakiś strach przed pokazaniem czegoś?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Shangie Ojej, właściwie tak. Jedno pytanie było o projekt, który chciałam pokazać przełożonemu, drugie o relację, gdzie też nie wiedziałam czy mówić wprost. To jest - no, dziwnie trafne.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i wróciła mi myśl o tym co pisałem wcześniej odnośnie notatnika. Macie wrażenie, że runy które wracają jako wzorzec osobisty zmieniają się z czasem? Bo u mnie Raidho z Ansuz dominowała przez kilka miesięcy, a potem jakby odpuściła, jakby temat był zamknięty. Teraz mam inaczej i zastanawiam się, czy to tempo, w jakim te wzorce się wymieniają, coś mówi.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Whisper Dokładnie to samo zauważyłam. Przez długi czas ta para była prawie w każdym moim czytaniu, a potem zniknęła, niemal z dnia na dzień. Zbiegło się to z konkretną zmianą w moim życiu i wtedy poczułam, że rozumiem co te runy przez ten czas próbowały powiedzieć. Może wzorce mają swoją żywotność, tak jak mają ją sytuacje, których dotyczą.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Caroletta To co mówi Caroletta i Whisper jest dla mnie kluczem do całego tematu. Wzorzec który odpuszcza po konkretnej zmianie to nie jest przypadek powtórzeń, to jest ciągłość przekazu. I to jest właśnie argument za tym, żeby nie szukać progu ilościowego, po którym ogłaszamy "to wzorzec", ale raczej pytać - czy jest jakaś narracja, która łączy te powtórzenia? Narracja z początkiem, środkiem i końcem.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Cohen Ale jak rozpoznać, że ta narracja się skończyła, jeśli nie wiesz jeszcze co właściwie mówiła? Caroletta mówi, że rozumiała w momencie zmiany. Ale co jeśli nie ma takiej wyraźnej zmiany, albo ona następuje stopniowo i nie wiesz w którym momencie jest ten koniec?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Kappi Chyba właśnie po tym, że para przestaje wracać. To brzmi tautologicznie, ale w praktyce tak to działa - runy same sygnalizują zakończenie tematu przez nieobecność. Choć przyznam, że to jest łatwiejsze do dostrzeżenia z perspektywy czasu niż na bieżąco.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Hellan Okej, to ma sens, że nieobecność jest sygnałem. Ale czy to nie jest trochę tak, że możemy to racjonalizować w obie strony? Jak runa wraca - wzorzec. Jak przestaje wracać - zakończony wzorzec. Gdzie jest punkt, w którym możemy powiedzieć że czegoś nie ma, a nie że po prostu jeszcze nie wróciło?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Kappi To jest naprawdę dobra obserwacja i mam wrażenie, że właśnie dlatego sam notatnik nie wystarczy. Daty, kontekst pytania, nastrój - to jest materiał do analizy, nie same wyniki. Sama przez długi czas zapisywałam tylko runy i nic z tego nie wynikało. Dopiero jak zaczęłam dopisywać co się działo wokół, zaczęłam widzieć coś więcej.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kappi Wracam do pytania Kappiego sprzed chwili, bo myślę że nikt nie odpowiedział na to wprost. Różnica między "wzorzec trwa" a "wzorzec się skończył" to nie jest kwestia progu ilościowego. To jest kwestia tego, czy masz poczucie że sprawa żyje czy nie. Runy są w dużej mierze lustrem, a nie kalendarzem.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Arbogi Ale właśnie to "poczucie że sprawa żyje" - jak to odróżnić od zwykłego niepokoju? Bo mam tendencję do tego, że sprawy które mnie niepokoją zawsze mi się wydają otwarte, niezależnie od tego co pokazują runy.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kappi To jest bardzo uczciwe pytanie. I szczerze - nie ma na to odpowiedzi, która działa dla wszystkich. Ale z praktyki powiem tyle: jak runa przestaje cię "chwytać" emocjonalnie przy wyciągnięciu, to jest dla mnie sygnał że temat odpuszcza. To nie jest metoda naukowa, ale działa lepiej niż liczenie wystąpień.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś z was miał sytuację, że wzorzec wrócił po przerwie? Mam na myśli - para, która odpuściła na kilka miesięcy, a potem wróciła przy zupełnie innej sytuacji życiowej?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Whisper Tak i to jest bardzo pouczające, bo za drugim razem ta sama kombinacja miała dla mnie inne znaczenie. Hagalaz z Isą wróciła po czymś, co mogłabym nazwać nowym zastojem, ale to był zupełnie inny zasój niż poprzednio. Kontekst życiowy zmienił interpretację całkowicie.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Shangie Właśnie dlatego wolę nie przyklejać stałych etykiet do konkretnych kombinacji. Hagalaz z Isą brzmi twardo na papierze, ale to co oznaczała dla ciebie za pierwszym razem i za drugim razem to były prawdopodobnie dwa różne przekazy. Czy same runy też dawały jakieś sygnały, że to "inny" zasój, czy rozróżniałaś to tylko przez kontekst zewnętrzny?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Caroletta, towarzyszyły im inne runy w rozkładzie. Za pierwszym razem był Fehu w tle, co dało mi poczucie że coś jest zamrożone na poziomie zasobów. Za drugim razem był Ehwaz, więc to bardziej o relacji albo współpracy. Samo jądro kombinacji podobne, ale reszta układanki zmieniała sens.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Shangie To co mówi Shangie to właśnie dlatego trzeba patrzeć na całość układu a nie tylko na parę. Jak sie skupiasz tylko na dwóch runach i ignorujesz resztę to możesz dostać fałszywy obraz. Kombinacja to jest kontekst a nie izolowany komunikat.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Dzikitaurus Zgadzam się z tym, ale mam wrażenie, że trochę upraszczasz. W jednorundowych czytaniach nie masz "reszty układanki" i tam wzorzec osobisty jest jeszcze wyraźniejszy, bo nie ma co tłumaczyć kontekstem sąsiednich run. Też prowadzisz jednorundowe czytania, czy zawsze układasz kilka?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Betalia Zazwyczaj trzy, ale jak pytanie jest proste to jedno wystarczy. Choć przyznam że jedno to troche mało jak chodzi o wzorce bo skad wiesz ze runa jest centrum tematu a nie jego granicą albo wyjściem?


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy, że intensywność reakcji na runę jest ważniejsza niż to ile razy się pojawi? Bo jak wyciągam Thurisaz i mam wrażenie że "o nie, znowu", to jest coś innego niż jak wyciągam ją i czuję spokój albo rozumienie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anesja5 Dokładnie i to jest chyba jedna z ważniejszych rzeczy, którą można wyczuć z praktyką. Runa która cię niepokoi to niekoniecznie runa która niesie zły przekaz - czasem to ty jesteś nieprzygotowana na to co mówi. Ale runa, na którą zaczynasz reagować spokojnie mimo że wcześniej cię niepokoiła - to mi zawsze sugerowało że coś się w danej sprawie zamknęło.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Leonora Mam pytanie do Leonory, bo to co piszesz jest dla mnie bliskie. Czy ten spokój może być też formą wyparcia albo znużenia tematem, a nie prawdziwego zamknięcia? Pytam serio, bo sama miałam sytuacje, gdzie myślałam że sprawa odpuściła, a wróciła ze zdwojoną siłą po kilku tygodniach, i zastanawiam się czy powinnam była to rozróżnić.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Agatha.1 Tak, to jest realne ryzyko i szczerze nie mam pewnego sposobu na to żeby je wykluczyć. Jeden sygnał, który dla mnie działa: jak jest zamknięcie przez zrozumienie, to mam zwykle jakiś konkretny wgląd - jedno zdanie, które mogę powiedzieć o tej sprawie. Jak jest zamknięcie przez zmęczenie, to zostaje tylko cisza bez treści. Ale to jest subiektywne i nie twierdzę, że to reguła.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Leonora Dodałbym do tego co mówi Leonora: runy które "wróciły ze zdwojoną siłą" to często nie jest powrót tematu, tylko jego głębszy poziom. Widziałem to wiele razy u osób z którymi pracuję. Myślą że skończyły temat, a tak naprawdę zamknęły jego pierwszą warstwę. Kombinacja wraca, bo jest więcej do przepracowania.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Hellan To jest dla mnie dużo bardziej sensowne wytłumaczenie niż to, że po prostu się pomyliłam z odczytem zamknięcia. Jak rozróżniasz te warstwy w praktyce? Masz jakiś sposób na to żeby zobaczyć że to ten sam temat ale głębiej, a nie zupełnie nowe pytanie?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Agatha.1 Głównie przez to, że kombinacja jest podobna ale zwykle coś w niej się przesuwa - jedna runa zostaje, druga się zmienia. To dla mnie znak że rdzeń tematu jest ten sam, ale aspekt który domaga się uwagi jest inny. Jak obie wracają identycznie, pytam siebie co w pierwszym czytaniu zignorowałem.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Hellan To co opisuje Hellan o przesuwaniu się kombinacji to jest coś, co rzadko widzę opisane wprost, a jest chyba jednym z bardziej precyzyjnych sygnałów w pracy z powtórzeniami. Runa zakotwiczona plus runa zmienna - jedna określa temat, druga wskazuje na to co jest aktualnie dostępne do pracy. Zdarzyło wam się to śledzić świadomie przez dłuższy czas?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Hellan To co opisałem o runie zakotwiczonej i zmiennej - chciałbym zapytać Hellana, bo mam wrażenie że obaj intuicyjnie dochodzimy do podobnego miejsca, ale inną drogą. Ty to widzisz przez przesunięcie w kombinacji, ja przez to co runa robi z energią całego układu. Czy masz jakiś konkretny przykład kombinacji, gdzie jedna runa była stała przez długi czas i wyraźnie czułeś że to ona trzyma temat?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Cohen Tak, Nauthiz. Wracała w różnych zestawieniach przez kilka miesięcy u jednej osoby, z którą robiłem czytania regularnie. Raz z Raido, raz z Berkano, raz z Hagalaz. Ale Nauthiz była zawsze. I za każdym razem punkt ciężkości rozmowy wracał do tego samego - do czegoś, czego ta osoba potrzebowała a nie chciała przyznać. To jest właśnie ta runa zakotwiczona, o której mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle rozpoznać, że jakaś runa jest zakotwiczona, a nie po prostu losowo wraca? Bo mam wrażenie, że jak człowiek zaczyna szukać wzorców, to je znajdzie nawet tam, gdzie ich nie ma. Nie chodzi mi o kwestionowanie całej metody, po prostu zastanawiam się jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Anesja5 To jest właśnie to pytanie, które każdy powinien sobie zadawać, szczególnie na początku. I szczerze - nie ma jednej odpowiedzi. Ale jest jeden test który stosuję: jeśli po wyciągnięciu tej runy czujesz że sprawa jest nadal nierozwiązana, i jeśli masz to samo poczucie przy kolejnym wyciągnięciu, to jest coś więcej niż przypadek. Przypadek się nie czuje tak samo dwa razy pod rząd.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Arbogi Ale to co mówi Arbogi to jest subjektywne kryterium i tyle. Jak ktoś ma tendencje do zamartwiania sie to będzie mieć poczucie że sprawa jest nierozwiązana zawsze, niezależnie od run. To nie jest żadne kryterium, to jest potwierdzanie własnych lęków runami.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Dzikitaurus Nie powiedziałem że to jedyne kryterium. Powiedziałem że to jeden z sygnałów. Poza tym - co proponujesz w zamian? Liczyć ile razy runa wyszła i powyżej jakiej liczby uznać ją za wzorzec? Określ mi ten próg.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Arbogi Nie chodzi o próg, chodzi o kontekst pytania. Jak za każdym razem pytasz o to samo to dostaniesz tą samą runę bo zadajesz ten sam temat. To nie jest wzorzec run, to jest wzorzec pytań. To podstawa.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Dzikitaurus ma tu trochę racji, ale nie do końca. Wzorzec pytań i wzorzec run to nie są rozdzielne rzeczy - jedno może napędzać drugie i to jest samo w sobie informacja. Jeśli ciągle wracasz do tego samego pytania, to runa, która za każdym razem odpowiada, może właśnie pokazywać że coś nie zostało naprawdę rozwiązane na poziomie działania, nie tylko rozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zastanawia - czy jeśli zmieniam pytanie, ale dostaję tę samą runę, to jest to bardziej wymowne niż gdy pytam o to samo i dostaję tę samą? Bo u mnie Isa pojawiła się i przy pytaniu o pracę, i przy pytaniu o relację, i przy pytaniu o przeprowadzkę. Zupełnie inne tematy, a środek układu za każdym razem ten sam.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Kappi, to jest właśnie ten przypadek, który mnie osobiście najbardziej przekonuje do tego że runy pokazują coś głębszego niż temat pytania. Jakbyś dostał Isę trzy razy przy tym samym pytaniu - można by to zrzucić na powtarzalność intencji. Ale przy trzech różnych tematach? To już wygląda jak komunikat o tobie, nie o sytuacji. Mam pytanie - czy przy każdym z tych czytań byłeś w podobnym miejscu wewnętrznie?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Caroletta, jak o tym myślę teraz, to tak - we wszystkich trzech przypadkach miałem to samo uczucie zawieszenia. Jakby każda decyzja była odwlekana. Może Isa nie komentowała tematów, tylko mój sposób bycia wobec nich.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kappi To jest bardzo celne spostrzeżenie i to jest chyba clou całej dyskusji o wzorcach - runa może odpowiadać na temat pytania albo na stan pytającego. I nie zawsze da się to rozdzielić. Ale Kappi właśnie podał przykład, gdzie rozdzielenie jest możliwe przez to, że tematy były różne. Hellan, ty pracujesz z ludźmi regularnie - czy widzisz to częściej, że wzorzec dotyczy osoby a nie pytania?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Whisper Zdecydowanie częściej dotyczy osoby. Tematy są jak wejścia do tego samego pomieszczenia - możesz wchodzić drzwiami, oknem albo kominem, ale i tak lądujesz w tym samym miejscu. Runa zakotwiczona to często portret tego miejsca, nie konkretnego wejścia.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Hellan Podoba mi się ten obraz Hellana z pomieszczeniem, bo on właśnie pokazuje dlaczego zmiana pytania nic nie daje, jeśli nie zmieni się coś w sobie. Miałam taki okres że cokolwiek ciągnęłam, kończyłam na Laguz w różnych wariantach. I dopiero jak zrozumiałam że to pytanie o to jak przetwarzam emocje, a nie o żaden konkretny temat - przestała dominować.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Shangie A jak to rozumienie w sobie wyglądało? Mam na myśli - czy to był jakiś konkretny moment, coś co przeczytałaś albo poczułaś, czy raczej stopniowe przesuwanie się? Pytam bo sama jestem w miejscu gdzie mam poczucie że widzę co runa mówi, ale nie przekłada się to na żadną zmianę.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Agatha.1 Dla mnie to był jeden konkretny moment, ale poprzedzony długim powolnym ruchem pod spodem. Jak pęknięcie lodu które następuje po tygodniach odwilży. Sama zmiana myślenia bez zmiany działania nic nie dała - ale nie mogłam zmienić działania bez wcześniejszego zrozumienia. Jedno musi iść przed drugim.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Shangie To co mówi Shangie jest bliskie temu, co obserwuję u siebie przy powtarzających się kombinacjach - najpierw intelektualne "wiem co to mówi", a potem długi czas zanim to zrozumienie schodzi głębiej. I właśnie w tym czasie runa zwykle wraca najczęściej, jakby naciskała. Agatha, czy twoja sytuacja to runa wraca mimo że rozumiesz, czy wraca bo gdzieś czujesz że jednak nie rozumiesz do końca?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Leonora Szczerze? Chyba to drugie, choć na powierzchni mam wrażenie że rozumiem. To co mówisz o schodzeniu głębiej - to bardzo trafne. Myślę że mam rozumienie na poziomie głowy, ale nie wiem co zrobić żeby przeszło niżej.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam podobny problem i nigdy go tak nie nazwałam - rozumienie na poziomie głowy. Czy jest jakiś sposób żeby przyspieszyć to schodzenie głębiej, czy to po prostu trzeba przeczekać? Pytam bo mam jedną runę która wraca od dłuższego czasu i zaczynam się frustrować.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Galia Która to runa, jeśli możesz powiedzieć? Bo bez tego trudno cokolwiek sensownego powiedzieć - "przyśpieszanie" wygląda inaczej przy Nauthiz a inaczej przy Pertho. Kontekst jest tu kluczowy.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Betalia Nauthiz. Od jakiegoś czasu, przy różnych pytaniach. Czasem sama, czasem z Isa, raz z Hagalaz. I rozumiem że to coś o ograniczeniach, o potrzebie, o trudzie - ale co z tym zrobić dalej, to już nie wiem.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Galia No to właśnie mówi coś ważnego o kontekście. Nauthiz z Isa to zupełnie inny komunikat niż Nauthiz z Hagalaz. W tej pierwszej kombinacji masz zamrożoną potrzebę - coś jest wstrzymane i ty też jesteś wstrzymana. W drugiej masz potrzebę wyłaniającą się z chaosu albo przed chaosem. Które z tych układów czujesz jako bliższe temu co teraz przeżywasz?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Betalia Chyba ta pierwsza. Mam poczucie że dużo rzeczy jest zawieszonych i że ja sama jestem zawieszona. Ale właśnie nie wiem czy to runa mi o tym mówi, czy ja sama projektuję na runę to co czuję.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Galia Mam wrażenie że wchodzimy w spór o epistemologię, a zaczęło się od run które wracają. Czy możemy przez chwilę wrócić do konkretów? Galia, powiedziałaś że masz Nauthiz od dłuższego czasu - czy próbowałaś cokolwiek z tym zrobić poza obserwowaniem?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Caroletta, właściwie nie. Czytałam o znaczeniu, robiłam notatki, ale nie miałam pomysłu co dalej. Czy to jest ten poziom głowy o którym mówiła Leonora? Bo chyba tak.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Galia Tak, brzmi znajomo. Ja w takim momencie zaczęłam pisać dziennik nie o tym co runa znaczy, tylko o tym kiedy w ciągu dnia czuję Nauthiz - ten ścisk, tę potrzebę, to napięcie. I wtedy zaczęłam widzieć wzorzec nie w czytaniach, ale w sytuacjach. To był inny rodzaj wglądu.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Leonora To bardzo konkretne. Czy to dziennik run, czy bardziej coś w rodzaju dziennika emocji? Pytam bo próbowałam różnych form zapisywania i jakoś nigdy nie trzymałam tego długo.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Agatha.1 Dla mnie to się nie dawało rozdzielić. Pisałam: wyciągnęłam Nauthiz rano, a potem notowałam przez kilka dni kiedy to uczucie wracało. Bez oceniania czy to związane czy nie. Po jakimś czasie wzorzec sam wychodził.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Leonora To co mówi Leonora jest moim zdaniem jedną z najbardziej praktycznych metod pracy z zakotwiczoną runą. Nie analiza znaczenia, tylko śledzenie w codzienności. Runa zaczyna żyć inaczej kiedy przestaje być abstrakcją a staje się czymś co rozpoznajesz w środku tygodnia przy zupełnie przyziemnych sprawach.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Shangie Mam pytanie do Shangie albo Leonory - czy wy to robicie od początku każdego czytania, czy tylko kiedy coś zaczyna wracać? Bo jeśli mam śledzić każdą runę w codzienności, to mi się wydaje że to bardzo dużo.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kappi Tylko kiedy coś wraca. Jeśli runa pojawia się raz i nie czuję żadnego oporu - odpuszczam i traktuję jako odpowiedź na konkretną sytuację. Dziennik zaczyna się wtedy, kiedy runa zaczyna mnie śledzić. Wtedy wiem że jest coś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o projekcję wraca w tej rozmowie co chwila i myślę że warto je potraktować inaczej niż jako problem. Może projekcja nie jest błędem w czytaniu, tylko jednym z mechanizmów przez który czytanie w ogóle działa? Jeśli coś w tobie odpowiada na runę - to i tak jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jeśli zawsze możemy powiedzieć że projekcja jest informacją, to w zasadzie każde czytanie jest z definicji trafne i nie da sie go obalić. To nie jest rozmowa o runach, to jest rozmowa o samoobronie metody przed krytyką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Dzikitaurus A co by oznaczało dla ciebie "obalenie" czytania? Mam szczere pytanie, nie retoryczne. Bo albo masz jakiś konkretny test w głowie, albo po prostu kwestionujesz całą metodę - i jedno i drugie jest uczciwe, ale to są dwie różne rozmowy.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Arbogi Konkretny test to na przykład: czy czytanie przy ślepym pytaniu jest tak samo trafne jak przy pytaniu z kontekstem. Bo jeśli nie, to znaczy że interpetacja jest zależna od wiedzy o pytającym, a nie od run. To jest falsyfikowalny warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Ciekawy test, ale zakłada że runy działają niezależnie od relacji między pytającym a czytającym. A jeśli ta relacja jest częścią systemu? Ślepe pytanie to nie jest czystsze środowisko - to inne środowisko. Niekoniecznie bardziej neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiecie że runa was śledzi, a nie wy śledzycie runę? Bo jak zacznę prowadzić dziennik i szukać jej w codzienności, to chyba zacznę ją widzieć wszędzie, nawet jak jej nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Anesja5 To jest uczciwe zastrzeżenie. Ale jest jeden test który stosuję - czy runa pojawia się też w czytaniach u których intencją nie było szukanie jej. Jeśli wyciągam ją przy pytaniu o kogoś innego, w kontekście który z pozoru nie ma związku z moim tematem, to dla mnie to silniejszy sygnał niż kiedy sama jej szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kombinacji z początku wątku - myślę że często skupiamy się na tym co runa "mówi", a za mało na tym jak kombinacja zmienia poszczególne runy. Nauthiz sama to jedno. Nauthiz poprzedzona Algizem to coś zupełnie innego niż Nauthiz po Thurisaz. Kolejność ma znaczenie które często jest ignorowane w dyskusjach o wzorcach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Cohen Właśnie. I to jest jeden z powodów dla których same runy jako lista powtórzeń to za mało danych. Ktoś może mówić "mam wzorzec Nauthiz i Isa" ale nie mówi w jakiej kolejności - a to zmienia wszystko. Nauthiz-Isa to nie to samo co Isa-Nauthiz.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Betalia To co mówi Betalia o kolejności mocno mi coś rozjaśniło. Bo ja zawsze zapisywałam same runy, bez zaznaczania która była pierwsza. Czy to znaczy że moje notatki z ostatnich miesięcy są w zasadzie bezużyteczne do analizy wzorców?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Galia Nie powiedziałabym bezużyteczne, ale niekompletne. Jeśli masz chociaż datę i pytanie - możesz próbować rekonstruować kontekst. Sam fakt że Nauthiz i Isa pojawiają się razem jest informacją, nawet bez kolejności. Tylko interpretacja będzie uboższa.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Betalia A czy uważasz że kolejność w rzucie ma takie samo znaczenie niezależnie od metody? Bo przy splotach run czytanych liniowo to jest oczywiste, ale przy wyciąganiu pojedynczych run i układaniu ich obok siebie - kto decyduje co jest "pierwsze"? Moment wyciągnięcia czy miejsce w układzie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Cohen Dla mnie to moment wyciągnięcia, zawsze. Układ przestrzenny to interpretacja, kolejność czasowa to fakt. Ale słyszałam różne szkoły i chyba nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Trochę z boku, ale wracając do kombinacji - czy ktoś miał sytuację gdzie para run powtarzała się przez długi czas, a potem nagle przestała? I czy potem okazało się że coś rzeczywiście się zamknęło w życiu, czy po prostu przestałeś ją wyciągać bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kappi Tak, i to jest według mnie jeden z ważniejszych momentów w pracy z wzorcami. U mnie Hagalaz z Berkano wracała przez chyba dwa miesiące. Potem zniknęła. I faktycznie w tym czasie przeszłam przez coś co czułam jak wymuszone zakończenie i nowy początek - ale nie wiem czy bym to tak nazwała, gdyby nie ta para. Więc pytanie jest dobre i nie ma na nie prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli runa znika bo "temat się zamknął" - to brzmi ładnie, ale skąd wiemy że to nie jest po prostu losowość? Jeśli wyciągasz dużo run, każda para w końcu przestanie się pojawiać. To jest statystyka, nie komunikat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Dzikitaurus A ile czytań robisz tygodniowo? Bo żeby mówić o statystyce, to liczba próbek ma znaczenie. Jeśli ktoś robi jedno czytanie co kilka dni i ta sama para wraca przez dwa miesiące - to jednak jest coś do policzenia, nie tylko do odczucia.


Odpowiedz
Udostępnij: